Skocz do zawartości

bltp

Użytkownicy
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralna

O bltp

  • Ranga
    2/10

Informacje

  • Płeć
    Kobieta
  1. Witam ponownie! Mam takie pytanie. Zrealizowałam swoje układy na wzmacniaczach operacyjnych i teraz pojawiło się w mojej głowie pytanie, po co w ogóle w tych układach stosować wzmacniacze? Jeśli potrzebuję układu rózniczkujacego, to nie lepiej wykorzystać sobie zwykły układ RC? Jaką przewagę nad takimi układami, mają te ze wzmacniaczami? Pozdrawiam, bltp :-> EDIT: Na razie wiem tyle, ze zwykłe układy RC charakteryzują duże straty amplitudy. I to tyle? To jest jedyny powód stosowania wzmacniaczy?
  2. To na wszelki wypadek dam kondensator 100n. No tak, 1/R1C1=10k Na rozniczkujacy jeszcze nic nie wymyslilam Ale tau = 10ms nawet tau = 1ms z tym czasem narastania powinno wspolpracowac?
  3. Ok. Dobra, ustalilam dla ukladu rozniczkujacego wartosci kondensatorow i rezystorow tak, zeby R1C1 = 10k, zatem nie bede wykorzystywac jakichs wysokich czestotliwosci i przetworniki z sbRIO nie powinny miec problemow, z generowanym sygnalem, a stale czasowe 3 rozne: 10ms, 1ms i 0,1ms. Czyli czestotliwosci przeze mnie wykorzystywane beda oscylowac wokol 1/2pi*tau, tylko w przypadku 0,1ms czestotliwosci beda tylko mniejsze, bo tam akurat mam wzmocnienie 1. Dla calkujacego tak samo, czyli zostaje to co ustalilam wczesniej + uklad o tau=10ms i w tym ostatnim przypadku sie zastanawiam, bo jesli mam w petli sprzezenia zwrotnego kondensator 10nF, to rezystor wejsciowy musialby miec opor 1M, troche mi sie wydaje to za duzo, ale to tylko moje odczucia, jako osoby niedoswiadczonej nie poparte niczym. Skoro czas narastania przy skoku 10us, to chyba tak dobrane stale czasowe beda ok? (Moze 0,1ms srednio, ale mam jeszcze do dyspozycji 1ms i 19ms, to najwyzej dla tamtych sie bedzie sprawdzalo odpowiedz). Co do tego ukladu calkujacego, no to wlasnie jest dla mnie sprawa troche zastanawiajaca, bo wlasnie calkator "stratny" ma transmitancje (r2/r2)*(1/(r1c2s + 1)) Czyli wlasciwieto moim zdaniem jest wlasnie transmitancja ukladu inercyjnego i dopiero jesli r1*c2*s jest duzo wieksze niz 1 to uklad pracuje jak uklad calkujacy. Hmm... to teraz sie zastanawiam, czy na pewno dobrze, dobralam w calkujacym to r1c3 :/ No przeciez to sa calkiem podstawowe sprawy chyba... przeciez jak tego nie rozkminie, to nie bedzie dzialac... A co do Arduino, to skoncze ten projekt i przemysle sprawe EDIT: Do tego integratora, to jednak chyba to jest ok, bo przeciez czestotliwosci z ktorymi pracuje sa na tyle duze, ze ta 1 w mianowniku jest pomijalna. Chociaz z deugiej strony to w normalnym ukladzie inercyjnym 1 rzedu przeciez tez tak jest.
  4. No tak Dzięki. Rano policzę i porysuje to wszystko dla moich układów. Jeszcze mam takie pytanie. Jeśli chcę żeby mój układ całkujący pracował jak układ inercyjny I rzędu to wystarczy, żeby dać duże tau?
  5. Faktycznie muszę to sobie rozrysować. W LabVIEW istnieje możliwość zaprogramowania filtrów, także myślę, że aplikacja będzie mogła w razie potrzeby przeprowadzać filtrację wejściowego sygnału. Właśnie przez tą skomplikowaną transmitancję odstąpiłam od pomysłu analizowania charakterystyki czasowej. Pewnie spróbuję i tak i tak i zostanę przy tym, co mniej nie wychodzi... hmm... ale może będzie się można zadowolić identyfikacją modelu zastępczego tych ukladów... Tylko dlaczego dla 10k/10nF f=1600Hz?
