Ta strona używa ciasteczek (plików cookies), dzięki którym może działać lepiej. Dowiedz się więcejRozumiem i akceptuję

Kurs lutowania – #2 – niezbędne narzędzia

Podstawy 19.02.2016 Damian (Treker)

kurslut_2Każdy elektronik musi mieć swój warsztat. Dla jednego będzie to osobne pomieszczenie, a dla drugiego biurko, na które tymczasowo wykłada niezbędny sprzęt.

Na początek wcale nie potrzeba wielu narzędzi. Wystarczy skupić się na kilku najważniejszych, które zostały opisane w tym poradniku!

Nawigacja serii artykułów:
« poprzednia częśćnastępna część »

Kup zestaw elementów i zacznij naukę w praktyce! Przejdź do strony dystrybutora »

Dla kogo są te narzędzia?

Dla początkującego elektronika i majsterkowicza. Uściślając, na myśli mam osobę, która chciałaby zacząć lutować. Jest to również niezbędny etap podczas nauki elektroniki – naturalny krok po zainteresowaniu się naszym kursem elektroniki lub Arduino.

Niezbędnik warsztatowy w poręcznym kuferku

Poniżej opisane narzędzia można kupić w zestawie przygotowany dla czytelników Forbota, który pojawił się w ofercie naszego dystrybutora. Wybór gotowego kompletu, to gwarancja otrzymania dokładnie takich samych narzędzi, jakie opisano poniżej.

Przejdźmy teraz do dokładnego omówienia poszczególnych elementów zestawu, aby nikt nie miał wątpliwości, czym kierowałem się podczas wyboru. Na początku najważniejsze, czyli…

1: Stacja lutownicza

Jednym z głównych zajęć każdego elektronika jest lutowanie. Dlatego bardzo ważny jest wybór właśnie lutownicy. Narzędzie to będziemy trzymać w dłoni bardzo często. Ważne, aby pozwalało na poprawne lutowanie oraz było dla nas wygodne. Na które parametry trzeba zwrócić uwagę?

Moc lutownicy

Parametr ten, podawany oczywiście jest w WATach, pozwala nam, mówiąc w skrócie, określić jak szybko rozgrzeje się narzędzie. Zbyt mała moc sprawi, że po podłączeniu do prądu konieczne będzie odczekanie np. 20 minut! Z doświadczenie powiem, że jest to bardzo irytujące.

Zdecydowanie unikaj lutownic o mocy niższej od 60 W.

Co więcej, każde rozgrzanie części, którą chcemy lutować powoduje obniżenie temperatury grota. Przy małych rezystorach nie jest to problemem, jednak lutowanie np. złącz może być już kłopotliwe. Narzędzie może mieć zbyt małą moc, aby szybko rozgrzać część i płytkę PCB.


Dobry grot

Grot, czyli końcówka lutownicy, to element narażony na wysokie temperatury. Kupując najtańsze narzędzie z dużym prawdopodobieństwem, trafimy na grot o bardzo małej wytrzymałości, który szybko się zniszczy (straci swój kształt lub właściwości).

Zapamiętaj już teraz! Grotów lutownicy nigdy, nie czyścimy papierem ściernym, pilnikiem, nożem itd. Ostre narzędzia, to droga do uszkodzenia powierzchni grota.

Poniżej widoczne są dwa przykłady. Po lewej grot z taniej lutownicy, który dość szybko stracił swoje właściwości (widać to po jego kolorze). Po prawej grot ze stacji lutowniczej wybranej do naszego zestawu, po kilku dniach pracy – srebrny i błyszczący.


Wygodny i bezpieczny uchwyt

Tak jak wspomniałem wcześniej, lutownicę trzyma się w dłoni czasami przez długie godziny. Dlatego warto zainwestować w taką, której rączka wykonana jest z dobrych materiałów i nie ulega szybkiemu nagrzaniu (co będzie bardzo nieprzyjemne).

W skrajnie tanich lutownicach ryzykujemy również porażeniem prądem…


Typ lutownicy – oporowa/transformatorowa/hot-air

Tutaj mógłbym rozpisać się na kilka stron. Ujmując to jednak w ekstremalnym skrócie – skup się na najpopularniejszych lutownicach oporowych. Inny często spotykany typem lutownic, są lutownice transformatorowe – ciężkie i mało precyzyjne.

Jeśli stoisz przed wyborem lutownicy kup oporową,
czyli taką, jak w proponowana w zestawie.

Lutownica transformatorowa.

Ciężka lutownica transformatorowa.

Przeszukując dostępnych narzędzi łatwo trafić również na oferty lutownic na ciepłe powietrze, czyli hot-air. Zapewne większość osób, która czyta ten artykuł nigdy nie będzie potrzebowała skorzystać z takiej lutownicy.

