Skocz do zawartości

Sabre

Moderator
  • Zawartość

    3037
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    137

Wszystko napisane przez Sabre

  1. Ten kabel nie ma skręconych par, to 4 równoległe przewody ułożone na płasko. Ja połączyłem po dwa równolegle, może niepotrzebnie bo wzrosła pojemność. Zmierzyłem jedynie pojemność dla prądu stałego i wyszło mi 160pF dla około 2m kabla. Może trochę dopiszę więcej informacji, po tym kablu przesyłam sygnał do diod WS2812B, tam są zbocza co 0,4us i 0,8us, zgodnie z ich protokołem. Zrobiłem jeszcze jedną rzecz w odbiorniku, bo przeciwrównolegle była dioda 1N4148 plus jakaś zenerka na 5,8V, usunąłem je obydwie, ale już dzisiaj nie zrobię testu ponieważ musiałbym przeprogramować mikrokontroler w nadajniku.
  2. Wkopałem się niemiłosiernie wiele lat temu i właśnie zdałem sobie z tego sprawę. Potrzebuję przesłać dane z prędkością 1Mb/s po kablu telefonicznym w bardzo zakłóconym środowisku na odległość około 2-2,5m. Miałem do tematu już dwa podejścia. Za każdym razem próbowałem przesłać dane metodą prądową, sterowałem transoptorem 6N137 (w odbiorniku) za pomocą szybkiej bramki SN74LVC1G126 (w nadajniku) sterowanej przez mikrokontroler Atmega328p. Na wyjściu 6N137 jest bramka NAND (NC7S00M5X) potrzebna, aby odwrócić zanegowany przez transoptor sygnał. W teorii wszystko miało działać, ale wyszedł mój brak wiedzy na temat kabli telefonicznych i prędkości przesyłu danych po czymś takim. Okazało się, że mój kabel jest żelazny i tylko pokryty miedzią. Pewnie nie tylko to jest przyczyną nieprawidłowych danych na wyjściu. Czy da się to jeszcze jakoś uratować? Czy po takim kablu telefonicznym da się przesłać dane z prędkością 1Mb/s sterując prądem? Zaczynam się zastanawiać czy wybór 6N137 był dobrym rozwiązaniem. Jego wyjście wymaga podciągania do Vcc, użyłem rezystora 350 Om, i czy to nie spowoduje, że właśnie dane będą nieprawidłowe przez ten rezystor? Mogę wymienić wszystko poza kablem, niestety kabel musi być ten i nie mogę go zmienić. Niestety nie posiadam oscyloskopu z prawdziwego zdarzenia, aby podejrzeć co się tam dzieje i gdzie jest problem.
  3. Tak jak napisałem, musi być wtyczka z mostkiem prostowniczym. Poszukaj informacji w sieci. To jest niebezpieczne, bo mówimy o napięciu maksymalnym około 320V więc kombinowanie samemu może się źle skończyć. Segmenty taśmy powinny być całe, a ten który już jest przycięty raczej nie przeżyje napięcia z sieci. Jeżeli nie wiesz co robisz, to raczej nie bierz się sam za to bo to niebezpieczne!
  4. Te diody mają prawdopodobnie po więcej niż 3 struktury świecące wewnątrz obudowy. Spodziewałbym się co najmniej 3 przy takim zasilaniu.
  5. Również wydaje mi się, że to jest taśma na 230V, ale nie dam za to głowy przy takiej jakości zdjęć. Tego typu zasilanie tasiemek jest właśnie przy zasilaniu z 230V, tzn. te miedziane druty po bokach taśmy. Do zasilania trzeba mieć specjalny kabel z wtyczką, który ma wbudowany mostek prostowniczy. Ten kabel zakończony jest specjalnym gniazdem z dwoma otworkami w głębi tworzywa, a Twoja taśma powinna mieć zakończenie z dwoma wystającymi bolcami.
  6. Da się zamienić, trzeba tylko popoprawiać definicje pinów z Bascoma na Bascoma AVR skompilować i powinno działać. Generalnie składnia jest taka sama ale w Bascomie AVR piny definiuje się albo przez PortB.1 albo PinB.1, nie pamiętam które z tych słów bo to jest pokręcone. Instalujesz demo Bascoma AVR, przeklajasz kod, poprawiasz definicje zgodnie z heplem, kompilujesz i programujesz. Musisz zaopatrzyć się w jakiś programator USB, którym zaprogramujesz spod Bascoma. Ewentulanie wiem, że jakoś się da przez Arduino zaprogramować jakiegoś AVRa, ale to już nie moja bajka.
