Skocz do zawartości

Sabre

Moderator
  • Zawartość

    3037
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    137

Wszystko napisane przez Sabre

  1. To działa w prosty sposób, miernik zamyka obwód, zaczyna płynąć bardzo mały prąd pomiędzy plusem zasilania za rezystorem i tu zaczynasz mierzyć dodatnie napięcie na katodzie diody a ujemne napięcie na jej anodzie, reszta obwodu zamyka się przez leda. Po prostu miernik którym mierzysz jest rezystorem o rezystancji pewnie kilkuset kΩ może nawet MΩ w co wątpię i jednocześnie sam na sobie mierzy napięcie.
  2. Pokaż na schemacie miejsce, w które wpinasz miernik. Miernik na pomiarze napięcia ma bardzo wysoką rezystancję i mierzy napięcie praktycznie nie obciążając mierzonego źródła napięcia.
  3. @Gieneq dalej można to wrzucić na bloga :). @Chumanista to się sprawdzi dla kogoś kto lutuje kilka identycznych płytek i chce mieć porządek i bardzo łatwy dostęp do wszystkich elementów smd. Gdyby nie to, że nie robię jakichś małych serii płytek i nie mam drukarki 3D zrobiłbym sobie takie coś bo raz, że mi się podoba a dwa jest to bardzo użyteczne. Wiem jak mi jest ciężko jak coś lutuję i szukam jakiegoś elementu smd po pudełkach, a nawet jak sobie "wyłuskam" od razu tyle sztuk ile potrzebuję to potem je ciężko ogarnąć.
  4. Dlatego, że na tym polega funkcja niwelująca drgania. Polega na ponownym sprawdzeniu stanu pina po jakimś czasie. A nie jestem przekonany, że w Arduino w tym czasie jest możliwość robienia czegokolwiek innego.
  5. Tylko po co, na tym traci się tylko czas. Problem rozwiązuje się sam gdy użyje się 2 rezystorów i kondensatora.
  6. @DamianSob momencik bo z tego co wiem to takie rzeczy czyli suwaki ze zmieniającą się wartością robi się właśnie w aplikacji od wyświetlacza i nie ma to nic wspólnego z przekazywaniem w czasie rzeczywistym danych z arduino na wyświetlacz. Wyświetlacz ma zapamiętane grafiki i informację co ma zrobić gdy klikniesz na wybranym obszarze wyświetlacza, który przechowuje tylko statyczne obrazy.
  7. @DamianSob to jeszcze raz. Nie masz w ogóle filtrów RC przy każdym switchu. Jak klikniesz raz to drgania styków spowodują, że Twój kontroler prześle kilkanaście zmian stanu przycisku a nie jedną zmianę. Do tego gałki potencjometrów przeszkadzają w trzymaniu i obsłudze joysticków, żadne komercyjne czy DIY radio nie ma tak umiejscowionym potencjometrów poza Twoim. A ten wyświetlacz jest ok, ale może nie do takiego celu, wyświetla statyczne obrazki jak ramka na zdjęcia, wybacz, ale takie jest moje zdanie. Dlaczego nie wyświetlasz na wyświetlaczu dynamicznie zmieniających się danych? Nie możesz, bo on wyświetla tylko gotowe grafiki, które przechowuje w pamięci.
  8. Z tym świetny to bym nie przesadzał, rozumiem, że wiele można napisać w programie ale jak na razie to tylko demo możliwości wyświetlacza i nic innego, @DamianSob tak wiem jestem szczery do bólu. Do tego brak jakiegokolwiek sprzętowego niwelowania drgania styków przycisków. Tam na każdym switchu powinien być filtr RC bo Arduino cudów samo nie zrobi. I jak już mam oceniać do końca to umiejscowienie tych potencjometrów jest bardzo ale to bardzo nieergonomiczne. Wiem bo sam już dawno temu zrobiłem radio na NRF24l01 z wyświetlaczem lcd od nokii 3310.
  9. Sądząc po sposobie komutacji (mikroswitche) to raczej niewielką. To bardziej jest ciekawostka niż pełnosprawny silnik.
  10. Co ja się będę wypowiadał tutaj jest link do pracy na ten temat. Ja się nie znam, samochodu nie posiadam, ale już dawno o tym wiem i nie ma w tym żadnej magii.
