Skocz do zawartości

misklap

Użytkownicy
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

4 Neutralna

O misklap

  • Ranga
    2/10

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Coś jest nie tak z tym quizem. Wyszło mi, ze mam 66%, ale z podglądu pytań i odpowiedzi wynika, że miałem jeden błąd.
  2. Jak rozumiem z artykułu, gdybym miał np. akumulator 12V, a chciał do układu dostarczyć 5V, to mógłbym użyć przetwornicy do obniżenia napięcia np. do 5.1V, a następnie szeregowo stabilizatora, żeby zejść do stabilniejszego 5V, tracąc 0.1V na wydzielanie ciepła na stabilizatorze. Czy w takim przypadku też trzeba wkładać kondensatory miedzy przetwornicę a stabilizator (+), a (-) do masy?
  3. Ze wzorów domyślam się, że zastosowanie diody D1 powoduje, że Ale czy na pewno współczynnikiem pozostanie ln(2)?
  4. Mam dwa pytania: 1. Skąd bierze się zakres napięć na wejściu nieodwracającym w granicach od ~2,85V do ~3,15V.? Z wartości R1=R2=10k i P1=5k nie potrafię tego wyliczyć (spodziewałbym się raczej 2.4 - 3.6V). 2. Czy układ LM311 można by (przez odpowiednio dobrane rezystory) podpiąć do sieci 230V (zero do wejścia odwracającego, fazę do nieodwracającego) i w ten sposób uzyskać na wyjściu informację, czy napięcie jest w danej chwili dodatnie, czy ujemne, a w konsekwencji na zboczach sygnału informację o przejściu przez zero i wykorzystać w mikrokontrolerze jako sygnał wejściowy do sterowania fazowego (np. ściemniaczem)?
  5. Mam jeszcze pytanie o groty. Znalazłem np. takie: https://botland.com.pl/pl/groty-i-kolby-lutownicze/12079-zestaw-grotow-miedzianych-do-stacji-lutowniczych-seria-copper-typ-900m-10szt.html?search_query=grot&results=390 https://botland.com.pl/pl/groty-i-kolby-lutownicze/9601-zestaw-grotow-do-stacji-lutowniczych-seria-900m-10szt.html?search_query=grot&results=390 https://botland.com.pl/pl/groty-i-kolby-lutownicze/9602-zestaw-grotow-do-stacji-lutowniczych-seria-black-typ-900m-t-10szt.html?search_query=grot&results=390 Czym one się różnią z punktu widzenia walorów użytkowych (np. trwałości, wygody lutowania)?
  6. Witam, Super kurs, nie sądziłem, że tekst pisany może być tak sugestywny, jak bezpośredni wykład. Udało mi się zlutować układ za pierwszym razem (jak na mnie to spory sukces ) i nawet luty wyglądają ładnie, ale w przypadku większych pól lutowniczych wypraktykowałem szybszą metodę lutowania, która jest zbieżna z sugestiami eco na początku tego wątku. A mianowicie zauważyłem, że przy niektórych dużych polach (np. przy złączu ARK), gdy przyłożyłem grot do pola i oparłem go równocześnie o nóźkę z jednej strony, a po odczekaniu kilku sekund przyłożyłem cynę do stylu nóżki z polem, ale z drugiej strony nóżki niż grot (tak, że zarówno grot jak i cyna dotykały zaróbno pola, jak i nóżki), to cyna nie chiała się topić, nawet gdybym trzymał wszystko w takiej konfiguracji "w nieskończoność". Natomiast chwilowe zetknięcie cyny z grotem powodowało natychmiastowe roztopienie cyny, po czym dalej już topiła się ona dalej bez problemu nawet w rejonach pola lutowniczego odległych od miejsca przyłożenia grota. Moja interpretacja tego zjawiska jest następująca: - grot i nóźka są okrągłe, więc powierzchnia ich styku jest minimalna (w idealnie matematycznym świecie wynosi ona zero), podobnie mała jest powierzchnia styku grota z polem, więc przy ograniczonej przewodności termicznej metali, transfer energii cieplnej z grota do pola i cyny jest ograniczony, - ponieważ pole jest duże, a jego przekrój jest relatywnie duży (w porównaniu z powierzchnią styku grota z polem), to ciepło (którego nie jest za wiele z powodu jw) rozprasza się na tyle szybko, że pole nie osiąga temperatury niezbędnej do roztopienia cyny, - ale przyłożenie cyny do grota powoduje, że się ona rozlewa, zwiększając pole styku grota z polem i nóżką (za pośrednictwem cyny), co zwiększa szybkość przepływu energii z grota do pola, co powoduje dalsze rozgrzewanie i rozlew cyny, co zwiększa szybkość itd, itd. Jeśli ta interpretacja jest poprawna, to faktycznie, jak pisał eco Wydaje mi się, że zaletą tego rozwiązania jest to, że mamy optyczne potwierdzenie, że temperatura jest "wystarczająca". Grzejąc "na sucho" pole grotem, trudno powiedzieć, czy temperatura grota już jest, zwłaszcza, że na skutek małej powierzchni styku grota i pola, temperatury grota i pola mogą się istotnie różnić. W szczególnym przypadku może być tak, że pole styku grota i nóżki będzie wystarczająca, żeby zniszczyć lutowany element, ale nie dość wysoka, że by stopić cynę przytkniętą do pola (co daje impuls do podkręcania temperatury). Za to przykładając cynę do grota raczej nie ryzykujemy, że pole i nóżka nie są dość rozgrzane, ponieważ widzimy, że cyna jest rozgrzana (jest płynna), a wobec faktu, że grot jest w niej