Skocz do zawartości

greebqmaster

Użytkownicy
  • Zawartość

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

greebqmaster wygrał w ostatnim dniu 13 grudnia 2014

greebqmaster ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

2 Neutralna

O greebqmaster

  • Ranga
    4/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Sztuki walki, rozkminianie rzeczy
  • Zawód
    Student-automatyk
  1. Spox. Brakuje mi tu po prostu jakiegoś interfejsu z czymś a'la menu. Niekoniecznie musi być to apka na telefon/pc, wystarczy lcd ze sterownikiem hd47780, czy coś w ten deseń - wydaje mi się, że od razu będzie to wyglądać poważnie. A na Arduino na bank będą biblioteki do łatwej obsługi tego modułu. Jeśli znasz MATLABa, to może ogarnij ArduinoIO - biblioteki do tego środowiska, dzięki którym możesz sterować Arduino z poziomu komputera. Wtedy stworzenie prostego interfejsu graficznego za pomocą matlabowskiego GUIde będzie bułką z masłem ^^
  2. Ładny manipulator, jeśli to pierwszy taki projekt to nawet bardzo ładny. Sam robiłeś mechanikę? Całkiem nieźle się gibie, ale czego spodziewać się po najtańszych serwach, u mnie to samo (też zbudowałem manipulator) :> Co moim zdaniem warto by dodać: 1. Ekran/Interfejs graficzny na PC do obsługi robota. 2. Funkcję zapamiętującą określone położenia w celu późniejszego odtworzenia całej sekwencji ruchu. 3. Regulację prędkości.
  3. marek1707, chciałem wędkę dać, a Ty tu z rybą
  4. Odpowiedz mi na dwa pytania: 1. Co to jest zbocze narastające? 2. Co robi, po kolei, każdy z elementów w Twoim programie?
  5. Twój przypadek jest prawdopodobnie niewyznaczlny analitycznie. Sprawdź metody numeryczne, np. Metodę Newtona-Raphsona. Zależy też do czego to potrzebujesz - to jakiś projekt na studia? Może rozważ odpowiednie konfiguracje manipulatora i rozwiąż zadanie odwrotne tylko dla nich, np. ostatni człon ciągle równoległy/prostopadły do podłoża. Wtedy możesz uzależnić kąt theta4 od kątów theta2 i theta 3. Dodatkowo, ponieważ masz tylko jeden obrót wokół osi "z", kąt theta1 masz podany na tacy po paru przekształceniach współrzędnych. Dzięki powyższym zabiegom nie znasz tylko kątów theta2 i theta3, ale obliczenie ich to już banał, jeśli potraktujesz człon2 i człon3 jako jedyne człony "nowego", płaskiego manipulatora. BTW - W czym wykonałeś schemat kinematyczny? Potrzebuję zrobić takowy do swojej inżynierki, a nie bardzo mogę znaleźć jakiś ciekawy software
  6. Jeżeli wolisz zacząć od podstaw i chciałbyś skorzystać z tej książki, to może być problem ze znalezieniem w polskim sklepie Discovery z uC F1. Możesz, rzecz jasna, wybrać płytkę z układem z innej grupy (F0, F3, itp), ale musiałbyś wtedy poszukać na stronie stm jak bardzo różnią się biblioteki. Tu już musiałbyś trochę poszperać i poingerować w książkowy kod. Dlatego powiedziałem o Nucleo, bo ta płytka posiada uC F103RB i zmiany w kodzie (ma trochę mniej peryferiów, ale te, które są, pokrywają się rejestrami z F103VB ) będą kosmetyczne. No i jest oczywiście dostępna na allegro, botlandzie i kamami (F103RB) Swoją drogą, jeśli jesteś studentem, to poszukaj w uczelnianej bibliotece tego tytułu - być może będziesz mógł go sobie ogarnąć za darmo na PW widziałem kiedyś sporo wolnych egzemplarzy, dla przykładu. O co Ci chodzi z tym Visual Studio? Odpuść go sobie przy mikrokontrolerach Sprawdź Keil uVision.
