Skocz do zawartości

Tomson1105

Użytkownicy
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Tomson1105 wygrał w ostatnim dniu 6 października 2018

Tomson1105 ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

4 Neutralna

O Tomson1105

  • Ranga
    3/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    Automatyka i robotyka
  1. BlackJack No to jest dramat... Nawet wracając do tematu dokształcania się w kole naukowym to nawet tutaj są takie kłody pod nogi że tak naprawdę po prostu uczysz się kombinowania (co moim zdaniem dużo bardziej pomoże niż sam inż ), najlepiej robić za swoje fundusze jak ktoś ma, albo dogadać się ze sponsorami w barterze (np. części za reklamę ), bo robić cokolwiek z pieniędzy wydziału... To jest k^#%$ dramat... Fajnie, jest niby tam powiedzmy 3 tys zł, ale co z tego jak proces zamówień jest tak absurdalnie dłuuuugi, że dopóki się semestr rozkręci i nie masz kolokwiów/egzaminów to tracisz czas na papierki, zgody, badania rynku, zamówienie, płatności i jak już dostajesz części mija spokojnie miesiąc, zaraz egzaminy, sesja i już nie ma komu robić... Po sesji jak jeszcze ktoś pamięta co miał robić to coś tam robi, ale okazuje się że znowu brakuje jakiejś części i już się traci ochotę na cokolwiek... Będąc w tym środowisku od kilku lat, kooperując z innymi kołami naukowymi, to wniosek jest taki że najlepsze projekty powstają albo za prywatne pieniądze, albo w kole naukowym dysponującym własnym stowarzyszeniem, które w sumie wtedy nie potrzebuje nawet uczelni xD A co do wiedzy to standardowo... Idziesz do pracy jako automatyk, pytają czy umiesz w PLC, mówisz że tyle co miałeś dostęp do PLC na laboratoriach i zawsze odpowiedź "aha, to znaczy że nic nie umiesz" Dlatego w ogóle nie przykładam uwagi do ocen, byle zdać i zapomnieć, a prawdziwa siła jest w kursach i certyfikatach. Szkoda że wiem o tym dopiero teraz
  2. Szkoda że autor nie podał lat, w których studiował bo obecnie kilka rzeczy się zmieniło, a kilka niestety w ogóle Obecnie kończę studia na tym wydziale i jakbym na początku wiedział jak to będzie wyglądało to bym chyba poszedł na informatykę na jakąś mniejszą prywatną uczelnię... Osobiście największy rozwój miałem w te 3 miesiące przed studiami, chłonąłem wiedzę jak porąbany, przerobiłem kilka książek z elektroniki i programowania, a na studiach okazało się że nie dość że posiadana wiedza nie pomaga to jeszcze przeszkadza, a przez ilość czasu jaki trzeba spędzić w domu na robieniu sprawozdań, z których mamy udawać że czegoś się nauczyliśmy człowiek nie ma czasu za bardzo na samorealizację, a jak ktoś jeszcze działa w jakimś kole naukowym, WRS czy coś to o czasie dla siebie można już w ogóle zapomnieć... Przez same studia miałem momenty zawahania że na ile na początku się interesowałem elektroniką, programowaniem i robieniem swoich projektów to przez studia chciało mi się tym rzygać... Przez jakieś doświadczenie i kilkukrotnej pracy w zawodzie miałem okropne opory do nauki głupot które występowały na niektórych przedmiotach... Nawet jak jakiś przedmiot wydawałby się fajny i interesujący to był prowadzony w taki sposób że się traci sens przychodzenia na