Skocz do zawartości

Sabre

Moderator
  • Zawartość

    3037
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    137

Wszystko napisane przez Sabre

  1. marek1707, dzięki za odpowiedź. Układ wygląda tak, zasilanie sieciowe, mały transformatorek 6V zmiennego, wydajność 120mA max, na to oczywiście mostek i regulator napięcia 5V o niskim spadku. Układ już zabezpieczyłem diodami przed rozładowaniem superkondensatorów tylko utknąłem na układzie ładowania. Odrzuciłem już LM317 w roli źródła prądowego ze względu na duży spadek napięcia (1,25V). Najprostsze wydaje się użycie po prostu rezystora, ale nie da mi to najkrótszego czasu ładowania a na tym mi generalnie zależy. W sumie nie pomyślałem żeby zrobić przetwornicę na mikrokontrolerze, ale to bardziej skomplikuje układ. Chcę generalnie monitorować stopień naładowania i jeśli będzie wystarczająco wysoki to wtedy załączałbym zasilanie do tych kondensatorów na stałe i usypiałbym mikrokontroler. Dlatego kombinuję z czymś co byłoby sterowanym źródłem prądowym na jednym mosfecie. Ale usypianie mikrokontrolera trochę będzie mi przeszkadzało. Generalnie mam monitorowanie każdego napięcia po diodach, zasilania ze stabilizatora i backupu z superkondensatorów. Na tej podstawie określam czy jest zasilanie sieciowe czy nie. Tak wygląda schemat zasilania:
  2. Projektuję pewne urządzenie z mikrokontrolerem, gdzie podtrzymanie zasilania będzie zapewnione przez dwa połączone szeregowo superkondensatory o pojemności 10F każdy. Mam dylemat odnośnie ładowania tej baterii kondensatorów. Wynika on z małej wydajności prądowej głównego źródła zasilania, będę miał teoretycznie około 120mA, ale prawdę mówiąc nie sądzę, że stabilizatorowi liniowemu spodoba się podłączenie bezpośrednio takiej pojemności nawet przez diodę schottky'ego. Chcę uzyskać napięcie na kondensatorach jak najbardziej zbliżone do 5V, aby było jak najwyższe. Zastanawiam się nad dwoma sposobami ładowania tej baterii, pierwszy to źródło prądowe na mosfecie P i prąd około 50mA. Drugie rozwiązanie to mosfet P sterowany tranzystorem NPN za pomocą PWMa z mikrokontrolera. Ale tu jest trochę pies pogrzebany. Chodzi o to, że będę usypiał mikrokontroler a to spowoduje, że nie będę miał kontroli nad ładowaniem w tym czasie. Oczywiście mogę usypiać mikrokontroler po naładowaniu baterii, ale jeśli się zdarzy, że zasilania głównego nie będzie przez bardzo długi czas i po powrocie zasilania kondensatory będą rozładowane to mikrokontroler będzie musiał znowu przez długi czas pilnować ładowania, a tego chciałbym uniknąć. I teraz pytanie do Was, jak to ugryźć w jak najprostszy sposób, taki najmniej wymagający pilnowania. Oczywiście rezystor szeregowo odrzucam z góry. Edycja: Uprzedzając pytania, dlaczego takie podtrzymanie zasilania? Urządzenie będzie musiało po zaniku zasilania głównego wykonać pewną pracę, która będzie wymagała prądu ponad 100mA przez około 30 sekund. Te kondensatory zapewnią mi z dużym zapasem takie zasilanie. I nie, nie mogę użyć żadnych baterii ani akumulatorków w miejsce tych kondensatorów, gdyż urządzenie to ma być bezobsługowe i nie będę miał do niego dostępu powiedzmy przez 2 lata, a może i dłużej jeśli wszystko będzie działało poprawnie.
  3. Prosiłem o same merytoryczne wypowiedzi bez wycieczek. Po raz ostatni ostrzegam. Kolejny tego typu post i temat zostanie przeze mnie zamknięty.
  4. Temat zamykam ponieważ autor założył nowy temat: https://www.forbot.pl/forum/postlink/121359.htm#121359
  5. Panowie proszę o spokój, autor tematu już dostał ostrzeżenie za osobiste wycieczki. Każda kolejna prowokacja czy obrażanie zostanie stosownie nagrodzona. Od teraz proszę tylko o merytoryczne odpowiedzi.
  6. Japońskie roboty nie jeździłyby aż tak szybko bez tego ułatwienia.