  7. 32F401CDISCOVERY STM32F4DISCOVERY Jeżeli chodzi o dodatkowe układy, to na F401 jest trochę większy wypas pod względem żyroskopu i akcelerometru. Nic więcej. Teraz o mikrokontrolerach, które tam siedzą: STM32F401VC STM32F407VG F407/F401 Flash 1MB/256kB RAM 192kB/64kB ADC 3/1 DAC 1/0 Timery 17/11 I/O 140/81 Porty komunikacyjne 15/11 (+407 ma CAN i Etherneta, których nie ma 401) To z tych najbardziej rzucających się w oczy rzeczy. Z tego, co widziałem, to oprócz różnic w ilości peryferiów, różnią się one też jakością (np. porty I/O mogą działać szybciej na 407) Kompatybilność kodu - musisz sobie ściągnąć dokumentacje. Czytałem ją ostatnio i jest do tego odpowiedni dział Tutoriale - większość poleca te dwa źródła: http://en.radzio.dxp.pl/ http://stm32.eu/ To tyle, jeśli chodzi o fakty. Teraz dodam coś od siebie: Nie wiem, do czego potrzebne Ci te płytki - do super projektów, czy do nauki? Jeśli to pierwsze - ja bym brał 407 (najwyżej dołożysz sobie moduł z czujnikami położenia, jak będziesz potrzebował czegoś więcej, co oferuje ten zestaw). Jeżeli to drugie, to polecam trochę inny zestaw. Sam ostatnio stałem przed wyborem co wybrać do nauki STM32. Myślałem o Discovery + jakimś internetowym tutorialu, ale zależało mi na książce, którą miałbym w domu i do której mógłbym sobie zawsze zajrzeć. Ostatnio na Forbocie była Recenzja "STM32. Aplikacje i ćwiczenia w języku C". Zachęcony komentarzami użytkowników, którzy z niej korzystali, postanowiłem ją sobie zamówić. Z ową książką jest jednak jeden problem - autor proponuje zestaw rozwojowy za 270zł + kolejne moduły rozszerzeniowe za drugie tyle. Ja, niestety, nie mam kasy na takie zabawy, więc postanowiłem poszukać jakiejś innej możliwości. Wiedząc, że autor używa zestawu opartego na F103, postanowiłem zakupić STM32 Nucleo F103RB, a zamiast modułów rozszerzeniowych, sam będę składał te wszystkie układy na stykówce. Ewentualnie, jeśli któryś z nich będzie bardziej skomplikowany to kupię sobie tańszy zamiennik (np. inny moduł Bluetooth - dokumentacja w dłoń i sobie poradzimy :>). uC na Nucleo, mimo TEGO SAMEGO MODELU BAZOWEGO, różni się od układu zastosowanego na ZL27ARM. F103RB F103VB nierówny Przejrzałem jednak dokumentację tego modelu i okazało się, że różnią się głównie ilością I/O. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie zamiana literki w porcie nie będzie sprawiać problemu. Ewentualnie znowu dokumentacja w dłoń i sobie poradzimy. To tyle. Mam nadzieję, że moja odpowiedź cośtam, gdzieśtam rozświetli. Pozdro, greebqmaster
  8. Bobby, Przede wszystkim, początkujący adept nie zabiera się za budowanie quadrocopterów. Napisałem "każdy, choć trochę rozeznany w robotyce", nie "początkujacy adept". Chyba jednak obydwoje musimy powtórzyć czytanie ze zrozumieniem. Tu można przyczepić się do mojego "jeśli potencjalny czytelnik artykułu nie wie o Discovery, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zrozumie ani wersji autora, ani mojej", co sugerowałoby, że założyłem wcześniej jednak początkującego adepta, jednakże wątpię, aby takowy zabierał się za 32bitowce - w 99% kończy się na AVRach. Dlatego uważam, żę Discovery kierowane jest do trochę bardziej doświadczonych użytkowników. Może się czepiam, ale zdanie jest niejasne (jak cały artykuł). Zresztą, opisałem to poniżej cytowanego przez Ciebie fragmentu. Przesuń bolda o jedno słowo w prawo. Słowo "typowym" sugeruje, że discovery jest zestawem edukacyjnym, tyle że nie jest typowym. To jak z tym czytaniem ze zrozumieniem? Dla Ciebie