  7. Zróbmy to z głową bo nigdy się nie dogadamy. Napisz, na którym pinie portu B jest silnik, na których pinach są ledy, co jest na pozostałych pinach, albo nawet daj schemat tego czegoś. Domyślam się, że skoro coś się zmienia po około 30 sekundach tzn. masz albo źle ustawione fusebity do zegara, albo włączony jest dzielnik zegara, albo masz inny rezonator niż zdefiniowałeś w kodzie.
  8. Jeżeli dobrze zrozumiałem to pod PB.0 masz silnik a ledy są pod PB.3 i PB.4 jeśli tak to masz źle napisany program. Powinno to wyglądać tak, że najpierw włączasz silnik np. przed pętlą a potem w pętli migasz sobie diodami na PB.3 i PB.4. Wyglądałoby to mniej więcej tak: Set Pinb.0 for zmienna = 1 to 10 set Pinb.3 set Pinb.4 waitms 10 reset Pinb.3 reset Pinb.4 waitms 10 next Reset Pinb.0 waitms 100 Musisz zdefiniować zmienna jako Byte na początku po konfiguracji portów. Program zadziała w ten sposób, że silnik będzie uruchomiony na czas wykonywania pętli a potem będzie przerwa 100ms. W międzyczasie diody będą migały razem co 10ms po 10ms i będzie 10 takich błysków. Myślę, że powinieneś sobie poradzić już z resztą programu. PS. Mogłem pokręcić definicje set i reset bo nie pamiętam tak z głowy czy pisze się Pinb.0 czy Portb.0, bo to nie to samo, ale w helpie to jest wyjaśnione przy poleceniach set i reset. A jeśli chciałbyś dodać jakiś przycisk na najlepiej byłoby go podłączyć pod PB1 na jego przerwanie zewnętrzne, wtedy program przerywałby działanie i robił to co ma w przerwaniu.
  9. Wszystko się da , ale masz kilka rzeczy w kodzie do poprawy. Po pierwsze definiujesz cały port B jako wyjście, przez co nie możesz użyć jednego pinu z tego portu jako wejście. Zdefiniuj pojedyncze piny jako wyjścia i wejścia. Zamień też te ciągi włączania tych świateł na pętle bo to się powtarza. Czy dobrze widzę, że to jakiś stroboskop na 2 światełka? Możesz zdefiniować przerwania PCINT na każdym pinie tego mikrokontrolera, choć prawdę mówiąc nie pamiętam jak się to robi w Bascomie a nie siedzę teraz na PCie gdzie mam Bascoma zainstalowanego. Wtedy gdy zdefiniujesz przerwanie to ono przerwie wykonywanie kodu bieżącego i przejdzie do obsługi przerwania. A w nim możesz zrobić co chcesz i będzie to miało wyższy priorytet niż kod poza przerwaniem.
  10. Dalej chyba nie rozumiesz, napięcie przewodzenia to tylko informacja o tym "od kiedy" dioda zacznie świecić. Ważniejszy jest prąd nominalny, którego nie powinno się przekraczać przy normalnym użytkowaniu diody. Ludzkie oko nie zdoła odróżnić dużej różnicy w jasności diody przy dość sporej różnicy w prądzie zasilania. Do tego jasność nie rośnie proporcjonalnie do płynącego przez nią prądu, powyżej pewnej jego wartości. Dlatego diody, które świecą jasno już przy 1-2mA nie będą świeciły dużo jaśniej przy 5 czy 10mA. Technologia poszła dużo do przodu przez ostatnie 20 lat i nie ma sensu nawet zasilać zwykłej diody prądem większym niż 5mA. A przez to, że otacza nas sporo różnych tanich diod z Chin, to może się okazać, że zasilanie diody 10mA skończy jej żywot szybciej niż można by się tego spodziewać. Dlatego tak jak pisałem, ważniejszy jest płynący przez diodę prąd, niż spadek napięcia na niej.
