Skocz do zawartości

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 28.12.2019 we wszystkich miejscach

  1. 3 punkty
    Jest OK. Już o tym wspominałem: termopara generuje napięcie z różnicy temperatur i to tę różnicę masz podaną w tabeli. Jeżeli woltomierzem zdejmujesz 4.1mV to znaczy, że między zimnym a gorącym końcem jest ok. 100°C a nie że termopara ma w jakimś miejscu 100°C. Natomiast kompensacja wbudowana w MAXa zakłada, że zimny koniec termopary ma temperaturę otoczenia w jakim pracuje sam scalak. On to sobie mierzy wewnętrznie i dodaje do wyniku przeliczonego z napięcia wejściowego. Jeżeli w pokoju masz 20°C to te 4.1mV zobaczysz jako 120°C i to zaczyna się zgadzać z tym co masz. Te brakujące (do 140) 20°C zrzuciłbym na pomiar miliwoltów multimetrem, bo przecież mówimy o napięciu 0.8mV a tyle to możesz dostać podgrzewając w rękach zwarte sondy. Moim zdaniem to działa.
  2. 3 punkty
    Witam wszystkich. Jestem Albert. W moim wieku (60l) trochę późno na naukę ale z pewnych względów chcę poznać/przypomnieć sobie elektronikę. Później, jak się uda, układy z mikro-kontrolerem Arduino. To na razie tyle. Szczęśliwego Nowego Roku dla użytkowników tego forum i Administratora. W końcu dziś jest Sylwester
  3. 2 punkty
    Na licznych forach istnieje tradycja witania się nowych użytkowników z aktualnymi członkami społeczności. Ostatnio na Forbocie pojawia się coraz więcej nowych osób - głównie za sprawą naszych kursów elektroniki. W związku z tym zakładam oficjalny temat do takich powitań. Na pewno takie miejsce sprawi, że nasza społeczność będzie jeszcze lepsza Jesteś nowym użytkownikiem? Jeśli chcesz możesz się przywitać z innymi. Napisz czym się zajmujesz, skąd zainteresowanie elektroniką. Nad czym teraz pracujesz itd.
  4. 2 punkty
    Zapomniałeś dodać jakie to czujniki. O ile się nie mylę to wygląda jak LSM6D33 albo coś podobnego. Jeśli tak, to do jednej magistrali możesz podłączyć najwyżej dwa (wybierasz adres podłączając pin SA0 do GND lub VDD). Możesz kombinować z drugą magistralą I2C. Jak się podłącza 3 czujniki do jednej magistrali mając do dyspozycji tylko jeden bit adresu?
  5. 2 punkty
    Założyłem, że niedokładności pomiaru położenia będę w większości podobne, tj. często przesunięte w tę samą stronę, a nie że będą "skakać" wokół prawdziwych wartości. Statystycznie ma to sens, ale też jest potwierdzenie tego zachowania w praktyce: http://delibra.bg.polsl.pl/Content/38479/BCPS_42112_1991_Wyznaczanie-polozeni.pdf - na stronie 14 jest napisane: Na https://geoforum.pl/strona/46813,46833,46919/gnss-krotki-wyklad-alfabet-gps-sposoby-pomiaru-gps też jest wspomniane, że pomiary różnicowe (wyznaczanie względnej odległości punktów) dają znacząco większą dokładność, niż użyty odbiornik GPS. Czyli jednak coś jest na rzeczy.
  6. 2 punkty
    Pamiętaj o tym, że o ile komunikacja myszki odbywa się po bt (czy nawet kablu), o tyle same przesunięcia myszki odczytywane są poprzez detekcję światła odbitego od stołu, przy czym moc diody oświetlającej w myszce jest stosunkowo duża. Światło odbija się od podłoża, gdzieś tam świeci na boki... a odbiornik po prostu wykrywa jakiś modulowany sygnał którego co prawda nie rozumie (bo żadnej informacji tam nie ma), ale daje znać że coś odbiera. Przy czym filtry podczerwieni w odbiorniku przepuszczają częściowo czerwone światło diody. Proponuję jako ćwiczenie skonstruowanie nadajnika, i spróbowanie zastosowania w nim zamiast diody na podczerwień zwykłych diod led, a nawet czerwonej diody laserowej.
  7. 2 punkty
    Problem jest w tym, że transmisja danych do diodek nie odbywa się w zerowym czasie. Typowo na jeden bit potrzebujesz ok. 1.2us. To mało, fakt, ale do jednej diodki wysyłasz 24 bity, czyli potrzebujesz 28.8us. To wciąż wydaje mało, ale wysyłka wszystkiego do 1 metra (60 LEDów) zajmuje już 1.73ms. To oznacza, że nowy obraz tego metra możesz aktualizować ok. 580 razy/s. W Twoim przypadku oznacza to przejazd (przepłynięcie) jednej diodki przez 1 metr wykona się ok. 580/60=10 razy/s. No ale Ty próbujesz to samo z robić na 11 metrach a taka kupa diodek wymaga 11 razy dłuższej transmisji. Proste obliczenia wskazują, że przesunięcie pojedynczo świecącej diodki przez taką taśmę zajmie ok.1 sekundę bo każdy nowy obraz stanu 600 diodek potrzebuje aż ok. 19ms na przesłanie go do taśmy. Masz zatem tylko 20 "klatek"" na sekundę. A przecież nie liczymy tu jeszcze czasu przygotowania nowego obrazka przez procesor...