jest to czepialstwo, dla mnie nie. Twoim zdaniem pisanie artykułów na poziomie trójkowych wypracowań z gimnazjum to żaden problem? Liczą się tylko informacje? OK, w takim razie się czepiam. Dzięki za radę. Będę o tym pamię... A nie, sorry. Przykro mi, że nie zauważyłeś groteskowego wyolbrzymienia, które można zresztą wywnioskować z emotikon i zdań następujących po zdaniu zacytowanym przez Ciebie(tłumaczenie żartów poważnym tonem -> ). Mój błąd, proszę o wybaczenie. Napisałem o hipotetycznej sytuacji z większą ilością takich artykułów w przyszłości + koniec akapitu kwituję "Dobra, wiem że istnieje szansa, że przesadzam, dlatego już nie zabieram głosu " (miałem nie zabierać, bo nie podejrzewałem że ktoś jeszcze się do tego odniesie). Na przyszłość prosiłbym o odnoszenie się do całego akapitu mojej wypowiedzi, a nie do kilku zdań lub słów. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- A propos tematu: Przymierzam się do kupna Discovery i z tego co widziałem, to jest kilka wersji F4. Przede wszystkim chodzi mi o wersję 401, która ma te same czujniki (+mikrofon i przetwornik DAC) co F3, a których nie ma już 407. Warto na to spojrzeć, bo czasem, np. na Allegro sprzedają po prostu "Discovery F4", bez podania dokładnego modelu.
  9. Elvis, Napisałem o rdzeniu, a nie procesorze, ale w przypadku jednostek jednordzeniowych de facto oba słowa sprowadzają się do tego samego. Mój argument nie był niepoprawny. Jest wyraźna granica między procesorem, a mikrokontrolerem. I z zamianą tych słów spotykam się tylko w przypadku osób, które nie do końca rozumieją różnicę pomiędzy nimi, czyli osobami, które nie powinny zabierać się za pisanie artykułów na temat mikrokontrolerów. Zaznaczam, że napisałem "nie powinny", a nie "nie mogą". Jak chcą to mogą, ale w tym momencie pretendują do bycia niewiarygodnym i artykuły pisane przez takie osoby stają się niepoważne. A chyba nie o to chodzi w artykułach na Forbocie. Jeśli chodzi o grono osób posiadających szeroką wiedzę na temat techniki mikroprocesorowej (czyt. autorytetów, które mają prawo do publikacji na ten temat), to nie spotkałem się z tym, aby nieświadomie popełniały powyższy błąd. Jasne, że Forbot jest portalem o robotyce amatorskiej, ale chyba nie powinno się to równać z tym, że artykuły też są amatorskie. Ja, będąc tu dłużej niż hipotetyczny początkujący użytkownik wiem, że jest tu mnóstwo artykułów, przy lekturze których nie muszę martwić się o coś takiego jak wiarygodność, czy rzetelność (np. nie mogę się doczekać, aż znajdę chwilę czasu, aby skorzystać z Twojego kursu o linuxie na lapku za 200 zł ). Ale ten użytkownik tego nie wie i załóżmy, że trafi właśnie na powyższy artykuł. Moim zdaniem nie będzie zadowolony jakością i jeśli trafi na więcej takich artykułów, to może zrezygnować z Forbota na rzecz... Dobra, może teraz nie ma konkurencji, ale co jak kiedyś się pojawi Trzeba myśleć przyszłościowo Dobra, wiem że istnieje szansa, że przesadzam, dlatego już nie zabieram głosu Nie zmienia to faktu, że uważam takie szczegóły za znaczące i decydujące o ogólnikowej jakości serwisu, który odwiedzam stale i często i zależy mi na tym, aby był jak najlepszy :> Być może teraz nie za bardzo mogę przyczynić się do jego polepszania (oprócz takiej właśnie krytyki), ale wiem że kiedy przyjdzie moment, w którym będę posiadał wiedzę na tematy, o których można pisać artykuły, to będę takowe pisał i zgłaszał do publikacji. [edit] Dopiero teraz zobaczyłem Twój post, Treker. Już nic nie piszę, obiecuję