W skrócie, jej działanie można porównać do suszarki, bardzo gorącej suszarki.
Pozwala to na szybkie rozgrzanie obszaru płytki bez kontaktu fizycznego.

Lutownice te używane są głównie podczas montażu bardzo małych elementów SMD, a szczególnie podczas ich wylutowywania. W chwili obecnej nie zrobisz z niej użytku, w każdej chwili można ją jednak dokupić w formie osobnego modułu (widocznego na poniższym zdjęciu).

Lutownica na ciepłe powietrze, typu hot-air.

Lutownica na ciepłe powietrze, typu hot-air.


Mój wybór: Stacja lutownicza WEP 936A+

Do Forbotowego niezbędnika warsztatowego zdecydowałem się wybrać lutownicę WEP 936A+ w najnowszej wersji (widać, to po metalowym przodzie). Stacja jest stosunkowo mała, a sama lutownica wygodna. Srebrne pokrętło pozwala na płynną regulację temperatury od 200°C do 480°C, urządzenie pobiera maksymalnie 75 W, czyli idealnie sprawdzi się w naszym warsztacie.

Kurs lutowania - zestaw narzędzi.

Stacja lutownicza – WEP 936A+.

Więcej informacji na temat pracy z lutownicą pojawi się w kolejnym odcinku kursu lutowania, gdy zaczniemy korzystać z niej w praktyce.

Zestaw wyposażenia warsztatowego

Używany w kursie lutowania.

Komplet najważniejszych narzędzi warsztatowych do kursu lutowania m.in: stacja lutownicza, cyna, odsysacz, trzecia ręka, obcinaczki boczne, okulary ochronne, plecionka i wkrętaki.


Kup w Botlandzie »

2: Tinol – spoiwo lutownicze, cyna

Bez tego nie ruszymy dalej. Cyna z topnikiem, to podstawa. Ważne, aby zaopatrzyć się w rolkę (100g wystarczy na dość długo) o odpowiedniej średnicy. Przy bardziej zaawansowanych pracach korzysta się z cienkiej cyny. Na początku warto używać grubszej, proponuję o średnicy 0,7 mm.

cyna

Cyna, spoiwo lutownicze.

Spoiwo lutownicze, które używamy jest stopem cyny (60%) oraz ołowiu (40%). Od 1 lipca 2006 roku Unia Europejska stara się ograniczyć wykorzystanie substancji niebezpiecznych w sprzęcie elektronicznym, w tym ołowiu. Korzystanie ze spoiwa bezołowiowego jest znacznie trudniejsze!

Jeśli zajmujesz się lutowaniem hobbystycznie zwracaj uwagę,
aby spoiwo było typu Sn60Pb40, czyli z dodatkiem ołowiu.

Wyjaśnienia może również wymagać dopisek „z topnikiem”, gdzie on jest? W środku! Spoiwo lutownicze nie jest prostym „drutem”, tak naprawdę w jego środku jest kilka kanałów wypełnionych topnikiem. Dodatek ten sprawia, że lutowania jest znacznie łatwiejsze!

3: Odsysacz do cyny

Jeśli myślisz, że podczas lutowania nigdy się nie pomylisz, to jesteś w bardzo dużym błędzie. Niejeden raz zdarzy się, że przez pomyłkę przylutujesz np. zły element lub użyjesz z byt dużej ilości cyny. Tutaj bardzo przydatny okaże się odsysacz do cyny.

To proste narzędzie składa się z metalowej tuby z tłokiem i sprężyny. Po wciśnięciu tłoka do środka będziemy mogli, wciskając przycisk, wytworzyć podciśnienie, które wciągnie rozgrzaną cynę do środka. Jego działanie można porównać do małej pompki.

Odsysacz do cyny.

Odsysacz do cyny.

Narzędzie to uratuje Cie w niejednej sytuacji, naprawdę warto mieć je w swoim warsztacie. Jak poprawnie wykorzystać odsysacz pokaże w dalszych częściach kursu.

4: Plecionka

Kawałek przewodu bez izolacji nawinięty na małą rolkę – zagadkowe wyposażenie warsztatu. Tak samo jak wcześniej opisany odsysacz, plecionka przyda się w sytuacjach kryzysowych. Pozwoli nam w bardzo łatwy sposób zebrać nadmiar cyny.

Plecionka - alternatywa dla odsysacza.

Plecionka – alternatywa dla odsysacza.

Czy ma ona przewagę nad odsysaczem? Wszystko zależy od zastosowania. Później sprawdzimy, w których sytuacjach wygodniejsza okaże się plecionka.

5: Topnik w płynie

Tak jak powiedziane było wcześniej, będziemy używać spoiwa lutowniczego z topnikiem, który ułatwia nam lutowania. Czasami okaże się, że potrzeba jest odrobina więcej tego magicznego płynu. Będzie to szczególnie widoczne, gdy zabierzemy się za poprawianie lutów.

topnik

Topnik w płynie.