  8. 2 punkty
    1. Wiesz, z tym kompilatorem to nie mozna przesądzać. Wszystko zależy od zainteresowań i umiejętności samego twórcy. Dziś (niestety?) bardzo się specjalizujemy i to jest normalne, bo nie spsób wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Dlatego kiedyś (np. czasach np. "lampowych") będąc elektronikiem w zasadzie mogłeś policzyć i zbudować wszystko co było. Miałeś wybór między wzmacniaczem audio, odbiornikiem radiowym, jakimś przyrządzem pomiarowym czy nadajnikiem. Znano kilka sposobów modulacji i wszystkie były do zrozumienia i opanowania w godzinę. Dzisiaj jeśli elektronik zna się dobrze na jakiejś rodzinie przetwornic impulsowych to jest fachowcem w tym temacie, inny wie dużo o pewnej klasie wzmacniaczy operacyjnych a inny ma w małym palcu układy RF. I oczywiście każdy z nich zbuduje ultradźwiękowy wykrywacz nietoperzy, ale żaden z nich osobno nie stworzy kompletnego hydrofonu dla okrętu podwodnego. Nawet nie myślę czy projektant FPGA to jest jeszcze elektornik czy już programista a już ktoś kto bierze udzaiał w przedsięwzięciu pt. GCC programistą musi być z definicji. Natomiast wracając do zabaw amatorskich, to na pewnym poziomie da się posiadać wiedzę rozległą. I wtedy jeden człowiek może zaprojektować i płytkę do FPGA i sprzętowe otoczenie układu (zasilanie, interfejsy) i zrobić projekt wnętrza i napisać asebmbler a w końcu stworzyć kompilator C, Pascala czy Ady. Wszystko z takiego samego powodu z jakiego Ty bawisz się w AVR na FPGA - dla czystego fanu, bo przecież nie ma szans by wymyślony w domowym zaciszu procesorek znalazł dziś jakieś komercyjne zastosowanie. Daleko szukać: ze mnie jest programista jak z koziej dupy trąba, a napisałem od zera i asemblery kilku procesorów i interpreter BASCIa dla swojego komputerka, bo to było fajne Także: nigdy nie wiadomo. 3. Z gustami sie nie dyskutuje. Ja generalnie lubię konstrukcje z tamtych lat, mogę dyskutować o ich wadach i zaletach względem pozostałych, ale nie wyróżniam jakoś istotnie któregoś. To był czas bardzo szybkiego rozwoju i każda następna generacja chipów mogła mieć więcej tranzystorów co od razu było widać w architekturze i liście instrukcji. 8080 miał sporo rejestrów i dużo instrukcji co było miłe, a brakujące tryby adresowania można było emulować dzięki kilku instrukcjom arytmetyki 16-bitowej (dodawanie, inkremetacja, dekrementacja całych par rejestrów). Miał fajnie przemyślane wsparcie przekazywania parametrów przez stos lub przez umieszczanie argumentów za wywołaniem i to była spora zaleta. 6502 płacił za rozbudowane tryby adresowania czasem wykonania i ubogą listą instrukcji. Liczba rejestrów także była minimalna bo jak zwykle.. kołderka była za krótka. Jeśli rozbudowałeś sterowanie/sekwencer to brakowało powierzchni na jednostkę obliczania adresów czy rejestry. Przecież 6502 liczył 16-bitowe adresy za pomocą 8-bitowego sumatora co w przypadku przekroczenia 256-bajtowej strony wymuszało wydłużenie czasu o 1-2 cykle maszynowe - dziś to się wydaje śmieszne. Za to skromne wyposażenie w rejestry kompensował krótkimi instrukcjami adresującymi stronę zerową, ale już tylko 256 bajtów na stos na stronie 1 było poważnym ograniczeniem. To co prawda były czasy gdy 1Kbajt RAMu to już było coś więc tak bardzo nie bolało, ale RAMy rosły chyba wtedy szybciej niż procesory.. Tak samo można pisać o każdej innej konstrukcji z tamtego okresu. Coś wymyślili lepiej, ale zabrakło tranzystorów na coś innego i Centralny Wyrównywacz w postaci ograniczeń technologicznych obowiązującyh wszystkich bez wyjątku działał niezwykle sprawnie. Dzisiaj mamy ten komfort, że możemy na te projekty spojrzeć zimnym okiem i bez emocji porównywać a przede wszystkim na nich się uczyć. Dostępne są przecież dokumentacje chyba do wszystkich istotnych maszyn z tamtego okresu. Proponuję zatem zagłębić się w temat, czytać i.. podziwiać Moje typy: PDP-8, PDP-11, AGC, 6800, 65xx, 4004, 4040, 8008, 8080, Z80, 8048, 8051, PIC16, Z8... Każdy z nich miał coś wyjątkowego,, co zwykle było jakimś kamieniem milowym w rozwoju procesorów albo przynajmniej był wzorcowym przykładem optymalzacji projektu w obecności poważnych ograniczeń i wielu sprzecznych wymagań. Trywialny przykład: przecież 4004 nie był tak mały (fizycznie) dlatego, że to było wygodne (bo nie było) tylko dlatego, że nie było sprawdzonych większych obudów do scalaków. DIP24 czy DIP40 to dopiero przyszłość..
  9. 2 punkty
    Cześć Marek, 1) Myślałem o automatycznym zapamiętaniu na stosie jedynie wartości PC (adres powrotu). Oraz zaimplementowaniu instrukcji CPU: PUSH rejestr i POP rejestr (niech programista sam decyduje, czy poza adresem powrotu chce zapamiętać coś jeszcze. 2) Akurat Intel8080 i MOS6502 to dwa pierwsze procesory, które poznałem. Intel 8080 był w "walizkowym" komputerku z klawiaturą heksadecymalną i diodkami LED na magistralach adresowych i danych (to był pierwszy układ z CPU do jakiego miałem dostęp w drugiej klasie technikum w pracowni informatycznej). Zaczynałem naukę programowania właśnie od programowania w assemblerze Intela 8080 - rozkazy tłumaczyło się "ręcznie" korzystając z tabelki w książce (lista rozkazów intela 8080) i wprowadzało jako hex'y z klawiatury. MOS 6502 pojawił się w pracowni informatycznej rok później razem z komputerami Atari800-XL. Jego też programowałem najpierw w assemblerze, a potem w assemblerze i Basic'u (razem). Zgadzam się z Tobą, że jego architektura (MOS6502) była dużo lepsza od Intela 8080 (mało rejestrów, dużo trybów adresowania, strona zerowa pamięci i uproszczona lista rozkazów), Trzeba jednak brać pod uwagę, że Rafał dopiero zaczyna swoją przygodę z budową własnego CPU i rozumiem, że zaczyna implementację od najprostszych rozwiązań. Nie sądzę, aby kiedykolwiek pisał kompilator np. języka C do swojego CPU Dużo można podpatrzeć (budowa soft-procesorów) na stronie Opencores.org, tam są projekty z kilkudziesięcioma soft-cpu od 4-bitowych do OpenSparc. Pozdrawiam.
  10. 2 punkty
    Cześć, ostanie miesiące to wiele pracy, której nie było widać publicznie, ale powoli chyba można zacząć pokazywać jakieś efekty. Traktujecie to jako nieoficjalne premiery, bo na szersze informacje dopiero przyjdzie czas. Kurs programowania dla najmłodszych Po pierwsze pod koniec listopada ruszy nowy kurs, który dedykowany jest dla najmłodszych. Więc jeśli Wasze dzieci lub młodsze rodzeństwo chciałoby zająć się elektroniką i programowaniem to będzie tutaj coś dla nich Przygotowaliśmy polską wersję zestawu do micro:bit od SeeedStudio: 8 uniwersalnych modułów 12 ciekawych projektów (instrukcja w komplecie) Nieograniczone możliwości dalszej rozbudowy Zestaw ten będzie bazą naszego nowego kursu, w którym przybliżymy podstawy micro:bita, opiszemy dokładnie 12 przykładowych projektów i dodamy od siebie różne ciekawostki oraz dodatkowe ćwiczenia. Na ten moment w sprzedaży dostępne są zestawy gotowych modułów » https://4bot.pl/microbit Z nauka nie trzeba czekać na kurs, bo w komplecie z zestawem jest mała książeczka, która skrótowo omawia 12 projektów. Kolejna aktualizacja kursu elektroniki Planujemy kolejną aktualizacje kursu podstaw elektroniki. Tym razem pora na porządną korektę językową, wymianę kilku ilustracji oraz dodanie kilku przydatnych ułatwień. Treść merytoryczna nie ulegnie jednak zbyt mocno zmianie. Aktualizacja ta jest związana z tym, że... wydaliśmy ten kurs w formie książki! Wszystkie materiały nadal będą dostępne na stronie, książka powstała dla osób, które nie przepadają za nauką z ekranu komputera. Kurs po złożeniu do książki to ponad 130 stron formatu B5. Całość została wydrukowana w kolorze i oprawiona jest spiralą. Książka jest dostępna w przedsprzedaży, realizacja zamówień będzie możliwa za około 10 dni » https://4bot.pl/q7aQC ---- Na ten moment to tyle nieoficjalnych premier, ale będzie tego więcej Oczywiście nie zapominamy również o aktualnych kursach. Seria na temat teorii obwodów ruszy porządnie jeszcze w grudniu. Pamiętamy też o kursie Raspberry Pi (projekty). Wszystko będzie sukcesywnie realizowane.