  10. Elvis, Proszę Cię, bądźmy poważni i nie używajmy tego dziecinnego argumentu : ) Jestem użytkownikiem forum/bloga Forbot i mam prawo do wyrażania krytyki na temat treści, która jest tu umieszczana. Nie ma dla Ciebie różnicy pomiędzy procesorem, a mikrokontrolerem? Treker, Jestem świadom, że w dużej mierze Forbot tworzony jest przez ogół społeczności, która go odwiedza, ale wydaje mi się, że wraz z tym jak Twoja strona staje się coraz bardziej fachowo prowadzonym serwisem z coraz poważniejszymi publikacjami, uważam że taki artykuł nie powinien ukazać się tu w aktualnej formie. Ale to tylko moje zdanie, być może nikt więcej tak nie uważa.
  11. Przede wszystkim, już w pierwszym zdaniu jest błąd... Nie wiem jak to się nazywa, ale zdanie po prostu jest niepoprawne. Jeśli dobrze zrozumiałem, autor chciał napisać "z rodziny Cortex-M4", a coś takiego jak mikrokontroler z rodziny Cortex-M4 nie istnieje. Cortex-M4 należy do grupy architektur rdzeni procesorowych, a nie do rodziny mikrokontrolerów. Prawdziwe jest stwierdzenie, żę płytka oparta została na mikrokontrolerze STM32F303VCT6, należącym do rodziny STM32F303xC. A to już jest błąd rzeczowy. Pomijam już fakt, że jeśli potencjalny czytelnik artykułu nie wie o Discovery, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zrozumie ani wersji autora, ani mojej. [mały edit] Być może chodziło o "z rdzeniem Cortex-M4" - wtedy cały powyższy wywód nie ma sensu i można o nim zapomnieć To po prostu mikrokontroler zlutowany ze wszystkimi, niezbędnymi elementami pasywnymi, debuggerem i wyprowadzeniami, dzięki czemu od razu można go programować przez USB z komputera i od razu można łączyć go z innym sprzętem. Autor sugeruje, że Discovery to zestaw edukacyjny, a nie jest to do końca prawdą. To ja nie rozumiem w końcu. Zestaw edukacyjny, czy nie? Bo jasna sprawa, że megazorda nie stworzymy tylko za pomocą tej płytki (chociaż, kto wie? ), ale za pomocą kilku (tu kolejny błąd - co to znaczy kilka? Autor wymienia że płytka ma dwa przyciski, żyroskop, akceleromer, a nie potrafi policzyć diod, albo wziąć tego ze strony stm?) diod + przycisku + akcelerometru z żyroskopem można się nauczyć BARDZO wiele. Co pokazali zresztą wykładowcy z UAT, którzy w darmowym kursie ARM 6 ćwiczeń poprowadzili za pomocą trzech diod i dwóch przycisków. Może się czepiam, ale powyższy fragment to moim zdaniem absurd. Autor napisał podstawową specyfikację płytki, ponarzekał że nie jest to wypasiony zestaw edukacyjny i po tych kilku zdaniach nagle mówi nam, że dokładając do płytki GPS, barometr i kilka innych rzeczy możemy zbudować sobie wielowirnikowiec. Co tu się dzieje? Przeskok akcji lepszy niż u Dana Browna, a tu kolejne zaskoczenie, bo nagle dowiadujemy się o przykładowym kodzie na stronie producenta i koniec artykułu. Podsumowując - artykuł jest napisany na odwal się, jest niespójny, chaotycznie napisany i ma błędy. Moim zdaniem nie powinien znaleźć się na stronie pretendującej do bycia poważnym serwisem o robotyce. Nawet jeśli tytuł to "Rzut oka na zestaw STM32F3Discovery". (aż dziw bierze, że chciało mi się to pisać o 4 nad ranem )
  12. "Artykuł" na bardzo niskim poziomie. Może się czepiam, ale nie dowiedziałem się niczego nowego, czego nie opisuje właściwie każdy sklep sprzedający tę płytkę, czy strona stm. Uprzedzając komentarze, że jest jakieś info o wielowirnikowcu - chyba każdy, choć trochę rozeznany w robotyce, będzie wiedział, że jak na płytce jest żyroskop i akcelerometr, to można ją wykorzystać do budowy np. quadrocoptera.
