Skocz do zawartości

mosi2

Użytkownicy
  • Zawartość

    385
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    7

Wszystko napisane przez mosi2

  1. Mechano, obstawiam, że męskie do programatora a żeńskie do modułu startowego.
  2. ciekawi mnie, czy dałoby się zrobić napęd na bazie zegarka na rękę... miniaturyzacja na następnym poziomie
  3. Spoko, mam nadzieję tylko, że nie będzie przez to kłopotów później... Zwłaszcza, że zamierzam stworzyć całą rodzinę 'Felkopodobnych' więc mogą potem nas mylić. No ale jak coś, to przynajmniej się nie zdziwimy.
  4. Robot bardzo fajny, tylko jedno zastrzeżenie... Jeden Felek już istnieje od dłuższego czasu, ma się dobrze, nawet na zawodach w Rybniku startował.
  5. Zapytaj hungrydevil może Ci coś wytoczy
  6. sosnus, hardkorowa plątanina Jeśli mam skomentować płytkę - przelotki pod scalakami doprowadzają do nerwicy i chyba przy kondensatorach w lewym górnym rogu i przy stabilizatorze zniknęła masa. Jeśli zrobisz tak cienkie ścieżki, to przy trawieniu domowymi metodami będziesz płakał, bo ścieżki będą poprzerywane. Znam to z autopsji. Jeśli się da, to robić większe zawsze.
  7. Programator komunikuje się z mikrokontrolerem przy użyciu standardu ISP. Są tam sygnały: VCC - zasilanie GND - masa RST - ReSeT SCK - Serial ClocK MISO - Master Input, Slave Output MOSI - Master Output, Slave Input Ostatnie dwa służą bezpośrednio do transferu danych, jeśli coś jest z nimi nie tak, mogą być zaburzenia w programowaniu. Sprawdź omomierzem czy ścieżki, bądź taśma IDE nie są przerwane.
  8. Ile byś chciał za felgi do sumo, o średnicy 60mm?
  9. Wydaje mi się, źe takie linijki są w skanerach. Mylę się? Bo jeśli tak, to może znajda się jakieś wersje na tyle szerokie, by miały znacznie szerszy kąt widzenia (wątpie, czy soczewka z przyłozenia rozejrzy się jakoś bardzo szeroko)
  10. Już to widzę. Zupełnie jak freestyle, tylko wchodzi się za parawan "testuje maszynę" i ocenia >
  11. No moje też były tak chamsko sklejone, ale powolutku dałem radę. Ale i tak zostało mi tylko 1 ogniwo aktualnie, bo drugie podczas kompresji zrobiło dużo syku i wielkie PUFFF w finale. Nie polecam więc bawienia się w ingerencję w ich kształt. Lepiej już zaakceptować te 5-5,5mm
  12. Wstęp Jako, że postanowiłem zamontować ogniwa pod robotem, a miałem standardowe pakiety Redoxa 7,4V 500mAh, musiałem coś z tym zrobić. Postanowiłem rozebrać pakiet i zrobić z niego 2 osobne na 3,7V. Zalety ręcznego przerabiania pakietów: - Możemy z każdego pakietu Li-Pol zrobić płaski zestaw, oszczędzając czas potrzebny na wysyłkę (jeśli mamy pakiety już w domu) - Można regulować ilość ogniw, przez zamianę np. 7,4 na 11,1V - W ogólnym rozrachunku "wybebeszenie" pakietu wychodzi taniej, niż kupienie ogniw - w przypadku zakupów na Electroparku zaoszczędzimy 3zł - Mamy od razu w komplecie wtyczkę balansera i główną zasilającą Wady: - Pakiety są delikatne. Przy uszkodzeniu wybuchnąć, rozlać się, w najlepszym wypadku dojdzie do samozapłonu. - Trzeba się trochę wysilić (mentalne grubasy krzyczą właśnie "o nie!") Zanim rozpoczniecie pracę: pamiętajcie, aby pod żadnym pozorem nie doprowadzić do zwarcia styków oraz przedziurawienia bądź wygięcia ogniwa! A więc do roboty: 1. Najpierw delikatnie nacinamy ostrym nożykiem krawędź folii i odwijamy całość. Zdejmujemy wszystko tak jak na zdjęciu. Od tego momentu pilnujemy styków, które już nie są zaizolowane. Po odpakowaniu styki wyglądają tak: 2. Następnym krokiem jest odlutowanie przewodów. Uważamy, aby nie grzać samego pakietu (nie lubią tego). Potem oddzielamy pakiety od siebie, pomagając sobie ewentualnie nożykiem. Często są sklejone ze sobą jakimś syfem, wtedy wkładamy pomiędzy nie coś tępego, tak, aby powoli o ostrożnie je rozkleić. 3. Zanim przylutujemy nowe kable, musimy zaizolować pakiet przy samych stykach (folia aluminiowa lubi przewodzić i robić zwarcia, a to prowadzi do samozapłonu). Do tego najlepiej się nadadzą wąskie paski taśmy izolacyjnej. Ja dla pewności dałem po dwa. 4. Czas na przylutowanie przewodów. Starajmy się trzymać standardów i do minusa przylutujmy czarny kabelek, a do plusa czerwony. Jeśli się pogubicie w polaryzacji, użyjcie multimetru. Przewody wybieramy wg potrzeb - zależnie od wymaganej twardości, wytrzymałości i prądu przewodzenia. Ja wybrałem przewody od starego zasilacza komputerowego. 