  11. 2 punkty
  12. 2 punkty
    Mam wrażenie, że w kółko wałkujemy to samo a przynajmniej po dwóch krokach do przodu mamy jeden wstecz. Dobra, to po kolei: I tak i nie. Tak, bo rzeczywiście będzie niezłym źródłem napięciowym pod warunkiem rzecz jasna,, że zapewnisz mu odpowiedni zapas napięcia na wejściu. No i tylko "niezłym" a nie "idealnym", bo jego rezystancja wewnętrzna będzie liczona w dziesiątkach miliomów. To daleko od idealnego 0Ω, ale także o niebo lepeij niż jakieś całe omy kiepskiego zasilacza czy jeszcze więcej dla słabej baterii. Tak, przy każdym łańcuszku bedziesz musiał wstawić opornik - tu nie ma zmiłuj. Jeśli rezystancja opornika ograniczającego/regulującego prąd wyjdzie zero to xznaczy, że są złe założenia. Nie możesz (po prostu nie możesz i już) podłączać jakichkolwiek diodek wprost do źródła napięciowego. Musisz (po prostu musisz) mieć jakąś metodę ustawiania prądu: to może być opornik, tranzystor itp. Więc gdy suma napięć diodek wychodzi równa napięciu zasilającemu, to zwyczajnie diodek jest za dużo albo napięcie za małe. I teraz im zapas na oporniku jest większy tym stabilizacja prądu jest lepsza (np. prąd mniej zależy od temperatury LEDów i produkcyjnych rozrzutów ich parameterów), ale tym straty są większe. Opornik nie świeci (przynajmniej nie często) a jego ciepło jest stratą bo celem Twojego urządzenia nie jest przecież podgrzewanie sobie obudowy od środka więc jego obecność jest smutną koniecznością, ale.. koniecznością. Dlatego napisałem wcześniej, że stabilizator regulowany jest fajny, bo możesz w ciągu 5 sekund przestawić z 9.0V na 9.5V, dać opornik wytracający te 0.5V i całość będzie działać poprawnie. Wszystko zależy od tego jakie napięcia przewodzenia mają egzemplarze diodek które masz w szufladzie przy danym prądzie. Cztery sztuki połączone szeregowo to może być blisko 8.5-9V, ale właśnie te 0.5V już ratuje sytuację. Policz opornik dla zasilania 9V i 4 swoich diodek przy założeniu powiedzmy 2.2V/LED, ustaw wcześniej 9V na module stabilizatora i podłącz łańcuszek szeregowo z miliamperomierzem. Jeśli prąd będzie za mały, napięcie lekko zwiększ a jeśli bedzie za duży, zmniejsz. To wszystko. Jeśli będziesz musiał wyjechać poza 10V to już lepiej zmniejszyć opornik, ale poniżej kilkudziesięciu Ω raczej nie schodź. Taki moduł stabilizatora jest prosty jak cep. Do wejścia podłączasz swój zasilacz, do wyjścia woltomierz i kręcisz potencjometrem aż uzyskasz żądane napięcie. Obciążanie wyjścia (zgodnie z definicją dobrego stabilizatora) nie powinno powodować większych zmian napięcia (<kilkadziesiąt mV) chyba, że spadające wraz ze wzrostem obciążenia napięcie wejściowe (to z zasilacza) zbliży się za bardzo do tego wyjściowego. Dlatego mając ten swój zasilacz sieciowy możesz spokojnie zrobić sobie na LM317 powiedzmy 5V aż do 1.5A (bo nawet przy 1.5A zasilacz da 9V - masz to napisane na jego tabliczce), ale w przypadku stabilizowania 9V będziesz mógł pobierać znacznie mniej, bo LM317 będzie na wejściu potrzebował jakieś 11V żeby dobrze pracować. A do takiego napięcia w zasilaczu dotrzesz przy znacznie mniejszym prądzie niż te 1.5A. A gdybyś chciał uzyskać stabilne 12V, to w zasadzie prądu będzie tyle co kot napłakał, bo 14V z zasilacza (potrzebne do wystabilizowania 12V) to się zrobi przy 100mA. Rób eksperymenty, podłączaj różne oporniki (tylko raczej większej mocy), ustawiaj różne napięcia wyjściowe i przykładaj woltomierz. To przecież darmowa szkoła. Spróbuj zaobserwować kiedy napięcie wyjściowe stabilizatora zaczyna maleć, bo scalak nie umie go utrzymać z powodu zbyt niskiego wejścia. Na pewno zauważysz, że dla małych prądów minimalna różnica Uwe-Uwy jest mniejsza, może nawet w okolicach 1.0-1.5V, ale przy większych obciążeniach LM317 może wymagać nawet sporo powyżej 2V "na swoje potrzeby".
  13. 1 punkt
    @wn2001 super, gratulacje i powodzenia podczas kolejnych startów!
  14. 1 punkt
    @jaceksz73 Wystarczy, że wstawisz swój kod w części "user code" w funkcji przerwania w pliku przerwań. Plik ten w drzewie projektu jest najczęściej obok pliku main.c (przynajmniej w środowisku SW4STM).