  11. Źle do tego podchodzisz, spadek napięcia na diodzie jest podawany przy przepływie nominalnego prądu. Jeśli producent podaje, że nominalny prąd dla diody to powiedzmy 350mA to dioda przy przepływie tego prądu ma nominalny spadek napięcia przyjmijmy 3,6V. I to podaje producent, rzadko, ale podaje. Nie oznacza to jednak, że dioda nie zacznie świecić i przewodzić przy prądzie 1mA i spadku na niej 3V. Szczególnie jeśli to jest dioda mocy. Dodatkowo jeśli taką diodę będziesz chciał zasilić impulsowo prądem 1A to okaże się, że przy takim prądzie spadek napięcia będzie 4,2V. Przy tym napięciu chodzi o to, żeby wiedzieć, że białej diody ani niebieskiej ani innych "wysokoenergetycznych" kolorów nie zaświecisz z jednego paluszka 1,5V bez dodatkowego układu podnoszącego napięcie.
  12. Diody UV mają napięcie przewodzenia jak diody niebieskie i białe.
  13. Możesz powtarzające się fragmenty tekstu, bądź sekwencje sterowania ledami zapisać jako stałą cześć programu (nie wiem jak to się nazywa w Arduino), a potem używać tego wielokrotnie. Wtedy zużywasz pamięć raz tylko. Ja pisząc w Bascomie używam podprogramów, czyli jak dana część kodu jest używana wielokrotnie, to wtedy ją wywołuję gdy jej potrzeba.
  14. Bez przesady, zasilacz zasilaczem, ale każda płytka powinna mieć swój jakiś stabilizator i kondensatory przy nim. Poza tym autor nie napisał co to za projekt i czym jest zasilany, bo może ma zasilanie bateryjne.
  15. Bez przesady, 100nF wystarczy. Wiadomo, że cudów nie zrobi, ale nie wiem czym musiałoby to być zasilone, żeby 100nF nie dało rady. Niech sprawdzi i da znać .
  16. Możesz też dodać równolegle do dolnego rezystora, tego na którym mierzysz napięcie, kondensator 10-100nF. On na pewno wyeliminuje szpilki a uprości program bo załatwi uśrednianie napięcia.
  17. Ni znam Arduino jako środowiska, ale z tego co kojarzę, to w samym Arduino wpisujesz w wyszukiwarce bibliotek po nazwie sterownika wyświetlacza i powinno Ci znaleźć.
  18. Wiecie co? Przeczytałem 2 strony tego tematu i za chiny ludowe nie wiem o co chodzi. Co chwila pojawia się w tym temacie jakaś dygresja w bok, a to o polityce a to o jakichś przejściówkach do wyświetlaczy (o tym jeszcze później) a to o d...e Maryny. Autorze tematu ogarnij się, widzę, że sam nie wiesz co robisz, nie ogarniasz tematu a swoimi postami wprowadzasz chaos w tym temacie. Nie pisz proszę za każdym razem powitania i podziękowań, skup się na tym co ważne i nie pisz żadnych dygresji nie na temat. Co do przejściówki, kupiłeś przejściówkę do wyświetlacza tekstowego wspierającego wyświetlacze typu 2x16 linii itp, a nie do wyświetlacza graficznego.
  19. Po pierwsze, tego typu zasilaczy nie wolno podłączać włączonego do diod, bo można spalić diody przez zbyt wysokie napięcie na wyjściu w momencie podłączenia diod. Powinno się odłączyć 230V od zasilacza, zewrzeć na wszelki wypadek jego wyjście bądź odczekać kilka minut, podłączyć diody i dopiero podłączyć do zasilacza 230V. Na takich zasilaczach nie mierzy się napięcia bez obciążenia. To są zasilacze prądowe i taką funkcję powinny spełniać. Jest szansa, że nowy zasilacz był również uszkodzony, choć to mało prawdopodobne. Według mnie albo diody zostały od początku nieprawidłowo podłączone pod obydwa zasilacze, albo uszkodzeniu uległa jedna z diod przez co w zasilaczu (tak jak napisałeś) włącza się zabezpieczenie. Jest też jeszcze jedna opcja, zasilacze zakłócają się nawzajem przez taki a nie inny układ połączenia, przez co nie chcą działać gdy są obydwa włączone. Połączenie może być niepoprawne tak jak pisałem, ale różne już tego typu światła widziałem i wszystko jest możliwe. Bez zasilaczy i żyrandola w ręku trudno cokolwiek więcej powiedzieć. Nie napisałeś czy żyrandol choć przez chwilę działał poprawnie, czy od początku część jego migała. Tego typu miganie może być przyczyną wadliwych kondensatorów w zasilaczu, uszkodzonej diody w części zasilacza odpowiedzialnej za zasilanie układu sterującego w zasilaczu (tzw. bootstrap). Może być uszkodzona któraś z diod w tej części migającej, a mogą być problemy z nieprawidłowym połączeniem i wpływaniem jednego zasilacza na drugi. Takie zasilacze nie lubią być łączone wyjściami. Gdybyś był z Warszawy mógłbym może bardziej pomóc, a tak ciężko cokolwiek więcej powiedzieć. Przyczyna migania może być jeszcze jedna, ściemniacz w obwodzie tego zasilacza. Nie masz przypadkiem ściemniacza przy włączniku?
