Skocz do zawartości

Mechano

Użytkownicy
  • Zawartość

    978
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    13

Mechano wygrał w ostatnim dniu 6 kwietnia 2016

Mechano ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

95 Bardzo dobra

O Mechano

  • Ranga
    7/10
  • Urodziny 07.06.1998

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    elektronika, robotyka, gry

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mechano

    Serwomechanizm do zadań specjalnych wydrukowany w 3D

    Tylko, że dla takiego serwa jak wyżej ze sklepu te 62kg/cm to już pewnie maks i to w dużym stresie a to serwo diy z silnika z wkrętarki ma na pewno jeszcze zapas ( i przy tym pewnie będzie dużo szybsze).
  2. Mechano

    Grzmot

    To są te silniki i te mocowania.
  3. Nadal to samo, podświetla się kratka do głosowania ale nic się w niej nie pojawia.
  4. U mnie też nie działa na W10, firefox. W poprzedniej ankiecie nie brałem udziału.
  5. Mechano

    Grzmot

    Przyszła pora na zbudowanie czegoś jeżdżącego a, że jakiś czas temu trochę spodobały mi się linefollowery to stwierdziłem, że i ja takiego zbuduję. Prezentowany robot to w sumie jego druga wersja, pierwsza była trochę niedoskonała i nie wyszła z fazy alfa, za to od niej wzięła się nazwa tego robota czyli „Grzmot” (po prostu tamten był jeszcze większy i cięższy a przede wszystkim brzydszy). Mechanika Całość oparta jest na dużej płytce uniwersalnej o wymiarach 150x90 na której znajdują się wszystkie elementy mechaniczne oraz elektroniczne. Napęd stanowią dwa silniki Pololu z przekładnią 30:1, koła to również firma Pololu, 32x7, do tego plastikowe mocowania silników. Przednie ślizgacze są zrobione z tego co akurat było pod ręką, kilka warstw kartonu przyklejonych na kropelkę. Działa zadziwiająco dobrze i jeszcze się nie urwało. Elektronika Mózgiem robota jest arduino pro mini, sterownik silników to L293D (wiem, dinozaur ale to nie jest konstrukcja na zawody tylko do nauki, wystarcza w zupełności). Czujniki linii to 5x pojedynczy moduł z czujnikiem ktir0711s, które są przylutowane za duży, metalizowany otwór do podłużnych padów na krawędzi płytki uniwersalnej (odczytywane analogowo). Do tego z przodu znajduje się cyfrowy czujnik odległości sharp, planowo miał służyć do wykrywania przeszkód jednak stanęło na tym, że używam go do startowania i stopowania robota (czasem nawet jak wpadnie na przeszkodę to też się zatrzyma :P). Sekcja zasilania zaczyna się od gniazda na akumulator, tutaj t-deans, dalej włącznik zasilania, dioda zabezpieczająca i stabilizator 7805 do elektroniki oraz przetwornica lm2596 (trochę nie spełniła oczekiwań) do zasilania silników. Do tego na płytce znajdują się trzy diody led (czerwona wskazuje zasilanie, dwie są podłączone do mikrokontrolera) oraz microswitch, akurat nie wykorzystywany. Jedno co na mi przeszkadza w tej części to gniazdo zasilania, którego ni jak nie dało się wlutować bezpośrednio w płytkę i musiałem to robić przez krótkie odcinki przewodów i odrobinę kleju na gorąco. Na szczęście nie psuje się, nie łamie a działa bardzo dobrze. Ogólnie to jak ktoś chce coś takiego zbudować ale nie chcę za bardzo w to inwestować to polecam taki sposób budowy, tzn na płytce uniwersalnej. Dzięki temu jest dużo szybciej niż z projektowaniem i wykonaniem pcb a ewentualne poprawki i przeróbki też są łatwe do wykonania. Wiadomo, że jak chcesz budować bolid na zawody no to czegoś takiego nie użyjesz ale do prototypowania jest super. Całość zasilana z dwu celowego akumulatora litowo polimerowego o pojemności 500mAh. Schemat jako taki nigdy nie powstał, całość była robiona na bieżąco, pinologię można wyczytać ze źródeł programu (w załączniku). Oprogramowanie Algorytm sterowania to PD oparte w dużej części na artykule batona z forum z tym, że dostosowany do arduino. W obecnej wersji samą część regulatora oparłem o bibliotekę pid, uruchomienie jest proste i efekty są widoczne dosyć szybko. Oczywiście polecam najpierw przyjąć trochę teorii o tym regulatorze a dopiero potem siadać do programowania. Osobiście nie jestem wielkim fanem matematyki więc po prostu wolę uruchomić bibliotekę i poświęcić więcej czasu na inne elementy programu. Poza tym mamy fragmenty do liczenia błędu, odczytywania ADC, sterowania silnikami i włączania/wyłączania robota (taki bezpiecznik, odczytuje napięcie akumulatora i stan czujnika sharp). Z rzeczy, które mi brakuje to na pewno kalibracja, jakiś interfejs z użytkownikiem, np. moduł bluetooth i odczyt telemetrii w czasie rzeczywistym. Przemyślenia W pierwszej rewizji tego robota silniki były zasilane bezpośrednio z akumulatora przez co strojenie regulatora było dosyć kłopotliwe bo parametry jezdne się dosyć dynamicznie zmieniały. W ramach późniejszej modyfikacji dodałem moduł przetwornicy (dlatego tak średnio pasuje i przechodzą pod nią przewody) i myślałem, że wyeliminuje to do pewnego poziomu problem zmiennej dynamiki. Niestety rzeczywistość mnie trochę zaskoczyła, napięcie na wyjściu to około 6V gdy akumulator ma jeszcze 7.5-8V to robot już wyraźnie traci werwę (napięcie się nie zmienia). Na szczęście mam dwa akumulatorki więc jak jeden jeździ to drugi się ładuje i tak się zmieniają co kilkanaście minut testów (nie ciągłej jazdy). Drugi problem to złe rozłożenie masy. Zdarza się, że koła tracą przyczepność i zaczynają buksować i robot się zatrzymuje. Położenie rolki taśmy izolacyjnej na wysokości silników rozwiązuje ten problem. Do tego jeszcze ciekawostka, wydaje mi się, że robot lepiej radzi sobie na samym regulatorze P (przynajmniej na mojej, domowej trasie). Owszem, oscyluje ale i tak wydaje się, że jedzie średnio szybciej niż po dłuższej chwili strojenia metodą z artykułu. Postaram się to pokazać na filmach, liczę, że bardziej doświadczeni coś podpowiedzą (chciałbym tutaj jeszcze poeksperymentować). Jeżeli macie jakieś pytania albo czegoś nie napisałem/napisałem niezrozumiale to proszę o zwrócenie uwagi, odpowiem i uzupełnię opis. Grzmot2.0.zip
  6. Mechano

