Skocz do zawartości

mwwojcik

Użytkownicy
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

8 Neutralna

O mwwojcik

  • Ranga
    2/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Programuję w
    C++, ale słabo
  • Moje zainteresowania:
    Technika zasilająca, elektronika sprzętowa, Arduino, IoT

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Fajny projekt i całkiem schludny, doceniam też że przyznajesz się że nie wszystko jest idealne Wszystko co trzyma się na tylko na kablach to bardzo zły pomysł - popraw koniecznie przy najbliższej okazji i jakoś ten kondensator przymocuj. Co do trzymania ładunku po wyłączeniu zasilania dodaj opornik 220 - 330k równolegle (wystarczy 0.25W) do tego kondensatora C1 i problem zostanie rozwiązany, Wysokie napięcie trzymane przez kondensator jest bardzo niebezpieczne jak się zapomnisz. No, to czekam na projekty na lampach - chętnie sam się zainspiruję.
  2. No tak, mówię o swojej starej latarce w której ciężko było, ale jednak takowe ogniwo zmieściłem. W tym projekcie z artykułu są oczywiście inne ogniwa - pełna zgoda.
  3. Hej! Oczywiście że przywróciłem życie różnym starym przedmiotom - moja latarka jednak nie jest aż tak zaawansowana, po prostu wpakowałem akumulator 18650 zamiast baterii 4,5V i tyle. Fakt, dobrze byłoby dorobić układ do ładowania plus zabezpieczenie ogniwa - może się kiedyś zmotywuję i to zrobię
  4. Nie jest konieczne ale pożądane - mówimy o zasilaczu warsztatowym, nie końcowym do urządzenia docelowego pracującego autonomicznie. Masz rację, można LED zasilacz z 230V ale prąd należy ograniczyć do bezpiecznej wartości. Ja jednak twierdzę że początkujący lub nieświadomy użytkownik takiego zasilacza ATX prędzej czy później coś sobie spali i stąd pomysł żeby ryzykować straty tylko dlatego że akurat mam pod ręką takie źródło zasilania jest zły. Podkreślam: temat na którym dyskutujemy dotyczy zasilacza do warsztatu, czyli do próbowania, testowania i uruchamiania. Do takich celów "surowy" za
  5. Fajny pomysł. Myślę że warto byłoby pomyśleć też o wersji z podstawką do programowania Atmeg w wersji TQFP44 bo w punkcie drugim wspomniałeś o produkcji. Myslę że zdecydowana większość urządzeń idzie w stronę miniaturyzacji a co za tym idzie stosowania obudowy SMD. Podejrzewam tylko że cena takowej podstawki nie będzie atrakcyjna - sam zastanawiałem sie nad skonstruowaniem jej ze złącza PCI wydobytego ze starej płyty głównej, nie wiem czy ktoś już ma jakieś doświadczenia z takim rozwiązaniem... Pozdrawiam!
  6. Do uruchomienia tak, zasilacz ATX w ten dokładnie sposób się włączy i będzie działał. Pozostają nadal aktualne wszystkie moje uwagi powyżej co do napięć i prądów.
  7. To teraz tylko taki drobiażdżek: Blynk czy Blink?
  8. No własnie poprosiłem o wyjasnienie a sam ściemniłem Dokładnie o to doprecyzowanie mi chodziło, czyli na czas deweloperki / rozwoju / zmian dokładasz SMARDZa (nota bene fajna nazwa!) a potem odłączasz oczywiście bo projekt musi przecież pracować samodzielnie. No to w ramach inspiracji mam pytania: 1) Co z ESP8266 i ESP32, rozumiem że jeśli zainstalujesz na R-Pi wszystkie potrzebne definicje i biblioteki nie bedzie problemu żeby programowac / monitorować i takie płytki? Czy też nie brałeś tego jeszcze pod uwagę? 2) Czy planujesz wersję z USBapp żeby programować procesory "
  9. Witam, Fajny pomysł i ma sens. Pytanie mam, czy ten SMARDZ ma służyć jako dokładany do różnych projektów programator / monitor Arduino? Przydałoby sie na wstępie trochę dokładniej wyjasnić cel i zastosowanie bo chyba złapałem o co chodzi ale chciałbym doprecyzować. Dzięki za ten projekt, na pewno jest inspirujący