  15. 1 punkt
  16. 1 punkt
    Witam wszystkich, Krzysztof 30 lat z zawodu wykonywanego jestem elektrykiem liczę że z "forbotem" dowiem się ciekawych rzeczy i się dużo nauczę
  17. 1 punkt
    Od dawna interesowały mnie pomiary warunków meteorologicznych w mojej miejscowości, pierwsza stacja meteorologiczna, którą zbudowałem około roku 2010, wykonana była na mikrokontrolerze Atmega32. Do komunikacji z światem wykorzystywała moduł LAN Wiznet 7010a. Stacja ta była oprogramowana w języku BASCOM. Projekt który chcę zaprezentować dzisiaj działa już od roku 2018 i został oprogramowany w środowisku Arduino. Stacja została podzielona na 2 moduły, pierwszy pomiarowy oparty jest na klonie Arduino Nano oraz drugi odbiorczy którego sercem jest ESP8266 NodeMCU v3, służy on również do wyświetlania aktualnych pomiarów na wyświetlaczu LED dot matrix o wymiarach 8x56 punktów. Na pracach stolarskich się nie będziemy skupiać napiszę tylko że klatka meteorologiczna została wykonana z drewna sosnowego i umieszczona na wysokości 2 m. Moduł Pomiarowy Czujniki jakie zastosowałem to dwie sztuki DS18B20 pierwszy zajmuje się pomiarem temperatury przy gruncie na wysokości 5cm, drugi pełni rolę zapasowego czujnika temperatury na wypadek uszkodzenia się głównego czujnika BME280. Do pomiaru prędkości wiatru wykorzystuję wiatromierz firmy Maplin na jeden obrót wiatromierza przypadają 2 impulsy z kontaktronu który jest w nim zamontowany, producent dostarcza również odpowiedni wzór według którego można obliczyć rpm oraz prędkość wiatru w km/h. Dane mierzone przez wiatromierz możemy podzielić na dwie wartości, pierwsza to chwilowa prędkość, druga prędkość w porywach, aby uśrednić wartości mierzone program zlicza impulsy z 5s a następnie dokonuje odpowiednich obliczeń. Zebrane dane przesyłane są do drugiego urządzenia poprzez moduły radiowe które działają na częstotliwości 433,92 MHz. W tym celu zastosowana została biblioteka RCSwitch. Każda mierzona wartość jest wysyłana jako osobna transmisja. aby rozróżnić pomiary z konkretnych czujników mierzona wartość mnożona jest przez 100 a następnie dodawana jest liczba 100 000 dla pierwszego czujnika, 200 000 dla drugiego itd. Przykład kodu który realizuje tę funkcję poniżej: // temperatura sensor BME codetosend = temp * 100 + (1 * 100000); mySwitch.send(codetosend, 24); // wilgotnosc sensor BME codetosend = hum * 100 + (2 * 100000); mySwitch.send(codetosend, 24); Moduł Wewnętrzny Obudowa, która idealnie nadawała się do implementacji wewnętrznego modułu pochodzi z tunera IPTV Motorola VIP1910-9. Przedni panel został wykonany z ciemnego półprzepuszczalnego plastiku który idealnie nadaje się do umieszczenia w nim wyświetlacza. Sercem urządzenia jest układ ESP8266. "Moduł wewnętrzny" został również wyposażony w czujnik temperatury oraz wilgotności DHT22, dodatkowo w celu prezentacji zmierzonych wartości dołączone zostało 7 szt. modułów wyświetlacza LED dot matrix z układem MAX7219. Do obsługi tej matrycy zastosowałem bibliotekę Max72xxPanel.h która współpracuje z biblioteką Adafruit_GFX.h w ten sposób nie byłem zmuszony implementować do rozwiązania własnych czcionek. Matryca ta oprócz modułowej konstrukcji umożliwia również sterowaniem jasnością podświetlania, w tym celu aby uprzyjemnić użytkowanie w porach nocnych odbiornik został wyposażony w fotorezystor dzięki któremu potrafi określić natężenie oświetlenia otoczenia i odpowiednie ustawienie podświetlenia. Na wyświetlaczu w pierwszej kolejności wyświetlam aktualną godzinę oraz temperaturę wewnątrz pomieszczenia oraz wilgotność, po około jednej minucie wyświetlane są informacje odczytane z stacji meteo czyli temperatura wilgotność i ciśnienie, postanowiłem nie wyświetlać tutaj informacji dotyczących prędkości wiatru oraz temperatury przy gruncie. Decyzję tą podjąłem na podstawie użytkowania innego podobnego rozwiązania, akurat jak chcemy odczytać godzinę to wyświetlane są inne informacje. Dodatkowo w godzinach nocnych, które zostały ustawione w sztywnych ramach czasowych między 21:00 a 7:00 informacje odczytane z stacji meteo zostały okrojone tylko do temperatury. W projekcie zostały zastosowane 2 rodzaje animacji pierwsza z nich, przesuwa tekst z prawej strony wyświetlacza na lewą, z możliwością zatrzymania w interesujących momentach. Drugi rodzaj to pionowa animacja. Mikrokontroler również poprzez protokół NTP i bibliotekę time.h pobiera aktualną godzinę i datę. Za odbiór danych z pierwszego układu odpowiedzialny jest moduł radiowy którego obsługą tak jak w poprzednim module zajmuje się biblioteka RCswitch. Poniżej fragment programu który demonstruje w jaki sposób odbierane i dekodowane są dane: rc = mySwitch.getReceivedValue(); // czujnik temperatury powietrza BME280 if (abs(rc)>=50000&& abs(rc)<150000) { rc=(rc-100000)/100; if (rc > -50 and rc < 60) { temp1 = rc; Serial.print("Czujnik BME280 - temperatura: \t"); Serial.println(rc); matrix.drawPixel(55,0,1); matrix.write(); } } // czujnik wilgotności BME280 if (abs(rc)>=150000 && abs(rc)<250000) { rc=(rc-200000)/100; if (rc > 5 and rc <= 100) { hum = rc; Serial.print("Czujnik BME280 - wilgotnowsc: \t"); Serial.println(rc); matrix.drawPixel(55,1,1); matrix.write(); } } Dzięki zastosowaniu zewnętrznej anteny oraz odbiornika opartego na superheterodynie, zasięg w otwartym terenie to około 250 m. Po odebraniu danych z pierwszego układu poprzez moduł radiowy następuje przekazanie ich do serwera z systemem Domoticz. Domoticz to bardzo lekki system automatyki domowej, który pozwala monitorować i konfigurować różne urządzenia, przełączniki, czujniki takie jak temperatura, opady deszczu, wiatr, promieniowanie ultrafioletowe (UV), zużycie energii elektrycznej, zużycie gazu, zużycie wody i wiele więcej. Wykresy dostępne są również na stronie www http://meteo.palowice.net Poniżej film z działania odbiornika, smużenie animacji które występuje na filmiku ludzie oko nie rejestruje. Gdyby kogoś interesował kod to również zamieszczam: meteo.zip
  18. 1 punkt
    Hej, udało mi się w miarę skończyć moją centralkę alarmową. Wszystko działa ok. Po wpisaniu PIN-u, urządzenie przechodzi w stan oczekiwania na uzbrojenie, w tym stanie można go również rozbroić, prze podanie PINa. Następnie się uzbraja i pilnuje mikrofalowych czujników ruchu. Po wyzwoleniu alarmu przez czujniki, wysyła SMS i dzwoni na wybrany numer. SMS jest również wysyłany przy uzbrojeniu i rozbrojeniu. Całość zasilana z sieci, dodatkowo przez ładowarkę jest ciągle ładowany lipol, który przejmuje zasilanie układu po zaniku zasilania z sieci. Cieszę się, że wyłączenie zasilania sieciowego i przełączenie na lipol jest niezauważalne dla układu. Czego mi brakuje: jeden, wysłanie SMS i dzwonienie powoduje króciutką zwiechę objawiającą się pustym ekranem, jak to rozwiązać? dwa, chętnie bym uzbrajał i rozbrajał system przez wysłanie SMSa, ale niestety nadal nie wiem jak to ugryźć z tą biblioteką(patrz post wyżej;-) Kto pomoże?
  19. 1 punkt
    Witam, jestem Dawid mam 17 lat i od dzieciństwa interesuje się elektroniką i czuję że tutaj się bardzo dużo nauczę
  20. 1 punkt
    Witam wszystkich serdecznie mając nadzieję że jako bardzo początkujący znajdę tu odpowiedzi na problemy.
