Skocz do zawartości

fruity

Użytkownicy
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O fruity

  • Ranga
    2/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. @Treker W nowej wersji nie ma chyba odnośnika do drugiej strony :O
  2. Dziękuję Teraz jest to już jasne. Obiecuję, że już ostatnie pytania w tym temacie 1. Jak mogę obliczyć żądany prąd na kolektorze? Przypuśćmy, że chcę mieć 15mA. Nie mogę nigdzie znaleźć żadnej metody... 2. Rozumiem, że prądy jakie chcę uzyskać są ograniczone tylko wzmocnieniem prądowym beta (np. producent podaje beta 200-450)? 3. Dlaczego beta tranzystora, który powinien mieć tą wartość w przedziale 200-450, wychodzi 8,5? Chodzi o poprzednie zadanie (Ic/Ib = B, więc 7,3/0,58 = 8,5) 4. Jakie są praktyczne różnice pomiędzy stanem aktywnym, a nasyconym tranzystora? 5. Jeżeli prąd napotka rozgałęzienie, rozdziela się na mniejsze wartości zależne od oporu w danej gałęzi (chodzi o ampery). Jak to jest z napięciem? Dlaczego dla każdej gałęzi napięcie będzie wynosić tyle ile bateria daje na wejściu? Nie bardzo to rozumiem... Dziękuję za odpowiedź i.. za cierpliwość przede wszystkim
  3. Obróciłem tranzystor o 180 stopni, teraz Uce wynosi dokładnie 45mV - czyli rzeczywiście musiałem zamienić. Byłem przekonany, że kolektor i emiter są zamienione względem NPN (bo PNP to odbicie lustrzane NPN, ale widocznie tyczy się to tylko biegunowości). Czyli zgodnie z poniższym rysunkiem, kolektor zawsze jest pod 1, niezależnie od tego czy jest to NPN czy PNP? Pisząc 1-1,1V miałem na myśli różnice dla pnp: Uce - Ube = 1-1,1V
  4. Moje pomiary dla npn: Uce = 45mV Ube = 725mV Ic = 7,3mA Ib = 0,85mA Dla pnp: Uce = 45mV (poprawiam na właściwe, obrót tranzystora o 180 stopni daje wynik ok. 1,7V) Ube = 700mV Ic = 5,4mA Ib = 0,86mA Wyniki są podobne.
  5. Kurs skończyłem w całości - projekt końcowy zadziałał poprawnie za pierwszym razem Jednakże postanowiłem wrócić do potencjometru i przy okazji kwestia związana z doborem rezystora do diody stała się niejasna (artykuł dotyczący tej problematyki przeczytałem, ale nie rozwiązuje on mojego problemu). Zaczynając od samego początku: Chciałem sprawdzić jaki rezystor powinienem dobrać do diody, aby nie świeciła wcale - w tym celu wykorzystałem potencjometr. Schemat podłączenia poniżej (bateria 9V, potencjometr 5k, dioda zielona): Zarówno pomiary miernikiem jak i schemat w symulatorze wskazuje, że można "dać" jej maksymalnie 1,8mA (wtedy nie świeci). Zmierzyłem, więc rezystancję na potencjometrze - było ok. 4k. Wynik obliczeń również zbliżony jest do 4k R = (9V - 2V)/0,0018A Jednakże podłączając (szeregowo) rezystory o rezystancji zastępczej (czy wypadkowej) 4k dioda świeci jasno i wyraźnie. Nawet 20k nie "wyłącza" całkowicie diody (prąd wtedy powinien wynieść 0,35mA). Albo dalej nie wiem jak działa potencjometr albo nie wiem o co chodzi? Myślę, że pora też na jeden, bardzo ważny wniosek po przerobieniu kursu. Przynajmniej, od tego artykułu, każdy powinien założyć sobie zeszyt, w którym będzie notował najważniejsze informacje, z autopsji wiem, że wiele (z pozoru oczywistych) rzeczy, można zapomnieć i później niektóre zagadnienia się mieszają ze sobą. Niedługo czas na drugą część kursu, jednocześnie z nauką lutowania
