Skocz do zawartości

Mechano

Użytkownicy
  • Zawartość

    1014
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    13

Mechano wygrał w ostatnim dniu 6 kwietnia 2016

Mechano ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

124 Mistrz

O Mechano

  • Ranga
    7/10
  • Urodziny 07.06.1998

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    elektronika, robotyka, gry

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mała aktualizacja. Przede wszystkim, przepraszam za tak długą przerwę. Po prostu organizuję teraz pewien event w wolnym czasie i nie mam go wiele więcej na żaden projekt ale o nim nie zapomniałem! Przez cały ten czas nie zaglądałem nawet do tego tematu, żeby się nie nakręcać i nie dekoncentrować. Znalazłem wreszcie chwilę czasu i w pewien dosyć dziwny sposób pośrednio wpadłem na winowajcę (chociaż na razie tego sam nie rozumiem). Chodzi o to, że zawsze robiąc projekt tego typu zaczynam od programów obsługujących poszczególne bloki, tutaj osobno był to pomiar temperatury, grzałka, wyświetlacz, przyciski. Gdy stwierdzę, że działają one jak powinny to zlepiam je w całość i dodaję do takiego programu potrzebne funkcje, ficzery itd. W tym momencie mam stary program, w którym jest wszystko co wyżej i był bazowany na projekcie z pierwszej strony, który nigdy nie działał dobrze (tutaj mam też poprawiony pomiar temperatury). Jest też drugi program, który pisałem sam od zera i mam tam tylko prostą obsługę przycisków, grzałki i termopary. Różnica w funkcjonalności jest znaczna (w przedstawionej sytuacji całość zasilam z zasilacza, nie z usb) - pierwszy program ma takie rozrzuty mierzonej wartości jak opisywałem ostatnio i na nim prowadziłem wtedy test. Dzisiaj odpaliłem na tym drugim, żeby nie używać wyświetlacza, który teraz jest mi niepotrzebny i Eureka! wyniki są całkiem stabilne, kolejno wyświetlane w monitorze wartości różnią się tylko o kilka jednostek, nie ma żadnych wachnięć przy grzaniu albo chłodzeniu. Byłem całkiem pod wrażeniem bo nie widziałem tutaj problemu (tego co wyżej). Wgrałem więc z powrotem pierwszy program i poniekąd znowu Eureka! wrócił stary błąd. Co więcej, jeśli teraz wgram znowu drugi program to wachnięcia się utrzymują ale gdy odłączę lutownicę od zasilacza i podłączę jeszcze raz jest znowu stabilnie. Na razie nie chcę Wam pokazywać obu programów tylko pobawię się w detektywa i spróbuję sam znaleźć błąd. Jakby co to wiem gdzie się udać. Dzięki bardzo bo już dużo pomogliście i sam bym pewnie na te rzeczy nie wpadł. Niestety kolejna aktualizacja może się pojawić dopiero w ciągu kilki dni.
  2. Przepraszam, że nie odpisywałem, jestem ostatnio zajęty czymś zupełnie innym. Chyba nie ma co się pakować w bezszczotki przy tak ograniczonym budżecie. Jak na moje te silniki szczotkowe z wkrętarek powinny być wporzo. A co do sterowania ich to chyba ten niebieski moduł z BTS7960 powinien dać radę. Osobiście nigdy ich nie miałem w rękach i nie testowałem ich ale widziałem je w kilku miejscach na yt i dawały radę. Jeżeli zależy ci na sterowaniu tym z aparatury modelarskiej to chyba najłatwiej będzie mierzyć czas impulsów (np. przez arduino) i sterowaniem silników przez te mostki (to tak w bardzo ogólnym ujęciu), zwłaszcza, że jeżeli to ma być robot sumo to powinien być autonomiczny, więc jakiś mikrokontroler na pokładzie i tak pewnie będzie.
  3. Osobiście bym się zbyt wiele nie zastanawiał tylko brał silniki z wkrętarek. Mają chyba większą moc (są szybsze i mają pewnie podobny jak nie większy moment niż silniki z wycieraczek). A kwestią mocowania do robota i koła do przekładni bym się nie martwił. Silnik jest okrągły więc można to rozwiązać jakąś obejmą albo okrągłym mocowaniem a w przekładni powinny być od boku otwory albo wypustki, o które można zablokować ją w korpusie robota. A co do koła to wrzeciono jest nakręcane na gwint wałka wyjściowego z przekładni plus wewnątrz jest zawsze śruba z lewym gwintem do dodatkowego mocowania.
