Skocz do zawartości

spook

Użytkownicy
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

spook zajął 1. miejsce w rankingu.
Data osiągnięcia: 9 listopada 2020.

Treści użytkownika spook zdobyły tego dnia najwięcej polubień!

Reputacja

72 Bardzo dobra

O spook

  • Ranga
    2/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Języki programowania
    C#, C++, Python
  • Zainteresowania
    Fotografia lotnicza, elektronika, programowanie
  • Zawód
    Programista
  • www

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jeżeli dobrze zrozumiałem, to jeden Raspberry przesyła dane do wyświetlenia dla drugiego? Wiem, że RPi Zero jest wolniejsze od RPi4, ale czy naprawdę aż tak? W moim przypadku prawie cały development robiłem na pececie, a jedynie deployowałem na RPi Zero, co sprowadzało się z grubsza do ssh, git pull i sudo reboot (albo python3 raspberrydisplay żeby uruchomić skrypt na szybko do testów). Użycie aż dwóch komputerów wydaje mi się strasznym overkillem - na upartego taką stację można byłoby zrobić spokojnie na jakimś ESP32 - jeżeli pomiędzy odświeżeniami jest minimum minuta, to nawet Arduino Uno w
  2. spook

    E-papierowa prognoza pogody

    Nie mam pojęcia niestety, ale jedna jest dostarczona wraz z kontrolerem, więc można z niej spokojnie skorzystać. Kończy się żeńskimi, prostymi, pojedynczymi wtyczkami goldpinowymi.
  3. spook

    E-papierowa prognoza pogody

    Tak naprawdę trudno ocenić, bo to zależy np. od rodzaju akumulatora. E-papier jest bardzo oszczędny jeśli chodzi o energię elektryczną, ale Raspberry to mały komputerek i trochę prądu będzie siorbał nawet wtedy, gdy nie będzie nic robił - w końcu na pokładzie jest pełnoprawny Linux. Ogólnie nie rozważałem nawet użycia akumulatora, bo wbrew pozorom powodowałoby to chyba więcej problemów niż pożytku. Akumulator tak czy kwak trzeba ładować co jakiś czas, więc trzeba byłoby co jakiś czas podłączać kabel. Ja mam wpięte urządzenie w gniazdko i nie muszę się za bardzo niczym przejmować. Ogó
  4. spook

    E-papierowa prognoza pogody

    Tu miałem mniejszą ochotę wynajdywać koło na nowo, ale nie mogłem jak na złość znaleźć biblioteki, która jest w stanie wyrenderować wykres na zadanym obszarze już istniejącego obrazka (w sensie, w pamięci). Jedyną opcją było renderowanie do pliku, ale tego chciałem uniknąć, bo docelowo będę przerabiał obie Raspberki na system plików R/O, a poza tym sytuacja, w której dwie części programu komunikują się ze sobą przez pliki jes taka bardzo '70. Więc już wolałem napisać własny mechanizm, bo pisałem już takich setki i nie było to jakieś wielkie wyzwanie (a poza tym mogłem wprowadzić np. ditherowan
  5. spook

    E-papierowa prognoza pogody

    Trochę tak, a trochę nie. Mój edytor czcionek powstał w pierwotnej wersji do generowania czcionek w formacie ILI9341-t3 dla Teensy. Napisałem go jednak dosyć modularnie, więc wystarczyło dodać tylko eksport do odpowiedniego formatu. W ten sposób niewielkim kosztem mogłem skorzystać z dowolnych czcionek TTF, robiąc tylko trochę niewielkich, ręcznych korekt. Ostatnio na przykład jestem sporym fanem czcionki Saira Condensed i mogłem tym sposobem użyć jej w moim projekcie, bez konieczności poświęcenia jakości wynikowego obrazu.
  6. spook

    E-papierowa prognoza pogody

    Tak naprawdę użyłem bitmapowych, tyle że własnej produkcji Pozdrawiam -- Spook.
  7. spook