    Kolorowa lampka nocna

    Jako, że zbliżały się pierwsze urodziny pewnego młodego człowieka w mojej rodzinie wpadłem na pomysł, żeby wreszcie z długiej fazy mówienia o jakimś projekcie przejść do fazy robienia go. I tak o to padł pomysł zbudowania kolorowej lampki nocnej. Koncepcja Jako, że lampka to bardziej mebel niż zabawka to całość musiała być solidna a przy tym najlepiej nie brzydka. Jako klosz (obudowa) na początku myślałem o użyciu rury z plexi ale cena okazała się niestety nie akceptowalna. Wpadłem na pomysł użycia opakowania spożywczego z plastiku. Przeszukałem kilka sklepów gospodarstwa domowego i znalazłem pasujące pudełko. No to już z górki. Potem jeszcze trochę diod led,jakieś zasilanie i sterowanie. Dno lampki przykręcone jest na dwie śruby M3 ze stożkowym łbem, wewnątrz przyklejone są dwie tulejki dystansowe robiące za gwint. Wnętrze "klosza" to "choinka" zbudowana z plastikowej rurki, jej podstawy oraz łańcucha diod. Podstawa całości oraz choinki to płytki wycięte z deski do krojenia kupionej właśnie w tym celu. Nie jest to sztywne tworzywo ale do takiego zastosowania sprawdza się super, łatwo się obrabia, wygląda dobrze i trudno zgadnąć z czego to jest Całość pomalowana sprejem na jasny niebieski (celowałem w błękitny, chyba nie wyszło źle). Elektronika Potrzebna była, przede wszystkim, pełna dowolność koloru a jako, że nie chciałem bawić się w skomplikowane (w sensie kabelkologii) sterowanie tradycyjnymi ledami RGB padło na diody WS2811. Kupiłem łańcuch 50 diod 12mm. Całość może pobrać do 15W (50 x 60mA przy 5V) więc zastosowałem zasilacz 12V 2A oraz trzy moduły przetwornic na układach LM2596. Dlaczego aż trzy? Widząc grubość tych przewodów w łańcuchu obawiałem się, że na końcu może być już zauważalnie niższa jasność. Żeby tego uniknąć podzieliłem go na 3 sekcje zasilania bez rozłączania przewodu sygnałowego ze wspólna masą (przetwornice są nieizolowane). Do sterowania diodami wziąłem arduino pro mini (w moim przypadku klona), peryferiami się trochę marnuje ale to akurat miałem w szufladzie a cena jest bardzo atrakcyjna. Jako interfejs użytkownika użyłem enkodera z przyciskiem, poza tym jest tylko włącznik zasilania na tyle obudowy. Schemat jako taki nigdy nie powstał, jest to dość prosta konstrukcja, wszystkie połączenia można wywnioskować z kodu. Arduino jest zasilane z jedn z przetwornic, miałem jakiś problem z zasilaniem go z 12V, podłączyłem do 5V i działa (a już myślałem, że odejdzie do krainy wiecznych łowów, na szczęście nie). Program Napisany w arduino z bibliotekami do obsługi enkodera, diod i przyciśnięć (tutaj podziękowania dla @ethanak, sam bym nie wpadł, żeby takiej biblioteki poszukać). Dzięki nim nie musiałem się zajmować szczegółami ich sterowania zwłaszcza, że orłem programowania to ja nie jestem. Dzięki nim poszło w miarę szybko a efekty są co najmniej zadowalające. Jeżeli chodzi o efekty świetlne to na początku bazowałem na przykładach od adafruit ale niestety są one oparte na delayach a tutaj jest to nie do przyjęcia. Później, kiedy nie udało mi się samodzielnie przerobić ich, żeby je usunąć znalazłem w internecie ten kod , który temat rozwiązał. Menu napisałem sam z użyciem biblioteki Rotary.h oraz PMButton.h. Obsługa lampki Lampka domyślnie jest wyłączona (diody się nie świecą, arduino jest