  4. Jest progres. Dodałem jedną diodę prostowniczą na wejściu wzmacniacza i widać poprawę. Za pomocą funkcji micros() wypisywałem sobie jednocześnie odczytywane napięcie z termopary i czas działania. Na tej podstawie po wyłączeniu grzałki sprawdzałem ile czasu wymaga ustabilizowanie się napięcie (jako stabilne przyjąłem dwa identyczne pomiary), wychodziło regularnie ok. 5-6ms więc dla pewności ustawiłem delay na 10ms. W ten sposób odczyt napięcia działa całkiem nieźle również dla wyższych temperatur. Problem jaki zauważyłem to bardzo zaszumiony pomiar w momencie kiedy całość jest zasilana z zasilacza a nie z usb (nie zasilam wtedy grzałki, tylko mikrokontroler i wzmacniacz). W 10 próbkach, z których wyciągam średnią są odchyłki: dla 50mV z termopary rozstrzały są od ~10 do nawet ~70mV, dla 300mv > +- ~50mV dla 800mV > +- ~60mV Te różnice to kwestia filtracji zasilania, szumów wzmacniacza czy może jeszcze czegoś innego? Dodam tylko, że przy zasilaniu z usb te różnice wynoszą maksymalnie kilka mV, również dla większych wartości. Drugi problem jaki widzę, to zbyt duże wzmocnienie sygnału z termopary. Używam wewnętrznego napięcia odniesienia 1.1V a przy temperaturze topnienia cyny mikrokontroler mierzy już ok 900-1000mV. W teorii wystarczyło by już zmniejszenie wzmocnienia o dwukrotnie ale dla bezpieczeństwa chyba lepiej byłoby je zmniejszyć 3- albo i 4-krotnie. Jak myślicie? Dzięki za dotychczasową pomoc!
  5. To mam w sumie jeszcze jeden pomysł. Niedawno na popularnym portalu aukcyjnym były do kupienia (może jeszcze są, nie sprawdzałem) silniki od hoverboardów (takich balansujących desek. Ja swoją parę kupiłem za jakąś stówkę chyba i w komplecie dostałem całą uszkodzoną deskę bez akumulatora. Co prawda tamte opony się do sumo kompletnie nie nadają ale myślę, że można by je trochę "przyciąć" albo odlać z silikonu nowe (kiedyś popularne wśród budowniczych lf'y ale nie wiem czy na taką skalę). Do tego tanie sterowniki do ebajków z ebaya, koło 10$ sztuka (koniecznie czujnikowe!) i mamy całkiem mocny napęd za nie dużą kwotę. Z minusów to te silniki na oko ważą jakiś kilogram sztuka i mają z ~17cm średnicy (z oponą).
  6. Jeżeli silniki od wkrętarek nie pasują to może silniki od wycieraczek samochodowych (chociaż mogą być ciut za wolne) albo od wkrętaków elektrycznych (często w marketach, nie tylko budowlanych, na 3.6-3.7V, sporo mniejsze i kosztują coś koło 50zł sztuka). A używane silniki z przekładniami z wkrętarek nie idzie dostać czy za duże/ciężkie?
  7. Nie masz problemu z antywirusem? Kiedyś mi codeblocks przestawał działać bo antywirus blokował programy spoza komputera (przyniesione na pendrivie albo pobrane z moodla).
  8. @marek1707, @atMegaTona Dziękuję za uwagi i spostrzeżenia, już odpowiadam. Przede wszystkim, ten typ grota rzeczywiście ma tylko dwa wyprowadzenia i szeregowo połączone termoparę i grzałkę (obrazek pochodzi z tego tematu na hackaday). Dlatego algorytm odczytu temperatury w tym przypadku powinien wyglądać mniej więcej tak: wyłączenie zasilania grzałki, chwila opóźnienia na ustabilizowanie się wzmacniacza, wywołanie funkcji read_temperature(), włączenie grzałki, Czas między punktem 1 i 3 bazowałem na tym co było w oryginalnym artykule (a i tak go wydłużyłem z 300us do tej 1ms). Dalsze zwiększenie zawsze jest w opcji. Na wejściu wzmacniacza oprócz rezystora i kondensatora jest wlutowana dioda Schottkyego, konkretnie SK23B ale właśnie anodą do masy. Jak teraz o tym myślę to chyba przy montażu musiałem pomylić to z zenerką. Aktualnie nie mam dostępu do oscyloskopu, chociaż chętnie bym spojrzał jak to wygląda. W ostateczności postaram się go jakoś pożyczyć. Czyli podsumowując, powinienem do diody schottkyego na wejściu dodać zwykłą, krzemową włączoną anodą do wejścia wzmacniacza i katodą do masy?
