Skocz do zawartości

EagleEye

Użytkownicy
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez EagleEye

  1. Idź dalej z programem. Ja też miałem kilka takich momentów i "zaskoczyłem" dopiero przy okazji kolejnych tematów. W tym momencie mogę tylko spróbować z analogią do gitary elektrycznej: ten bardzo delikatny prąd płynący przez struny (tak mały, że nie kopie) wyzwala przepływ prądu w dość potężnym piecu tak, że szyby drżą.
  2. " Z kolei za rezystorem, między wyjściem a masą, jest miejsce dla kondensatora. Kondensator ma tę cechę, że w połączeniu szeregowym przepływa przez niego tylko prąd zmienny" Jakie znaczenie ma tu prąd zmienny, jeśli cały czas pracujemy z prądem stałym? Ponadto, wygląda że ten kondesator wpięty jest równolegle.
  3. W książce na str. 42 i 46 jest błąd na schemacie. Oba kondensatory mają 100µF, podczas gdy w rzeczywistości ten elektrolityczny ma 220. W kursie www jest to już poprawione, więc zakładam, że i w nowym druku książki też jest.
  4. Yyyy, bo schrzanilem w momencie doboru wzoru, psze Pana? A tak poważnie to fajnie to zebrałeś i wyliczyłeś. Dzięki.
  5. Mam pytanie natury praktycznej: Jaką moc pobierają te przykładowe układy w stanie spoczynku? Jak je wyliczyć? Zsumowałem rezystory 1 do 3 (bez rezystora diody i feedbacku bo nie działa gdy dioda jest zgaszona) i dodałem 47kΩ termistora. U2/R = 6.52 / 100,000 = 0.00042 W Czy to poprawna kalkulacja?
  6. @enikan Mam podobne problemy do Twoich - muszę być stanie temat zrozumieć i zwizualizować by się go nauczyć. Branie wiedzy za pewnik to stare podejście nauki. Tutaj notka z poradą od kogoś kto nigdy z elektroniką nie miał do czynienia: Myślę, że w pierwszym zestawie, gdzie mowa o prawie Kirchoffa, dzielnikach napięcia, opisane jest tylko połączenie szeregowe. Warto dodać akapit o tym, że w połączeniu równoległym każda odnoga ma całkowity dostęp do pełnego napięcia i każdy element pobiera też swój prąd, który może wręcz wykończyć baterię jeśli odnóg będzie za dużo. Podczas gdy szerego
  7. Ahaaaa, więc cały ten czas gdy mówimy o wzmocnieniu, współczynniku wzmocnienia itd, to chodzi o to jak małym prądem mogę umożliwić przepływ dużego prądu? A nie o wzmocnieniu jak na przykład magicznym pomnożeniu (powiększeniu) prądu. Wow, zatem Darlington daje mi możliwość uruchomienia dość dużego urzędzenia przy pomocy małego Arduino. I dlatego też gdy przesuwałem sondy po śladzie ołówka, to mały prąd (nawet z mojej ręki) był w stanie uruchomić przepływ prądu do diody. To jest niesamowite. Nie było tam żadnego pomnażania prądu, ot mały prąd bazy uruchamiał Tce. Dzięki Panow
  8. @Gieneq To bardzo cenne wyjaśnienie. Czy słusznie zrobię zakładając, że następne kursy pomogą mi to zrozumieć jeszcze lepiej i nie powinienem się tym teraz za bardzo przejmować? Czy też jeśli teraz tego nie zrozumiem w pełni, to będę miał problemy na dalszych etapach (bo zamierzam regularnie kupować kolejne części). Gdybyś jeszcze chciał mi wytłumaczyć ogólnie, jak 5-cio latkowi, dlaczego potrzebujemy wzmocnienia na tranzystorze skoro możemy poprostu zastosować mocniejszą baterię - zdaję sobie pytanie jak głupie to pytanie dla fachowca.