zajęcia... Np. Technologie mikroprocesorowe na ile fajnie brzmią to zamiast pisać już jakieś fajne aplikacje w języku wyższego poziomu to męczą ludzi asemblerem i to nie pokazując jak to się robi, tylko sypnięcie gównomateriałami i "róbcie", udało mi się namówić aby na projekt na zaliczenie przynieść swój projekt zrobiony na Arduino, a nie tym DSM-51 (których część sztuk nie działa i nie można tego na spokojnie zrobić w domu, a symulatory są upośledzone), projekt zrobiłem chyba w godzinkę na spokojnie oglądając film, a prowadzący nawet nie wiedział że są takie rzeczy jak Arduino i podjarał się jak ksiądz w smyku... KPMiR (projektowanie manipulatora w Inventorze) też brzmi fajnie, ale zaraz się okazuje że jeżeli nie poznaliście wcześniej Inventora na jakimś kursie to jesteście w tak głębokiej dupie że chce się tylko iść do autsajdera i nie odchodzić całą noc od baru. Otóż na wykładzie prowadzący pokazuje kilka funkcji na krzyż, a zajęcia projektowe są w sali komputerowej gdzie na żadnym kompie nie ma Inventora i w praktyce przychodzi się raz w tygodniu na 5 minut żeby pokazać co się zrobiło w domu... Na szczęście ja ogarniając Inventora zrobiłem w zeszłym roku szkolenie z tego wieczorami i wielu osobom to pomogło. Już nawet nie wspomnę o dziekanie ds. kształcenia, który nie zgadza się absolutnie @#$%@ na nic... Student nie spełnił jakiegoś punktu regulaminu - won, prowadzący dał dupy, nie oddał protokołów z pozytywnymi ocenami w terminie przez co ekipa ma niezaliczony cały przedmiot - e tam... Co z tego że np prowadzący się zgadza na 3 termin, sala jest, wszystko ustawione, ale kij... dziekan mówi nie bo nie i kiblujesz przez jeden egzamin rok nie mając zajęć właściwie bo za rok dopiero musisz podejść tylko do egzaminu xD Od lat się nic nie zmienia z poziomem kształcenia, praktyki jak nie było tak nadal właściwie nie istnieje, oszczędzają na laborkach a ceny za poprawki odkąd zacząłem studia wzrosły o 70%, przynudzają teorią i później takie studia ze średnią 4,5-5,0 kończą takie anomalie, które jak mają cokolwiek praktycznego zrobić to nie wiedzą gdzie włożyć ręce, albo nie wiedzą jak podłączyć diodę LED do bramki logicznej żeby np się zapalała przy stanie niskim - true story... Jak mówiłem, wiedząc o tym na samym początku wolałbym zapłacić na prywatnej uczelni za cały semestr tyle co na PG za 1-2 przedmioty i nie mieć takich problemów z zaliczeniami, mieć czas na pracę i na samorealizację żeby pójść na jakieś dodatkowe kursy itp... Choćby przykładowa informatyka - prowadzący wiedzą że nie nauczą wszystkiego, pokazują np podstawy wszystkich języków, żeby każdy wiedział jak ugryźć temat, chcąc się nauczyć więcej to jest czas żeby to zrobić w swoim zakresie albo pójść na kurs, no i w trakcie można pracować zdobywając już doświadczenie. Tym bardziej że często na tych prywatnych uczelniach zajęcia prowadzą osoby mające swoje firmy, biznesy itp i wiedzą czego student potrzebuje, a nie siedzą i kombinują co tu wykombinować żeby dostać więcej dotacji... Niestety jeżeli chodzi o automatykę i robotykę chyba nie ma alternatywy jeżeli chodzi o uczelnie prywatne... Ja osobiście nie polecam studiów na AiR
  3. Tomson1105