    E-papierowa prognoza pogody

    Większość czcionek typu TrueType jest przygotowanych pod ekrany obsługujące antyaliasing. Zrób zrzut ekranu dowolnego tekstu i powiększ go mocno w dowolnym edytorze grafiki, to będziesz wiedział, o co chodzi. Monochromatyczne ekrany typu e-paper nie obsługują antyaliasingu, ponieważ nie są w stanie (z definicji) wyświetlić pikseli w odcieniach szarości. Dlatego czcionki wyświetlane standardowymi mechanizmami wyglądają często bardzo nienaturalnie. Przygotowałem własny mechanizm renderowania czcionek - najpierw trzeba przygotować czcionkę w moim programiku (wygenerować na podstawie czc
  8. Zainteresowany technologią e-papierową i w oczekiwaniu na większy wyświetlacz, postanowiłem zbudować sobie małą stację informacyjną na biurko. Idea polegała na tym, by kolekcjonować przy pomocy Raspberry Pi dane z Internetu i wyświetlać je na e-papierze. W tym celu kupiłem sobie niewielki wyświetlacz dwukolorowy, będący hatem dla Raspberry. Pierwotnie pomysł zakładał zastosowanie Raspberry Pi Zero. Niestety okazało się, że nawet niewielki wyświetlacz ma podobne problemy, jak jego większy odpowiednik i wpięty bezpośrednio w mały komputerek destabilizuje jego pracę. Nie daje to tak dr
  9. Zainspirowany projektem TPInk, postanowiłem zbudować własną prognozę pogody bazowaną na Raspberry Pi oraz wyświetlaczu e-papierowym. Przyjąłem kilka założeń. Pierwszym z nich było zachowanie przynajmniej podstawowych zasad estetyki - zależało mi bowiem na tym, by zbudowane przeze mnie urządzenie było aktywnie użytkowane. Zdecydowałem się na wyświetlacz e-papierowy z uwagi na jego trwałość (zwykły wyświetlacz musiałby prezentować 24h na dobę bardzo podobne obrazy, co z pewnością skończyłoby się jego szybkim zużyciem), niskie zużycie prądu oraz - właściwe dla tego rodzaju wyświ
  10. @TPReal, też się trochę zdziwiłem, ale tak pisze ekipa z Waveshare. Może ekran powoduje chwilowy przysiad, który destabilizuje RPi? Nawet w przypadku tego małego ekraniku wystarczyło, żeby położyć sesję zdalną. Skończyłem używając RPi 3. I jeszcze jedna wskazówka dla tych, którzy chcą skonstruować podobną ramkę. Warto rozważyć, czy nie warto poświęcić 3 kolorów na rzecz szybszego odświeżania: mam tu na myśli fakt, że trójkolorowe ekrany potrzebują na to mnóstwo czasu. Mały ekranik, z którego korzystam, wykonuje pełny cykl odświeżania 16 sekund (z zegarkiem w ręku). Dla porównania dwukolor
  11. Ważna uwaga dla wszystkich, którzy chcą zbudować podobną ramkę (w tym mnie ;)) HAT dla Raspberry nie działa z Raspberry Pi Zero [W], źródło: https://github.com/waveshare/e-Paper/issues/99 . Zbudowałem sobie wersję mini takiej ramki na RPi Zero i miałem problemy z uruchomieniem ekranu - zawsze po zimnym boocie systemu próba uruchomienia ekranu kończyła się crashem sesji - dopiero za drugim razem działało (screeny poniżej). Rozwiązania programowego nie ma - trzeba podłączyć RPi przez kabel - tak, jak w oryginalnym projekcie. Tak więc paradoksalnie brak miejsca w ramce ura
  12. Przyszedł czas, w którym stary notebook żony odszedł wreszcie na emeryturę. Leciwy Asus pod koniec swojego życia mocno już niedomagał - padła najprawdopodobniej karta graficzna na płycie głównej, co owocowało pionowymi zniekształceniami obrazu w trybie graficznym. Udało mi się jeszcze uruchomić na nim Linuxa z płyty (równie leciwy Sabayon), co pozwoliło podmontować partycję NTFS, pendrive i zgrać dane. Prace rozbiórkowe Ponieważ mnóstwo komponentów komputera było sprawnych, zdecydowałem się usiąść i rozebrać go na części (prawie) pierwsze, a potem zobaczyć, co dałoby się wykorzystać
  13. Jakiś czas temu opisałem budowę pojazdu zdalnie sterowanego. Przypomnę, efekt końcowy wyglądał mniej więcej następująco: Już w poprzednim poście wypunktowałem wszystkie wady powyższego projektu - zaczynając od sterczących wszędzie kabli, anten mocowanych na taśmę izolacyjną, ogromnego Leonardo z shieldem sterującym silnikami w charakterze kontrolera, a wszystko na DIY płytce aluminiowej: działać działało, ale wyglądało... no, nazwijmy rzecz po imieniu, tragicznie. Postanowiłem więc zabrać się za temat trochę bardziej poważnie - a że w międzyczasie wyposażyłem się w drukarkę 3D, miał
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.