Skocz do zawartości

MKJB

Użytkownicy
  • Zawartość

    55
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

31 Bardzo dobra

O MKJB

  • Ranga
    4/10

Informacje

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. To powyższe całkiem sensowne rozwiązanie. Największy problem to promieniowanie, więc warstwa regolitu winna być możliwie duża. W sumie, to chyba zaczniemy tam, tak samo jak tu na Ziemi - czyli od jaskiń, potem lepianki itd. Poniżej garść dodatkowych informacji o mojej propozycji: https://quantumidea.tech/2020/09/23/fabricable-fabric-formwork/ https://hackaday.io/project/174963-fabricable-fabric-formwork
  2. Świeżutkie https://www.hackster.io/news/the-modified-lily58-keyboard-makes-tablet-typing-as-efficient-as-possible-e6f9527bb404
  3. Jak szybko ręka, oko, ucho uczą się nowej klawiatury? Dlaczego w Turbocie jest wachlarz i prostokąt (w sensie - dlaczego nie jest tylko układ wachlarzowy, łukowy)? Podobny problem (dylemat) występuje we wszelkich klawiaturach w instrumentach muzycznych. I co do zasady są one skrajnie nieergonomiczne. No bo właśnie są prostoliniowe a zakres ruchu dłoni jest po łukach (osiami są nadgarstki + łokcie, a palce i dłoń zawsze dążą do kuli - dlatego gdy dłoń zwisa prosto lub leży na płaskim palce 3 i 4 są zawsze ze sobą, 2 i 5 odstają...). Ale taki Pan Chopin poradził sobie z tym problemem... Mianowicie są też klawisze czarne, i są piętro wyżej. I dlatego puszczał sprytnie nurt po wielu poziomach (dostosowując tonację) co skutkuje tym, że dane numery są stosunkowo łatwe, wygodne do grania. Co ciekawe, w zapisie nutowym wyglądają katastroficznie... U Bacha, Beethovena jest dokładnie na odwrót...
  4. Cuś pięknego! Wspaniała Robota!
  5. Dla większej i największej skali też przygotowałem propozycję:
  6. Moja propozycja w sprawie tworzenia dużych obiektów, budynków wszelkiego rodzaju:
  7. Z mejli, które słałem do Ojca Założyciela Fabbaloo skleciłem krótkie dykteryjki: https://quantumidea.tech/2020/08/23/the-technique-of-multiplanet-species/ https://quantumidea.tech/2020/08/23/why-i-started/ https://quantumidea.tech/2020/08/23/by-what-miracle/ https://quantumidea.tech/2020/08/23/caracoling/ https://quantumidea.tech/2020/08/24/move-on/ jak to mawiają młodziankowie - za onkologa nie oddaję... także lektura tylko dla odważnych i na własną odpowiedzialność... oczywiście wszelkie uwagi/skargi/pretensje/zażalenia mile widziane...
  8. spełniło się moje marzenie - temat poleciał w świat... i jest w domenie publicznej... https://www.fabbaloo.com/blog/2020/8/11/foam-based-3d-printing-process-under-development https://www.hackster.io/news/michal-baran-mixes-resin-with-dish-soap-to-create-organically-inspired-uv-cured-foam-3d-prints-80134f630140 ciągle pracuję nad kolejnymi materiałami... bo na razie to strasznie enigamtyczna bida była...
  9. Pytanie w punkt! Tak oczywiście. Po prawdzie to od jubilerki się zaczęło... Marzyłem o tym, żeby robić takie rzeczy w jakich chodziłaby pani Galadriela... I jestem coraz bliżej... Będę majstrował rozbudowane struktury metaliczne docelowo pokrywane krzemianami (opalami). Nawiasem pisząc, to te same procedury można potem wykorzystać do tworzenia zaawansowanych obiektów na potrzeby kosmonautyki, nareszcie wydajne ekranowanie elektroniki/ludzi będzie możliwe...
  10. Słuszna uwaga! Jednakże ani lepienie ciast ani garnków nie spełnia trzech warunków jakie sobie postanowiłem. Długo wybierałem odpowiednie określenie. Słowo "stwarzanie" ma pierwiastek życia w sobie, wskazuje, że coś się dzieje niejako samo z siebie. A taki cel przyświeca tej metodzie. Tak, jestem jubilerem. Dziękuję za miłe słowa!
  11. Przyszłość budownictwa będzie wyglądała inaczej.
  12. Drodzy! Od dłuższego czasu badam pewną sprawę... Mianowicie istnieje nowa droga w technice jako takiej. Druk 3d pokazał nam pewien kierunek jednakże już zdążyliśmy zauważyć jego ograniczenia. Okazuje się, że można pójść znacznie dalej... To jest długa historia. Ta podróż rozpoczęła się dla mnie dawno temu i jestem pewien, że nigdy się nie zakończy. Co ciekawe, będąc ledwie na początku tej drogi, można wykorzystywać to, co udało się wypracować. Sprawa ma potencjał o trudnej do oszacowania skali. Nie dam rady opisać wszystkiego na raz. Mam wielki problem z przekazywaniem tego, co dane mi było się dowiedzieć. Proszę o wyrozumiałość. Z racji tego, że informacje, które podaję są na razie w skąpej ilości i mają dziwną formę wydawać się mogą niewiarygodne i bezwartościowe. Całkiem słusznie, sam bym tak reagował. Miejcie na uwadze, że czasem pozory mylą. Dlatego kto podejmie ryzyko, i odważy się na głębszą refleksję, zyska. Ten wstęp był wystarczająco nieznośny i męczący... Zatem zaczynamy!... W tytule stoi - "Stwarzanie przedmiotów". Nie produkowanie, budowanie, konstruowanie. Ale właśnie stwarzanie. W ten sposób chciałem zaakcentować odmienność sposobu postępowania w celu uzyskania danego przedmiotu. Na czym polega ta odmienność? Jeśli będą realizowane poniższe postulaty: 1. Podczas procesu zaangażowana będzie możliwie mała ilość materii i energii. Z tego wynika, że należy dążyć do tego, aby wszystko się działo niejako samoczynnie. 