Skocz do zawartości

Marooned

Użytkownicy
  • Zawartość

    890
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    25

Wszystko napisane przez Marooned

  1. Bobby, wizja zaczyna nabierać sensu (choć nadal pozostaję zwolennikiem otwartości nawet dla anonimów hehe)
  2. Mój ostatni akapit nie idzie w parze z tym, co napisał Treker:
  3. Dlatego wspomniałem by każdy w profilu mógł sobie włączyć, wyłączyć pokazywanie tego działu. Jeśli nie da się tego zrobić w konfiguracji, to zawsze można zmienić kod forum, co nie jest wielką przeszkodą Dzięki za polewanie - jutro do pracy na kacu pójdę
  4. Mam tu bardzo krótką historię, ale jestem adminem na kilku innych forach (w tym w największym polskim serwisie dla programistów), więc może przydadzą się Wam moje przemyślenia. Jestem gorącym przeciwnikiem ograniczania pisania tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Jeśli tylko mam "władzę", to próbuję forsować otworzenie forum dla anonimów. I często rezygnuję z pisania w Internecie jeśli wymagają ode mnie rejestracji - robię to tylko wtedy kiedy wiem, że zostanę w danym miejscu na dłużej (dla wygody, powiadamiania na maila, śledzenia historii oraz Spike'a Spiegela ). Jeśli dorzucić do tego ograniczenie pisania mimo rejestracji, to taka wizja brzmi przerażająco. Zgadzam się, że powtarzające się pytania generują czasem cierpkie odpowiedzi, ale lata doświadczeń z użytkownikami pokazują, że takie ograniczenie czy usuwanie pytań o banały nie sprawi, że zaczną pogłębiać wiedzę. Ostatnie rozwiązanie, które póki co najdłużej się utrzymuje, to dodatkowy dział typu "Piaskownica". Wątki w takim dziale same się usuwają po xx dniach od ostatniej odpowiedzi. Moderatorzy dają tam taryfę ulgową na banalne pytania, a zaglądają tam celem odpowiedzi tylko mocno zaangażowani stali bywalcy. Dzięki temu wilk jest syty i owca cała, bo amator nadal może zadać żenujące pytanie (które samo zniknie nie obniżając w dalszej perspektywie poziomu forum), a jak wymiatacz ma gest, to zajrzy do działu i dopisze coś od siebie. Można by te pomysły połączyć i np. przez pierwsze xx dni dać możliwość postowania tylko w takim dziale. Dodatkowo można by umożliwić wyłączenie tego działu w wyszukiwarce typu "pokaż nowe posty od ostatniej wizyty", by nie śmiecić stałym bywalcom.
  5. A ja dorzucę od siebie sugestię zamiany pokazywania fotek w nowym oknie, które trzeba za każdym razem powiększać, na Lightbox.
  6. Luko, nie chcę bronić koncepcji amona, ale korzystam z tematu do pogawędki Moja wizja w tym przypadku, to moduł pilota wysunięty na przód auta, z czujnikiem linii (w tym przypadku fotorezystor to tak kiepsko trochę...) sterującym tranzystorami zamiast przycisków. Wydaje się, że powinno to spełniać założenia LF.
  7. Co do sterowania pilotem. Z tego co zrozumiałem, to amon chce zamiast naciskanych przez człowieka przycisków wykorzystać fotorezystory i całość zamknąć w jednym, autonomicznym urządzeniu. Luko, zgadzam się z przerostem możliwości. Piłem bardziej ogólnie do robienia tego, co wszyscy
