Skocz do zawartości

Xweldog

Użytkownicy
  • Zawartość

    533
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    13

Xweldog wygrał w ostatnim dniu 27 października 2013

Xweldog ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

76 Bardzo dobra

O Xweldog

  • Ranga
    6/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Zainteresowania
    elektronika
  1. Może coś zasugeruję. Kiedyś amatorsko wyważałem śmigiełko ok. 15cm. Robiłem to wraz z silnikiem. Do całości przykleiłem dwa cienkie, sztywne "wąsy" i zaobserwowałem amplitudę drgań. Następnie w dowolnym miejscu przykleiłem do śmigiełka kawałeczek plasteliny i sprawdziłem, czy wzrosła / zmalała. Jak wzrosła, przemieszczałem plastelinę aż znalazłem optymalne miejsce. Następnie zabawa z dobraniem porcji. Metoda żmudna i czasochłonna ale udało mi się całość doprowadzić do stanu, że wibracji praktycznie nie było, oba wąsy praktycznie stały. Obawiam się, że wyważenie samego śmigiełka nie wiele da, wyważać należy śmigiełko wraz z silniczkiem który będzie je napędzał. Całość umieściłbym np. na dużym talerzyku piezzo ( umocowałbym, przykleiłbym do niego silniczek ) lub talerzyk osadził na silniczku, amplitudę obserwowałbym na oscyloskopie i postępowałbym jw.
  2. Bobby, z MirkiemCZ nie chodziło o jakąś różnicę zdań tylko, że On nie rozumie ani jednego mojego. Jak nie rozumie to po co zabiera głos ? Z R2R problem w tym, że nikt nie podaje obiektywnej definicji i źródła, sam jej bezowocnie szukałem. Gdyby ona była to zamieściłby ją tu któryś z oponentów. Imo jej nie ma, ona powstaje tu, na miejscu. P.Górecki odnosi się tylko do wyjścia bo tam jest oczywistym, co i jak. Że sygnał wy będzie dochodził ( prawie ) do szyny GND i +Uz, będzie się zawierał "od / do". Ale sądzę, że nie przypadkowo nie wypowiada się nt. wejścia. Bo dobrze wie czym to pachnie. Bo niby jak: wejście OpA miałoby obejmować sygnały od GND do +Uz ? To po co ten wzmacniacz ? Niby co miałby wzmacniać skoro amplituda sygnału jest największa z możliwych ? Bez żadnej definicji wiadomo, że w OpA chodzi o wzmacnianie sygnałów dużo mniejszych niż Uz. Te sygnały mogą być podczepione gdzieś pomiędzy GND / +Uz, być na tle pewnej składowej stałej lub bez niej. Zaczynać się, być przyczepione do szyny GND lub +Uz. Jak pamiętam, w metrologii chodziło o: wejście jakiego typu OpA można dołączać DO jakiej szyny by móc wzmocnić istniejący tam sygnał. Stąd stwierdzenie, że LM358 jest R2R bo jego wejścia można podłączać do szyny GND.
  3. MirekCz, co do wejść, są jeszcze "beyond". Ale, wątpię, czy tak skomplikowane zdanie zrozumiesz....
  4. Przyznam, że nie pamiętam dokładnie kiedy pierwszy raz zetknąłem się z nazwą rail-to-rali. Na pewno nigdzie nie wyczytałem, usłyszałem u jakiegoś siedzącego głębiej niż ja w elektronice kolegi. Wyjaśnił m/w jak podałem. O tego czasu, widząc w jakimś sklepie elektronicznym nowy OpA mający to w streszczonym opisie, wiedziałem m/w czego mogę się po nim spodziewać - ale po szczegóły to obowiązkowo do DS. Przed poprzednią odpowiedzią szukałem w Googlu, Wiki ect. i nigdzie nie znalazłem, by rail-to-rail było nazwą oficjalną. Dlatego zwróciłem się o to do Ciebie. Sądzę, że rodowód był taki: projektanci używali w swoim slangu określeń "trzeba mierzyć od szyny + czy -Uz / sygnał wyjściowy musi dojść do szyny..." czy tp. bo w wielu wypadkach to było b.ważne. Era OpA obowiązkowo dwu napięciowych dawno minęła, więc -U jest utożsamiane z GND. Jak wiele podobnych, z czasem nazwa rail-to-rail stała się popularna w stosunku do OpA a producenci zaczęli wymieniać tę cechę w DS na samym początku. Oszczędzając zainteresowanym mozolnego grzebania w tabelach czy wykresach znajdujących się gdzieś na n-tej stronie. Czy "rail-to-rail" to "szyna-do-szyny" czy "od szyny do szyny" ? Bo odpowiedź jest tutaj. Gdyby OpA miał obejmować swym In lub Out od GND do +Uz to chyba by było "from rali GND to rail +Uz" co po usunięciu tego co oczywiste dawałoby "from rail to rail".