  11. Może i zły moment pracy wybrałem, bo ogólnie tam jest dużo więcej zjawisk jest kilka prac na ten temat przytoczyłem tylko malusieńki kawałek. Jestem elektronikiem a nie mechanikiem samochodowym, ale wiem że żadne paliwo nie spala się idealnie, stąd ta para wodna w powietrzu pomaga. Każdy kierowca, którego znam nie wiedząc dlaczego tak jest mówi to samo. W trakcie jazdy we mgle silnik ma większą moc.
  12. A to akurat nieprawda i nie wiem gdzie to wyczytałeś. To, że para wodna zwiększa moc silnika i obniża spalanie plus wpływa pozytywnie na silnik i jakość gazów wylotowych było tematem niejednej pracy. Już nawet chyba Rosjanie w trakcie którejś wojny światowej mieli przy samochodach taki patent na stałe instalowany. Tak czy siak nie ma to nic wspólnego z elektrolizą na świecach. Pod wysokim ciśnieniem w trakcie sprężania niedopalony węgiel łączy się z wodą tworząc tlenek węgla i wodór. Reszty już nie muszę chyba tłumaczyć co te wysokoenergetyczne gazy dalej powodują . Żadnej magii, czysta chemia i fizyka.
  13. @Treker projektowanie tych łopatek to była masakra, pierwszy raz projektowałem coś tak skomplikowanego w Fusion 360. Miałem dosłownie około 10 podejść przez kilka godzin, bo zawsze coś nie pasowało, albo profil łopat był za krótki. Wiem, ze poszalałem i dałoby się do zrobić prościej, ale chciałem też przetestować to prostowanie strug powietrza za wiatrakiem. Widziałem coś takiego w wiatrakach Noctua i chciałem to sprawdzić dla tak małego wiatraczka. Na pewno coś to daje bo powietrze po przejściu przez te łopatki jest bardziej ukierunkowane, strumień jest bardziej zwężony, widziałem to gdy wiatrak dmuchał mi na firankę w tej samej odległości od niej z tymi dodatkowymi łopatami i bez nich. Więc coś jest na rzeczy @Chumanista Na jakie zawody się szykujesz?
  14. Może i nie ma się czym chwalić ale chcę pokazać Wam moje dzieło. Jest to troszkę przekombinowany wyciąg z filtrem węglowym do lutowania. Wyciąg i elementy dodatkowe zostały wydrukowane na drukarce 3D z PLA (jak zawsze podziękowania dla Piotrka ). Tunel składa się z 2 identycznych połówek sklejonych taśmą malarską bo nie miałem pomysłu chwilowo na połączenie tych 2 elementów. W środku w miejscu klejenia są wstawione 2 warstwy uniwersalnego filtra węglowego. Na początku jest wiatrak 50mm za wiatrakiem są te łopatki, których celem miało być prostowanie strumienia powietrza, aby zwiększyć ciąg. Ten wiatrak wciąga powietrze, później za łopatami są 2 filtry i kolejny wiatrak wydmuchujący powietrze również z takim zestawem łopat. Myślałem, że te wiatraki nie dadzą rady przepchnąć powietrza przez 2 filtry, ale okazało się, że wszystko działa idealnie. Wyciąg umiejscowiony nawet do 5-7 cm od lutownicy bez problemu wciąga dym powstający podczas lutowania. A teraz najważniejsze :
  15. Tak jak niegdyś (na niektórych uczelniach nadal) 8051. Mylicie się obydwaj, 8 bitowce były są i będą używane, nie mówię tu tylko o AVRach, ale o wszystkich 8bitowcach. Będzie tak ze względu na prostotę i koszt finalny produktu. Widzę jak w każdej byle pierdółce jest jakiś mikrokontroler, wcale to nie są 32 -bitowe mikrokontrolery bo one są niepotrzebne i zbyt drogie. W byle elektronicznym sprayu, który kontroluje silniczek, mierzy światło i odlicza czas pomiędzy kolejnymi psiknięciami. W kartach grających, te wszystkie czarne plamy na płytce to w 99% mikrokontroler 8 bitowy. One są już na tyle upowszechnione i tanie, że pcha się je do wszystkiego. Masz na myśli Mirka K.? W moim przypadku rozsądek i niemoc AVR wzięły górę nad miłością. Jedyne czego żałuję, to że w poprzedniej pracy, nie udało mi sikę "przepchnąć" tematu STM32. Przez to jestem opóźniony w STM o jakieś 15 lat mimo, że pierwsze projekty na LPC robiłem ok 2006 roku, później jeszcze w 2010, nowsza wersja 2013 ale nazwałbym to epizodem w stosunku do liczby projektów na AVR. Ja mam inne zdanie na ten temat, robiłeś to za co dostawałeś pieniądze. Był popyt na AVRy to robiłeś wszystko na AVRach. A tak się składa, że w Polsce AVRy stały się bardzo popularne i to nie za sprawą Arduino. W EdW promowany był Bascom 2051 i to od początku, później Bascom AVR, nie bez powodu dla Polski powstało demo Bascoma z kodem nie do 2kB, jak dla całego świata, a do 4kB. To zasługa wielkiej popularności Bascoma w Polsce. Sam uczyłem się elektroniki od 1 numeru EdW. Popularność AVRy zawdzięczają tylko i wyłącznie prostocie użycia, niskiej cenie (na początku kosztowały dużo mniej niż teraz, potem nagle ceny AVRów poszybowały w górę) oraz co najważniejsze rosnącej społeczności, która tworzy kody (co jest jednocześnie ogromną zaletą jak i wadą, ale to już temat na kiedy indziej) więc każdy, dosłownie każdy może kupić Arduino i w mniej niż 5 minut ściągnąć gotowiec i go użyć. W tym aspekcie żaden STM czy inny 32bitowy mikrokontroler nie przebije AVRów.
  16. @MartynaS witamy na forum, teraz będziemy czekać na Twojego pierwszego robota na forum .
  17. I żeby nie było, że tylko marudzę, to moja wersja pseudo sonoffa, sterowanie niewielkimi obciążeniami 230VAC (lampka) za pomocą NRF24l01: Nie zdążyłem jeszcze wyczyścić płytki .
  18. Według mnie to Electronoob robi rzeczy strasznie na odwal, obejrzałem kilkanaście filmów na jego kanale i w sumie to nie dziwię się, że ten projekt lutownicy nie zrobił szału. On ma totalnie nieprzemyślane projekty płytek. Nieoptymalnie rozstawione elementy, ot chociażby ta lutownica, grot powinien być od góry a nie od dołu płytki. Jest zbyt duża różnica w wysokości pomiędzy grotem a trzymaną lutownicą. Ale wracając ogólnikowo do mojej opinii. Zauważyłem, że jak jlcpcb kogoś sponsoruje to ten ktoś trzaska płytki jak szalony, bo co, za darmo przecież je ma i jeszcze mu płacą za publikację tego. To nic, że na płytkach ma błędy i publikuje nagrania z błędami, ok otwarcie o nich mówi, ale z drugiej strony to potwierdza to co napisałem wcześniej, ma za darmo więc trzaska na potęgę na siłę jak najwięcej rzeczy, które są niedopracowane albo bez sensu.
  19. @deekox witamy na forum , niestety nie jesteś pierwszą osobą, która się nacięła na mikroswitche do myszki. Prawda jest taka, że nikt nie sprzedaje oryginałów, bo ich po prostu nie ma w sprzedaży. Każdy D2FC-F-7N, który możesz kupić czy na allegro, czy na ebayu, czy gdziekolwiek indziej to podróbka. One mają inny dźwięk kliku i w myszce przeżyją raptem 2-3 miesiące, gdzie oryginał wytrzymuje kilka lat. Wiem bo przechodziłem przez to . Jedyny sposób to albo wymiana prawego przycisku z jakiejś zepsutej myszki, albo podmiana ze scrolla.
  20. @Krystyna Improwizowanie dobra rzecz, ale nie musisz improwizować. Jeśli kupisz koła które linkowałem i te mocowania to razem wszystko będzie pasowało do silników nema 17. Oczywiście o ile tak jak gdzieś sprawdziłem ich oś ma średnicę 5mm.
  21. @Krystyna ale na tym filmie widać, że na oś silnika jest założona aluminiowa przejściówka do której są te koła pewnie przykręcone, tak jak w moim poprzednim poście.
  22. @Krystyna zajrzyj do Botlandu jest tak kilka kół o średnicy 90mm, ale szczerze to nie wiem czy pasują do ośki silnika nema 17. Botland ma też specjalne mocowania do silników krokowych o wale 5mm do nich można przykręcić takie koło.
×
×
  • Utwórz nowe...