  9. Cześć, Zwracam się do Was o pomoc w zdiagnozowaniu i poprawieniu buga w budowanej przeze mnie lutownicy. Najpierw krótki opis, co właściwie buduję. Bazuję na projekcie Electroboom'a z yt (tutaj link do oryginalnego artykułu), schemat w dużej części oparłem na jego, do zbudowania wykorzystałem podłużny kawałek płytki uniwersalnej. Lutownica wykorzystuje groty T12 (dosyć tanie na ebayu), mają tylko dwa, wspólne wyprowadzenia do termopary i do grzałki. Sygnał z termopary jest wzmacniany na pojedynczym lm358, za sterowanie grzałką odpowiada mosfet typu P, całością steruje arduino pro mini, dodatkowo na płytcejest wyświetlacz oled. Lutownicę zasilam z zasilacza atx do prób z grzałką, poza tym z usb (objawy są te same). Cały schemat wygląda tak: Napięcie wychodzące ze wzmacniacza w temperaturze pokojowej grota to ok 40mV, porównuję to z multimetrem i jest porównywalnie ale tylko do momentu, w którym w programie sprawdzam tylko temperaturę, przeliczam na mV i wyświetlam w terminalu. Wtedy jak podgrzewam grot z zewnątrz to napięcie zmienia się (zgadza się z multimetrem i zachowuje się całkiem spokojnie). for(int i=0;i<10;i++){ adc = analogRead(THERMOCOUPLE); //Serial.print(adc); Serial.print(" "); odczyt = odczyt + adc; } Serial.print(odczyt); Serial.print(" "); odczyt = odczyt / 10; //srednia z pomiarow Serial.print(odczyt); Serial.print(" "); napiecie = odczyt * (1.1 / 1024.0); //napiecie ze wzmacniacza Serial.print(napiecie); Serial.print("V "); napiecie=napiecie*1000; //napiecie w mV ze wzmacniacza Serial.print(napiecie); Serial.print("mV"); Serial.println(); Problem pojawia się gdy chcę do tego dodać sterowanie grzałką, dodaję wyłączenie tranzystora, robię pomiar i wysterowuję tranzystor (na razie nie ma żadnej pętli sterowania ani niczego takiego): analogWrite(HEATER, 0); //wylaczenie tranzystora delay(1); odczyt = read_temperature(); // funkcja z electronoobs.com analogWrite(HEATER, nastawa); Jeżeli dodam takie wstawki do kodu to napięcie na wyjściu wzmacniacza spada do ok. 30mV (i utrzymuje się stabilnie), a procesor mierzy jakieś śmieci i pokazuje coś w przedziale 9-42mV. Jeżeli usunę te wstawki i odłączę na chwilę całość od prądu to wyniki wracają do normy. Czy to może mieć związek ze źle sterowanym tranzystorem, złym zasilaniem (mam sporo kondensatorów na płytce), szumiącym wzmacniaczem czy może mam jakiegoś oczywistego bubla, którego nie widzę. Proszę o porady co może być nie tak, co mierzyć, na co zwracać uwagę. Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
  10. Kiedyś był taki internetowy projekt o nazwie "Open Servo". Polegało to na wyrzuceniu oryginalnej elektroniki z serwa i włożeniu customowej (ogólnie chodziło o przeróbkę serwa analogowego w cyfrowe). Czy ten projekt dalej żyje czy nie to już niestety nie wiem.
  11. W tej cenie to chyba zamiast nowych lepiej poszukać używanych wkrętarek i wyciągnąć silnik z fabryczną przekładnią. Wtedy masz na wyjściu, zależnie od biegu, kilkaset do ~1500rpm. Takie wkrętarki akumulatorowe są raczej kopiowane każdy od każdego więc nawet różnych firm powinny mniej więcej pasować do siebie obrotami.
  12. Zgadzam się z @Sabre, z resztą już kiedyś się "skarżyłem" na jakiś jego projekt. A jeszcze a propos mini lutownicy to schemat ts100 znalazłem całkiem łatwo: To może być punkt wyjścia do mojej, usprawnionej wersji ale chyba za dużo już tego tutaj. Może wreszcie założę docelowego workloga.
  13. @crbjsfso Właśnie na tym projekcie się wzorowałem bo chciałem sam napisać program takiej lutownicy a niestety utknąłem na słabym hardwarze, który nie daje zbyt precyzyjnych odczytów temperatury. Czy schemat ts100 albo ts80 też jest otwarty? Dotarłem tylko do softu. A co do EEVbloga to nie ma co się dziwić. Dave patrzy na to z perspektywy profesjonalnego elektronika z długim stażem w branży. A to jest typowo rzecz dla pasjonata a nie do zakładu produkcyjnego. Z resztą w tym konkretnym projekcie jest przynajmniej kilka rzeczy, które "ja bym zrobił inaczej".
  14. Na pewno? Polecam zajrzeć do tego artykułu, do punktu 2. W skrócie, przy nie używych pinach: Co więcej, z tego samego punktu: Dużo osób na tym już zęby zjadło więc nie widzę potrzeby, żeby wymyślać koło jeszcze raz. @SebaSaper Nie piszę tego, żeby ci dowalić czy coś, tylko radzę korzystać ze źródeł. Sam kiedyś taki byłem i też dostawałem takie zimne prysznice. Internet uważam za jedno z największych błogosławieństw (i przekleństw jednocześnie) naszych czasów, więc dlaczego z tego nie korzystać?
×
×
  • Utwórz nowe...