Skocz do zawartości

Damiano94

Użytkownicy
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

8 Neutralna

O Damiano94

  • Ranga
    2/10

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Ta... Reformuje się dodając więcej godzin religii bądź zmieniając książki, żeby trzeba było chodzić do księgarni i kupować nowe, zamiast używanych. Poza tym to nie mi płacą, żeby proponować jakieś rozwiązania. Ogólnie są zasady ustalone przez uczelnie, sylabusy i tak dalej, a tak jak jeden z przedmówców słusznie zauważył - nie muszę się dostosowywać do takiej zasady, że mój wykładowca jest bucem, czuje się bezkarny i przez to może robić co chce, bo nikt mu nie patrzy na ręce, a ja mam się na to posłusznie godzić. Ojej, przede wszystkim to mniej cynizmu, no i jak już cytujesz, to c
  2. Kurczę, nie byłem w stanie przez pewien czas zaglądać na forum, a dyskusja się mocno rozwinęła i potoczyła w dość ciekawym kierunku Najbardziej zainteresowała mnie wypowiedź nt. braku szacunku uczniów w stronę nauczycieli. To jest oczywiste, mi również się zdarzyło "nie polubić" pewnego nauczyciela i niekoniecznie musi to wynikać z braku wychowania przez rodziców. Ciężko polubić człowieka, który otrzymuje wypłatę i ma za zadanie przekazać Ci wiedzę, a zamiast tego zniechęca Cię do wszystkiego poprzez stosowanie pasywnej agresji, arogancję, czy nawet wręcz ośmieszanie w obliczu inny
  3. Zgoda, ale wciąż przy nauce myślenia można spróbować wpajać coś konkretniejszego, a nie "uczyć czegokolwiek, byleby nauczyć, a potem niech sobie radzą, bo reszty sami się nauczą". Idąc takim tokiem myślenia równie dobrze można wyciągnąć radio lampowe i na nim męczyć uczniów, ale czy to ma sens? Dla nauczyciela też może pojawić się jakaś korzyść, jeżeli nauczy się czegoś nowego, bardziej przyszłościowego i przy okazji przekaże taką wiedzę dalej - a tak to tkwi w takim głupim marazmie "bo tak mu łatwiej" i wciąga za sobą w ten marazm całe masy młodych ludzi. Aż w takie skrajności to bym
  4. Oczywiście nie taki był zamiar, chciałem pokazać jakieś przykładowe kursy (których zresztą sam używałem), a lepiej nie wklejać linków do stron konkurencji W każdym razie zgadzam się, wiele zależy od nauczyciela. W technikum nauczyciel prowadzący przedmiot sam skończył studia pewnie gdzieś na przełomie lat 80. i 90., od tamtej pory technologia mocno się zmieniła, a wiedza nauczyciela stała w miejscu i z uporem wpajał nam to, co po prostu umiał... Jeszcze odnośnie tych starych układów, jesteś pewien, że to była wina diod, a nie wyjść sterujących diodami? Ten sam nauczyciel opowiadał
  5. Cześć wszystkim, mam na imię Damian, lat 27 (pewnie ciężko się domyślić spoglądając na nick...) na Forbota zaglądam od bardzo dawna (mam na myśli głównie kursy), teraz przyszła najwyższa pora na założenie konta przy okazji pisania artykułu konkursowego. Interesuję się mikrokontrolerami, drukiem 3D i ogólnie elektroniką oraz różnymi technologiami. Jestem po technikum elektronicznym, "inżynierce" z mechatroniki i "magisterce" z elektroniki i telekomunikacji. Mam nadzieję, że uda mi się co jakiś zajrzeć na forum i wypowiedzieć się w jakimś temacie lub założyć wątek. Być może przy napływie
  6. Dlaczego akurat ten temat? Znaczna część młodzieńców interesujących się elektroniką z oczywistych względów jako szkołę średnią wybiera technikum elektroniczne, a następnie studia powiązane z tymże kierunkiem. Tymczasem zapał u wielu młodych entuzjastów elektroniki jest skutecznie studzony przez system edukacji, który serwuje im zagadnienia czy całe przedmioty, które są zwyczajnie zbędne, a nie uczy ich tego, co naprawdę jest przydatne po zakończeniu edukacji. Z tego całego procesu można wyciągnąć kilka wniosków, którymi warto podzielić się z innymi – mianowicie, dlaczego nie powinno się zniech
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.