Skocz do zawartości

adam30010

Użytkownicy
  • Zawartość

    176
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    7

adam30010 wygrał w ostatnim dniu 16 marca

adam30010 ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

34 Bardzo dobra

O adam30010

  • Ranga
    5/10
  • Urodziny 25.01.1990

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. adam30010

    FPGA - jak to działa?

    Yup, FPGA to zasadniczo "czysty układ scalony". Jako projektant musisz sam zaprojektować jak co ma działać oraz opisać to w języku opisu sprzętu (albo przy pomocy bloków). Więc tak, musisz interesować się jak to wygląda od strony sprzętowej. Zasadniczo sam ten sprzęt musisz zaprojektować. Ale zasadniczo nie musisz schodzić do poziomu bramek logicznych, w językach opisu sprzętu opisujesz zasadniczo jak ma urządzenie działać (odpowiednio szczegółowo), a oprogramowanie zamieni to na odpowiedni układ bramek który można wgrać do układu.
  2. Sporo prynda bierze. Pewnie będzie pod mocnym obciążeniem brać 80 albo i 100A Na takie prądy, to chyba faktycznie tylko mostki dyskretne będą się nadawać (ja nie kojarzę scalonego na takie prądy). Robiłeś pomiar przy użyciu bocznika może? W najprostszej wersji by oszacować prąd na jaki trzeba się przygotować potrzebny będzie omomierz, woltomierz i kawał druciska (przewodu itp). Bierzesz jakiś słuszny kawał przewodu (by rezystancja była powtarzalnie mierzalna albo by można było wyliczyć jaką ma w przybliżeniu rezystancję), podłączasz woltomierz na końcach tego odcinka przewodu i cały ten przewód wpinasz szeregowo w zasilanie silnika. Znając napięcie (mierzymy), rezystancje przewodu (albo mierzymy albo wyliczamy, albo bierzemy gotowy bocznik) można wyliczyć prąd jaki przez ten bocznik popłynie - prawo Ohma. Jednak by mieć dokładny pomiar potrzebne są poważne narzędzia (porządne mierniki) ale do oszacowania skali prądu może się ta metoda nadać
  3. adam30010

    UART i kontrola błędów transmisji

    Tutaj problem może być dwojaki. Czujnik może przez zakłócenia błędnie zliczać, albo problemem jest "wskakiwanie błędów do transmisji". Problem z wskakiwaniem błędów w transmisji można spróbować rozwiązać poprzez rozsunięcie napięć i FDP. Po prostu wyjście z czujnika podłączasz do jakiegoś tranzystora który będzie kluczował jakieś większe napięcie (12, 24v?), na wejście układu pomiarowego dajesz jakiś układ odbiorczy z FDP na wejściu (by odfiltrować zakłócenia) i by na wyjściu tego układu uzyskać napięcie które nie zabije nano. Trzeba tylko pamiętać by układ odbiorczy miał szeroką pętlę przełączania (histerezy, shmitta), by jakieś nieprzefiltrowane zakłócenia przypadkiem nie przełączyły stanu.
  4. Zasadniczo tak, z tym że jak wspomniałem silnik nie będzie najpewniej ruszał od jedynki, i nie będzie takich samych przyrostów prędkości w pełnym zakresie. Ale to wszystko zależy czym i jak dokładnie będziesz sterował.
  5. adam30010