Czym tak naprawdę jest topnik? Jest to substancja, która chemicznie oczyszcza łączone metale, co sprawia, że lutowania jest znacznie łatwiejsze. Główne zadanie dla topnika to usunięcie tlenków i zanieczyszczeń oraz ułatwienie topnienia cynie.

6: Obcinaczki boczne

Typowo mechaniczne, warsztatowe narzędzie. Będziemy wykorzystywać je często, głównie do odcięcia nóżek przylutowanych elementów. Warto zwrócić uwagę, aby obcinaczki boczne były wyposażone w mechanizm samoczynnie otwierający narzędzie. Jest to bardzo wygodny drobiazg.

obcinaczki_boczne

Obcinaczki boczne.

7: Okulary ochronne

Ważny, ale często bagatelizowany element wyposażenia warsztatowego. Gdy nie korzystamy z elektronarzędzi, takich jak szlifierki i wiertarki, szybko zapominamy o okularach warsztatowych. Czy warto chronić oczy podczas lutowania? Zdecydowanie tak!

okulary

Okulary ochronne.

Są dwie sytuacje, w których ochrona oczu staje się bardzo ważna. Pierwszą z nich jest odcinanie końcówek przylutowanych elementów. Podczas tej prostej operacji nieraz mały drucik wystrzeli w nieznane miejsce Twojego warsztatu. Lepiej, aby nie trafił w oko!

Może się również zdarzyć, że roztopisz cynę łączącą dwa naprężone kawałki elementów, wtedy podczas rozlutowywania elementy mogą sprężyście odskoczyć, co spowoduje, że gorąca cyna wystrzeli w Twoją stronę. Sytuacja skrajna, jednak możliwa – szczególnie podczas pierwszych, często nieporadnych ruchów lutownicą.

8: Uchwyt uniwersalny typu trzecia ręka

Trzecia ręka – nazwa mówi wszystko. Skoro w jednej dłoni trzymamy lutownicę, a w drugiej cynę, to brak nam kończyn do przytrzymania lutowanej płytki. Tutaj bardzo przyda się ten uchwyt, który wyposażony jest w dwa mocowania (krokodylki) oraz lupę. Dzięki temu będziemy mogli bardzo łatwo unieruchomić elementy na czas lutowania.

9: Wkrętaki/śrubokręty

Mam wrażenie, że nie muszę opisywać tych narzędzi. Jednak dla formalności dodam kilka słów. W kursie lutowania śrubokręty przydadzą się do dwóch rzeczy. Pierwszą z nich będzie przykręcanie śrubek w złączach typu ARK, które będą służyły do zasilania naszych układów.

Metalowe śrubokręty przydadzą się również, gdy będziemy chcieli coś delikatnie przytrzymać lub zagiąć. Naprawdę warto zaopatrzyć się w taki poręczny zestaw.

Czego w zestawie Forbota (nie)zabrakło

Zdaje sobie sprawę, że każdy doświadczony elektronik mógłbym skompletować inny zestaw. Aby uprzedzić pewne pytania wyjaśniam od razu moje decyzje:

  • Brak innego grota – do tematu wrócimy w późniejszym kursie lutowania SMD. Nie każdy będzie potrzebował np. minifali. Zawsze można dokupić go osobno.
  • Dlaczego topnik w płynie – moim zdaniem warto od niego zacząć, jest też wygodniejszy przy elementach przewlekanych. Topniki w żelu zostawiam na inną okazję.
  • Brak pincety – w mojej opini przy elementach przewlekanych, a takimi tutaj się zajmujemy, nie jest ona potrzebna.

Zestaw został dokładnie opisany, mam nadzieję, że teraz nikt nie będzie miał już wątpliwości, co powinien zawierać warsztat, w którym chcemy zacząć lutować.

Zestaw wyposażenia warsztatowego

Używany w kursie lutowania.

Komplet najważniejszych narzędzi warsztatowych do kursu lutowania m.in: stacja lutownicza, cyna, odsysacz, trzecia ręka, obcinaczki boczne, okulary ochronne, plecionka i wkrętaki.


Kup w Botlandzie »

Podsumowanie

W razie pytanie zachęcam do komentowania. Od następnej części kursu lutowania zaczniemy wykorzystywać opisane tutaj elementy w praktyce. Tak, aby każdy czytelnik robił to poprawnie! Przypomina, że kolejne artykuły bazują na zestawie elementów do kursu lutowania.

Zestaw elementów do kursu lutowania.

Zestaw elementów do kursu lutowania.

Kup zestaw elementów i zacznij naukę w praktyce! Przejdź do strony dystrybutora »

Nie chcesz przeoczyć kolejnych artykułów? Skorzystaj z poniższego formularza i zapisz się na powiadomienia o nowych publikacjach!

