Skocz do zawartości

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 23.02.2012 we wszystkich miejscach

  1. 1 punkt
    Infinitum to trzeci robot w mojej karierze i najlepszy jaki udało mi się zbudować do tej pory. Robot powstawał stosunkowo długo (ponieważ w tym roku matura), jednak najwięcej do zrobienia było przed RoboticArena 2011, gdy na PCB wkradł się błąd, który oczywiście został usunięty. Robot powstawał przy współpracy z firmą Woszym , która zajmuje się montażem obwodów drukowanych. Również pomogli w krytycznej sytuacji. Elektronika: Standardowo użyłem mikrokontrolera firmy atmel- Atmega16, mostki to dwa TB6612, stabilizator L7805 wersji SMD, za oczy robią cyfrowe Sharpy GP2Y0D340K, komparator LM339D oraz KTIR0711S plus pozostałe drobne elementy. Robota wyposażyłem w LCD 8x2- jednym się ten pomysł podobał, innym nie, ale ja jestem zadowolony bo spełnił swoją funkcję- można sprawdzić aktualny stan aku, ustawić PWM jak i zobaczyć, za ile zacznie się walka Program: Program powstał w środowisku eclipse, napisany został w C, którego się dopiero zacząłem uczyć, więc jest to pierwszy mój program w tym języku. Nie wiedziałem, że jest taki fajny. W robocie jest przewijane menu, które obsługuje się trzema przyciskami - jeden enter, a dwa pozostałem służą do przewijania. Żeby wyjść do głównego menu trzeba przytrzymać te dwa przyciski do przewijania przez 3s. Mechanika: Obudowa Infinitum została wcięta z aluminium i profesjonalnie polakierowana przez lakiernika. Po walkach odprysków praktycznie nie ma więc się postarał . Silniki to HP 50:1 z pololu. Robot na zawodach ważył około 375g. Podsumowanie: Jak wspominałem jestem z niego bardzo zadowolony-udało się wyjść z grupy na RA11! Dla ciekawych nazwa wzięła się stąd, że były roboty Inferno i Mefisto to stwierdziłem, że musi być coś anty(w Google translator można sprawdzić ). Konstrukcja ma tylko 3 minusy: przyczepność, ilość śrubek i umiejscowienie włącznika – przy następnych konstrukcjach zwrócę na to większą uwagę . Filmiki: Znajdują się tu niektóre z wygranych walk https://www.youtube.com/watch?v=uGfYsFS2aMw
  2. 1 punkt
    Natanoj, dobrze zrobiłeś. Nie wiem co przyświecało Trekerowi w tabelce, którą zacytowałeś z jego artykułu. Może dotyczy ona innej konstrukcji mostka ale na pewno nie scalonego 293. Tam są dwa proste wzmacniacze. Stopień wejściowy jest co prawda z zasilany z Vcc1 (lewa część Twojego rysunku) ale już cała część "prądowa" napędzana jest z Vcc2. Każdą połówkę można traktować osobno, jak układ przekładający stany logiczne między 0 a Vcc1 na silne wyjście o tej samej polaryzacji, ale przełączane między 0 a Vcc2. Najlepiej ideę takiego sterowania silnikiem oddaje rysunek B . Pochodzi on również ze słynnego artykułu naszego Admina. Każdy przekaźnik jest właśnie odpowiednikiem połówki mostka 293. Wszystkie kombinacje położeń przekaźników są dozwolone, prawda? Zarówno oba w dół jak i oba w górę powodują zwarcie silnika i swobodny przepływ prądu tylko w małym oczku związanym z silnikiem. Zasilanie nic o tym "nie wie". Jeżeli w tym czasie nie będzie PWMa, będzie to stan szybkiego hamowania (choć na upartego może być jeszcze szybsze). Zasilanie byłoby zwarte, gdyby tranzystory w obu czewonych kółkach na raz przewodziły - odnoszę się do twojego rysynku z zakreślonymi na czerwono stopniami wyjściowymi układu 293. Ponieważ taka sytuacja nie będzie miała miejsca z definicji nigdy - o to dbają układy wewnętrzne mostka, to i o zwieranie zasilania nie masz się co martwić. Bezpiecznie jest nawet w sytuacji, gdy zasilania części wejściowej i wyjściowej są różne (Vcc1 ≠ Vcc2). Niech Twój robot śmiga jak najdłużej
Tablica liderów jest ustawiona na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Utwórz nowe...