Skocz do zawartości

PGL

Użytkownicy
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutralna

O PGL

  • Ranga
    2/10
  1. Pomysł z obudową z pleksi i drzwiczkami bardzo mi się spodobał. Aż się zdziwiłem, że ja na to nie wpadłem. Ale na poważnie, to rozmawiałem w tej kwestii z moim znajomym, który jest w urzędzie wiceburmistrzem i odpowiada właśnie za zakupy z tego programu. Doszliśmy do wniosku, że teraz możemy kupić mniejszą w obudowie, a już z własnych funduszy ewentualnie będziemy kombinowali bardziej ekonomicznie. Bo jednak jak popatrzyłem na ceny, to droższe są drukarki obudowane. Zasugerowałem, że może większą kupić i obudować we własnym zakresie. Na co usłyszałem mniej więcej taką odpowiedź: "Większa dru
  2. No właśnie zależy mi na tym, by nie starać się budować domu od komina, bo to raczej dobrze nie rokuje. Elektronika, automatyka, a później programowanie niemal same wchodzą do otwartych głów, ale tak jak w matematyce, trzeba mieć podstawy, by podążać dalej. Ja nawet chciałbym, by w mojej szkole organizować zajęcia dla naprawdę młodych adeptów elektrotechniki i elektroniki, nawet z klas III czy IV. A wykorzystywać do tego pomoc dydaktyczną, którą opisałem w swej książce, jaka niedawno ukazała się na rynku "Od finki do amerykanki" (taniej na Allegro). Chodzi o zestaw, powiedzmy, "elektrycznych"
  3. Dłuższy czas niczego na forum w temacie LP nie napisałem. Przyczyna prozaiczna - Na polecenie przełożonych musiałem przez 3 tygodnie czesać Internet w poszukiwaniu ofert wyposażenia, które szkoła ma zamiar kupić. Wczoraj oddałem prawie 100-stronicowy katalog. I wówczas okazało się, że... ofert nazbierałem za mało, bo wymóg organu prowadzącego, czy ministerstwa, mniejsza już o to jakiej "góry", jest taki, by na każdą kupowaną rzecz, a przynajmniej na każdy zestaw przedmiotów od dostawców mieć nie 2, nie 3, a... 5 (!) ofert. Śmieszne, bo już z 3 najkorzystniejszych pod wszelakimi względami, nie
  4. Wymóg organizowania przetargu w szkołach publicznych wynika z Ustawy Prawo zamówień publicznych. Taki przetarg jest obligatoryjny, gdy wartość zamówienia netto przekracza, według aktualnego kursu euro, 160 tys. zł. Może to dotknąć duże szkoły. A jeśli zamówienia dla szkół będą realizowane centralnie przez gminne organy prowadzące, to ta kwota będzie przekroczona na mur beton. No chyba, że samorząd działa w terenie wiejskim i ma co najwyżej 5 małych szkół (5x30 tys. zł = 150 tys. zł).
  5. @_LM_ Myślę, że aż tak źle być nie musi. Znaczy może nie być tego politycznego hejtu, ale szkołom faktycznie będzie dość trudno dobrze ogarnąć ten temat. Krótki termin realizacji projektu to podstawowa bolączka. Będzie wiązała się z tym, że zakupy mogą być na łapu capu, bez rzetelnych konsultacji, co tak naprawdę się w danej szkole realnie przyda i będzie wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. W takiej sytuacji wszystkie urządzenia, na które nagle w całym kraju wzrośnie popyt, zdrożeją, przez co szkoły będą mogły kupić mniej. No i kwestia formalności w przypadku dużych szkół, gdzie być może
  6. Powinienem się cieszyć. Ale martwię się... Jedni piszą, że to wspaniała wiadomość, bo w końcu polskie szkoły dołączą do nowoczesnego świata. Inni dostrzegają problemy, z których największym jest to, że w szkołach nie ma nauczycieli z kwalifikacjami do nauki elektroniki, elektrotechniki czy programowania. Ktoś napisał „kant gigant i propaganda”... Jestem kilkuzawodowcem, m.in. elektronikiem-automatykiem. Od ponad roku pracuję w szkole na stanowisku kierownika gospodarczego. Nie prowadzę zajęć dydaktycznych, ale wiem jak wygląda materialna strona funkcjonowania przykładowej polskiej, p
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.