  9. Jestem zupełnie zielony w kwestiach elektroniki i przed przystąpieniem do kursu nie miałem żadnego pojęcia na ten temat. Z tego powodu sprawia mi pewną trudność zrozumienie wagi układów Darlingtona. Potrafię widzieć, że zjawiska występujące w Darlingtonie i innych tranzystorach będą miały olbrzymie znaczenie w konstruowaniu urządzeń ale nie potrafię uchwycić ich istoty. Oto co wiem i może dobra dusza spróbuje mnie poprawić: Współczynnik β w Darlingtonie jest masywny na wyjściu co sprawia, że sygnał na kolektorze zostaje powiększony tak bardzo, że nasze ciało ma wpływ na sygnał. Ale c
  10. Nic konretnego. To juz moj drugi kurs z Forbotem i podchodze do niego z uwaga. Poprostu probuje sobie wizualizowac wiedze i mozliwosci ktore mi ona daje. Wielkie dzieki, Gieneq.
  11. Szybkie pytanie: czy te diode RGB moge podlaczyc szeregowo?
  12. Zaczynam to widzieć. Przeprowadziłem dwa eksperymenty. Poniżej oba układy. Pierwszy, to układ szeregowy. Diody nawet się nie zaświeciły: I = 0mA. Gdy dodałem rezystor to zmiany wynosiły mikro wartości, więc nie był potrzebny. Co ciekawe, Napięcie całego szeregu wynosiło 9.28V ale poszczególne diody wykazywały 1.24V, co w sumie wynosi tylko 6.2V Czy popełniłem gdzieś błąd? Drugi układ to diody z rezystorami równolegle. Diody świeciły jasno, ale uwaga - cały układ pobierał 70mA ! Wszystko wyglądało zgodnie z matematycznymi wyliczeniami. Tu każda
  13. Czekaj, czyli w równoległym to rezystory rozprowadzają (i limitują pobór) prądu, dzięki czemu starcza go dla wszystkich? A w szeregowym po prostu wszystkie diody żrą bez opamiętania? Czy dobrze to widzę? To znaczy, chyba zaczynam to widzieć.
  14. OK, a dlaczego w równoległym układzie spadek napięcia wszystkich diod jest równy jednej? Innymi słowy: Czy do baterii 9V mogę podłączyć 50 diod? Dla mnie wyobrażenie sobie szeregowego układu jest proste: mogę podłączyć tylko tyle diod ile napięcia w sumie może mi zapewnić bateria. W równoległym przekraczam tę sumę i przekraczam granice pojmowania. Nie martwmy się symplifikacją. Zauważyłem, że każde wideo Forbotu zawiera zdanie wytłumaczenia lub obrony przed krytyką 'znawców tematu' - to zupełnie niepotrzebne. Uproszczenia są dobre i jak widać na moim przykładzie, wręcz koniecz
  15. Bardzo dziękuję za wyczerpujące wskazówki. Są one dla mnie bardzo cenne. Wydaje mi się, że problem w zrozumieniu tego problemu sprowadza się właśnie do ostatniego paragrafu. Ale dlaczego w tym układzie świeciły słabo podczas gdy w równoległym rozstawieniu mogłem dodać jeszcze jedną i świeciły jasno. W mojej głowie te dwa systemy nie sumują się, nie mają sensu. Tu jest chyba całe źródło moich kłopotów w zrozumieniu tych układów. Skąd się wzięło dodatkowe napięcie które nie było dostępne w równoległym trybie?
  16. Tak, to oczywiste. Hmmm... Może nie umiem tego dobrze wytłumaczyć. Jeśli łączę diody szeregowo, to prąd ubywa - to wydaje mi się logiczne i naturalne. Dlatego cztery diody ledwo świecą na jednej baterii. Nawet mi to z wyliczeń wynika - dodałem spadek V każdej diody do siebie. Ale gdy połączę je równolegle to nagle już nie jest istotne, że w układzie są też inne diody. Podłączyłem 5 i działały ładnie. Szukając R nawet nie uwzględniałem pozostałych diod.
