Skocz do zawartości

Krzema

Użytkownicy
  • Zawartość

    38
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    4

Krzema wygrał w ostatnim dniu 25 maja 2014

Krzema ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

27 Bardzo dobra

O Krzema

  • Ranga
    3/10
  • Urodziny 13.10.1991

Informacje

  1. Jak wyżej Dodam tylko, że w rzeczywistości są tam dwie diody IR. Jest tak dlatego aby można było wysłać sygnał o odpowiedniej częstotliwości. W protokole RC-5, częstotliwość nośna to 38 kHz. Moduły dźwiękowe w telefonach odtwarzając zazwyczaj dźwięki o próbkowaniu maksymalnie na poziomie ok. 44 kHz. Mogłoby się wydawać, że skoro nośna RC-5 ma niższą częstotliwość niż próbkowanie w telefonie, to wszystko jest w porządku i można wysłać sygnał jedną diodą IR. Jednak tak nie jest - nie należy mylić częstotliwości próbkowania i częstotliwości sygnału/fali. Obrazowo mówiąc, aby fala miała częstotliwość X herców, stan na pinie musi się zmienić przynajmniej 2*X razy (patrz: częstotliwość Nyquista). W tym układzie diody dopełniają się nawzajem - sygnał na lewym kanale na wyjściu słuchawkowym steruje jedną diodą, a na prawym kanale drugą. Czyli w dużym uproszczeniu: na jednej diodzie moglibyśmy wysłać sygnał o maksymalnej częstotliwości ok. 22 kHz, a dzięki dwóm diodom może to być 44 kHz. Tak wygląda sygnał dźwiękowy, który trzeba wysłać do takiego układu. Nie jest to RC-5, a protokół Samsunga, ale to bez znaczenia - zasada jest ta sama.
  2. @Treker Jak najbardziej jest to wykonalne, od kilku miesięcy interesuję się tym tematem. Niektóre moduły podpinane do wyjścia słuchawkowego są bardzo proste, składają się zazwyczaj z dwóch diód i ew. rezystora i wyglądają tak. Niestety, niektóre telefony zdają się doprowadzać zbyt mało prądu i diody nie świecą wystarczająco mocno. Tak jest też w przypadku mojego telefonu (Samsung Galaxy S4). W takiej sytuacji moduł trzeba zasilić z zewnątrz. Przykładem takiej realizacji jest Irdroid, który w porównaniu do tych prostych modułów zawiera dodatkowo wzmacniacz. Chętnie zaimplementuję obsługę takich modułów w aplikacji, ale najpierw sam muszę mieć moduł do testowania. Zbudowałem już nawet taki prosty układ na bazie jakiegoś schematu dostępnego w internecie, ale słaby ze mnie elektronik - potrzebuję pomocy i czasu do jego uruchomienia, po polutowaniu nie działa jak powinien. Wygląda tak - trochę kobylasty, ale akurat to dla mnie jest bez znaczenia: @MirekCz Jasne, Bluetooth byłby na pewno lepszy w przypadku gdybyśmy chcieli zestawiać połączenie na dłużej, np. aby w czasie rzeczywistym przesyłać dane z/do robota. Jednak w przypadku startów robotów BT byłby moim zdaniem trochę przerostem formy nad treścią. Przypuszczam, że autorowi tego standardu startu robotów zależało na koszcie rozwiązania i prostocie, a nie na łatwości integracji z telefonami komórkowymi.
  3. Został już tylko zasilacz - aukcja bez ceny minimalnej! http://allegro.pl/show_item.php?item=4362057362
  4. Primer na aukcji bez ceny minimalnej! Zapraszam do licytowania: http://allegro.pl/show_item.php?item=4362059707
  5. ATB na aukcji! Tym razem naprawdę chcę się jej pozbyć Zapraszam do licytowania: http://allegro.pl/show_item.php?item=4339421635
  6. [*]stacja lutownicza ZD-929C - opis w Electroparku - 120 zł [*]zasilacz laboratoryjny 1502D 15V/2A DC - opis w Electroparku - 100 zł [*]płytka rozwojowa STM32 F4 Discovery Disco - opis w Electroparku - 100 zł Wszystkie przedmioty są nowe, rozpakowane by sprawdzić czy wszystko jest. Wygrana w konkursach - bez dowodów zakupu. Kontakt dla pewności tylko przez wiadomość prywatną lub pod mailem piotr M A Ł P A mcft K R O P K A eu
