Skocz do zawartości

enikan

Użytkownicy
  • Zawartość

    115
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

43 Bardzo dobra

O enikan

  • Ranga
    5/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Arduino zdaje się również poznikało... Jeśli wierzyć plotkom, to moja gmina nawet jeszcze nie zaczęła nic kupować... A że terminy są jakie są, to teraz: - albo o co najmniej rok wydłużą terminy - módlmy się o to... - albo do szkół przyjedzie taki szajs jakiego jeszcze nikt na oczy nie widział (namiastki, prowizorki) - byle wyjść z tej kasy i odfajkować wymagania projektu. Jeszcze do tego dojdzie, że zabawki FisherPrice nazwą mikrokomputerami, a Pen 3D będzie jako drukarka - byle cokolwiek kupić... A później co? Przez kolejne kilka lat Informatyka i (wszelkiej odmiany) Tech
  2. @Wiktor-IT Przetwornik ADC jest "wbudowaną" funkcją mikrokontrolera (w przypadku tego kursu). Nie jest to żaden osobny układ... Proponuje jeszcze raz na spokojnie przeczytać cały rozdział i wtedy wszystko się rozjaśni. Pozdrawiam
  3. Heh... Pleksę najtańszą, a po miesiącu buda do kantorka
  4. @PGL Dla młodszych zdecydowanie zestawy z micro:bit. A jak starsi są początkujący, to również zaczynałbym od micro:bita. Programując ten łatwiejszy, możesz wstępnie tłumaczyć działanie programu na "klockach" (tzn. programowaniu blokowym) - bardzo przejrzyście to wygląda - jak w Scratch-u albo na code.org. I chwilę po tym, w tym samym "programatorze" można przełączać zakładkę na język Python i wtedy ten sam program, będzie widoczny w wersji "tekstowej". Jak piszesz jesteście dużą szkołą, więc pewnie dostaniecie więcej kasy i wtedy proponiwałbym kupić zarówno micro:bity jak i Ard
  5. Znów ta dokumentacja. Nie wiem ile jeszcze lat, zanim sie nauczę, że tam jest odpowiedź na większość zagadek. Gdyby jeszcze angielski u mnie nie kulał... 7.4V i conajmniej 2000mAh. Dziekuję
  6. Na szczęście mój egzemplarz Arduino okazał się "idioto-odporny" Zadanie 5.4 napisałem i działa, ale wcześniej przy podłączaniu potencjometru popełniłem kardynalny błąd. Oczywiście wyleciały mi z głowy te czerwone ramki z ostrzeżeniami, z poprzednich części i z rozpędu potencjometr podłączyłem do napięcia 9v. Na szczęście po przekraczaniu 5V mikrokontroler tylko się zawieszał... ale ja katowałem go dalej, bo zamiast szukać błędu w kablach, ciągle próbowałem poprawiać kod Zdaje się ze wytrzymał i nadal jest w pełni sprawny, bo po tym zdarzeniu sprawdzałem go na różne sposoby,
  7. Chciałbym zamówić ten zestaw, ale zastanawiam się nad podłączeniem akumulatora Li-Pol. Tzn, zamiast tych baterii, które pewnie zdążę wyczerpać zanim przebrnę przez trzy pierwsze lekcje... Czy można takiego robota zasilić z pakietu Li-Pol 11.1V? Jeżeli tak ,to w jaką pojemność się zaopatrzyć, żeby wytrzymało podobnie jak zwykłe baterie? (ile tak mniej więcej, +/- 200 mAh)
  8. Średnio jeden wieczór schodzi na jeden artykuł... Po tym zaczyna się bonanza, bo co najmniej przez tydzień męczę zadania domowe 4.4 i 4.6 jakoś poszło, ale niemiłosiernie namęczyłem się z zad.: 4.5 i choć nadal mam problemy z działaniem tej gierki, to cieszę się - jako tako działa. Nie obyło się bez Googla i dodatkowej literatury. Kursik mocno przymusza do myślenia, ale to oczywiście zaleta... Aż z radości wkleję tutaj mój kod: 4.5: #define przycisk 8 #define zielona 9 #define zolta 10 #define czerwona 11 #define potencjometr A5 int stan_gry = 2; int odczyt_potencjometru =
