Skocz do zawartości

Hudyvolt

Użytkownicy
  • Zawartość

    399
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    25

Hudyvolt wygrał w ostatnim dniu 1 czerwca 2016

Hudyvolt ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

90 Bardzo dobra

O Hudyvolt

  • Ranga
    6/10
  • Urodziny 07.11.1991

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Poznań
  • Zawód
    Student

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Hudyvolt

    Ciekawe filmy znalezione w sieci

    kiedy u nas będą trasy ze znacznikami?
  2. Hudyvolt

    Sterowanie kierunkiem silnika BLDC

    ciuupa, na kickstarterze widziałem kiedyś projekt roweru ze wspomaganiem BLDC i tam przekazanie momentu na koła odbywało się tarciowo. Silnik masz outrunner, czyli możesz go zamocować tak, że będzie dotykał opony i w ten sposób napędzał koło. Jednocześnie masz załatwione spore przełożenie (średnica koła/średnica wirnika) dzięki czemu nie musisz się zbytnio martwić o KV silnika i płynność sterowania. Z tego co kojarzę wózki mają w miarę gładki bieżnik (jak kolarzówka), więc nie powinno być problemu z utrzymaniem dobrego kontaktu. Ewentualnie na wirniku możesz odlać silikonowe opony tak jak ja w swoim MS BLDC.
  3. Panowie się trochę zagalopowali. Mowa jest cały czas o stanie ustalonym, czyli stałe napięcie zasilania, ta sama dioda, ten sam rezystor i jedyne co jest rozpatrywane to kolejność diody i rezystora. Ja nie będę próbował podważać praw Kirchhoffa i Ohma, ale w II prawie Kirchhoffa nie ma nic o kolejności elementów w obwodzie. Chyba, że od czasów gdy byłem w podstawówce coś się zmieniło i kolejność elementów podczas dodawania ma znaczenie Zachowanie konwencji w projekcie to inna sprawa, ale to nie jest temat tego artykułu. I nie zgodę się co do mierzenia zawsze względem masy. Końcówki woltomierza przykładam tam gdzie chcę zmierzyć napięcie. Kiedy chcę zmierzyć spadek napięcia na diodzie, która jest podłączona "od plusa" to przykładam sondy do wyprowadzeń diody, nie trzymam uparcie jednej na masie, a drugą po kolei mierzę napięcia, a potem w głowie liczę ile jest na diodzie. Urządzenia testowe to inna sprawa. Tam na etapie projektowania urządzenia, inżynier policzył jakie napięcia (i w jakim przedziale) mają występować w poszczególnych punktach i mierzy się od masy, żeby zaoszczędzić na igłach testowych, przetwornikach ADC itd.
  4. To fakt, ale mierząc do GND. Na wyprowadzeniach elementów jest to samo napięcie (spadek napięcia) niezależnie od kolejności.
  5. Niestety ale nie ma dobrej analogii, która wszystko by uchwyciła. Chyba najlepsza jest ta hydrauliczna, ale nie wszyscy też rozumieją co się dzieje w tych analogicznych układach. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że tego rodzaju grafiki budują wyobrażenie osoby, która się z tego uczy, a błędne wyobrażenie tych zjawisk, może powodować problemy ze zrozumieniem innych, trudniejszych zagadnień. [ Dodano: 31-08-2017, 19:09 ] Rozwiniesz co masz na myśli? Albo czegoś nie wiem, albo nie mogę powiązać faktów.
  6. Uważam, że analogia do kulek (razem z animacjami) jest myląca. Pomimo tego, że wspomnieliście o zasadzie zachowania ładunku razem za animacja pokazującą, że ładunek się nie gromadzi przed rezystorem, może utrwalić błędne wyobrażenie sytuacji. Zwłaszcza, że następne animacje pokazują, że kulki wypływają z baterii ale w początkowym momencie nie ma ich ani przy diodzie, ani przy rezystorze. Lepszą analogią byłby chyba łańcuch, gdzie wszystkie ogniwa są ze sobą połączone, więc skoro jedno się zatrzyma to i cały łańcuch.
  7. Mi się nigdy nic nieoryginalnego z Atmel Studio nie udało sparować. W starym AVR Studio jeszcze była taka możliwość. I potwierdzam, możliwość debugowania, podglądania rejestrów itd. niesamowicie ułatwia pracę, nie trzeba zgadywać i stosować obejść, żeby się dowiedzieć do się w procku dzieje. Jeśli koszt Cię nie przeraża to gorąco polecam Atmel-ICE. Tak jak wspomniałem - jest to obecnie najwyższa półka Atmela jeśli chodzi o programowanie. ICE to ogólnie In-Circuit Emulation i nie ogarnąłem jeszcze wszystkich możliwości jakie to daje.
  8. Dragona sobie odpuść. Kiedyś miałem, zdarzało mu się zawiesić no i drogi. Programowanie w Atmel Studio (Visual Studio) to całkowicie inny poziom niż notatnik, winavr czy inne podobne. Nie wyobrażam sobie że miałbym używać innego IDE. Kilka razy próbowałem przesiąść się na kombinację STM32 + Eclipse (i pochodne), ale odpuszczałem sobie po krótkim czasie. Z oryginalnych programatorów gorąco mogę polecić Atmel-ICE. W wersji bez obudowy jest tańszy od Dragona (220-250zł), który też nie ma obudowy. Z uC Atmela (Microchipa) zrobisz za jego pomocą dosłownie wszystko co jest możliwe (także tymi opartymi na Cortexie). Kwestia czy warto wydać takie pieniądze jest indywidualna. Jeśli faktycznie będziesz dosyć często programował to dobry programator oszczędzi Ci sporo nerwów i czasu. Z drugiej strony uwiązujesz z jednym producentem uC, gdzie inni oferują takie programatory jako gratis np. STM do płytek nucleo czy discovery.
  9. haha, może w takim razie wróć do swoich ziomków z Alfa Centauri
  10. Hudyvolt

    Ciekawe filmy znalezione w sieci

    dolina niesamowitości pojawia się w zasadzie tylko wtedy kiedy robot ma wyglądać na prawdziwego człowieka (skóra, kształt twarzy itd.). Mózg oczekuje już ruchów, gestów. mimiki jak od żywego człowieka, a robot nie daje rady i efekt się potęguje. W tym przypadku to wygląda jak postać fikcyjna, kreskówkowa, zabawka dlatego tego efektu nie zaznasz. Filmik z doliną: W przypadku takich robotów jak ten toyoty chodzi bardziej o coś takiego jak w tym wykładzie TED: W tę stronę działa to dużo lepiej
  11. Hudyvolt

    Ciekawe filmy znalezione w sieci

    to gdzieś jeszcze latają sterowce?
  12. Hudyvolt

    Colobot

    ale przywołałeś wspomnienia z dzieciństwa, chyba zainstaluję
  13. Run -> Debug Configurations -> Ac6 STM Debugging -> .elf -> Zakładka: Debugger -> Script: Manual spec -> Debug device: ST-LinkV2-1 -> Debug interface: SWD -> Apply -> Debug
  14. Jedno słowo, a wprowadziło nieporozumienie Chodziło mi o ST-Link Utility. Zdecydowanie wygodniej byłoby uruchamiać programowanie z poziomu eclipse (przycisk Run albo Debug) zamiast używania osobnej aplikacji. Da się to zrobić bo w kursie z bibliotekami STD jest to opisane ale przy projekcie z Cube metoda z tamtego kursu nie działa.
×