  21. 1 punkt
    Cześć @Treker, to dobry pomysł, aby wykorzystać te materiały, lecz niektóre z ćwiczeń dadzą się uruchomić tylko na płytce Mimas V.2 (ze Spartanem6), ale postaram się to jakoś podzielić miedzy dwie płytki ?Mimas/Elbert. Pozdrawiam
  22. 1 punkt
    Problem rozwiązany, zastosowałem inny przekaźnik i wszystko działa bezproblemowo. pozdrawiam Piotr
  23. 1 punkt
    Cześć wszystkim, mam na imię Adam. Studiuję fizykę i dotychczas elektrony interesowały mnie tylko od strony ścisłej teorii. Ostatnio jestem zaangażowany w projekty o charakterze bardziej eksperymentalnym i mocno odczułem brak wiedzy praktycznej. Zaczynam właśnie wasz kurs elektroniki i mam nadzieję wciągnąć się na dłużej! Pzdr!
  24. 1 punkt
    Żeby nie mieszać, w poprzednim wpisie napisze nowy. Wracając do kwestii liczników energii, warto jednak mieć wyświetlacz. W razie awarii transmisji nie tracimy możliwości wglądu, a i często można odczytać inne przydatne parametry. z drugiej strony taniej wyjdzie jeden trzyfazowy, niż 3 1-fazowe. Np. w SDM 630 (do 100A standardowo) i tak mamy podgląd każdej fazy niezależnie. Właściwie więcej licznikować w domu nie ma większego sensu. Chyba że mają mieszkać 2 rodziny, i chcemy mieć punkt odniesienia do rozliczania się. Do szybkiej diagnostyki kupić sobie licznik wtyczkowy, czy nawet, wtyczkę WiFI z pomiarami, tylko nie na ALi jak ja, bo z reklamacją ciężko. Z odkrytych na ALi ciekawostek warto się zainteresować, zdalnie zbrojonymi ESkami. Rozwiązania są zasadniczo 2, albo to z zdjęcia czyli WiFi, albo sterowane tradycyjnie sygnałem elektrycznym. Z innych ciekawych wykopalisk. Przekaźnik z możliwością ręcznego sterowania/blokady. Fajna rzecz, jak chcemy sterować jakimiś obciążenia z większa częstotliwością, dająca możliwość ręcznej blokady, jak coś grzebiemy w danym obwodzie. Pamiętajmy o tym że ESka, nie jest wyłącznikiem manewrowym, więc średnio się nadaje. Ogólnie jest tego masa, tylko trzeba mieć skonkretyzowany kierunek poszukiwań. Z rozwiązań typu "Złota rączka" nawet rurę z starego odkurzacza da się ciekawie zagospodarować jako całkiem estetyczny wylot okablowania. Naddatek zwinięty w puszcze instalacyjnej poniżej. Taki mój patent z przed 10 lat. Wtedy nie myślałem o inteligentnym domu. Co do samego budowania. na pewno warto sobie zrobić choćby piony techniczne, zapucowując w ścianie korytko kablowe, czy nawet rurę kanalizacyją (80-100) od piwnicy po strych przy okazji zahaczając o skrzynki rozdzielnic. Puszki instalacyjne jak najgłębsze i największą, oraz gdzie się estetycznie da. Najgorsze jest to że jak, ściany opucujemy przypomina się, jeszcze jeden kabel miał być. co do skrętek, to dla celów innych niż LAN, warto dawać sobie skrętki minimom 2x5, a nawet 2x6. Jedna czy nawet 2 pary przewodów więcej, nie szkodzą, a mogą poratować. Ogólnie można kombinować ile wleźie. Podstawa projekt, i zdjęcia gdzie idą kable, aby potem w nich nie wiercić.
  25. 1 punkt
    Witam, moje wnioski: 1. schemat wyprowadzeń oznaczeń BS170 jest błędny, chodzi mi o rzut tranzystora od dołu, źródło na nim zamienione jest miejscami z drenem przez co najpierw złożyłem układ błędnie, nie wychodziło mi nic i czułem się kompletnie zmieszany i nie zrozumiałem kompletnie "lekcji" 2. nie zauważyłem również praktycznie żadnych zmian w pomiarach niezależnie od rezystora, w moim przypadku prąd buzera to zawsze było 3,6 mA a napięcie dren źródło Uds to zawsze 5,2 mV niezależnie od rezystora Nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałem ani jaki morał z tej lekcji... tzn rozumiem że niezależnie od opornika napięcie na bramce jest takie samo ponieważ przez bramkę nie płynie żaden prąd, można by to porównać do swoistego dzielnika napięcia, niezależnie od opornika przy bramce ta nie jest w żaden sposób połączona z GND więc opór tego "rezystora" to nieskończoność czyli całe napięcie zasilania jest niejako przykładane do bramki. No w sumie chyba teraz dopiero pisząc to załapałem o co chodzi, cały plus takiego rozwiązania to brak strat w układzie ponieważ tranzystor sterowany jest samym potencjałem bez udziału prądu więc nie tracimy mocy na sterowanie, no prawie bo jest minimalna strata na samym złączu dren-źródło. PS. Jest coś co mnie strasznie wkurza w nazewnictwie i oznaczeniach nawet schematach elementów elektronicznych. Przyjmuje się że prąd biegnie/porusza się od + do - podczas gdy głównym "nośnikiem" prądu są elektrony które w rzeczywistości poruszają się zupełnie odwrotnie i to wszystko jest strasznie beznadziejnie nieintuicyjne biorąc pod uwagę np. schemat diody (sugeruje przepływ od + do -) a nazewnictwo np. wyprowadzeń z tranzystorów dren (coś co wyciąga/wciąga/odprowadza) i źródło (coś co powinno dawać potencjał) sugeruje że przepływ prądu jest zupełnie odwrotnie przez co masz chęć podłączać taki tranzystor zgodnie z intuicją (źródło do + a dren do - żeby zachować ten założony kierunek prądu), czyli odwrotnie niż się należy, tak wiem że oprócz elektronów są jeszcze np. "dziury", chodzi mi tylko o to że jest to nieintuicyjne na tyle ze musiałem dać upust mojej frustracji.
  26. 1 punkt
    Zachęcam do rezygnacji z takich odzywek, bo nie świadczy to zbyt dobrze o ich autorze i to nie jest tylko moje zdanie
  27. 1 punkt
    ;D to też zależy dla kogo Myślę, że autorowi chodziło o zasięg radiowy a nie fizyczny. Obecnie nawet na wyczerpywanie się źródeł energii są sposoby np. bezprzewodowe ładowanie ale to temat na inną okazję. Trochę straszne jest natomiast to, że bardzo wielu ludzi na Ziemi nie ma pojęcia do czego zdolna jest nowoczesna technologia co daje niektórym możliwości robienia z nimi co tylko zechcą ale to też temat na inną okazję. Wracając do tematu, jak już było wspomniane, zbudowanie/kupienie takiego drona nie jest kwestią możliwości tylko ceny.
  28. 1 punkt
    W obsłudze przerwania masz wywołanie TIM_OC1Init, po pierwsze nie jestem pewien, czy zmienna channel jest poprawnie ustawiona, ale co ważniejsze Init służy do inicjalizacji - a z tego co rozumiem chciałeś tylko zmienić wypełnienie PWM. Do tego lepiej użyć TIM_SetCompare4.