  9. Nie wiem czy o tym samym napiszę, bo sam nie do końcam rozumiem, ale na temat "zamówień bagatelnych" czytałem, że w nowym PZP jest nawet niższy przedział, bo od 50 do 130 tys zł.
  10. Wymóg wyniknie z wysokości kwot. Tzw. progi. A pieniądze nie będą rozsyłane na konta szkół, tylko będzie stanowić "dochód gmin". Ministerstwo już to ogłosiło. Między innymi na webinarze dla organów można o tym posłuchać. Myślę, że nie tylko moja gmina od kilku dni szykuje sie do przetargu... Podsumowując, szkoły raczej nic sobie same nie wybiorą. Niestety, tak to już jest w oświacie (a chyba nawet w każdej budżetówce)...
  11. Teraz dopiero to zauważyłem i się załamałem... Pierwsza wersja katalogu dla wielu szkół właśnie była lepsza, a teraz to będzie gwóźdź do trumny, tych niedoszłych zajęć z robotyki... W mojej gminie właśnie mają odbyć się przetargi w związku z tym projektem. Coś mi się wydaje, że chyba nawet w całej Polsce tak samo się to odbędzie. A co z tego wyjdzie? Przyjadą zestawy złożone z: 1) mikrokontroler, 2) płytka stykowa, 3) kabelki. Tyle. Na bank nikt nie dorzuci nic, ponad to co napiszą w przetargu, bo tak to jest z przetargami. A znając życie, jeszcze te mikrokontrolery będą najtańszy
  12. Nie zrozumieliśmy się. Chodziło mi o to, że szkoła zapisana do projektu, będzie miała obowiązek, aby w tych 30tyś zmieścić nie tylko mikrokontrolery i drukarki, ale wszystko co znajduje się na liście "sprzęt podstawowego", czyli np kamera ze statywem i gimbalem, mikroport, mikrofon kierunkowy, greenscreen, aparat fotograficzny, oświetlenie do nagrań. Przecież to duże pieniądze i niech nikt nie myśli, że za te 30tyś to sobie szkoły tylko drukarki pokupią. Innymi słowy, trzeba zrobić zakupy w każdej z 11 pozycji z listy pt.: "Podstawowe wyposażenie", nie można sobie wybrać tylko dwóch albo trzec
  13. Nie no racja. Zakładając, że obecnie większość szkół nie ma kompletnie żadnych pomocy do lekcji techniki, a i z informatyką też biednie. To cokolwiek się pojawi, napewno będzie lepsze niż totalne zero. Teraz nauczyciel wchodząc do klasy ma do dyspozycji nic. Uczniowie siedzą przy stolikach o delikatnych powierzchniach, za plamy z kleju i ścinki papieru można dosrać reprymendę, nawet sprzątać nie zawsze jest czym. Uczniowie przed soba mają podręczniki dopuszczone przez MEN, w których jedyne co można znaleźć, to trochę prozaicznej teorii oraz instrukcje do wykonania prac "plastycznych", ewe
  14. Idea szczytna. Od czegoś trzeba zacząć... Ale 30 tyś to wcale nie dużo. Chyba tylko na coś, co będzie używane sporadycznie - tzn do pokazów. Bo biorąc pod uwagę, że Ministerstwo postawiło (bliżej niesprecyzowane) wymaganie, aby ten cały sprzęt był używany minimum 3h w tygodniu, przez 5 lat, to wychodzi jakieś 560h przez te 5 lat (liczę że rok szkolny, to średnio 37 tygodni). A więc czy sprzęt za 30tyś wytrzyma te 560h? Przecież nie ma szans... A o zmieszczeniu w tej kwocie materiałów eksploatacyjnych, nawet nie ma co marzyć. Kolejny problem jest taki, że w tej kwocie 3
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.