    Magnetometr - interpretacja wyników

    Na igłę oddziałuje pole magnetyczne będące składową wielu pół (przyjmijmy dla rozważań że dwóch - pionowego i poziomego). I nie można ich mierzyć ani rozważać oddzielnie. Jako że te składowe pola oddziałują na igłę jednocześnie to jednocześnie reaguje ona na oba. Jeśli masz kompas poziomo to wpływ pola pionowego jest niwelowany przez zawieszenie igły. Dodatkowo stwierdzenie że ustawiłem go pionowo jest nie do końca poprawne. Mówimy o 3 wymiarach więc konieczne jest także określenie orientacji w przestrzeni. Stąd by opisać położenie ciała w przestrzeni konieczne jest użycie 6 współrzędnych - 3 dla położenia i 3 dla orientacji - przedmiot można dowolnie obrócić w przestrzeni nie zmieniając położenia umownego środka przedmiotu. Łatwo to sobie wyobrazić kładąc np. cukierek na stole (sorry akurat u mnie leży ) - jeśli obrócimy wzdłuż osi pionowej nie przesuwając po stole to znajdzie się on w innym położeniu. Mimo iż współrzędne położenia są takie same to orientacja ciała jest inna (obrócona). Jeśli mówimy o punkcie w przestrzeni (który nie ma długości, szerokości ani głębokości) to nie musimy określać orientacji bo można nim dowolnie obracać a i tak nie będzie różnicy. Dlatego konieczne byłoby dokładniejsze określenie co oznacza "pionowo". Trzeba wziąć pod uwagę że kompas jako element mechaniczny ogranicza ruch igły i umożliwia jej obrót tylko wokół jednej osi. Dlatego zmieniając jego orientację (nie położenie), będzie wskazywał trochę inaczej - inaczej będą rozkładać się siły na niego oddziałujące. A siła która oddziałuje na igłę składa się dwóch sił - jedna pochodzi od składowej pionowej a druga od składowej poziomej. Zmieniając orientację kompasu zmieniasz kierunek wzdłuż którego na kompas może oddziaływać siła. Teraz po odpowiednich przekształceniach można określić wektor siły która działa na igłę (i w którego skład wchodzą siły pochodzące od obu pól). W odpowiednim ułożeniu kompasu będziesz mógł w stanie określić kąt który jest nazywany inklinacją magnetyczną, czyli w uproszczeniu kąt pod którym pole magnetyczne oddziałuje na igłę kompasu. Np. będąc nad biegunem magnetycznym ziemi "które jest źródłem pola magnetycznego" (pod nami) kąt ten będzie równy 90 stopni - igła będzie wskazywać pion. Będąc na równiku gdzie "pole magnetyczne jest płaskie" igła będzie wskazywać na horyzont (0 stopni). To jest tak w uproszczeniu, i z pominięciem wielu kwestii oraz uproszczeniem zagadnienia. U nas w Polsce ten kąt powinien wynosić gdzieś pomiędzy 60 a 70 stopni (nie pamiętam dokładnie), wikipedia mówi że 66 stopni. Oczywiście przy nawigowaniu lokalnym wpływ inklinacji można pominąć (przez lokalne rozumiem sytuację że inklinacja zmienia się w wąskim zakresie), o tyle przy nawigowaniu globalnym już trzeba to uwzględnić by prawidłowo wyznaczać kierunek.
  6. Po pierwsze: Za wiele to nie mówi. Jaka moc tych silników? Jaki typ silnika? Można trafić we wkrętarkach silniki BLDC więc wysterowanie może nie być takie proste. Do tego jaki będzie pobór prądu przez silnik w momencie maksymalnego obciążenia? Mając tą wiedzę można myśleć dalej - czyli zdecydować jaki mostek można użyć. Ogólnie mostki h można podzielić na 3 typu: -scalone (z driverem) - takim można sterować bezpośrednio z jakiegoś mikrokontrolera. Oczywiście trzeba zwrócić uwagę czy będzie napięciowo kompatybilny z tym układem. Co do samych mostków to można je określić jako mostki małej mocy (małych prądów), mogą mieć wbudowane jakieś obwody zabezpieczające itp. -scalone (bez driverów) - tutaj nie wysterujesz (w większości przypadków) tego mostka z mikrokontrolera. Musi być pomiędzy nim a prockiem driver. Zasadniczo bez zabezpieczeń (poza diodami na "wyjściu"). Na większe prądy od tych scalonych z driverem ale wymaga dodatkowego układu. Często dostępne jako półmostki (jedna para tranzystorów push-pull) lub jako kilka takich półmostków w obudowie, więc zasadniczo są "elastyczniejsze" w użyciu mimo potrzeby użycia dodatkowych elementów, a ze względu na elastyczność są często wybierane do silników BLDC lub podobnych. -mostki dyskretne - budowane na "gołych" tranzystorach. Mogą być na znaczne prądy, ale wymagają dużo miejsca i dodatkowych elementów. Jeśli chcesz mieć na większe prądy to nie wysterujesz tego z mikrokontrolera - potrzebny będzie driver do tranzystorów albo dodatkowe tranzystory. Żeby dobrać jaki mostek będzie odpowiedni musisz rozważyć "za i przeciw" każdemu z uwzględnieniem warunków w jakich ma docelowo pracować. Co do uzyskania płynnego sterowania to nie. Nie uzyskasz go w zakresie 0-255. Silniki nie są elementami liniowymi, i w ten sposób nim nie wysterujesz. Przy ustawieniu "1" silnik najpewniej nie ruszy (zakładam że oczekiwane byłyby bardzo małe obroty). Tak samo może być i przy "100" i przy "150". Wszystko zależy od tego jaki masz silnik. W ogólności ustawiając tą wartość, sterujesz energią jaką dostarczasz do silnika. By silnik zaczął się kręcić to energia dostarczona musi być większa od tej, jaką silnik potrzebuje by ruszyć z miejsca (albo przyspieszyć). Musi więc to być energia która będzie energią większą od wszystkich oporów dla ruchu, które ma silnik, czyli opory toczenia, bezwładność i opory które na silnik oddziałują przez wał silnika (czyli reszta układu napędowego, która "nie będzie chciała by silnik się ruszył"). I te opory trzeba "brutalnie przełamać" dostarczając odpowiednią dawkę energii. Do tego silniki mają charakterystyki nielinowe, więc nawet jak już ruszy to możesz nie uzyskach takiego samego wzrostu prędkości wału przy zmianie z np. ze 160 na 180 jak przy zmianie ze 220 na 240. Tutaj jednak dużo zależy od tego jaki mostek jest używany i jak zorganizowany jest cały układ sterowania silnikiem. Można wszakże uzyskać sterowanie liniowe na wiele różnych sposobów, ale to już bardziej zaawansowane zagadnienie niż na post na forum.
  7. Nie kojarzę żadnego programu który by pokazywał przepływ elektronów. Kojarzę natomiast coś takiego jak LtSpice - program do symulowania obwodów elektronicznych. Z tego co kojarzę to ma tam elementy cyfrowe.
  8. adam30010

