Skocz do zawartości

Yzzuf

Użytkownicy
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Yzzuf

  • Ranga
    1/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. No właśnie tego nie do końca rozumiem. Skoro źródło napięcia może podać konkretne napięcie i max. prąd np. 5V i 500mA, a tranzystor przecież spokojnie to przyjmuje to dlaczego coś mu się ma stać? Czy może chodzi o to że tranzystor jako element aktywny ( chyba ) nie może być jedynym odbiornikiem ( i tu rola dla rezystora, który reguluje prąd w danym miejscu)?
  2. ach jaka motywacja do dalszych działań chociaż: Odnośnie pkt.1 Pomysł był taki, aby odseparować układ Rasbperry Pi od "strefy" zasilanej 5V. Ale z tego pkt. wynika, że podanie na GPIO sterujące bazę PNP 3,3V (True) nie spowoduje zablokowania tranzystora i będzie on przewodził, żeby go zablokować muszę podać na bazę +5V? Rozumiem, że 0V normalnie uruchomi emiter? Oczywiście wszystko przy wspólnej masie zasilania 5V i RPi. Może coś takiego by pomogło: oczywiście tutaj jest odwrotnie, stan niski na GPIO powinien aktywować tranzystor. Hmmm. brak możliwości testów jest trochę uciążliwy. Teoria bez praktyki dla mnie to trochę takie strzelanie w ciemno Odnośnie pkt.2 Jeżeli moje powyższe założenia są słuszne to teraz spróbuję dobrać odpowiednie wartości elementów dla 2 wersji "wspólny" wiersz lub kolumna.
  3. No właśnie też zacząłem dostrzegać, że szybkość działania oraz mimo wszystko pewna prostota wykonania układu, może powodować, iż rozwiązania oparte na tranzystorach są lepsze. Ja cały czas wyobrażałem sobie podłączenie układu opartego na tranzystorze/ku do takiego np. Simatica albo LOGO i nie do końca mi to pasowało. A tu należy spojrzeć na to z innego punktu - nie mieszać (jeszcze ) elektroniki z automatyką (przemysłową) I kolejne zagadnienie związana z tranzystorami. Zasada działania tranzystora PNP jest jakby odwrotna do PNP, aktywujemy go poprzez podanie zasilania na emiter. Dlatego też zastanawiam się nad poprawnością poniższego schematu. Zdaję sobie sprawę, że zbudowanie takiego układu było by cenniejszą odpowiedzią na to pytanie, lecz niestety, ze względu na ograniczenia czasowe/sprzętowe, na razie mogę zajęć się tylko teorią.
  4. Witam, Na wstępie serdeczne dzięki za kurs, bo odrodził we mnie chęć do nauki i eksperymentów Zrobiłem sobie układ jak na schemacie: 3 rezystory szeregowe regulują prąd bazy. W trakcie testów otrzymałem dla podłączonej tylko jednej odnogi LED(LED1) napięcia w [V]: dla obu Ic podskoczyło do 45mA, a jak jeszcze dołączyłem 3 diodę (w ten sam sposób) to do 52mA. Czyli chyba wszystko jest w porządku, małym prądem włączam elementy z zapotrzebowaniem na duży prąd (diody 'brały' po jakieś 12,5mA i brzęczyk 20mA). Wiersze 1 i 2 to stan nasycenia, czyli tranzystor przepuszcza taki prąd jaki układ potrzebuje, ponieważ ciągle jestem poniżej jego współczynnika wzmocnienia, tak? Wiersz 4 pasowałby mi do stanu aktywnego tranzystora wzmocnienie (18,5/0,16) 116 wg. dokumentacji hfe=160, ale teraz jak mierzę ponownie to mam czasami wiersz 3 czyli wyższe Uce i piszczący buzzer, tak jak bym był na jakiejś granicznej wartości i raz prąd buzzera był wystarczający a raz nie? Co dla mnie zaskakujące i nie jasne, przy układzie z dwoma diodami Ic z wiersza 3 wynosi 29mA i buzzer piszczy - a przecież jestem powyżej wzmocnienia i przy Ib=0,16mA nie powinien przepuścić więcej niż teoretyczne Ic=25,6mA? Mam nadzieję, że powyższe nie za bardzo mija się z prawdą, bo z tego wynikają moje poniższe rozterki Jako, że jestem na początku drogi to pierwsze moje pytania brzmią 'po co?'. Rozumiem, że tak zabezpieczam układ sterowania - jak 3,3V potraktuję jako np. GPIO z Raspberry PI to chronię je przed uszkodzeniem. W kursie odnośnie tranzystora jako przełącznik napisano "(..)Powyższa animacja ilustruje 90% przykładów, w których będziesz wykorzystywał tranzystor jako początkujący.(...)" ale czy jest to lepsze rozwiązanie niż na bazie jakiegoś przekaźnika czy tylko alternatywne? Z tego co zaobserwowałem to zmiana Ib jakoś się nie przenosiła na Ic. Prąd kolektora ustalony był w przypadku diody, rezystorem który go ustawiał na 12,5mA i zmiana prądu bazy jakoś nie maiła na niego wpływu. Z drugiej strony z tego co doczytałem (albo właśnie nie doczytałem) nie można przy pomocy tranzystora stabilizować prądu kolektora, czyli wartość Ic jaką mam to mam, nie mogę oznaczyć prądu Ib takiego, aby mi zawsze dawał konkretny prąd Ic. Chyba, że coś pomieszałem :/ Istnieje jeszcze sprawa działania tranzystora jako negacja, ale z tego co wiem to tylko dotyczy napięcia, więc zastosowanie dla mnie na dzień dzisiejszy też nie jest za bardzo jasne. Przepraszam, za chaos w tym co pisze i dużo rzeczy na raz, ale cały czas mam przed oczami tranzystor i sterownik/kontroler i przy mojej obecnej wiedzy to ciężko mi coś wymyślić co można by z nim zrobić :/ W każdym przypadku rozwiązanie go wykorzystujące wydaje się bardziej skomplikowane.
×
×
  • Utwórz nowe...