  8. Luko, a ja akurat uważam, że budowanie "takiego jak wszyscy" nie jest za bardzo kreatywne, nie rozwija. Jasne, tutaj wyraźnie widać, że brakuje nieco podstaw, więc może na początek coś prostszego by zapoznać się z elektroniką, ale podążanie mocno udeptanymi ścieżkami jest generalnie nudne i na miejscu amona szedłbym obraną drogą by zrobić coś bardziej oryginalnego. amon - sam tranzystor jako klucz na tym schemacie jest ok. Teraz musisz go wysterować przez fotorezystor. Ja w innym układzie skorzystałem ze wzmacniacza operacyjnego i dzielnika napięcia, ale to był włącznik zmierzchowy sterujący innym układem. Nie związane z robotyką.
  9. Wygląda na to, że nie rozumiesz różnicy między przełącznikiem a rezystorem. Ten pierwszy albo przewodzi (przyjmujemy rezystancję = 0) albo nie (R=∞). Fotorezystor przewodzi cały czas, tylko jego opór się zmienia. Wykorzystaj go jako element sterujący kluczem (np. tranzystor), który będzie pełnił rolę włącznika.
  10. To nie cech wróżek. Bez schematu podłączenia tych silników z fotorezystorami odpowiedź możemy tylko wywróżyć z fusów.
  11. matrix, -> 16,20 - dostawa w jeden dzień roboczy, elegancki kontakt - w piątek paczuszkę dostałem.
  12. Tak na prawdę to studia mało dadzą jeśli nie będzie się drążyło tematu. Na zajęciach mogą pokazać pewne kierunki, podpowiedzieć czasem rozwiązanie by nie wyważać otwartych drzwi, ale jeśli dany zawodnik nie ma w sobie zacięcia by samemu pogłębiać wiedzę, to czy to będzie AIR czy Wulkanistyka to studia mu nic nie dadzą. Na mojej uczelni (PK) równolegle ze mną leciało AIR - sporo tych ludzi dziś by nie umiało odpowiedzieć jak połączyć 2 kondensatory by zwiększyć pojemność, albo co daje przekładnia 2:1. Dlatego kierując się wyborem kierunku warto zasięgnąć języka o kadrze, prowadzonych projektach a nie o programie, który będzie tym, czym program polityków przed wyborami. Zwykłą papką często bez pokrycia. Życzę wytrwałości
  13. W 32 sekundzie wracając na tor po przeszkodzie wydaje się, że skręca w prawo parę centymetrów przed linią, więc obstawiałbym jakiś czujnik/kamerę patrzącą w przód na kilka cm. Mini kamera plus filtr Laplace'a lub coś w tym stylu i dzięki temu możemy patrzeć naprzód i zoptymalizować (wygładzić) ruch. Tak sobie tylko gdybam
  14. W lokalnych sklepach w Poznaniu Atmega32 w DIPie kosztuje od 28 do 38zł. Sprzedawca upierał się, że u dystrybutora płacą 18zł netto. Cóż, ja nowszą wersję 32A kupiłem po 16zł brutto - doszła tylko przesyłka 10zł, ale i tak się opłaca. Tutaj możecie zobaczyć niezły wykres cen Atmegi8 (http://elecena.pl/product/154277/atmega8-16pu) - wczoraj kumpel (twórca Eleceny) scalił historię tego procka w tym sklepie (jakieś tam zamieszanie zrobili kiedyś i urwali ciągłość na jakiś czas). Niewiarygodny skok i jakby przeczący logice - wszak od tamtego czasu powstało wiele nowoczesnych konstrukcji, więc można by przypuszczać, że cena powinna spadać lub chociaż się utrzymać - tymczasem wzrosła kilkukrotnie.
  15. Gwoli ścisłości i ku potomności:RoboticArena 2010 - linia miała 15mm [źródło] Także budując robota warto mieć na uwadze jego elastyczność co do śledzonej linii i jej szerokości.