  7. Te kontrolery, które mają auto powrót, wybierają kierunek na podstawie danych z kompasu. I właśnie do kierunku jest PID, właśnie po to, aby pojazd czy samolot nie wracał szlaczkiem.
  8. Nub2000, prawdę mówiąc te filmy nie dowodzi niczego . Co za problem postawić kolesia z 2 aparaturą przed kamerą a za kamerą jest właściwy operator z aparaturą. Nie mówię, że tak jest w rzeczywistości, ale widząc jak płynie Twoja łódka, rzekłbym, że nie trzeba niczego poprawiać. A co do kompasu to nie o samą kalibrację chodzi. Chodzi o to, że kompas również powinien mieć swoje PIDy i to właśnie od nich zależy to esowanie. Ale tak jak pisałem wcześniej, kompletnie nie znam Twojego kontrolera i nie wiem czy on ma taką opcję, albo czy ona jest wprost opisana. Powinieneś przeczytać jakąś instrukcję do niego.
  9. Nub2000, nie znam totalnie tego kontrolera, ale z tego co kojarzę, to przy powrotach kontroler mocno korzysta z kompasu. I to po pierwsze kontroler musi się skalibrować na kompasie, a po drugie to od wzmocnienia ustawień dla kompasu zależy właśnie to poruszanie szlaczkiem. Z drugiej strony po obejrzeniu filmu nie wiem po co jeszcze z tym walczysz bo nie robi wężyka na metr tylko kilka centymetrów .
  10. metalmachine, czyżby reklama? To co pokazałeś na filmiku służy do zabezpieczenia przed wilgocią ok, ale to nie jest tylko zabezpieczenie przed wilgocią a zabezpieczenie przed wodą i przepięciami. Autorowi chodziło o produkty typu lakier czy powłoki, które umożliwiają lutowanie czy wylutowywanie elementów. A tego już nie da się wykonać po zalaniu całej płytki. Lakiery o jakie chodziło autorowi to z angielskiego "conformal coating" i jest tego na rynku naprawdę dużo. Są środki na bazie akrylu, poliuretanu i jeszcze inne.
  11. Dodam jeszcze, że to napięcie przewodzenia można zmierzyć . Można również zmierzyć rzeczywiste napięcie jakie aktualnie odkłada się na diodzie przy znanym płynącym prądzie. Wystarczy woltomierzem zmierzyć napięcie na nóżkach diody. Będzie to spadek napięcia na diodzie przy przepływie danego prądu, oczywiście prądu ograniczonego rezystorem dobranym zgodnie z artykułem. Napięcie to będzie trochę wyższe niż napięcie przewodzenia, gdyż wraz ze wzrostem prądu, napięcie jakie odkłada się na ledach rośnie. Różnica ta przy prądzie zalecanym przez producenta będzie na tyle mała, że przy prądzie rzędu 10mA napięcie jakie odłoży się na diodzie będzie mniej więcej równe napięciu przewodzenia diody.
  12. PyNone, napięcie przewodzenia to minimalne napięcie, przy którym przez diodę zaczyna płynąć prąd (prąd przewodzenia) i krótko mówiąc zaczyna ona wtedy świecić. Dla przykładu, diody czerwone mają zazwyczaj napięcie przewodzenia około 1,6V do 2,2V. Dioda ta nie zacznie świecić gdy zasilisz ją z jednej baterii 1,5V (typowego paluszka) ponieważ napięcie tej baterii jest niższe niż napięcie przewodzenia diody. To samo dioda biała mająca napięcie przewodzenia około 3V nie będzie świeciła na jednym paluszku, bo po prostu napięcie jest zbyt niskie. Ledy potrzebują pewnego minimalnego napięcia, aby w ogóle zaczął przez nie płynąć prąd. Poniżej tego napięcia (przewodzenia), nie świecą. A prąd przewodzenia to prąd jaki płynie przez diodę gdy zacznie ona świecić, czyli przewodzić prąd .
  13. MateuszX, są mosfety, które się otworzą bez problemu przy 2,5V a nawet i niższym napięciu. Tylko pytanie po co? Napisz co to za moduł radiowy, bo większość tego typu modułów da się albo uśpić, albo w trakcie nasłuchiwania pobierają znikomy prąd i stosowanie tranzystora mija się z celem. Pobór prądu masz tylko gdy nadajesz
  14. deshipu, nie ważne jak to się nazywa, chodziło o to, że to był android i tylko przez swoją idealną AI był w zasadzie nie do odróżnienia od człowieka. Edycja: Swoją drogą dużo bardziej wolę takie filmy, które mocno dają do myślenia niż filmy pokroju Chappie czy Automata gdzie są prawie same hollywoodzkie efekty specjalne a większego sensu nie ma.