zasilone) dwu sekundowe przytrzymanie przycisku włącza lampkę z domyślnym trybem pierwszym w menu oraz najmniejszą jasnością. Jednorazowe kliknięcie to zmiana trybu, kręcenie enkoderem zmienia jasność świecenia. Kolejne dwusekundowe przytrzymanie wyłącza świecenie. W czasie pracy na maksymalnej mocy dół lampki nagrzewa się do ok 30*C, uważam to za bardzo dobry wynik. Dławiki przetwornic mają ok. 30-35*C. Trudności, przemyślenia Z całego tego projektu najprostsza okazała się część elektroniczna, kawałek płytki uniwersalnej, 4 moduły i trochę czasu. Trudności zaczęły się gdy przyszło do wykończenia obudowy, bardzo obawiałem się wiercenia w tym plastiku z obawy o pęknięcie. Swoją drogą robienie małych otworów też nie jest takie proste, dremel na najmniejszych obrotach i tak kręci się za szybko, topi plastik i trzeba wiercić na kilka razy. Wycinanie otworu na gniazdo zasilające poszło gładko, diamentowa tarcza dała sobie radę bez problemu. Pozostałą szparę nad nim zakleiłem klejem montażowym. Jak już się z całą resztą uporałem to przeszedłem do pisania programu. Bardzo doceniam wszystkich twórców, którzy wstawiają swoje, działające, kody do internetu, bardzo pomogły i ten etap przeszedłem z tarczą. W sumie to z tego też powodu źródło zostawiam w załączniku, jak ktoś potrzebuje jakiś kawałek albo chce sobie zbudować (a może nawet ulepszyć) to można brać do woli. Podsumowanie Budowa tej lampki zajęła mi około miesiąca i cieszę się, że wreszcie zbudowałem coś takiego od początku do końca. Młodemu (a w szczególności jego rodzicom) się bardzo spodobało więc myślę, że cel zrealizowany. Ja też się trochę nauczyłem i za to bardzo sobie to cenię. Kilka zdjęć z budowy: Niestety zapomniałem o zdjęciu lampki w całości, w działaniu. Postaram się to nadrobić. Jeżeli macie jakieś pytania albo czegoś nie napisałem/napisałem niezrozumiale to proszę o zwrócenie uwagi, odpowiem i uzupełnię opis. lampaRGB.zip
  7. Mało wiadomo o całym napędzie w tym rowerze. Jeżeli to nie jest silnik typu hub (a wnioskuję, że nie jest) to musisz dodać przekładnię zmniejszającą obroty. Pomyśl jaką prędkość chcesz osiągnąć (np 20km/h), oblicz obwód Twojego koła i policz jakie przełożenie potrzebujesz między silnikiem a kołem do osiągnięcia takiej prędkości. Pomijasz tutaj sprawności, opory toczenia, moce itd.
  8. Cześć. Jak mogliście przeczytać w innym temacie buduję lampkę nocną dla mojego siostrzeńca. Lampka jest już zbudowana, został mi tylko kod do napisania. I tu pojawia się problem, z którym nie mogę sobie poradzić. Co chcę osiągnąć? Mam jeden przycisk wbudowany w enkoder, chcę go użyć do włączania i wyłączania lampki oraz poruszania się po trybach świecenia. Gdy lampka jest wyłączona (diody nie świecą) przytrzymanie przycisku przez 2 sekundy ma włączać świecenie, jednorazowe przyciśnięcie i puszczenie ma zmieniać tryb (to na później). Mam do włączania kod który działa tak jak powinien ale używa on delaya ale ten byłby tam za każdym naduszeniem, również tylko przy zmianie trybu (a nie może tak być). Próbowałem zrobić to w oparciu o millis() ale jak na razie z miernym skutkiem. Przeczytałem odcinek kursu o użyciu millis() i znalazłem ten przykład i działa prawie jak powinien, tylko że dioda włącza się dopiero jak puszczam przycisk i po dodatkowym czasie. https://www.arduino.cc/en/tutorial/debounce