Skocz do zawartości

Vroobee

Użytkownicy
  • Zawartość

    134
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    4

Vroobee wygrał w ostatnim dniu 26 października 2016

Vroobee ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

21 Dobra

O Vroobee

  • Ranga
    5/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Witam, pytanie może niekoniecznie o sprawdzenie schematu ale o sprawdzenie pewnego wzoru. Otóż ostatnio sporządziłem sobie względem pewnego zestawu ewaluacyjnego Analog Devices wzmacniacz do piezoelektrycznego czujnika przyspieszeń drgań. Sprawa była względnie bardzo prosta ponieważ dobór elementów oparłem o reference manual do TEGO zestawu. Natomiast po doborze elementów okazało się, że coś nie działa. Chodzi tutaj prawdopodobnie o częstotliwości graniczne. Wzmacniacz ładunkowy Analog Devices jest podobnej konstrukcji co prosty integrator: Natomiast w nocie katalogowej AD dolna częstotliwość graniczna opisana jest tym samym wzorem co górna częstotliwość graniczna filtru dolnoprzepustowego. Sprawdzałem w praktyce i albo ja czegoś nie rozumiem albo faktycznie tak jest ponieważ wzmacniacz z ustawioną częstotliwością graniczną na ok. 7000 Hz (R3 = 1MΩ, C2 = 22pF) przepuszcza cały sygnał z wzorcowego źródła drgań 79,6 Hz - 1g peak. Natomiast jeśli ufać nocie katalogowej sygnał ten nie powinien być przepuszczany. Stosując się do tego, że AD uważa to za dolną częstotliwość graniczną zmieniłem R3 na 10 MΩ i C2 na 1nF i tutaj na wyjściu wzmacniacza nie było już nic (f graniczna = 15,9 Hz). Ktoś może potwierdzić czy dobrze rozumiem, że AD się pomylili ? Dołączam również plik excelowy z obliczeniami (obliczenia zgodnie z notą AD) -> Integrator.zip
  2. Ja osobiście spotkałem się z pewnym problemem, że po zamknięciu programu i otworzeniu go ponownie wysypują się biblioteki usb. Po wygenerowaniu kodu (nawet bez zmiany ustawień pinów itp.) wszystko wraca do normy.
  3. Okej więc sprawa wygląda trochę głupio bo w instrukcji obsługi przerwania zamieściłem funkcję wypisywania wyniku na OLEDzie po SPI. Program za każdym razem wchodził w przerwanie i wszystko grało. Ale widocznie taka funkcja wysyłania danych po SPI w przerwaniu to dla niego za dużo Temat w sumie do zamknięcia bo sprawa się rozwiązała. Wszystko działa.
  4. Losowo tzn. że nie za każdym wciśnięciem przerwanie zadziała w przypadku jeśli pętla while ma dość sporo instrukcji np. wyświetlania na wyswietlaczu graficznym. Jeśli instrukcji jest niewiele to wszystko działa jak powinno. Z bramkami logicznymi będzie problem bo żadnego układu który @marek1707 zaproponowałeś aktualnie nie posiadam Może jakoś programowo rozwiązać eliminacje drgań styków ? O ile dla SPL znalazłem fajne sposoby tak dla HAL nie mam pojęcia jak się za to zabrać, ze względu na trochę inaczej wyglądające instrukcje chociażby dla zegara (albo tak mi się tylko wydaje). Wolałbym rozwiązać to programowo bo płytka już jest wykonana. W kolejnej wersji pewnie uwzględnię jakiś bufor na przyciski.
  5. Witam! Pewnie problem na zasadzie początkującego użytkownika STM32 ale co poradzę - wystąpił ! Mianowicie, mam podłączone 3 przyciski do STM32F103CBT6, przyciski podłączone z rezystorem pull-up i poprzez kondensator filtrujący. W procesorze włączony również pull-up na wejściu od przycisku. Reakcja na wciśnięcie (zbocze opadające) miała być uruchamiana z wykorzystaniem przerwań zewnętrznych. I tu pojawia się problem bo o ile program nie zajmuje się czymś innym albo tylko jakimiś drobnymi rzeczami to wszystko jest w porządku - reakcja następuje od razu. Jeśli tylko zacznę np. więcej rzeczy wyświetlać na OLEDzie to reakcja następuje losowo. Wszystkie przerwania mają priorytety i grupy ustawione na 0. Dodam, że sprawdzałem na oscyloskopie czy występują jakiekolwiek drgania styków - zbocze opadające jest gładziutkie, nie ma możliwości, ze tu coś jest nie halo. Program pisany w HALu tak jak w kursie Forbota. Jeśli będzie potrzeba to dodam listing. Dodatkowo również w ten sam sposób uruchomione są przerwania z zewnętrznego urządzenia i tam wszystko śmiga, no a na przyciskach nie chce - ciekawe. Proszę o jakieś sugestie co to może być, czy ktoś się z czymś spotkał.