  29. 1 punkt
    @aldenham Bardzo dobrze, że pytałeś i bardzo się cieszę że sprawa się wyjaśniła Po prostu skoro już wiemy, że problem nie dotyczył DMA można pytania wydzielić z tego tematu - to nic złego i mam nadzieję że admin bez problemu to załatwi. Jeśli będziesz miał kolejne pytania odnośnie tablic, wskaźników i printf-ów, to też pytaj - na pewno pomożemy, w końcu po to jest Forbot. Wracając do printf-ów, nie wiem jakie ostrzeżenia generował kompilator, mogło chodzić o użycie typów bez znaku i wtedy zamiast %d można zastosować %u. Ale możliwe, że ostrzeżenia dotyczyły użycia wskaźników w miejscu gdzie powinny być liczby - więc jeśli ten problem pojawi się przy poprawnym użyciu tablic, napisz co wyświetla kompilator i jaki dokładnie masz kod.
  30. 1 punkt
    Więc nadal występuje ten problem?? coś bardzo dziwnego bo wejścia wyświetlacza nie pobierają prawie prądu a sam wyświetlacz też dużo nie potrzebuje. Możesz dać na wszystkie wejścia rezystory z 1k i podłączyć go pod osobny stabilizator z rezystorem ze 3k na wyjściu i kondensatorem 100u. Teoretycznie niemożliwe jest aby wyświetlacz miał taki wpływ na procka. Jak to co do tej pory napisane nie pomoże to może zmień procka. Jest jeszcze jedna opcja, wyjścia do wyświetlacza są bardzo blisko (fizycznie) pinu od ADC, może to być spowodowane przesłuchami pomiędzy tranzystorami w tym samym porcie, możesz spróbować odsunąć ADC od wyjścia na LCD jeśli masz jak. Przeliczanie napięcia na temperaturę nie powinno być jakoś specjalnie trudne, przyda się do tego jakieś odniesienie w postaci gotowego termometru ale myślę, że do lutowania wystarczy odnieść się do danych katalogowych termopary i przeskalować wyniki pod kątem ustawionego wzmocnienia. Powodzenia.
  31. 1 punkt
    Cześć, z tych wymienionych znam Z80 i PDP11 (dokładnie zwalona jednostka centralna z PDP [rosyjski układ scalony] była w sterownikach dysków twardych z krajów RWPG - chyba bułgarskich). PDP-11 miał bardzo ciekawą listę rozkazów, szczególnie rozkazy dwu-adresowe to było coś fajnego (gdzie rozkaz mógł działać nawet na dwóch lokalizacjach w pamięci). Co do reszty przemyśleń to się zgadzam, miło powspominać tamte czasy Kto wie może masz rację, że Rafał napisze kiedyś jakiś assembler lub kompilator dla swojego CPU. Pozdrawiam
  32. 1 punkt
    Taka uwaga z innego forum, ale chyba warta poprawienia - zmienna pinAlarmuPozycja nie jest resetowana do początkowej wartości, więc po wpisaniu poprawnego hasła, przy kolejnych próbach wystarczy wpisać tylko koniec pinu. Wypadałoby to poprawić i dodać pinAlarmuPozycja=1 w odpowiednich miejscach, żeby nikt nie pisał o błędach w kursach Forbot-a
  33. 1 punkt
    Hej, @pablitko Udało mi się może nie rozwiązać problem, ale go obejść. Wzmacniacza PAM8403 nie udało mi się zmusić do współpracy, więc skupiłem się na HD YDA138-E YAMAHA. Poszperałem trochę jeszcze w necie i po dodaniu izolatora szumów (https://allegro.pl/oferta/izolator-szumow-w-torze-audio-redukcja-do-20db-8626164140?snapshot=MjAxOS0xMi0yMlQxMjoxNjo1NC43MDBaO2J1eWVyOzBhMjYxYWNiY2JmYWNhMmI5ODJjMzI4N2YyMzA1NGNkMmRjM2EwMzRlZDI3YTVmODY2OTY5ZjE3OTU3OTk1OGE%3D ) całość zaczęła działać. Niestety nawet taki izolator nie pomaga przy układzie z PAM8403 @FlyingDutch Używam gotowego układu: Jakiś szkic zaraz postaram się podrzucić, ale problem jest nie w VS1053 ani z PAM8403, ale w połączeniu tego wszystkiego razem. Jak testuje układy osobno (z osobnymi źródłami zasilania) wszystko działa bardzo dobrze.
  34. 1 punkt
    Cześć Marek, odnośnie 1) - chciałem tylko zwrócić uwagę, że dla takiego "własnego" procesora raczej nigdy nie powstanie kompilator języka C. Nawet dla Picoblaze Xilinx'a nie jest dostępny działający kompilator języka C (jest jakiś napisany w ramach pracy magisterskiej przez czeskiego studenta, ale nie działa on prawidłowo). A była mowa o właściwościach procesora ułatwiających pisanie programów w języku C. 2) Mam do tego "komputerka" bardzo duży sentyment, na nim uczyłem się podstaw programowania i budowy CPU 3) Może to wyłącznie moje subiektywne zdanie, ale o ile pamiętam to na MOS6502 programy pisało się fajniej niż na Intela 8080, szczególnie duża liczba dostępnych trybów adresowania była pomocna. Pozdrawiam
  35. 1 punkt
    Witam! Mam na imię Krzysztof i chcę poznać bliżej Arduino i inne pokrewne tematy. Jestem artystą plastykiem.
  36. 1 punkt
    Cześć Wszystkim, moją przygodę z Arduino dopiero zaczynam. Miło mi tu wszystkich powitać.
  37. 1 punkt
  38. 1 punkt
    Witajcie! Mam przyjemność przedstawić mojego "nowego" robota minisumo - Predator. Stworzyłem go mianowicie w II Liceum (2016-17) ale jako, że jest teraz czas sesji to jako wzorowy student postanowiłem go tutaj opisać. Koncepcja, projektowanie konstrukcji i późniejsze jej wykonanie oraz zaprogramowanie układu sterującego zajęło do 6 miesięcy. Robot wziął udział w swoim pierwszym turnieju na Cyberbocie w Poznaniu, po czym przeszedł na urlop aż do obecnego roku gdzie wziął udział w Robotic Arenie we Wrocławiu. Mechanika: Konstrukcja składa się głównie z laminatu i stali. Podwozie robota zbudowane jest z 2 płyt 10x10 (z docięciami na koła i śruby) o szer. 2mm i 3mm jedna na drugiej, przy czym na końcu ostatniej zamocowane jest ostrze kupione jako "nóż do strugarek HSS". Reszta obudowy to laminat zlutowany ze sobą i połączony śrubami z elektroniką i podwoziem. Obudowa pomalowana czarnym sprayem (głównie dla estetyki, ale też aby był cięższy do wykrycia). Napęd w robocie stanowią 2 silniki micro Pololu 50:1 a sterują nimi 2 mostki H TB6612. Felgi zostały zrobione na zamówienie przez użytkownika HungryDevil, a opony są odlane z silikonu. Sam projekt był tworzony w Inventorze, niestety wraz z rozpoczęciem studiów zmieniłem komputer, a stary był sformatowany Elektronika: Płytki PCB zaprojektowane zostały w programie Eagle i wytrawione domowymi sposobami. Sercem robota jest Atmega328P w wersji SMD. Układy zasilane są z LiPo'la 2s, 20c, 3,85Wh przez stabilizator liniowy 5V 7805. Czujnikami zastosowanymi do wykrywania przeciwnika są legendarne cyfrowe czujniki Sharp 40cm w liczbie czterech. Planowane były również czujniki linii, jednak płytki z czujnikami nie działały przed zawodami tak jak powinny także usunąłem je na czas zawodów Cyberbot. Ich implementacja miała się odbyć tuż po zawodach, ale z dzisiejszej perspektywy po 2 latach mogę powiedzieć, że raczej Predator się ich już nie doczeka Na górnej płytce, oprócz wejścia programatora i wejścia na moduł startowy, znajdują się przełączniki, których zadaniem miało być wyłączanie/pomijanie czujników które doznały awarii podczas walki (w praktyce nie użyte ani razu). Software: Program napisany w Atmel Studio. Raczej nie należy do zaawansowanych i w głównej mierze został wykonany metodą prób i błędów. Strategia robota to często używane tzw. "Tornado". Robot obraca się dopóki nie wykryje przeciwnika a po jego znalezieniu, rusza prosto na niego. Podsumowanie: Predator nie do końca wyszedł w taki sposób jaki miał. Posiada sporo wad, jako główną podałbym oczywiście brak czujników podłoża. Dodatkowo niedokładność konstrukcji spowodowała delikatne wystawanie przednich czujników poza obudowe. Mimo tego jestem bardzo zadowolony z niego, ponieważ jest to dopiero mój drugi robot, którego zbudowałem. Mam nadzieję, że ten post pomoże innym początkującym konstruktorom. Osiągnięcia: I miejsce na XI Robotic Arena 2019 we Wrocławiu Tu dorzucam jeszcze parę dodatkowych zdjęć: Pozdrawiam i do zobaczenia na kolejnych zawodach, Paweł
  39. 1 punkt
    Zaraz przejrzę kod. Z jaka częstotliwością wywołujesz regulator?