  13. Raczej nie dam rady w lutym. Wbrew pozorom czeka mnie jeszcze dużo pracy, zresztą zaliczenie studiów w lutym trochę mija się z moimi planami na przyszłość
  14. Cośtam się dzieje. Okiełznałem pędzące serwa i mogę w miarę ładnie sterować ich prędkością. Oczywiście jest to na zasadzie iteracji co jeden stopień, ale i tak jestem dumny, że ładnie zoptymalizowałem kod i mimo programowego PWM'a nic nie wariuje, a ramię, przy odpowiednich przerwach w iteracjach, może ruszać się w miarę płynnie. Niestety, drugi stopień swobody dość mocno się grzeje i po zawieszeniu w krytycznej pozycji, kiedy chcę wykonać nim jakiś ruch, zaczyna latać na różne strony i nijak nie chce współpracować... Ale myślę, że jak będę uważał i po każdym "pokazie" od razu wrócę ramieniem do bezpiecznej (czyt. "takiej, przy której silnik jest bardzo mało obciążony"), to nie będzie źle. Tutaj mały filmik z napisanym na sztywno programem. W połowie jest przerwa, to nie koniec - chciałem powtórzyć wszystko od tyłu, żeby zobaczyć, czy powtarzalność daje radę. Niby serwo nie powinno zawieźć, ale jednak powrót kostki na kontur przyjąłem bardzo ciepło https://www.youtube.com/watch?v=5KqTpu69M7g Teraz trzeba rozwiązać odwrotne zadanie kinematyki, napisać GUI, wszystko opisać w pracy dyplomowej i może jeszcze w tym roku (hehe ) będę inżynierem
  15. Zawsze... Ale to zawsze chciałem użyć tego najbardziej forumowego zdania na świecie... Czekałem tyle lat... Wpisz w google "Matlab Arduino" :D :D :D Nie no, proszę bardzo: Wersja nowsza - niby jest napisane, że pliki *.mlpkginstall są obsługiwane przez MATLABa 2013a, ale ja go mam i za żadne skarby nie chciało mi się to uruchomić. Niestety, TPB ostatnio jest offline i nie mogłem zaopatrzyć się w 2014, dlatego troszkę poszperałem iiiii... Wersja starsza. Z racji, że mogłem użyć tylko tej, trudno mi podać różnice, ale na tej starszej wszystko śmiga bardzo ładnie, także z mojej strony polecam. Macie jakieś ciekawe źródła do nauki MATLABa, tak swoją drogą? Do tej pory tworzyłem w nim tylko pliki *.m, gdzie każdy był osobą funkcją, a przy Arduino+GUI trzeba używać jakichś dziwnych kropek (np. a.servoAttach(zmienne)) (oh, moja ignorancja nie zna granic ) i np. atrybutu global, co zaczęło wykraczać poza moją znajomość tego programu
×
×
  • Utwórz nowe...