  5. Elvis, nazwa "rail-to-rail" powstała i rozpowszechniała się od końca lat 90-tych i oznacza: maksymalny zakres zmian U na wejściach lub wyjściach wzm. operacyjnego jest równy napięciu szyn ( rali ) zasilania. "Lub", czyli nie na wszystkich a jakich, trzeba zajrzeć do DS. Kwestia tyczy LM358 więc sądziłem, że pisząc "358" oczywistym będzie, że odnoszę się właśnie do niego, ale się pomyliłem. Pisząc R2R miałem na myśli wszystkie wzm. podające to w skrótowych danych. LM358 ( i tę rodzinę ) produkuje masa firm jak np. Fairchild, NS, ST, Texas, ON, PH, Wing, Mot, Intersil a DS, najprościej z: http://www.datasheetcatalog.com/datasheets_pdf/L/M/3/5/LM358.shtml Rozumiem, że gdy jakiś forumowicz będzie potrzebował chyba najpopularniejszego pomiaru jakim jest pomiar prądu przez pomiar spadku U na małoomowym R osadzonym końcem na GND, to mu kategorycznie odradzisz obejmującego GND wejściami LM358 bo on, mimo że obejmuje GND i jest do tego używany na całym świecie, rzekomo nie jest R2R, tylko polecisz obejmującego wejściami GND takiego, który jest R2R ? Niby co ? Jedne obejmują wejściem np. GND ale nie są R2R a inne obejmują i są R2R ? I to niby ja robię wodę z mózgu ? Ja podałem definicję R2R, a może tak znajdziesz i przytoczysz jakąś inną, bardziej miarodajną z miarodajnego źródła ?
  6. Dotychczas w Marka1707 dominował styl: być jednocześnie "i za i przeciw", "i tak i nie". Po prostu, musi tak i już... Ale wreszcie określił się jednoznacznie dzięki czemu forumowicze dowiadują się, że najpopularniejszy na świecie wzm. OP obejmujący 0V, GND, nie jest rail-to-rail. Uważam, że z tym swoim kolejnym, sensacyjnym "odkryciem" powinieneś zwrócić się do producentów, by nie kłamali w DS. Ostrzeż też projektantów, by nie używali ich do wzmacniania sygnałów "od zera". Bo Ty wiesz lepiej... Tak z 90% sygnałów na świecie wymagających wzmocnienia wisi jednym końcem na masie. Umiejscawia się je tak choćby z powodu braku potrzeby ekranowania jednego drutu. Dlatego od dziesięcioleci praktycznie każda szanująca się firma od IC robi przede wszystkim 358 ( i 324 ). Bo na wzmacniające od 0V było, jest i będzie największe zapotrzebowanie. Liniowość od 0V zapewnia zastosowanie na we. tranzystorów PNP. Poniżej psują ją diody zabezpieczające. Natomiast podchodząc do +Uz, tranzystory PNP ze swej natury przestają w pewnym momencie przewodzić. Bo robi się m/w tak, jakby im zewrzeć B z E. Myślę, że na forum przekonałeś już wszystkich a ze swej strony coś Ci podpowiem: jak będziesz zwalczał "ogólnoświatowe kłamstwa w DS", zabroń też producentom nazywania Out rail-to-rail. Bo żaden OP nigdy nie osiąga ani +Uz ani GND, do tych szyn zawsze brakuje im naście/ dziesiąt mV.
  7. Schemat namalowany makabrycznie. Z tego co przeanalizowałem wynika, nie jest potrzebne In R2R tylko Out. Z w miarę tanich znalazłem w TME np. AD8031. Na pewno się nada, w DS stoi że ma wszystko R2R.
  8. Marek1707, sam sobie przeczysz. Podajesz że In 358 działa do 0V a następnie, że żaden pin nie jest rail-to-rali. To napisz dokładnie, co chcesz robić. Ideałem byłyby wzmacniacze ze wszystkimi In i Out typu rail-to-rali ale z tym spory problem. Popularny LM358 ma tylko takie wejście "do 0", TL ( ogólnie, praktycznie wszystkie J-FET ) mają odwrotnie "do +Uz". Natomiast Out tego typu mają C-MOS-owe wzmacniacze operacyjne.
  9. Przecież LM358 jest rail-to-rail. Przy jednym Uz obejmuje wejściem nie tylko 0 ale trochę poniżej, chyba do -0,3V. Przy małej różnicy Uwe / Uwy nie spodziewaj się dużej sprawności.