  15. deshipu, a doczytałeś zdanie do końca?
  16. Na mnie zrobił niesamowite wrażenie film Ex Machina, według mnie jest to jeden z najlepszych filmów o robotach a właściwie androidzie w ostatnich latach.
  17. Programista3, ponieważ nie ma podanej wydajności prądowej tego większego akumulatorka, a z góry niczego się nie zakłada w przypadku akumulatorków li-pol, to odpowiedź brzmi nie. Nie możesz założyć tego akurat akumulatorka do tej zabawki niesłusznie zwanej dronem. Takie zabawki są projektowane i wykonywane, aby były jak najtańsze w produkcji i raczej parametry dla akumulatorka są zazwyczaj dość wyśrubowane. Jest to powodem dość szybkiego zużycia akumulatorków w takich zabawkach. Nie każdy li-pol jest przeznaczony do poborów prądu rzędu 20-30C i więcej. A skoro ten nie jest opisany to raczej więcej niż 10C nie będzie dla niego zbyt zdrowe.
  18. slawko_k, wczoraj zrobiłem podobny projekt z tym, że soft w Bascomie ze strony mcselec Zasięg jaki uzyskałem w mieszkaniu przeszedł moje oczekiwania. Spokojnie wszystko działa przez 2 ściany żelbetonowe w bloku z sypialni do salonu. I to na modułach z antenami tymi na płytce bez jakiejś specjalnej troski o orientację modułów względem siebie. Moduł nadawał na 0dB. Pytanie czy lutowaliście kondensator na module na pinach zasilania. Trzeba do nich dolutować 4,7uF, ja dolutowałem ceramiczny 10uF bo akurat taki miałem pod ręką. Bez tego kondensatora ponoć są właśnie problemy, ja najpierw go dolutowałem i nie miałem żadnych problemów. Ja robię dla mojego synka aparaturę na nich. Może jak skończę to wrzucę projekt na forum .
  19. O co chodzi z tym zdjęciem? Ja tu widzę prawie same złe luty tylko.
  20. Jeśli są tego samego producenta to tak. Przy szeregowym połączeniu i identycznej pojemności, obydwa pakiety rozładowują się tym samym prądem, więc nie masz się czego obawiać.
  21. Chumanista, to są jakieś wymysły, nie ma czegoś takiego jak 2P2S. Połączenie pomiędzy równoległymi akumulatorkami musi być bo ono zapewnia większy prąd rozładowania i przede wszystkim równomierne rozładowywanie nawet w przypadku różnic między akumulatorkami połączonymi równolegle.
  22. Chumanista, 2S2P masz źle narysowane, powinno być połączenie pomiędzy równoległymi gałęziami na środku.
  23. us5f, czasami producenci łączą w jednym pakiecie akumulatorki równolegle np 2s2p po to żeby uzyskać 2x większy dopuszczalny prąd rozładowania mając ogniwa o mniejszej pojemności. Ale prawdę mówiąc pierwszy raz spotykam się z takim oznaczeniem na akumulatorkach modelarskich. Po co to pisać skoro ważne jest napięcie i to stąd wiadomo ile celi ma dany akumulatorek. A to czy ma połączone akumulatorki równolegle to tylko świadczy o jakości bo można wepchać 2 równolegle po 900mAh a można dać 1 1800mAh wyjdzie niby na to samo jeśli chodzi o pojemność, a prąd rozładowania teoretycznie będzie taki sam (oczywiście o ile akumulatorki będą wykonane w identycznej technologii). Jeśli połączy się równolegle dwa akumulatorki powiedzmy 1Ah 20C to wyjdzie nam akumulatorek 2Ah i 40C, i tak robią producenci, aby uzyskać wyższy prąd rozładowania.
  24. Krrris88, musisz znać mniej więcej napięcie przewodzenia diod w zależności od koloru i płynącego prądu. Napięcia te były podawane w kursie elektroniki. Do tego pamiętaj, że nowa bateria 9V ma w rzeczywistości bez obciążenia napięcie około 10,5V ponieważ składa się z 6 połączonych szeregowo baterii (6 jest zazwyczaj, ale z drugiej strony trochę dużo wychodzi w przeliczeniu na 1, nie spotkałem się z 9V bateriami, które składałyby się z 7 baterii, ale może ktoś mnie poprawi ). Czerwone diody mają napięcie przewodzenia około 1,6 do 1,8V i przy takim napięciu i prądzie nawet poniżej 1mA świecą dość jasno.
  25. RONIN, czytanie regulaminu nie boli. Przestań spamować takimi tekstami wszędzie a weź się do czytania!
×
×
  • Utwórz nowe...