    Małe CNC

    Ja zbudowałem w zeszłym roku swoją frezarkę. Przyłożyłem się do konstrukcji jak tylko mogłem i efekt jest jak widać na zdjęciach Filmiki z pracy tutaj: Na tym kanale są jeszcze inne filmiki z pracy, czasami coś dodaję. A na tej stronce są zdjęcia i filmiki z grawerowania płytek i innych projektów. Mam sporo materiałów z budowy i jakby było zainteresowanie to mógłbym zrobić porządny artykuł, ale często jest ból dupy tutaj jak jest coś nie robotycznego Dajcie znać jeżeli chcecie artykuł, albo dowiedzieć się czegoś więcej
  4. Ruszyło już coś? Macie już stronkę i regulaminy? Przydały by się już regulaminy do wglądu.
  5. Ok dzięki za odpowiedź. A co do pierwszego pytania to chodziło mi bardziej dlaczego w mostku VCC1 jest na 5V a VCC2 niestabilizowane zamiast oba na niestabilizowane. Bo pierwszy raz się z tym spotykam
  6. Kilka pytań nt schematu: 1) V_BATT przy stabilizatorze to oczywiście napięcie niestabilizowane z baterii/akumulatorów, ale dlaczego w mostkach VCC1 jest zasilane na 5V a VCC2 na niestabilizowane? 2) Czy kondensatory przy VCC2 odgrywają duże znaczenie? 3) Dlaczego zamiast montować kondensatory przy mostkach nie "puścić" V_BATT po prostu między kondensatorami (C10) a stabilizatorem (IC4)?
  7. Trochę późno odpowiedź, ale to ze względu na brak czasu i podjęcie się budowy robota od nowa. Tym razem zrobiłem na własnej płytce PCB, na 100% nie ma zwarć, na 100% połączenia są pewne, robiłem je wg schematu z kursu więc i muszą być prawidłowe, czujniki świecą i są sprawne (sprawdzane multimetrem). Zasilanie z programatora na 5V lub z własnego stabilizatora również 5V... Kompletnie żadnej reakcji na silnikach (Pololu) :/ W dodatku w programie nie mam pojęcia w jakich granicach mam ustawić stałą Granica... 10? 100? 200? 500? 1000? o.O Mam wątpliwości co do tego fragmentu: "Wczytaj_stany_przetwornikow: Start Adc W = Getadc(5) W = Getadc(5) Stop Adc Czujnik_lewy = W Start Adc W = Getadc(4) W = Getadc(4) Stop Adc Czujnik_srodkowy = W Start Adc W = Getadc(3) W = Getadc(3) Stop Adc Czujnik_prawy = W Return " Czy wszędzie powinno być to "W" ?? Nie powinny być 3 zmienne?
  8. Też nie dawno złożyłem robota wg tego projektu i też mam problem z odpaleniem go... Nie ma zwarć na 100%, na 99% wszystkie połączenia działają (dzisiaj jeszcze sprawdzę), diody w czujnikach świecą. Dioda przy µC też świeci. Czasami (bo nie za każdym razem) przy podpięciu zasilania jeden z silników dziwnie tyka i w tym samym momencie miga dioda koło µC. Mam podejrzenia co do programu... Czy może ktoś (kto zrobił swojego wg tego projektu) podesłać inny program? Chociażby nawet napisany w C?
  9. Tak czytałem tamten temat... Skończył się tak: "Nie wiem o co chodziło, ale dziś po którymś resecie komputera i którymś wgraniu najnowszego softu programator ruszył i działa OK. Jednak problem pozostaje tajemniczy i może ktoś się podzieli jak go rozpracować. " Dużo mi to nie daje. Kupię chyba ten tańszy programator i zobaczę jak będzie z nim, bo do tamtego chyba nawet jakaś płytka jest.
  10. No i lipa... Pomysły się skończyły... Chyba tego tak nie rozwiążemy :/
  11. Tak... Próbowałem na laptopie (też windows 7) zrobiłem to wszystko i jest to samo czyli po wciśnięciu wyskakuje czarne okienko i jest na nim napisane "could not connect to 'cośtam' ". Jeszcze spróbuję to zrobić na jeszcze innym laptopie ale z windows xp i zobaczymy. Zastanawiałem się nad kupnem tańszego programatora z nadzieję że przysporzy mniej problemów ale z drugiej strony zrobiłem przecież programator pod LPT i też mi to gówno dało... Mieszka ktoś z was w 3-mieście kto mógłbym to zobaczyć z bliska? Gdzieś za tydzień-dwa prawdopodobnie tam będę
  12. Już próbowałem... nic nie daje :/ Tutaj problem musi siedzieć w tym porcie com. Bo w bascomie trzeba ustawić do którego portu com jest podłączony programator...
  13. Ze znajomym się z tym pomęczyłem i nie naprawiliśmy tego ale doszliśmy do tego że problemem może być to że komputer widzi programator jak urządzenie przenośne (w menedżerze urządzeń) a nie jako podłączony do portu com czyli pewnie to co sugeruje . To może być w tym rzecz. Powiedział że prawdopodobnie jest źle zainstalowany sterownik... ale jest przecież tylko jeden sterownik dostępny na stronie producenta... Ktoś wie jak temu zaradzić? [ Dodano: 28-07-2012, 22:05 ] Oczywiście najpierw kompilowałem a później ten zielony. I powyżej masz screen ustawień programatora w bascomie. A na dole screen menedżera urządzeń.
×
×
  • Utwórz nowe...