Skocz do zawartości

Karll

Użytkownicy
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Karll

  • Ranga
    2/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Czy ten układ dobrze został narysowany? Tutaj widzę, zgodnie z prawem Kirchhoffa, że faktycznie bez sensowne jest to rozwiązanie, bo natężenie jest rozdzielane na dwa węzły, a zaraz potem łączone w to samo natężenie, które było przed węzłem.
  2. Stworzyłem taką grafikę, która przedstawia obrazowo moje pytanie. Schemat by nic nie rozwiązał. Przy tak podłączonym układzie: Natężenie pomiędzy rezystorem, a diodą wynosi ok. 0,6mA Jeśli do układu dodaję rezystor 10k, w postaci połączenia szeregowego w miejscu, które przedstawiam na obrazku to natężenie dalej wynosi ok. 0,6mA - tak jakby tego dodawanego rezystora w ogóle nie uwzględniało. Dlaczego tak się dzieje?
  3. Ja borykam się z takim problemem, przez niego nie wychodzą mi żadne układy. Czy mógłby ktoś wyjaśnić różnicę pomiędzy tymi połączeniami? Wg. mnie są one identyczne - połączone szeregowo ale wynik pomiarów mówi, że są to całkiem różne połączenia: Chodzi o część połączenia szeregowego dioda - rezystor 10K, bo w tym przypadku w przy jednym połączenia tak jakby pomija rezystor.
  4. Chyba zrozumiałem to w końcu! Połączenie szeregowe tworzy nam jakby jeden pręt przewodnika. Do końców tego pręta przykładamy napięcie, które wzbudza przepływ ładunków na całej długości pręta JEDNOCZEŚNIE. Jeśli w pręcie (połączeniu szeregowym) wystąpi rezystor to wzbudzony przepływ na całej długości pręta będzie mniejszy aniżeli w przypadku, kiedy tego rezystora nie uwzględnimy. Czy możesz potwierdzić poprawność mojego rozumowania? Teraz to wszystko ma sens, kolejność w połączeniu szeregowym traci na znaczeniu.
  5. Czyli układ szeregowy rozpatruje się jako całość, a nie jako kolejno dołączane elementy patrząc od plusa? Nie rozumiem też tego zdania, że //Edycja: Chyba zrozumiałem to w końcu! Połączenie szeregowe tworzy nam jakby jeden pręt przewodnika. Do końców tego pręta przykładamy napięcie, które wzbudza przepływ ładunków na całej długości pręta JEDNOCZEŚNIE. Jeśli w pręcie (połączeniu szeregowym) wystąpi rezystor to wzbudzony przepływ na całej długości pręta będzie mniejszy aniżeli w przypadku, kiedy tego rezystora nie uwzględnimy. Czy możesz/możecie potwierdzić poprawność mojego rozumowania? Teraz to wszystko ma sens, kolejność w połączeniu szeregowym traci na znaczeniu.
  6. Wiem, że źle rozumuję dlatego staram się dowiedzieć dlaczego tak się dzieje, że pomimo tego, iż kierunek prądu jest ustalony (umowny, ale ma kierunek - czyli musi przepływać najpierw przez jedno, a potem przez drugie, nie płynie przecież z dwóch elektrod naraz [no chyba, że płynie!?]) to kolejność połączenia nie ma znaczenia, bo finalnie prąd w całym układzie jest taki sam. Tutaj załączam obrazek, który pokazuje o co mi chodzi z tą kolejnością i kierunkiem przepływu prądu. Na Rys. B prąd najpierw przepływa (płynąc od +) przez diodę, więc natężenie które powoduje przyłożone napięcie z baterii powinno zniszczyć diodę, a tak się nie dzieje pomimo, iż rezystor redukuje prąd dopiero za diodą. Na Rys. A od razu widać, że dioda jest zabezpieczona rezystorem przed za dużym natężeniem generowanym napięciem z baterii.
  7. Bazując na lekcji o rezystorach z kursu Forbot, a więc i tym obrazku prąd zgromadzi się przed rezystorem i będzie przepuszczany tylko przez odpowiednią średnicę, że odpowiedni strumień będzie przepuszczany przez rezystor, a reszta strumienia będzie czekała przed rezystorem. Jeśli damy za mały rezystor to natężenie go zniszczy i w następstwie zniszczy diodę, a jak damy za duży rezystor to zadziała on jak zawór odcinający dopływ wody. Tak to rozumiem.