  6. Rzeczywiście jest to połączenie szeregowe, ale miernik podłączony w taki sposób do baterii (bez żadnych innych elementów) powoduje zwarcie, wówczas prąd jest ograniczany tylko minimalnym oporem wewnętrznym miernika i samej baterii, co może spowodować jej szybkie rozładowanie (popłynie prąd maksymalny jaki może "oddać" bateria). Tak mi się wydaje, dlatego proszę o potwierdzenie
  7. Rzeczywiście, nie przełączyłem... Teraz dioda świeci normalnie. Przykleję chyba sobie kartkę na miernik, żeby nie zapominać zmieniać sond. Dziękuję
  8. Powoli przerabiam sobie artykuł dotyczący tranzystorów, wbrew pozorom nie jest on taki "ciężki" Tym razem chciałbym zadać krótkie pytanie, poparte poniższymi zdjęciami. Jak to możliwe, że zmiana TYLKO zakresu pomiaru prądu z mA na A spowodowała bardzo delikatne świecenie diody i duży wzrost prądu? 1. Pomiar na mA -> dioda świeci mocno -> prąd jest mniejszy 2. Pomiar na A -> dioda świeci słabo -> prąd jest wysoki Układ: Mogłoby mieć to związek ze stanem nasycenia tranzystora, ale dlaczego takie efekty daje TYLKO zmiana zakresu pomiaru
  9. Wprowadzę małą poprawkę: podłączyłem potencjometr pod baterię raz jeszcze, tak jak poprzednio, to nie miernik, a potencjometr wydał z siebie ten zapach. Prawdopodobnie za bardzo zmniejszyłem opór pokrętłem, i popłynął przez niego zbyt duży prąd (miałem podobną sytuację z diodami prostowniczymi w jednym z ćwiczeń - też się "grzały") - rzeczywiście pomiar miernikiem wykazał ok. 400mA (od tego momentu już bardziej nie zmniejszałem oporu i odłączyłem baterię).
  10. Postanowiłem zbudować prosty układ pokazujący różnice w pojemności kondensatorów wykorzystując diody. Prezentuje się on w następujący sposób: 1. 2. Zrobiłem też schemat: Czy biorąc pod uwagę proste elementy elektroniczne można ten układ jeszcze "zoptymalizować"? Proszę również o uwagi do schematu (czy jest on wykonany zgodnie z zasadami?) Dziękuję! Edit: Podłączyłem do układu 4 diody zielone z resystorem 100 ohm i zmierzyłem prąd, wyszło prawie 2mA. Mierząc prąd z podłączonym tylko rezystorem 100 ohm, bez diod, wyszło 84 mA. Z czego wynikają tak duże różnice? Dodam, że przy pomiarze oporu samej diody LED miernik wskazuje OL. Pomiar oporu diody krzemowej wskazuje 1,6 MΩ!? Zamiana polaryzacji tzn. przewodów na diodzie krzemowej daje wskazanie OL. Dziękuję za odpowiedzi!
  11. Artykuł, którego dotyczy temat jest bardzo przejrzysty i ciekawy, jednakże mam kilka pytań, które nasunęły się w trakcie przerabiania materiału Podłączając miernik do środkowej i jednej z bocznych nóżek potencjometru podczas pomiaru rezystancji, zauważyłem, że rośnie ona od ok. 10Ω do 5kΩ (pomiar tej samej wielkości na bocznych nóżkach wskazuje 5kΩ niezależnie od położenia pokrętła). Następnie zabrałem się do pomiaru napięcia - w pewnym momencie osiągnęło ono prawie wartość samej baterii, a z miernika wydobył się charakterystyczny zapach (przeżył!). Dopiero później zdałem sobie sprawę, że sprawcą mógł być zbyt wysoki prąd ( z obliczeń 10V / 10Ω = 1A ). Mój miernik ma 2 osobne wejścia do pomiaru prądu: max. 600mA i max. 10A, wówczas podłączony był pod to pierwsze. Czy dobrze myślę i taka sytuacja mogła mieć miejsce? W drugim pytaniu chciałbym odnieść się do braku jakiegokolwiek opornika w układzie. Dlaczego wtedy opór jest nieskończony? Jak to stwierdzenie odnosi się do pomiaru prądu samej baterii? Wówczas bateria może ulec uszkodzeniu. Z powyższego cytatu wnioskuję, że sam miernik ma jakiś wewnętrzny opór, który "hamuje" prąd, ale ten sam opór nie jest "liczony" do wyniku. To prawda? Dziękuję za odpowiedzi
×
×
  • Utwórz nowe...