2. Proces ma przebiegać swobodnie w przestrzeni. Nie wolno się go dotykać... Nie może być mechanicznego kontaktu stwarzanego przedmiotu z urządzeniem. Jakby tego było mało, bodaj najważniejszy, dodatkowy warunek: 3. Metoda ma być dostępna dla wszystkich. czyli ma być tania (!!!), oparta o dobrze znane technologie i powszechnie dostępne materiały, możliwa do odtworzenia przez każdą zainteresowaną osobę Co nie?! Zwariował!... Okazuje się, że mamy to szczęście, że jednak takie cuda są możliwe. W garażu... (patrz pkt 3) Jeszcze raz proszę o zrozumienie. Temat jest przepotężny. Jakbym nie zaczął nie będzie to wystarczająco dobre dla takiego ogromu zagadnień. No ale zacząć jakoś muszę... Więc: Zapewne wielu z Was posiada na stanie żywicę światłoczułą/żywicę UV/fotopolimer. To teraz polecam spacer do kuchni. Proszę wzięć płyn do mycia naczyń. Następnie odwiedzamy łazienkę. Tam często gęsto mamy takie psikadło do mydła, co psika pianą... No i resztę już wiecie... Albo już wiedzieliście będąc jeszcze w kuchni... Tak! Wylewamy mydło z tej buteleczki z pompką i wlewamy ludwika z żywicą. I pompujemy... Nasze pianowe wypsiki dowalamy uv'ałką... Tak. To prawda. O ku... Żeby było jeszcze śmieszniej, to to jest dopiero początek. Jak się można zabawiać tą metodą nawet na tym etapie łatwo się domyśleć - nareszcie grafficiarze staną się rzeźbiarzami! Fun factor/wow factor tego procesu jest gigantyczny! Znacznie ważniejsze jest to co zrobimy potem! - możemy spianować fotopolimer helem (no robimy taką pianownicę jakiej używamy do mycia samochodu ale dodatkowo walimy helem a nie tylko powietrzem...), takie żywiczne obłoczki zyskują a la nieważkość, wtedy, możemy nimi komfortowo manewrować w przestrzeni używając podmuchów powietrza i sił elektrostatycznych (dokładnie tak jak to jest robione w przypadku malowania proszkowego). Oprócz tego wiadomix - domieszkowanie takich struktur kolorkami, zbrojeniem rozproszonym (włókna szklane, węglowe, bazaltowe, węglowe, nanowłókna - jeszcze na etapie płynu, niestety są ciągle drogie), całość możemy na koniec lub w międzyczasie doszprejowywać/oblakierować żywicą - regulujemy sztywność. Na koniec (na upartego nawet w trakcie) można takie cudoki metalizować, jeśli mają otwartą strukturę, czyli łatwo robimy przesiadkę na metale, czyli nareszcie się okazuje, że jednak będziemy latać na te Majówki na Marsa (dzisiaj jest niemożliwe, aby bardzo zaawansowaną topologię realizować różnymi materiałami, tym bardziej tanio, łatwo i szybko). To tak w wieeekim skrócie... Ten zielony gostek na ręce waży 0.40g i był stwarzany w 5 sekund... Cały sprzęt ogarniemy poniżej 5 dolców... Czyż życie czasami nie potrafi być piękne!?... To była wieloletnia męczarnia zanim zrobiłem te parę kroków do kuchni... To, że akurat piany, i te żywice uv, i że wogóle to wszystko, to nie przypadek. To było efektem wieloletnich pogłębionych rozkmin... Postaram się sukcesywnie przedstawiać co dane mi było się dowiedzieć w tej sprawie. Mam świadomość, że na pewno więcej osób to już wie lub wie znacznie więcej ode mnie. Wciąż ich poszukuję. Zainteresowanym/zaintrygowanym, polecam lekturę moich wypocin na ten temat (ot, takie opowiastki wprowadzające w zagadnienie): https://quantumidea.tech/2020/05/16/matematyka-materialna/ https://quantumidea.tech/2019/08/08/stwarzarka-organiczna/ https://quantumidea.tech/2020/06/07/wszystko-jest-informacja-informacja-jest-wszystkim/ A tutaj więcej ilustracji: https://www.artstation.com/artwork/Ga8QN4 https://hackaday.io/project/173849-free-creation-of-objects pozdrawiam pianująco! Michał Baran
  13. Jak to jest projekt na szybko to strach się bać jak wyglądają Twoje projekty na wolno... Audio jest skrajnie trudne bo każdy błąd, potknięcie, detal słychać... "w ogóle uniezależnić instrument od jakichkolwiek zewnętrznych aplikacji" - bardzo PRO podejście, tak trzymać!
  14. kolejne jaskółeczki https://www.nonplanar.xyz/
×
×
  • Utwórz nowe...