  10. Rzecz w tym, że forum, jak sama nazwa sugeruje, służy do dyskusji i wymiany poglądów - jesli powstają spory to tym lepiej, bo to oznacza że każdy z uczestników czegoś się nauczy! Wystarczy jedynie uszanować osobę a weryfikować czyjeś zdanie Co do naszego tematu, to owszem masz sporo racji w tym co piszesz i cieszę sie że w jednym jesteśmy absolutnie zgodni - z napięciami wewnątrz zasilacza komputerowego nie ma żartów i naprawdę trzeba uważać. Chciałbym natomiast dodać jeszcze, że lepiej i taniej wyjdzie kupić gotowy regulowany zasilacz w dowolnym porządnym sklepie niż kombinow
  11. Podziwiam pewną beztroskę z jaką do tematu podchodzisz - chodziło mi o pracę z napięciami niebezpiecznymi dla życia i poczuciem odpowiedzialności gdy zachęcam do pracy z napięciami przekraczającymi zasilanie +5V czy +12V. Gdy chodzi o zagrożenie zdrowia lub życia robię sie bardzo poważny i radzę wszystkim żeby robili to samo, bo prąd uczy pokory i szacunku. Jeżeli faktycznie jest tak jak piszesz - że zasilacz ATX wzięty z półki od razu spełnia Twoje wymagania i nie musisz w niego ingerować (czyli nie otwierasz jego obudowy) i na dodatek zawsze zasilasz go z gniazdka z prawidłowym uziemien
  12. I to jest oczywiście racja co piszesz, ale kluczowe jest "jesli sie wie co się robi", otóż prościej jest kupić jakiś gotowy moduł zasilający z regulacją napięcia i prądu i zasilić to z jakiegoś wydajnego zasilacza (np od laptopa albo urządzeń sieciowych czy starej drukarki) - myslę że wyjdzie poniżej 100 PLN a będzie działać i nie uszkodzi tego co zasilasz. Zasilacz komputerowy akurat ma pracować pod specyficznyym obiążeniem i bez gruntownych przeróbek nie będzie dobrze działał dostarczając pojedyncze napięcie np +12 czy +5V (zwłaszcza +12V). Te 10 czy 25A da się oczywiście uzyskać, ale
  13. Jak już koledzy pisali - opis jest niezgodny z tytułem, jedno z drugim nie gra. Nie do końca. To nie jest w ogóle zasilacz do czegokolwiek. PWM na wyjściu nie nadaje się do zasilania urządzeń. Generalnie, jeśli faktycznie tak ładną obudowę i urządzenie zmajstrowałeś sam w wieku 14 lat to zrobiłeś to lepiej niż ja - mój pierwszy zasilacz wygląda o wiele gorzej Pozdrawiam i zachęcam do rozbudowy / doskonalenia swojej konstrukcji - ale w żadnym wypadku nie nazywaj tego zasilaczem.
  14. To ja też się przywitam bo dołączyłem jakiś czas temu ale się jeszcze tutaj nie pokazałem Jestem całe życie związany z elektroniką - głównie projektowaniem, naprawą i ulepszaniem, co prawda od wielu lat hobbistycznie natomiast dzięki Arduino i IoT ostatnio mocno odżyłem i uwierzyłem z powrotem że to jest świetnne i godne polecenia hobby. Jako że zbliżam się do pięćdziesiątki i nie jestem bardzo wielkim fanem udzielania się masowo na różnych forach nie obiecuję częstego komentowania, ale będę czytał i śledził kursy bo uważam że sporo fajnych i naprawdę rzeczowych wiadomości tutaj mo
  15. OK, proponuję zatem zmienić opis: "Co prawda są to zasilacze na mosfecie P, a nie liniowe, ale uznałem, że na moje potrzeby będą jak znalazł na początek. " - to jest trochę niefortunne zdanie bo wprowadza w błąd, co do reszty - bardzo fajnie i estetycznie wykonany projekt. Gotowiec na LM2596 z radiatorem potrafi "pociągnąć" nawet ze 3A - trzeba pamiętać żeby do uruchamiania układów używać tej sekcji z ograniczeniem prądu.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.