Autor kursu: Damian (Treker) Szymańsk

Powiadomienia o nowych, darmowych artykułach!

Komentarze

Caier

22:33, 20.02.2016

#1

Czy kalafonia będzie dobra jako topnik?

Chumanista

22:34, 20.02.2016

#2

Caier, tak.

Treker
Autor wpisu
Administrator

23:15, 20.02.2016

#3

Caier, zależy kiedy. Czasami wskazane jest użycie jednak topnika w płynie, będzie to też wygodniejsze :)

eksio

10:39, 21.02.2016

#4

Okulary się przydają też przy "topieniu" cyny. Czasami małe części odpryskają na bok, chodzi o osoby używające lutownicy transformatorowej.

abator

12:17, 21.02.2016

#5

Co do mocy lutownicy nie do końca się zgodzę ponieważ pojawiła się ostatnio na rynku lutownica 5V 8W z niezwykle cieniutkim grotem, lżejsza od długopisu. Nagrzewa i chłodzi się niezwykle szybko (szybciej od mojej stacji lutowniczej zhaoxin 898D) a lutowanie nią sprawia przyjemność.

Dlatego ja uważam, że trzeba kierować się konkretnymi sprawdzonymi sprzętami a nie tylko ich parametrami podanymi przez producenta.

eksio

12:34, 21.02.2016

#6

abator, wole omijać lutownice usb, bo:

1. Możesz spalić usb (niektóre)

2. Za małe też nie są wygodne.

Znalazłem coś takiego:

"Standardowy port USB 2.0 ma wydajność prądową na poziomie 0,5 A. Port USB 3.0 zapewnia 0,9 A".

A lutownica pobiera 1,6A.

8W/5V

Chumanista

13:01, 21.02.2016

#7

eksio, już w jednym temacie jest zagorzała dyskusja o USB i amperach :D

A jak będziesz to zasilał z czegoś "głupiego" powinno być OK.

eksio

13:29, 21.02.2016

#8

Chumanista, zgodzę się, że jak nie zasilasz tego z czegoś cennego (nowy komputer) źródła zasilania to ok.

labkeeper

14:09, 23.02.2016

#9

Jak jest różnica pomiędzy stacją lutowniczą WEP 936A+ a WEP 937D+ NewDesign 75W?

Treker
Autor wpisu
Administrator

14:25, 23.02.2016

#10

labkeeper, stacje, które podałeś są różne, co widać poz zdjęciach i opisach. Żadna z nich nie występuje również w tym kursie, więc nie potrafię odpowiedzieć dokładniej na Twoje pytanie.

marcin009988

21:32, 06.03.2016

#11

Ja zdecydowałem się na Zhaoxin 936DH, ale ciężko było się zdecydować.

Faworytem był Xytronic LF1600 za 258zł.

Z opinii na forach jest to najtańszy sprzęt nadający się do prawdziwej pracy, czyli w zasadzie pół-profesjonalny i pewny na lata, ale niestety trzeba było opłacić warunki wiec zacząłem szukać czegoś tańszego.

I znowu na forach dowiedziałem się, że z tych najtańszych które do amatorskiego użytku się nadają, a jednocześnie są w miarę trwałe to są:

Yihua, WEP, Quick, Zhaoxin, Aoue

Teoretycznie są bardzo podobne ale najlepsze opinie ma Zhaoxin, potem jest WEP i reszta.

Miałem dylemat, czy wziąść 936AH (110zł) czy DH (145zł), ale ostatecznie wziąłem DH.

Jedyne co żałuję to tego, że mi stówy do Xytronica brakło.

Treker
Autor wpisu
Administrator

15:15, 11.03.2016

#12

Zgodnie z moją zapowiedzią dziś powinna pojawić się kolejna część kursu lutowania - niestety tak się jednak nie stanie... Pracy odmówiła jedna z kart SD, na której była część rzeczy do tego artykułu. Starałem się odtworzyć materiały, ale patrząc realnie nie zdążę zrobić tego do końca dnia. Chcę, aby artykuły mają mieć super zdjęcia i filmy, więc nie mogę pozwolić sobie na prowizorki.

Przepraszam za zaistniałą sytuację i obiecuję nadgonić braki jak najszybciej! Od razu obiecuję też, że kolejna, czwarta część pojawi się bardzo szybko! Jak to mawiają: są ludzie, którzy robią kopie zapasowe i tacy, którzy będą je robić. W sumie jestem w pierwszej grupie, ale nie wpadłem na pomysł kopiowania kart pamięci...

Zobacz powyższe komentarze na forum

FORBOT Damian Szymański © 2006 - 2017 Zakaz kopiowania treści oraz grafik bez zgody autora. vPRsLH.