  10. Hey 1) Skoro dysponujesz ponad 3V to dlaczego chcesz je pobijać do LM358 która gwarantuje parametry przy 3V ? Co do podwyższenia U. 358 pobiera tylko 2mA więc tu powinno wystarczyć powielanie na C i np. LM7660. Nie wiem gdzie się zaopatrujesz ale w TME optymalny pod względem ceny byłby LM2703. 2) daj stabilizator linowy low-drop. Uzasadnienie dla zastosowania step-down jest przy dużej różnicy Uwe / Uwy i średnich prądach, tu nie ma sensu.
  11. No tak, zgadza się, trzeba wpatrywać się w szczegóły. Pomyślałem o tym po obejrzeniu filmiku z jednym śmigiełkiem gdzie widać że konstrukcja "chce" się przesuwać.
  12. B.fajna sprawa. Czy wszystkie silniczki będą się kręcić w tę samą stronę ? Bo jak tak, to po wzleceniu nie będzie "stał w miejscu" tylko się obracał.
  13. Harnas, nie robię żadnego LF, teoretyzowałem sobie jakby to ugryźć a w tym temacie znalazłem się bo został wydzielony z innego. Nie mniej, gromadzę sobie różne małe zębatki ( b.fajne są np.w popularnych budzikach zasilanych 1,5V ), silniczki od kamer, telefonów GSM ect. ale jako finalnego wykonawcę widziałem syna kolegi, pasjonatę robotyki. Niestety, tak się przejął informatyką że zaczął się doktoryzować a rodzice poprosili mnie, bym go nie rozpraszał, nie odciągał.
  14. Z mego punktu widzenia, ten symulator to niezła sprawa ale nie bardzo wiadomo, jak silniki robią zakręty. Czy jeden zwalnia / drugi się kręci, jeden staje / drugi się kręci, jeden staje / drugi też i natychmiast kręci się w drugą stronę. Bo to determinuje promień skrętu a za tym, czas dotarcia do zgubionej linii. Także, symulator przydatny ale nadal zostaje wolne pole co do pełnej optymalizacji.
  15. Szkoda że nie spróbowałeś z f tak z 10razy mniejszą, 4kHz jest m/w po środku między: jeszcze można bez driverów ale ich użycie nie będzie przesadą. Każdy kręcący się silnik wydaje jakieś dźwięki których poziom zależy w mniejszym stopniu od f dla PWM niż głoszą powszechnie opinie. Niektórym się wydaje, że jak dadzą np. 25kHz to silnika w ogóle nie będzie słychać. To nie prawda, warto to sprawdzić na konkretnym, posiadanym egzemplarzu. Bez danych odpowiedź "jaki mostek /schemat" to poruszanie się we mgle. Spróbuję kwestię usystematyzować. Podstawowe infa to: - Uz, zawężę do ≥18 i 24V - prąd, ≥ do ok. 5A i ≤ - topologia: z / bez hamowania i z / bez PWM Do 18V można się nie martwić upaleniem bramek, dla wyższego trzeba je zabezpieczać Zenerkami 18V i dodać 2R: ograniczający prąd Zenerki i równolegle z nią rozładowujący pojemność bramki Ciss. Duże U daje pewne możliwości, DS przeważnie podają Rds dla Ugs 4,5V i 10V ale im dalej, tym mniejsze Rds. Różnice niby nie są duże, do prądów do 5A można zastosować prostszy mostek z dolnymi MOS-ami włączanymi w prost z µC ale do większych prądów, należy wyeliminować każdy zbędny mΩ i wybrać układ w którym na bramki będzie podawane jak największe U. Topologia. Trzeba wiedzieć, jakiego zachowania się silnika potrzebujemy. Czy po odłączeniu prądu może się obracać bezwładnością aż sam stanie czy natychmiast zahamować. Oraz, czy potrzebujemy regulację obrotów. Krąży masa schematów i pytań "czy ten mostek będzie dobry ?" na które trudno odpowiedzieć. Gdyż w miarę pełne będzie dopiero info np: Uz=12V, I=10A, z PWM i hamowaniem. To info nie jest pełne gdyż brakuje f dla PWM. Zalecana przeze mnie jak najmniejsza jest ignorowana lub uwzględniana wg. "p.Bogu świeczkę a diabłu ogarek", przyjmę sobie taką średnią, nie za dużą, nie za małą... Regrom, widać że podchodzisz do kwestii poważnie ale zapowiadasz, że pójdziesz w wyższe f. A może jednak sprawdzisz dla mniejszych f i podzielisz się spostrzeżeniami ? PS. O mało zapomniał bym o Jasnowidzu ( nie wie - to sam sobie coś wymyśli i sam sobie udzieli odpowiedzi ) który zignorowany mógłby się obrazić i przestać pisać w stylu j.w. Najwięcej naprawiałem przemysłowych mostków f-my WTC. Nie mylić z wieżowcami ect. bo to Welding Technology Corp.
×
×
  • Utwórz nowe...