Jeżeli dobrze rozumiem to powinno wyglądać to mniej więcej tak: -jeżeli przycisk jest wciśnięty to zaczynam liczyć czas, -jeżeli czas minął to sprawdzam czy przycisk nadal jest wciśnięty, jeżeli tak to włączam lampkę, Czu rozumuje dobrze? Tak zrobiony kod z użyciem delay działa jak chcę ale czeka przy każdym naciśnięciu przycisku a to nie jest jego jedyna funkcja (kod dla zobrazowania o czym myślę). if(digitalRead(buttonPin) == false){ //warunek do wlaczenia lampki Serial.println("czekam"); delay(2000); if(digitalRead(buttonPin) == false) { swiecenie = !swiecenie; Serial.println("zmieniam stan"); } } digitalWrite(ledPin, swiecenie); Mam na to czas do piątku, myślę, że z Waszą pomocą się to uda. Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
  9. @Treker Zgadzam się w stu procentach, że takie modułowe podejście znacznie upraszcza i przyspiesza prototypowanie i jestem postępowi za to bardzo wdzięczny. Nie jestem też przeciwny publikowaniu takich prototypów a zależy mi jedynie na tym, żeby jednak pamiętać o pewnym poziomie kultury technicznej. Sam jestem w trakcie budowy paru rzeczy w oparciu o gotowe moduły ale nie podchodzę do tego jak do prowizorek tylko do (prawie) finalnych elementów. Z resztą chciałbym wreszcie coś pokazać ale ciągle brakuje jakiegoś kawałka.
  10. Was też rzeczy DIY budowane w ten sposób kłują w oczy? Wyjdzie na to, że mam lekki ból tyłka (może nawet nie lekki) ale po prostu bardzo mnie dziwi a może nawet i denerwuje, że takie coś jest umieszczane w internecie i robi ~20k wyświetleń. Nie chciałbym wyjść tylko na narzekającego bo śledzę tego autora już od jakiegoś czasu i wiele pomysłów ma świetnych ale ich wykonanie to już czasem zupełnie inna bajka. I ja rozumiem, że ktoś bez dużego doświadczenia nie zrobi wszystkiego perfekcyjnie (raz, że to nie wykonalne a dwa, że tego się nawet nie oczekuje po takich konstrukcjach) ale jakieś podstawowe zasady zdrowego rozsądku elektronicznego powinny być przestrzegane (przede wszystkim chodzi mi o grubości przewodów zasilających, łożysko, które chyba nic nie podtrzymuje i ogólny brak estetyki ale to jest najmniej ważne, jeżeli hardware działa i jest bezpieczny). Może utniemy sobie tutaj pogawędkę na temat takiej twórczości (może się mylę a może są inni, którzy tak myślą?) albo nawzajem ponarzekamy ( takim wypadku chyba dobrze byłoby to wydzielić ale nie będę się wpychał). Zapraszam do dyskusji.
  11. Skoro przegrzewały się tranzystory to może warto by było dołożyć kilka(naście) gramów i dodać jakieś kanały wentylacyjne kierujące fragment całego strumienia powietrza z turbiny na pcb? Chyba, że tego powietrza spod robota wcale nie ma tak dużo?
  12. Dobra to od początku, napięcię 12V może uzyskać przez przetwornicę podwyższającą (wtedy z jednej lub dwóch cel) albo przez przetwornicę obniżającą (co najmniej 4 a może i nawet 5 ogniw szeregowo). Możesz też użyć stabilizatora liniowego ale to akurat średni pomysł. Jak się zdecydujesz na daną technologię akumulatorów (np litowo-jonowe, jak wybrałeś) to poszukaj informacje: jakie są graniczne napięcia pracy jednego akumulatora, jakie mogą być typowe prądy ładowania/rozładowania. Dopiero jak zdecydujesz się ile i jakich ogniw chcesz użyć to dobierzemy jakąś przetwornicę i układ zabezpieczeń. A no i wtyczkę DC
×