    Uszkodzony multimetr? Wysokie liczby na mV

    Bateryjka może mieć wpływ jak jest już na wykończeniu - jeśli przy pomiarze układu jest ok, to wymiana nie pomoże. Jeśli przy pomiarze na układzie jest dziwnie (wartości budzące wątpliwości) to wtedy wymiana bateryjki w multimetrze może pomóc.
  9. adam30010

    Magnetometr - interpretacja wyników

    Pole magnetyczne ziemi można podzielić (w uproszczeniu) na dwie składowe: pionową i poziomą. Składowa pozioma to składowa która oddziałuje na obiekty poruszające się na płaszczyźnie równoległej do ziemi. Składowa pionowa to składowa która oddziałuje na obiekty poruszające się pionowo w górę i w dół. Obie te składowe tworzą pole magnetyczne ziemi. To wszystko co napisałem to jest oczywiście w dużym uproszczeniu i niezbyt dokładnie zobrazowane Ale wyniki wyszły ci nieprawidłowe; składowa pionowa powinna być 2.5 raza większa od składowej poziomej (50 mikro tesli wobec 20 mikro tesli).
  10. adam30010

    Uszkodzony multimetr? Wysokie liczby na mV

    To znaczy że odbierasz tajny sygnał z NASA Na poważniej to pomierz kilka napięć które mniej więcej wiesz ile powinny mieć. Najprościej - połącz dwa rezystory, jeden w okolicy 100kOhm drugi w okolicy 1kOhm, podłącz do bateryjki i zmierz jakie masz napięcie na rezystorze 1kOhm - jak nie będzie skakać to jest dobrze (powinno być w okolicy 15mV przy tym połączeniu). Ale jest dobrze jeśli przy zwartych końcówkach masz 0mV - jest to dobry omen. Jeśli nic nie mierzysz na tym zakresie to on po prostu odbiera fale radiowe - niby nie jest ich dużo, ale zawsze jakieś napięcie się zaindukuje co może wskazać miernik. Innym elementem który może mieć wpływ to bateryjka zasilająca miernik. Mój miernik kiedyś pokazywał napięcie w okoli 180V przy pomiarze napięcia które mogło mieć maks 3v... powodem okazała się właśnie bateryjka, po wymianie której odczyty wróciły do normy.
  11. adam30010