  40. 1 punkt
    To nie jest takie proste. To nie komputery przesyłają między sobą informacje lecz oprogramowanie na nich działające. To jest wbrew pozorom proces wieloetapowy, a wspominane IP to jeden z takich etapów obsługiwany przez protokół IP. Jego najważniejszym zadaniem jest adresowanie urządzeń w sieciach komputerowych. Jednak adres IP określa tylko urządzenie (sieć w powiązaniu z maską), protokół IP nie zawiera informacji o tym jakie programy wymieniają się danymi. Ta informacja zawarta jest np. w protokole TCP lub UDP i jest nią numer tzw. portu. Urządzenia w sieciach komunikują się z wykorzystaniem IP i numerów portów. Wracając do tematu. Do routera dotrze więc informacja o adresie IP (routera) i numerze portu. W konfiguracji routera należy więc użyć mechanizmu, który umożliwi przekierowanie danych do urządzenia "za routerem". To tzw. PORT FORWARDING. Podstawowy model komunikacji w sieciach to komunikacja typu KLIENT<->SERWER i jeśli ten serwer nie posiada publicznego IP i jest wewnątrz innego LAN to wspomniane przekierowanie portów na routerze należy aktywować.. Jeśli zaś urządzenie pełniące funkcję serwera (nadrzędną) posiada publiczne IP to nie ma sobie co zawracać tym głowy. Za prawidłową komunikację będzie odpowiedzialna usługa NAT działająca na routerze sieci LAN. Od strony programowej musisz znać nazwy domenowe urządzeń lub ich adresy IP, rodzaj używanego protokołu do transportu danych TCP lub UDP wraz z numerem portu, na którym urządzenie pełniące nadrzędną funkcję w parze KLIENT<->SERWER nasłuchuje połączeń W sieci jest dużo informacji o tym jak one działają - np. pasja-informatyki.pl - poczytaj Zobacz także tutaj - zobacz. Pozdrawiam,
  41. 1 punkt
    Witam wszystkich urztkowniczow jestem na emerytorze a z elektronika znam sie troche no ale troche starsza i no cos tam wiem pracowalem w Unimorze /telewizory Neptun/.pozdrawiam R.S. WSZYSTKIEGO DOBREGO W 2020r.
  42. 1 punkt
    @Electron Dzięki za pomoc Problemem okazały się źle podłączone kable do programatora, nie zwróciłem uwagi na odbicie lustrzane o czym zdałem sobie sprawę po obejrzeniu filmiku I teraz wszystko dobrze działa. MkAvrCalcultor wykrywa mC, a program bez problemu wgrał się do atmegi. Aby uniknąć podobnych błędów w przyszłości oraz aby trochę przyśpieszyć pracę, złożyłem podstawkę do programowania na płytce stykowej, i teraz to jest tylko kwestia przekładania procka między płytkami A tak wygląda układ z już zaprogramowaną atmegą (Nie robi nic nadzwyczajnego, miga po prostu dwoma diodami):
  43. 1 punkt
    Błąd rc=-1 oznacza ,że komputer nie gada z procesorem. Pobierz program MkAvrCalcultor https://atnel.pl/mkavrcalculator.html . i sprawdź czy działa procesor. To jest wersja demo ale jak się dogada to pokaże procesor. Zobacz jeszcze
  44. 1 punkt
    Mnóstwo pytań a schematu ani widu. To może tak: LM311 to bardzo stary układ i ma wiele ograniczeń. Bez schematu z naniesionymi wartościami elementów i napięciami nie wiadomo, czy w ogóle jest sens rozpatrywać jego użycie. W zależności jaką konfigurację komparatora wybierzesz to będzie on mógł być podłączony wprost do wyjścia filtra lub nie będzie mógł. Filtr w tej aplikacji będzie ograniczony z dwóch stron: z jednej im będzie lepiej filtrował tym mniejsze będą "ząbki" na jego sygnale wyjściowym tj. mniejsza będzie zawartość harmonicznych wejściowego prostokąta PWM. Z drugiej im będzie filtrował lepeij ttym będzie wolniejszy, tj. zmiany wypełnienia PWm będą wolniej sie propagować na wyjście. I teraz, jeśli planujesz tylko jednokrotne, jakby "ręczne" ustawienie poziomu detekcji przed jazdą to czas reakcji filtra nie ma znaczenia - to może być nawet sekunda, ale jeśłi wymyśliłes sobie dynamiczną zmianę podczas np. zmian oświetlenia w róznych miejscach toru, to czas reakcji (opóźnienie) jest ważny. Filtr dolnoprzepustowy (bo taki chcesz z robić) dobierasz do częstotliwości sygnału PWM i koniecznego tłumienia na tej częstotliwości. Pasywny filtr RC będzie spełniać swoje zadanie pod kilkoma warunkami: będzie sterowany ze źródła o małej impedancji, będzie obciążony układem o wysokiej impedancji i oczywiście będzie policzony zgodnie z założeniami. Jeden filtr możesz zastąpić innym (o innej topologii), ale jeśli chcesz zamienić sygnał PWM na jego wartość średnią DC to wiele możliwości nie masz (choć nie twierdzę, że nie ma innych sposobów). To czy chcesz mieć wspólny próg dla wszystkich komparatorów czy osobny sygnał (i osobny PWM + filtr) dla każdego to Twoja decyzja projektowa. Można zrobić i tak i tak. Zatem może jakiś rysunek i trochę liczb? Bo wiesz, to działa tak: Ty nie lejesz wody tylko podajesz parametry (Hz, s, V, A, co tam uważasz) i w odpowiedzi też zwykle nie dostajesz wody tylko jakieś liczby (albo kolejne pytania..). W przeciwnym razie blabla (jak te punkty powyżej) za blabla (jak Twój post).