  8. Dzięki za odpowiedź! Trochę mi rozjaśniłeś, ale kontynuując Twoje wytłumaczenie to: Jeśli zamienię kolejność zwężek R1 i R2 to zgodzę się, że Q1 = Q2 czyli końcowy strumień będzie taki sam ale przenosząc się na układ elektroniczny jeśli R1 (rezystor) ma chronić R2 (diodę) przed za dużym natężeniem to zamiana kolejności połączenia według mnie spowoduje zniszczenie diody R2 ponieważ ze źródła odbierze ona za duże natężenie prądu, ponieważ R1 zredukuje je dopiero za diodą. Nie rozumiem tej części, że pomimo iż prąd najpierw przepływa przez diodę, a nie rezystor układ i tak jest poprawnie zbudowany.
  9. A czy mógłbyś postarać się wytłumaczyć to, że rezystor można podłączyć albo przed albo za odbiornikiem prądu, a i tak będzie on spełniał swoje zadanie (redukował natężenie przepływu)? Starałem się poszukać informacji również na wykładach politechnik, ale wszędzie jest informacja tylko o umownym kierunku, a nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na moje pytanie. Jeśli nie wiem takiej podstawowej rzeczy to nie widzę sensu dalszej nauki, bo przepływ prądu to przecież najistotniejsza sprawa w elektrotechnice. Bardzo proszę o wyjaśnienie
  10. Do czego zatem służą i wykorzystywane są pojęcia kierunek przepływu prądu? I proszę o odpowiedź czy moje rozumowanie z ostatniego postu jest poprawne. Z góry dziękuję za odpowiedź!
  11. Dzięki za artykuł Mam zatem pytanie, jak ten brak różnicy w kolejności połączenia diody i rezystora w połączeniu szeregowym obwodu ma się do kierunku przepływu prądu i napięcia? Ja to rozumiem tak, że ruch elektronów (czyli prąd) spowodowany różnicą potencjału dwóch elektrod (napięciem) "wyrusza" z elektrody dodatniej (biorąc za źródło zasilania baterię 9V dołączoną do zestawu) i wędruje do elektrody ujemnej. Po Waszych odpowiedziach widzę, że moje rozumowanie jest złe ale nie potrafię znaleźć błędu. Uprzejmie proszę o odpowiedź
  12. Wtedy (kilka dni temu) wydawało mi się wszystko w porządku. Podłączenie wg. schematu i wg. zdjęć ale teraz tego nie zagwarantuje Kontynuując kurs naszły mnie pytania powiązane z tym pytaniem i dotyczące schematów łączenia diod. Zadałem je w temacie dot. diod - w miarę możliwości proszę o komentarz również tam. Dziękuję za odpowiedź!
  13. Cześć, mam pytanie dotyczące schematów łączenia diody i rezystora. Mianowicie w kursie, na schematach autor raz tworzy schemat, gdzie dioda jest jako pierwsza od strony anody (+), a raz że to rezystor pojawia się jako pierwszy patrząc na połączenie przewodami (również od anody). Czy to ma jakieś znaczenie w jakiej kolejności połączymy diodę i rezystor w takim prostym układzie? Z tego co rozumiem napięcie idzie od + do -, a prąd od - do + w takim razie jak to się ma do tego, że diody należy "chronić" rezystorem przed dużym prądem, a na schematach dioda jest przyłączana zamiennie. Proszę o możliwie jak najprostsze wyjaśnienie.
  14. Moje pytanie jest następujące: Tworząc układ wg. zamieszczonego w kursie schematu przepaliłem (czy to dobre określenie?) trzy diody zielone. Prawdopodobnie się przegrzały - podczas dotyku wyczuwalna była wysoka temperatura. Co dziwne diody pracowały niedługo, może z 30 sekund - do minuty max na zasilaniu 9V. Czemu w kursie nie ma wzmianki o tym, aby nie trzymać tak długo diod zasilonych lub informacji, że mogą się przegrać?
×
×
  • Utwórz nowe...