    Zasilacz 16,5A

    A nie myślałeś żeby wstawić jakiś wskaźnik poboru prądu? Może się przydać Sporo wytrzymują te włączniczki Nie spodziewałbym się
  12. Hej:) 1. Nie jest konieczne stosowanie oddzielnego zasilania. Fakt, silnik DC (szczotkowy) potrafi nieźle śmiecić po zasilaniu. I niestety tego typu zakłócenia mogą być trudne do wykrycia i mogą powodować ogólnie dziwne i nieprzewidywalne zachowania układu. Dlatego często napięcie zasilające układy cyfrowe dodatkowo się filtruje. Ale nie ma potrzeby stosowania drugiego źródła energii. Oczywiście nie zabronię, i użycie powerbanka do zasilania logiki jest jak najbardziej poprawne. Tylko pytanie po co ładować dodatkową masę (power bank swoje waży) do pojazdu jeżdżącego. To już lepiej użyć jakąś drugą przetwornicę do zasilania logiki albo nawet stabilizator z radiatorkiem. No i martwisz się o to żeby naładować jedno źródło zasilania. Najlepiej będzie jak poprzeglądasz konstrukcje na forum, i raczej nie trafisz na dwa źródła zasilania. Ale decyzja należy do Ciebie . No to teraz serwo. W serwie (serwomechanizmie) znajduje się silnik dc który również może pośmiecić po zasilaniu. 2. Dopiero teraz zwróciłem uwagę że to sterownik dwukanałowy... Więc można połączyć oba kanały i mieć 2A na wyjściu - spory zapas ale lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć 3. Dobra przetworniczka. Sam korzystam z podobnych, sprowadzonych z Chin za świetną cenę. Polecam kupić sobie od razu kilka - będzie na przyszłość, a na pewno znajdziesz jakieś pomniejsze projekty w których może się przydać. 4 i 5. Ja nie przepadam za tymi wtyczkami. Chyba lepiej byłoby zakupić wtyczki miniTamiya (np. takie https://www.gimmik.net/Para_konektorow_Mini_Tamiya,o,2107.html?gclid=EAIaIQobChMI1o3g4-z64AIVBuWaCh0U0wHuEAQYASABEgKmFvD_BwE). Zaciskasz taką na przewodach (trzeba mieć trochę wprawy, i pewnie kilka Ci nie wyjdzie). Jeden wtyk na aku, jedno gniazdo na podłączenie przetwornicy (i reszty), a drugie gniazdo robisz do ładowania. Jest na pewno pewniejsze połączenie niż wtyk DC (bo ma zatrzask). Niekoniecznie musi być taki wtyk. Ważne by nie miał możliwości odwrotnego podłączenia! Co do ładowania, to koniecznie używaj ładowarki do określonego typu akumulatora. Akumulatory litowe są stosunkowo niebezpieczne. Warto zaopatrzyć się w torbę do ładowania akumulatorów. Płonący akumulator litowy wydziela dużo ciepła, daje fajny niebieskawo-pomarańczowy płomień, dużo dymu i jeszcze więcej charakterystycznego smrodu który trudno wywietrzyć A na poważniej, z tymi akumulatorami trzeba naprawdę uważać. I nie próbuj lutować przewodów akumulatora, wnioskuję że jesteś niedoświadczony w kwestii lutowania, więc słabo to wyjdzie (z reguły te przewody są dość grube, często wykonane z jakiegoś stopu który nie bardzo chce się lutować). Lepiej zaciśnij je w jakiejś wtyczce. Co do tego jak masz to zasilać, to w zasadzie masz wolną rękę. Dobrze jest zasilanie zorganizować w taki sposób, by można było wszystko porozłączać, i połączyć w inny sposób (przynajmniej na początku zabawy z tego typu układami) - np. dorzucić prosty filtr FDP na LC, jeśli byłyby jakieś problemy z zasilaniem. Ja bym zasilał z przetwornicy wszystko, ale to już w Twojej gestii. 6. Tak, tam masz potencjometr wielo-obrotowy do regulacji napięcia wyjściowego. Co do samego połączenia wszystkiego w całość - to już Twoja decyzja Co do tego że silnik pobierze ile potrzebuje to nie do końca prawda, bliższe jest stwierdzenie że będzie próbował pobrać ile będzie potrzebować.
  13. adam30010