zanurzony, transfer ciepła jest dość duży (większy niż w przypadku przyłożenia grota na sucho), więc i pole powinno się zagrzać od cyny. Ponadto obniża się ryzyko przegrzania elementu, ponieważ energia z grota jest lepiej transferowana do pola i cały czas zużywana na topienie cyny, więc mniejsza jej część przedostanie się do lutowanego elementu. Poza tym, w ten sposób lutuje się szybciej. Do napisania tego post skłoniła mnie następujące zdarzenie. Usiłowałem przylutować złącze ARK, ale pomimo długiego trzymania przytkniętego do pola grota, cyna nie chciała się topić. odłożyłem lutownicę, wziąłem płytkę w rękę i okazało się, że była ciepła w rejonach odległych od lutowanego pola, co sugeruje, że ciepło rozchodziło się za szybko, żeby dostatecznie podnieść temperaturę pola. Można podnieść temperaturę (u mnie pomogło 420 stopni), ale pojawiają się obawy o sprawność lutowanego elementu.
  7. Witam, To już mój drugi kurs na Forbocie i przyznam, że są naprawdę wciągające. A tak a'propos tego odcinka. Zmontowałem przykład z MOSFETem i okazuje się, że po zwarciu R2 do Vcc a następnie rozwarciu dioda świeci nadal i dopiero zwarcie R2 do masy ją gasi. Po odłączeniu i nawet wyjęciu z układu R2, dioda świeci nadal. W tej chwili już 20minut bez widocznej utraty jasności. Wygląda na to, że tranzystor albo nie pobiera prądu/ładunku wcale, albo tak mało, że nawet pojemność nóżki bramki wystarcza na długo. Efektywnie tranzystor staje się jednobitowym układem pamięci. Czy w realnych zastosowaniach zdarza się używanie MOSFETów w tym charakterze?
  8. Programowanie mikrokontrolera przez USB nie działa. Pozornie wszystko jest OK. Wszystko dzieje się tak, jak opisano w kursie, komunikaty z DfuSe są takie, jak powinny być, jest komunikat o powodzeniu uploadu, nawet weryfikacja to potwierdza, tylko... potem na płytce jest ten sam program, który był wcześniej. Idąć ściśle wg kursu się tego nie wykryje, bo wgrywa się ten sam program przez UART i USB, ale próba wgrania innego pliku przez USB powoduje, że i tak po odłączeniu zworek i wypięciu microUSB i resecie w kontrolerze działa program uprzednio wgrany przez UART (lub przez Eclipse). Być może coś robię nie tak, więc dla pewności opiszę, co mam podpięte: BOOT1 z VDD (piny obok siebie) PB2 i GND (piny obok siebie) Jeden kabel USB do komputera (ten, który zawsze jest podpięty, gdy pracuje się z Eclipsem i który powoduje zapalenie dwóch czerwonych diod) Drugi kabel do komputera (po przeciwnej stronie płytki - tej bliższej przycisków, który powoduje zapalenie zielonej diody). Więcej nic nie jest podpięte/zwarte. Czy coś zrobiłem źle?
  9. Tym razem mam problem z projektem 05_PWN_IN. Wizualnie działa (dioda reaguje na enkoder), ale wywołania funkcji HAL_TIM_ReadCapturedValue zawsze zwracają 0, niezależnie od pozycji enkodera. Jak je zmusić do zwracania zmiennych wartości? No tak... trzeba spiąć PD14 i PA0 - nie napisano explicite, więc jakoś nie wpadłem na to od razu.
  10. Trochę pogooglowałem i znalazłem rozwiązanie. Na wstępie mała obserwacja: z opisu wynika, że w main() powinny być linie: HAL_TIM_Base_Start(&htim4); HAL_TIM_PWM_Start(&htim4, TIM_CHANNEL_3); Podczas gdy wystarcza tylko ta druga, żeby działało ze starym firmwarem. Żeby zadziałało zarówno ze starym i nowym firmwarem, należy: a) zamienić nagłówek naszej funkcji z: void HAL_SYSTICK_Callback(void) na void HAL_TIM_PeriodElapsedCallback(TIM_HandleTypeDef *htim) b) w main() zamienić wywołanie HAL_TIM_Base_Start(&htim4); na HAL_TIM_Base_Start_IT(&htim4); c) w CubeMX ustawić: TIM4|NVIC Settings TIM4 global interrupt|Enabled = true i wygenerować kod. (W przypadku starego firmware'u, spowoduje to wygenerowanie w deklaracjach, linii: static void SystemClock_Config(void); oraz jej nadmiarowe (drugie) wywołanie w main(): SystemClock_Config(); które należy usunąć). Wydaje mi się, że kod działający w starym i nowym firmwarze jest bardziej zgodny z (przynajmniej moimi ) oczekiwaniami, a ten stary działał na skutek jakichś błędów w CubeMX
  11. Witam, Przykład 05_PWM z tego odcinka skompilowany bezpośrednio działa, ale utworzony samodzielnie w Eclipse i CubeMX już nie. Wydaje się, że problem jest z firmware. Plugin CubeMX (w wersji 5.0.1) raportuje (w zakładce Project Manager) że ma firmware STM32Cube FW_F4_V1.11.0, i z tym firmwarem działa. Ale upgrade do najnowszego firmware'u (STM32Cube FW_F4_V1.23.0) i regeneracja kodu powoduje, że przykład przestaje działać. Przestaje być wywoływana procedura HAL_SYSTICK_Callback. Niestety, nie udało mi się przywrócić starej wersji firmware'u, nie można też jej wybrać w nowych projektach, co powoduje, że technik opisanych w tym odcinku kursu nie można wykorzystywać w nowych projektach. Czy zna ktoś obejście tego problemu?
×
×
  • Utwórz nowe...