  7. Obniżka wszystkich cen o 40 zł, w poście wyżej są już aktualne ceny.
  8. To jest opis typowo techniczny, pomijający te kwestie Osoby zainteresowane zawsze mogą sobie sprawdzić ile kosztuje np. pojedynczy silnik. Tak naprawdę trudno byłoby obiektywnie oszacować koszt tego robota. Na pewno suma sporo wykraczałaby poza przeciętną kwotę jaką jest gotów wydać hobbysta z własnej kieszeni. Nam trafiła się możliwość stworzenia konstrukcji wolnej od kompromisów (również ze względu na koszty), więc ją wykorzystaliśmy. Jak już pisaliśmy, było kilka prototypów - "iteracji" projektu. Na każdym etapie ponosiliśmy pewne koszty związane ze zmianami i serwisowaniem. Tak naprawdę projekt w dalszym ciągu jest rozwijany - to nie jest jego ostateczna wersja, będzie jeszcze szybszy i dokładniejszy.
  9. Dogadaliśmy się tak, że skontaktują się z nami mailem i przeleją wygraną na konto Jeszcze co do tych potencjometrów, bo póki co nikt z nas tego nie skomentował: pomysł w sumie nie taki zły, gdybyśmy robili robota po kosztach i gdyby każda część nie była robiona pod wymiar. Teraz mamy odsłonięty właściwie tylko ten fragment górnej płytki gdzie jest wyświetlacz, odbiornik IR i przyciski. Chętniej zrobilibyśmy ustawianie takich danych przez IR.
  10. Tak, już nawet kawałek aplikacji jest gotowy Pomyślimy o tym - jeśli będzie czas to jasne, można poeksperymentować.
  11. Aa, no to myśleliśmy nawet o jeszcze wygodniejszym rozwiązaniu - Bluetooth i tablet z aplikacją serwisową Jednak nie wiemy czy damy radę z modułem BT bo zmieści się tylko wersja w obudowie z BGA.
  12. Oprócz taktyki - masz rację, ale ustawianie tego przed walką zajęłoby raczej zbyt dużo czasu. Często jeśli jako pierwsi stawiamy robota, to przeciwnik stawia następnie swojego i wielokrotnie zmienia jego ustawienie. Czyli w skrajnych przypadkach trzeba byłoby po każdej zmianie ustawienia przeciwnika zmieniać 3 wartości.
  13. Myślałem kiedyś o czymś takim, ale mamy trochę zbyt mało czujników. Przede wszystkim nie mamy ich z tyłu, a już praktycznie na wszystkich konkursach roboty startując są zwrócone tyłem do siebie. Do tego czujniki zwracają nam jedynie sygnał cyfrowy na zasadzie "widzi"/"nie widzi" więc nie mielibyśmy informacji o odległości. Ręcznie określamy nie pozycję przeciwnika, a tajemniczo brzmiący sposób zachowania
  14. @Treker, co do układu odniesienia, obecnie nie mamy zaimplementowanego dosłownie czegoś takiego. Przede wszystkim dlatego, że jak widać nie jest to potrzebne - robot dobrze radzi sobie bez tego. Zastosowane rozwiązanie jest dziecinnie proste, a skuteczność w naszej sytuacji jest niewiele gorsza niż odometrii z prawdziwego zdarzenia. Myśleliśmy kiedyś o zastosowaniu czujników rzeczywistego przesunięcia i położenia kątowego (na bazie samych odczytów z enkoderów byłoby ciężko, chociażby przez spore i nieregularne tarcie na oponach podczas obrotu), ale koniec końców projekt został mocno uproszczony i póki co wyszliśmy na tym na plus. Co do pola magnetycznego - słabo się na tym znam, ale w/g mnie stałe pole magnetyczne nie powinno zakłócać pracy elektroniki. Dopiero przy zmiennym polu coś mogłoby się dziać. Choć szczerze mówiąc jeszcze nie testowaliśmy jak robot jeździ z magnesem
×
×
  • Utwórz nowe...