    Zasilacz 16,5A

    Tak nieładnie zostawiać wyjścia zdalnie sterowanych kanałów bez masy dla nich Odnośnie tych wyjść włączanych przełącznikiem - da on radę przy 16A? Trochę dużo jak na taki włączniczek
  14. adam30010

    UART i kontrola błędów transmisji

    Ekranowanie całych układów jest obecne? Też może mieć wpływ na występowanie błędów i na resety urządzeń. RS485 powinno załatwić sprawę, przynajmniej w większości przypadków. Ekrany podłączone z jednej strony, a z drugiej "wiszą"? Swego czasu widziałem, jak duża firma na polskim rynku zmagała się z problemem ekranowania przewodów - było za dużo zakłóceń, nie przechodziło testów itp. Problem rozwiązało wstawienie kondensatora w szeregu między ekranem modułu odbiorczego a masą tego modułu (ekran połączony z masą przez kondensator 100nF) + zwiększenie prądów transmisyjnych (o ile dobrze pamiętam to coś około 5 razy zwiększyli prąd). Oczywiście z drugiej strony było normalne połączenie do masy. Niestety nie wiem czy to rozwiąże problem, kiedyś widziałem takie rozwiązanie które się sprawdziło
  15. No to już teraz jakieś konkrety mamy Czyli mamy tak: Silnik w szczycie biorący 1A Serwo 500mA (tak założyłem, pewnie zawyżone ale co tam) Arduino i inne zakładam max 500mA (też zawyżone, ale może coś będziesz chciał dodać do robota później). Czyli mamy 2A - w najgorszym scenariuszu. Jeśli ma działać minimum godzinę to potrzebny akumulator 2Ah. Power bank dodatkowo nie jest potrzebny, lepiej będzie zasilać arduino z akumulatora z którego zasilana będzie reszta robota. Ten moduł zasilający może się nie sprawdzić. Co prawda silnik będzie zasilany z 5V, więc nie powinien w zatrzymaniu osiągnąć 1A, ale w dalszym ciągu będzie bardzo blisko tej granicy (która spali moduł). Widzę że nie ma tam niczego innego rozsądnego w rozsądnej cenie. Sterownik silnika da radę bez problemu. Jak wspomniałem dodatkowy power bank raczej nie będzie potrzebny, można zamiast tego układu, który zaproponowałeś, użyć coś takiego: https://botland.com.pl/pl/przetwornice-step-down/7273-przetwornica-step-down-lm2596s-z-dwoma-gniazdami-usb-5v-3a.html I z tego zasilać silnik, arduino, serwo i wszystko inne. Cena nieznacznie wyższa od tego modułu który Ty wybrałeś, ale tutaj jest wydajność na 3A. Jest to przetwornica step-down więc potrzebne byłoby wyższe napięcie na akumulatorze, czyli co najmniej 2S. Dodatkowo trzeba by było zabezpieczyć akumulator przed zbyt dużym rozładowaniem - można to zrobić na wiele sposobów, więc nic konkretnego tutaj nie będę podpowiadał. Można też użyć gotowego modułu BMS. Do tego jeszcze układ ładowania. Tutaj to zależy od konkretnego akumulatora jaki dopuszcza prąd ładowania. W większości przypadków maksymalny prąd ładowania będzie w okolicy pojemności akumulatora (tzn. akumulator 2Ah można ładować prądem 2A). Mogą się jednak trafić akumulatory które nie spełniają tej zasady, trzeba sprawdzić konkretnie jakie prądy ładowania przewiduje producent. Dla akumulatora 2Ah i inicjacyjnym (startowym) prądzie ładowania 1A czas ładowania akumulatora całkowicie rozładowanego (do bezpiecznego napięcia) będzie wynosił 3-4 godziny, akumulatory litowe ładuje się według algorytmu CC-CV, czyli najpierw stałym prądem aż napięcie na akumulatorze osiągnie poziom maksymalnego naładowania, a następnie stałym napięciem - prąd zaczyna wtedy maleć. Na pewno znajdziesz gdzieś gotowe moduły do ładowania akumulatorów litowych (li-ion, li-pol).
×