  17. Tak, to bardzo dobry artykuł, choć odnoszę wrażenie, iż zniechęca do łączenia diod równolegle (screen poniżej), a to bodaj najbezpieczeniejszy sposób. Kluczem wydaje mi się być tu dobór baterii do takiego układu, a nie rezygnacja z połączenia równoległego. Przynajmiej tego nauczyłem się przez ostatni tydzień. W połączeniu szeregowym, aby obliczyć R muszę odjąć V wszystkich diod od prądu baterii. W równoległym - obliczenia prowadzę dla każdej diody z osobna, tak jakby prąd baterii był nieograniczony. I tego właśnie nie umiem sobie wyobrazić.
  18. Cześć, Mikroprocesorki! Od dwóch tygodni uczę się wyłącznie jednego rozdziału z kursu - rozdziału o diodach. Zarówno w książce jak i w artykule o mocy na blogu wspomina się, że bateria 9V będzie za słaba do podłączeniu wielu diod w szeregu. Niestety nigdzie nie było wyjaśnienia tego zjawiska. Zrobiłem test i podpiąłem 4 zielone diody w szeregu. Nie musiałem nawet użyć rezystora, diody ledwo świeciły a prąd był na poziomie 11µA. Oczywiście równolegle mogłem podpiąć 5 diod - wszystkie świeciły jasno i rezystory były konieczne. Pytanie brzmi: Jaka zasada ma tu efekt? Czy
  19. Niesamowity post. Bardzo dziękuję. Przez chwilę naszła mnie też myśl, że jeszcze miesiąc temu nic z tego nie rozumiałem a teraz mogę czytać tego rodzaju wykresy. Bardzo dobry kurs i bardzo fajna społeczność. Jeszcze jedno małe pytanie: Czy oporność wewnętrzną muszę koniecznie brać pod uwagę budując konkretne układy? Nie takie, które służą nauce, ale gdy już chcę coś zbudować na płytce i zlutować.
  20. Wow! Faktycznie! Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Usunąłem diodę z układu, żeby się temu przyjrzeć w możliwie najprostszy sposób. Przeprowadziłem wyliczenia z różnymi tranzystorami. Najbardziej pomocne było oczywiście równanie na dzielnik napięcia: Uwyj = (R1 / R1 + x) * Uzas gdzie x to rezystancja baterii. I wyszło mi pomiędzy 20-52Ω (od 100R do 1000R). Czy to możliwe?
  21. Cześć! Mam tu niezłą łamigłówkę z tymi diodami. Zbudowałem prosty układ z diodą czerwoną . Moja bateria ma teraz V = 9.25. To znaczy, że potrzebuję rezystora 366Ω. Ale z braku takowego, dam 330 + 100 Ω szeregowo. W ten sposób powinienem uzyskać 17mA. Spoko. ALE! Teraz zaczynają się jazdy. Po podłączeniu suma napięcia rezystorów ORAZ diody to V = 8.62 (w tym dioda Vf = 1.93). Tyle samo pokazuje też bateria zaraz na wyjściu. Gdzie się podziało 0.63V z baterii? Prąd to tylko 15.36mA. Kalkulacje się zgadzają, wszystko jest poprawne jeśli uwzględnię niższe
  22. Wow, faktycznie. Wielkie dzieki. Szczegolnie mi sie podobalo spstrzezenie, ze mozna prawo Ohma podstawiac do juz istniejacych wzorow. To nie koniec moich problemow, ale zaczne nowy temat by je opisac.
  23. Czesc! Przerabiam rozdział o diodach w 1szej czesci kursu elektroniki. Wynika z niego, że w doborze rezystora trzeba uwzględnić Vdiody i odjąć je od Vzas. I dopiero potem szukać rezystancji. OK, to ma sens. Ale przecież rezystor też powoduje spadek napięcia. Dlaczego tego nie muszę odjąć od Vzas? Wydaje mi się, ze wciaż nie bardzo rozumiem ten fenomen, że gdy mierzę napięcie na np. rezystorze, to widzę spadek V. Ale za nim znow jest 9V. W sensie, nie umiem sobie tego zwizualizoważ. Bede wdzięczny za wszelką radę.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.