  6. Dziękuję za odpowiedź. Ale nie mam pojęcia co napisałeś po "gdy będziesz pracować do wzmocnień rzędu". Strasznie sie tekst rozjechał. Właśnie poważnie sie zastanawiałam, czy to na pewno dobry pomysł dawać wzmocnienie 100, bo wtedy będzie trzeba strasznie mała amplitudę sygnału wejściowego ustalać. Trochę to bez sensu. Muszę to zmienić.
  7. Przejrzałam sobie taki pdf - dodany w załaczniku, stad mój wywód na temat tych częstotliwości. No właśnie co rusz zmieniam koncepcje i przez to, że nie trzymam się jednej wersji ciągle coś źle wymyślam. Faktycznie, początkowo uznałam, że najlepiej będzie dać jako sygnał wymuszający skok jednostkowy, później niestety stwierdziłam, że mając taki przebieg ciężko mi bedzie te parametry odczytać dla układu różniczkującego, dlatego stwierdziłam, że charakterystyki częstotliwościowe będą wygodniejsze, tu jednak jest ten problem, że trzeba by było bardzo dużo tych częstotliwości. Hmm... I teraz, faktycznie jednak ta pierwsza opcja wydaje mi się lepsza. Instrukcja_PraktyczneUklady_WO.pdf
  8. Zakres poprawnego różniczkowania czyli ten zakres częstotliwości dla którego amplituda rośnie 20dB/dek, analogicznie dla całkowanie - charakterystyka maleje 20dB/dek. Rany, faktycznie. Ja nie wiem, jak to policzyłam. W przypadku, gdy w układzie różniczkującym miałabym R2=1M to stała czasowa 10ms. No tak, faktycznie nie odniosłam sie teraz do schematu tylko przyjęłam, że elementy z indeksami 2 są na pętli sprzężenia zwrotnego.
  9. No bo na przyklad jakbym wzięła układ różniczkujący dla którego 1/R1C1=10kHz i całkujący dla którego 1/R2C2=10kHz i bym przepuściła sygnał o częstotliwości powiedzmy 1kHz, żeby było w zakresie poprawnego różniczkowania(bo mniejszy niż 10kHz), to by mi nie zadziałała poprawnie funkcja całkująca, bo ona działa tylko dla większych częstotliwosci niż 10kHz. Czy to nie tak działa?
  10. Płytka poszła do druku. Niestety nie zmodyfikowana zbytnio i to mnie trochę martwi, ale poszło zanim się zdążyłam wtrącić. Dam znać jak bardzo uciążliwe są problemy, o których pisałeś, chociaż mam nadzieję, że się je jakoś ominie... Dziękuję bardzo za pomoc! Bardzo dużo mi pomogłeś Faktycznie, będę korzystała z wejść ADC, żeby zapisać wynik do pliku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. [ Dodano: 19-01-2017, 17:36 ] Czy następujące wartości parametrów dla układu różniczkującego mają sens: R1=10kΩ, R2= 100kΩ, C1=10nF, C2=100pF? Wtedy zakres poprawnego różniczkowania jest dla częstotliwosci mniejszych niz 10kHz a stała czasowa wynosi 1ms, albo do wybory tez R2=1M, czyli stała czasowa = 0,1ms. Na podobnej zasadzie dobrałam wartości dla układu całkującego: R1=100kΩ, R2=1MΩ i C=10nF ,całkowanie dla wartości powyżej 100Hz, a stała czasowa 0,1ms. Albo tez do wyboru R1=10k, wtedy tau=1ms Takie wartosci chyba mają sens, bo naprzykład gdybym chciała połączyć układ całkujący i różniczkujący w PID, to muszą oba działać dla tych samych częstotliwości.
  11. A w ogóle, to ja chyba źle podpięłam zasilanie wzmacniacza, co nie?