  45. 1 punkt
    Pozdrawiam admina/ów i wszystkich użytkowników :) Mam 55 lat i mogę przypuszczać, że z tego powodu nie uda mi się dokończyć nic z rzeczy, które planuję. Mimo to chcę spróbować. W pierwszej połowie 80. lat dość swobodnie posługiwałem się językami BASIC i Pascal pisząc mniejsze lub większe programy. Potem przyszedł czas Macintosha i klikania, potem Windows. Z 7 lat temu nauczyłem się podstaw windowsowe linii poleceń i udało mi się napisać .bat do backupowania moich danych tak jak ja chcę. Zapoznałem się też z RegExpami, żeby móc pisać i lum modyfikować regułki SpamAssassina. Słowem jestem zwykłym użytkownikiem komputera, który jest dla mnie narzędziem ułatwiania sobie życia i znakomitą zabawą. Trafiłem tutaj, bo w nowej pracy natknąłem się na zadania, które z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można znakomicie rozwiązać za pomocą Arduino, mC, gotowych peryferiów i programów w C oraz bibliotek. I o ile z pojedynczymi zagadnieniami sobie radzę o tyle rozwiązanie mojego, dość kompleksowego, zadania natyka się na zaskakujące problemy. A to I2c nagle wykazuje ograniczenia kabla, a to nie da się 4 takich samych sensorów podłączyć, bo adresów brakuje, a to zworki mi się nie uda zlutować, za to niechcący spaliłem coś innego itp itd. Trochę dużo napisałem, ale jakby mi ktoś wypominał, że tabaka jestem, to odpowiem z dumą, że wiem i odeślę do tego wpisu, by po raz setny n-ty nie wyjaśniać.
  46. 1 punkt
    Spoko. Przecież ≈300mA przy 12.5V i 33Ω wygląda mniej więcej dobrze, napięcie jest OK i wystarczy do pracy stabilizatora, a 300mA to więcej niż 200mA więc miernik też zachowuje się poprawnie i pokazuje przekroczenie zakresu (tam prawdopodobnie jest bezpiecznik 200mA więc uważaj albo przy następnej wizycie w sklepie kup od razu kilka na zapas). A specjalny zakres 5A (czasem 10A lub 20A) może mieć swoje osobne gniazdko żeby nie przepuszczać takich prądów przez przełącznik zakresów. Może być też uszkodzony, bo spalony bezpiecznik to raczej na tych niższych zakresach prądowych, a te działają. Niestety filmik nie odtwarza się na moim kompie (nie wspiera czegośtam), ale zobacz jak masz opisane gniazdka bananowe w mierniku i może przy którymś jest napisane "5A"? Albo lepiej zajrzyj do instrukcji obsługi?
  47. 1 punkt
    Dzięki! Najlepszą pomocą będzie zrobienie jakiegoś projektu Wczoraj wydałem wersję 1.1 I kolejny projekt tutaj:
  48. 1 punkt
    Mamy temat z krótkimi ciekawostkami elektronicznymi w formie gifów lub filmami. Pora na kolejny temat zbiorczy - tym razem prasówka, czyli miejsce na wklejanie zajawek i linków do ciekawych nowości. Będę tu umieszczał informacje, które są zbyt krótkie, aby tworzyć z nich newsy na bloga lub będą "pilne". Nie wykluczam jednak, że informacja, która pojawia się w tym temacie zostanie za jakiś czas opublikowana też na blogu. Zachęcam do lektury, dyskusji i wklejania własnych ciekawostek. ----- 1) Zaczynam od informacji, że Arduino wypuściło wersję alpha nowego środowiska Pro, które będzie znacznie bardziej rozbudowane. Z ciekawych opcji: podpowiadanie składni, wsparcie dla debuggowania, ciemny motyw oraz integracja z Gitem. Więcej: https://blog.arduino.cc/2019/10/18/arduino-pro-ide-alpha-preview-with-advanced-features/ Na razie jeszcze za wcześnie na tworzenie poradników opartych na tym środowisku, ale wygląda ciekawie. 2) Poradnik na temat rozpoczęcia przygody z TensoFlow w połączeniu z nowymi Arduino Nano. Ciekawe przykłady z rozpoznawaniem mowy i gestów: https://medium.com/tensorflow/how-to-get-started-with-machine-learning-on-arduino-7daf95b4157
  49. 1 punkt
    Drużyna Bunlab Team oczywiście się melduje. Tym razem Drony i Rescue
  50. 1 punkt
    Artykuł przeznaczony do wszystkich zapaleńców druku 3D. Można nie kupować dość drogi filament do swojej drukarki 3D, a produkować w domu własny filament z zużytych butelek PET od napojów. Przy tym nieważne, jeżeli butelka jest pognieciona, ona również się nadaje do domowej produkcji filamentu. Filament z butelek ma sporo zalet w porównaniu z firmowym filamentem kupowanym – ABS albo PLA. Przede wszystkim, że produkowany filament nic nie kosztuje, jest po prostu darmowy Produkowany pręt filamentu Jest bardzo sztywny i absolutnie nie łamliwy, wytrzymuje sporo ostrych przegięć. Filament własnej produkcji jest sporo mocniejszy i twardszy, jak na rozciąganie tak i o wiele bardziej odporny na uderzenie. Absolutnie nie pochłania wody, czyli nie trzeba go ani suszyć, ani chronić w zamkniętym zabezpieczonym od nawilżania się opakowaniu. Praktycznie nie skurcze się przy ochłodzeniu w trakcie druku. Nie wymaga chłodzenia drukowanej warstwy. Nie wymaga stołu podgrzewanego. Dla przyczepności wystarczy miejsce na stole posmarować cienką warstwą kleju w sztyfcie na przykład typu „Glue Stick” Wydrukowane detal można obklejać od razu po skończeniu wydruku. Taki filament jest bardzo odporny na działanie rozpuszczalników i środków chemicznych. Jak widać filament produkcji własnej ma sporo zalet w porównaniu z filamentami kupowanymi, a najważniejsze – że jest darmowy. Niżej przedstawiono zdjęcia maszynki do produkcji filamentu: Do domowej produkcji filamentu wykorzystywane zużyte butelki od napojów. Ale butelki muszą być czyste, resztki kleju do nalepki powinni być usuwane. Technologia produkcji jest bardzo prosta i składa się z trzech następujących operacji: Poprawa zgniecionych butelek i butelek z ryflowaną powierzchnią tak, żeby ścianka boczna butelki była gładka. Nacinanie butelek na paski o określonej szerokości, od 5mm do 12mm w zależności od grubości ścianki butelki. Produkcja pręta filamentu z nacinanych pasków na specjalnej maszynce z nawijaniem na bębenek odbiorczy. Na tych wideo można obejrzeć prace maszynki i przyrządu do nacinania pasków z butelek: Zębatka drukowanie:
Tablica liderów jest ustawiona na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Utwórz nowe...