5. Po przylutowaniu przewodów zawijamy cały pakiet taśmą izolacyjną, aby ochronić go od uszkodzeń mechanicznych i zwarć (jednak pamiętajmy, że to go nie czyni wodoodpornym!) 6. Opcjonalnie polecam też opisać ogniwa (pojemność, napięcie i ew. numeracja własna). 7. Zakończenie przewodów pozostawiam do wyboru. Ja prawdopodobnie każde z ogniw zrobię na goldpinach, przy czym plus jednego łączy się z minusem drugiego, skrajne bieguny idą do zasilania, a skrajne wraz ze środkowym idą do balancera przez przejściówkę. Porównanie nowych ogniw z oryginalnym pakietem: Szerokość pozostaje bez zmian. Pierwszą zauważalną różnicą, jest długość - nasz nowy pakiet staje się krótszy o 0,5 cm (z 5,4 na 4,9cm) Następnie grubość przewodów - masywne kable zmienione na cienkie (dopasowane do potrzeb). Znika też wtyczka balancera (jeśli ktoś woli, to może ją pozostawić i połączyć pakiety bezpośrednio ze sobą, ja wolałem niezależne). Jedyną wadą właściwie jest grubość - 9mm zamienia się na 11. Jednak zamierzam to poprawić poprzez sprasowanie ogniw między dwiema deskami w imadle (trzeba zachować ostrożność). Poza tym równie dobrze możemy też patrzeć na to jako na 2x5,5mm, co daję wyraźną różnicę. To na tyle. Dziękuję za uwagę. edit: sprasowałem ogniwo do 4mm
  13. Ja w ogóle słyszałem że na kserze nie warto, bo słaba jakość druku i będzie jeszcze gorzej. Uniwersalna odpada - zobacz, ile tam jest upchane. A to musi wejść do robota. W sumie cały robot będzie prototypem. Zbuduję, sprawdzę, czy działa, pojmę, jakie błędy popełniłem, wystartuję na zawodach, a potem rozbiorę i zrobię od nowa coś
  14. Dostałem laminat 9x10cm, taki standardowy u nas w szkole. Poszedł cały. Ale w kserze nie wydrukują mi na moim papierze.
  15. Problem jest taki, że wszystkie części których używam, są szkolne. I nie dostanę kolejnego laminatu. Takie są przykre zasady. A po drugie folię termotransferową dostałem od kolegi zadrukowaną i też nie mam co liczyć na drugą, a nie mam drukarki laserowej, poza tym w papierniczym nie mają ani papieru kredowego ani folii. Gdybym miał to robić od nowa, to by mi wyszło tak z 20zł, bo musiałbym jeszcze za przesyłki płacić...
  16. Problem w tym, że nie mam możliwości zrobienia nowej płytki. Ot co. Więc muszę tą poprawić trochę ręcznie i mieć nauczkę na przyszłość
  17. No i jest płytka. Wytrawiła się trochę szajsowo, bo coś poszło nie tak z termotransferem, a ja popoprawiałem cienkopisem który spłynął. Mam nauczkę na przyszłość, żeby bardziej się przykładać do termotransferu i robić go w warunkach laboratoryjnych a ścieżki poprawiać tylko sprawdzonymi markerami. Ale ogólnie jak sprawdzałem ją testerem, to tylko w kilku miejscach linie są przerwane, więc pociągnę wszystko cyną i powinno wtedy zadziałać...
  18. Niby czemu? Są dostępy, a wątpię, żeby przy tak niskich napięciach były przebicia. Inaczej tego nie poprowadzę, bo wyjdzie masa mostków.
  19. A mógłbyś mi wyjaśnić, jak to zrobić? Byłbym wdzięczny... A co do smd - jak dla mnie z wierceniem i przewlekaniem jest ta zaleta, że jak przełożę i zagnę nóżkę, to mi nie ucieka przy lutowaniu i się nie stresuję. A mam wiertarkę z uchwytem stołowym + dremela, więc wiercenie to pikuś. A ogólnie - są jeszcze jakieś zastrzeżenia do płytki? Bo jak nie, to wyślę do kumpla do wydrukowania i jutro będę trawił.
  20. Dzięki za poradę, ale raczej zastosuję ją dla jeszcze większej kompresji @Bobby SMD się boję, nie chcę tego mieszać w minisumo. Jak to skończę, to spróbuję linefollowera w SMD. Przyciski zostawię takie jakie są, bo są dla mnie wygodniejsze, a diody w sumie mogę zmienić W złącza już mi się nie chce bawić, szczególnie, że złącze isp programatora mi zdecydowanie wystarczy.
  21. wolę zworkę, bo chcę zminimalizować płytkę...
  22. v1.6 5,5x6,6cm 8 mostków Grubość ścieżek - 0,8128mm
  23. Z cynowaniem tak wąskich ścieżek będzie problem. Gdybym potrafił tak precyzyjnie obchodzić się z lutownicą, to cała płytka by już dawno w smd była Domowymi metodami? Zamierzam ją wytrawiać w wytrawiarce na politechnice, bo mamy tam zajęcia. A ścieżki naniosę folią termotransferową. Postaram się później co nieco poprawić z tymi ścieżkami, ale nie wiem, na ile to się uda, bo kwestia jest też taka, że nie mogę powiększyć płytki
×
×
  • Utwórz nowe...