  12. Aaa, ok. Już rozumiem Tak, w stosowanej przeze mnie karcie są przetworniki zarówno analog-cyfra, jak i cyfra analog. Raczej myślałam, że będzie to w ten sposób, że LabVIEW będzie generował sygnał, a wyjścia będą obserwowane na oscyloskopie. Faktycznie, istnieje możliwość, że wszystko pomieszałam. Mam do dyspozycji kartę sbRIO-9636 Autor jest cały czas niestety ten sam, natomiast faktycznie drugi schemat jest wykonany w innym programie(nie moglam sie zdecydowac między Eagle i KiCad - zdecydowałam, że skończę jednak w KiCadzie). Poprawiony schemat wrzucę niebawem (chwilowo nie mam dostępu do programu)
  13. Dziękuję za uwagi, postaram się do nich zastosować. Co do P4 i P11 to faktycznie na razie nie ma różnicy, bo nie wiem jakie chce mieć stałe czasowe. W moim zamyśle R6 będzie różne od R5 tak, żeby można było przepinać się między nimi i móc przeprowadzić badania układu dla różnych stałych czasowych. Tak samo w układzie całkującym. Faktycznie C6 miało być 100p, nie wiem, skąd mi się wzięło to 1u. No a na wejściu mam rezystor 1k, ale skoro mówisz, że taki nie da rady, to Ci wierzę. W takich układach ten rezystor jest tylko po to, żeby rozładować kondensator? Pytam ponieważ psuje mi on wzór na transmitancję układu różniczkującego. sbRIO to właśnie karta, którą mam do dyspozycji, a przebiegi testujące będą generowane przez aplikację w LabVIEW. I jeśli dobrze umiem czytać kartę katalogową, to szerokość pasma przenoszenia wynosi 700kHz, a prędkość próbkowania to 250kS/s.
  14. Ok. No ja sama raczej średnio rozumiem elektronikę w ogóle, ale liczę, że coś mi z tego wyjdzie :/ Zatem Kazdy z ukladow posiada nastepujace zabezpieczenia: -rezystor 10k stanowi wstępne obciążenie wzmacniacza. Wartość taka aby nie obciążać wzmacniacza nadmiernie, ale zeby wystarczylo zeby dołączenie sondy oscyloskopowej lub wejścia karty pomiarowej nie mialo wpływu na aplikację. - transil (w poprzednim schemacie mialam dwie diody, ale tak chyba mniej lutowania będzie): maksymalne wejsciowe napięcie karty jest dosc duze (nie pamietam ile) ale 13V to tyle, ze na pewno nie bedzie za duzo - rezystor szeregowy 220 Om ogranicza maksymalny prąd diody dla napięć przekraczających maksymalne napięcie wyjściowe o kilka woltów, dla napięć które były by większe od wyjściowego o kilkadziesiąt wolt i długotrwałe rezystor ulegnie spaleniu i odetnie wejście pomiarowe od reszty układu Dodalam mozliwosc przepinania sobie miedzy roznymi wartosciami dla rezystorow, zeby mozna bylo zmieniac stala czasową, ale szczerze mówiąc nie mam za bardzo pomysłu jakie stale beda najbardziej optymalne Ponadto na wyjściu każdego ukłudu dodałam konektor z czterema pinami żeby można było podłączyć jeden układ z drugim i dodatkowo podłączyć w to miejsce jakiś oscyloskop czy coś Przetwornik 2Watowy z 24V, bo takie napiecie zasilające bedzie pobierane z SbRIO, połączone zgodnie ze schematem z karty katalogowej. Na schemacie są po dwa z każdego układu
  15. Po zbudowaniu płytki chciałabym mów przy pomocy LabVIEW zidentyfikować parametry modeli II rzędu zbudowanych na tych układach, które mam na płytce. Mam w tym również do dyspozycji kartę sbRIO. [ Dodano: 25-12-2016, 14:09 ] Generalnie chodzi mi o to, czy ten schemat, który załączyłam w ogóle ma prawo zadziałać?
×
×
  • Utwórz nowe...