  20. Szkoda tylko, że ta wyprzedaż to w 99% jedno wielkie oszustwo Gearbesta . Rzeczy na które działa kod na 50$ są właśnie droższe o 50$ a nawet czasami i więcej. Po prostu kilka dni temu kosztowały mniej a ich cena teraz na promocję została celowo podniesiona. Są stronki co śledzą ceny z Gearbesta i tam to niestety bardzo widać.
  21. Jako fanatyk wszelkiej maści LEDów powiem tak, całkowity przerost formy nad treścią, zbyt duża jasność segmentów co powoduje problemy z odczytaniem godziny (tak, jestem tego pewny). Po zbyt wysokie napięcia występujące bez zabezpieczenia na tych filamentach. Sam posiadam filamenty, świecą wystarczająco jasno przy prądach rzędu 0,5-1mA i wymagają napięcia około 50-60V nie pamiętam dokładnie. Nie mniej robi to wrażenie
  22. marek1707, no tak, mam taki sam układ ale na 2 NPNach, a mi się pomylił układ z JFETem i jednym rezystorem, ale on nie uciągnie 50mA raczej.
  23. marek1707, płytkę wykonuję w 6 egzemplarzach, teoretycznie nie chciałbym kombinować z jakimiś bardziej skomplikowanymi układami ładowania. Miało być prosto, nisko awaryjnie i jak najbardziej bezobsługowe. Upływność kondensatorów sprawdzałem, jest naprawdę dobrze, według dokumentacji jest to 0,03mA/72h. To są dokładnie te kondensatory. O jakie źródło chodzi? O to jakie chcę zrobić źródło prądowe?
  24. grg0, nie mogę użyć tego ze względu na koszta. Mam już kupione wszystkie elementy, transformatorek malutki był najtańszą i najbardziej niezawodną opcją dla mnie. Nie potrzebuję chwilowo na tyle dużo prądu, że uzasadnione byłoby wykorzystanie wydajniejszego źródła prądu. Do tego w obudowie urządzenia dysponuję ograniczoną ilością miejsca. Robiłem już na tyle dużo testów tych superkondensatorów, że wiem, że spełnią moje oczekiwania pod każdym względem. Nie muszę ładować ich w kilka sekund, mogą ładować się nawet i pół godziny, ponieważ to będzie tyle trwało tylko wtedy, gdy będą całkowicie rozładowane, a to raczej nie nastąpi ot tak. Musiałaby być bardzo długo trwająca przerwa w zasilaniu sieciowym, ale wtedy urządzenie musi zadziałać tylko raz. Czytałem opracowania dotyczące zabezpieczania superkondensatorów przed nierównomiernym ładowaniem i w moim przypadku wystarczą rezystory 1% i o wartości spokojnie 10k. Da mi to prąd rozładowania na poziomie 250uA co wystarczy do utrzymania równych napięć na 2 szeregowo połączonych kondensatorach. Chodzi mi tylko o w miarę bezobsługowe ładowanie tych kondensatorów w przypadku gdy będą rozładowane na tyle mocno, że pobierałyby bez ograniczenia, prąd wyższy niż moje źródło jest w stanie dać. A to spowodowałoby spadek napięcia i problemy z mikrokontrolerem, i tego chcę uniknąć. Chyba pozostanę przy opcji źródła prądowego na mosfecie.
×
×
  • Utwórz nowe...