  16. Wracając do tematu, ceny Atmegi wystrzeliły w górę jak z procy. Miesiąc temu kupiłem Atmegę32 i nie wiedzieć czemu, wszystkie 4 porty są upalone, nie reagują na polecenia. Nawet nie zdążyłem nic do procka podłączyć. Zapłaciłem ok. 20zł w sklepie. Poszedłem więc wczoraj kupić nowy procek i w jednym sklepie "ósemka" (o 32 wolałem nawet nie pytać) 18zł, a drzwi obok 29zł - trochę mnie z nóg ścięło.. Generalnie po wielu latach chciałem wrócić do procków, padło na AVR z racji przystępności i możliwości, a tu taki skok cenowy.. Myślicie, że to jakaś chwilowa bańka? Czy raczej długotrwały trend i trzeba zacisnąć zęby i wyłożyć kasę? Niedługo będzie się opłacało kupić programator i wylutować Atmegę8.. heh
  17. Czy to się dzieje z dowolnym, najprostszym programem czy tylko z tym jedynym?
  18. Patent ze słoikami pamiętam z Młodego Technika [ktoś to jeszcze pamięta? ] - jakoś tak między '80 a '90 go opisywali
  19. Jeszcze wracając do pinów i zapisu bitowego. Można też stosować makra, które są zamieniane przez preprocesor, więc jeszcze przed kompilacją i uproszczają składnię i pisanie bez zwiększania złożoności programu. Poniższe trzy linijki są tożsame - sprawdzenie bitu o indeksie 3 (czyli czwartego): bit3 = PINA & 0x8; //od 0 do 9 nie ma znaczenia, czy piszemy dziesiętnie czy szesnastkowo bit3 = PINA & 1<<3; bit3 = PINA & _BV(3); Każda z tych linijek wygeneruje dokładnie taki sam kod, a wg mnie ostatnia linijka jest najczytelniejsza - widać, że chodzi nam o bit nr 3. Sprawa druga - zwracana wartość. Pisząc PINA & _BV(3) wykonujemy operację bitową AND na całym porcie - a jak wiemy, AND zwraca "1" tylko, jeśli oba operandy są równe "1". Zatem cokolwiek by nie było na innych bitach, po "& _BV(3)" zostają nam same zera na pozycjach: 7654210 oraz oryginalny bit na pozycji 3. Ponieważ 2^3 = 8, to w wyniku możemy otrzymać tylko dwie wartości - 0 (dla bitu=0) lub 8 (dla bitu=1). Teraz zależnie do czego nam ta wartość mamy dwie opcje. Jeśli chcemy przetestować czy było tam "0" czy "1", to jak już wspomniano, w C 0==false, cokolwiek innego==true. Zatem if (PINA & _BV(3)) {//bit ustawiony} else {//bit wyzerowany} pięknie zadziała. Jeśli natomiast mamy silną potrzebę w wyniku posiadania wartości "0" lub "1", to są dwa sposoby: Podany wyżej: wynik = PINA & _BV(3) ? 1 : 0; lub ciut szybszy a na pewno mniej bajtów zajmujący: wynik = (PINA & _BV(3)) >> 3; czyli bit na pozycji 3 przesuwamy o 3 w prawo, czyli wyląduje na pozycji 0 dając w wyniku "0" lub "1". Mam nadzieję, że to dogłębne wyjaśnienie się przyda
  20. A czy ujednolicony regulamin nie spowoduje wiejącej nudy, że zawsze będą wygrywali ci sami, bo zmontują najlepszą konstrukcję dopasowaną do jednego regulaminu? Czy dzięki różnorodności regulaminów na różnych zawodach różne ekipy mają różne szanse i jest ciekawiej? Bo jedni mają cięższą konstrukcję, inni wyższą.. i zależnie od ustaleń organizatora raz jedni raz drudzy mają przewagę. Tak bardzo mocno gdybam, jeszcze nie mam doświadczenia w takich wydarzeniach.
  21. Też mam takie 3 od śrubek (kupione ze 20 lat temu w jakimś wysyłkowym) - śrubki przerzucone do jednej i dwie wolne - czyli 32 szufladeczki (każda jeszcze dzielona na pół) na elektronikę. Z przodu nalepki z wartościami wedle uznania. Przeźroczyste, więc widać co w środku leży.Schludnie, wygodnie i wszystko pod ręką
  22. Szybkość nie robi na mnie takiego wrażenia jak mechanika i element wykonawczy - fajne rozwiązanie.
×
×
  • Utwórz nowe...