  6. LiPol Charger v1.0 / v2.0 Szanowni czytelnicy forum w tym krótkim artykule przedstawię Wam projekt ładowarki do akumulatorów litowo-polimerowych 2 celowych (7,4V). Prace nad projektem rozpoczęły się bardzo dawno temu, co można było śledzić w tym wątku. Dużą rolę w trakcie projektowania samego układu odegrał kolega @marek1707. Tak naprawdę ostateczna forma pierwszej wersji ładowarki została bardzo mocno zasugerowana przez niego dzięki temu działa ona niezawodnie. Układy zostały zaprojektowane wedle następujących założeń: możliwość ładowania akumulatorów 2 celowych przy pomocy źródła zasilania o napięciu 5V i natężeniu prądu nie większym niż 1A (na tyle pozwalały zastosowane elementy elektroniczne) oraz ładowanie z wykorzystaniem 2 paneli słonecznych 6V/300mA, które aktualnie miałem pod ręką - stąd zastosowano układ przetwornicy typu boost, zastosowanie przewodowej lub bezprzewodowej komunikacji z komputerem PC, wykorzystanie diod LED do sygnalizacji stanów pracy ładowarki, (v2.0) wyświetlanie informacji na wyświetlaczu alfanumerycznym 2x16, (v2.0) dodanie przycisków do ręcznej interakcji użytkownika z urządzeniem, (v2.0) wbudowanie prototypu prostego balansera ogniw, (v2.0) wyprowadzenie padów do programowej kalibracji przetwornika ADC. LiPol charger v1.0 Wersja pierwsza ładowarki jest wersją niekombinowaną oraz dość niezawodną. Pełny cykl ładowania akumulatora obejmuje zarówno fazę CC (stałoprądową) oraz CV (stałonapięciową). Cykl ten świetnie obrazuje WYKRES, który podrzucił mi kolega @marek1707 i który zapamiętam do końca swojego życia Zasadę działania przetwornicy boost wydaje mi się, że każdy elektronik powinien znać. Jeśli jednak czytelniku nie miałeś okazji zapoznać się z tym rodzajem przetwornic podsyłam ciekawe artykuły na ten temat: LINK, LINK. W skrócie - na wejściu przetwornica otrzymuje napięcie maksymalne 6V oraz prąd maksymalny 1A. Sygnał PWM generowany przez mikrokontroler ze stałą częstotliwością, a zmiennym wypełnieniem otwiera lub zamyka tranzystor kluczujący przetwornicę, który dzięki temu reguluje napięcie lub prąd wyjściowy przetwornicy w zależności od fazy algorytmu ładowania CC/CV. Zastosowano w tym celu najzwyklejszy regulator proporcjonalny. Mikrokontroler ma możliwość pomiaru potrzebnych parametrów tj. napięcia i prądy wejściowe/wyjściowe oraz napięcie międzyogniwowe. Napięcia są mierzone poprzez dzielniki napięciowe natomiast pomiar prądów odbywa się z wykorzystaniem układów bocznikowych. Komunikacja z komputerem odbywa się poprzez moduł Bluetooth (BTM222 lub HC-05) lub z wykorzystaniem przejściówki USB-UART. Dodatkowo domowymi metodami wykonałem shield umożliwiający podłączenie wyświetlacza alfanumerycznego 2x16. Ostatecznie wykorzystując źródło napięcia stałego 5V/1A udało się uzyskać przetwornicę o sprawności ok. 65%. Całkiem niezły wynik jak na prototyp. Straty mocy są związane ze stratami na diodzie, indukcyjności oraz NIE zastosowaniu kondensatorów typu Low ESR. Wszystkie te parametry można jeszcze trochę poprawić przez co możliwe jest zwiększenie sprawności samej przetwornicy. Wykorzystanie do ładowania paneli słonecznych zmusiło do zastosowania najprostszego algorytmu MPPT - śledzenia punktu maksymalnej mocy. Panele słoneczne połączone są równolegle przez co uzyskano większy prąd wejściowy na przetwornicę. W tym połączeniu maksymalny prąd wejściowy wynosi 600 mA dla posiadanych przeze mnie paneli 6V/300mA. Biorąc pod uwagę to, że w polskich warunkach z tych paneli jestem w stanie wyciągnąć maksymalnie 70-80% całkowitej sprawności przy bezchmurnej pogodzie prąd ładowania akumulatorów jest niewielki. Dlatego ten tryb ładowania sprawdza się raczej przy niewielkich akumulatorach. Ale najważniejsze, że się sprawdza LiPol charger v2.0 Druga wersja ładowarki nie została jeszcze przetestowana!!! Natomiast wzbogaciłem ją o kilka praktycznych dodatków, których brakowało mi w poprzedniej wersji. Wersja v2.0 została wzbogacona o prototyp balansera złożonego z dwóch oporników dużej mocy oraz tranzystorów sterowanych z poziomu mikrokontrolera, który na podstawie pomiaru napięcia międzyogniwowego decyduje o tym, który obwód „strat mocy” załączyć. Jeśli któryś z tranzystorów zostaje otwarty, przez rezystor przepływa prąd, natomiast ładowanie danego ogniwa akumulatora jest pomijane. Dzięki temu możliwe jest wyrównanie poziomów napięć na obu ogniwach. Dodatkowo wyprowadzone zostały pady pomiarowe, które znacznie ułatwiają kalibrację odczytów z przetwornika ADC. Wbudowano również konwerter USB-UART na podstawie chipu FT230XQ, wyprowadzono również piny Rx i Tx w celu podłączenia np. modułu Bluetooth. W tym projekcie udało się znacząco zmniejszyć wymiary ładowarki. Kompletne schematy obu wersji ładowarki udostępniam w pdf’ach poniżej. LiPolCharger_v1_0.pdf LiPolCharger_v2_0.pdf Wykaz ważniejszych elementów wykorzystanych w układach ładowarek: mikrokontroler ATmega32 tranzystor kluczujący MOSFET-N STS12NF30L driver MOSFET MCP1402T cewka 220 uH wzmacniacze operacyjne LM358 wyświetlacz alfanumeryczny 2x16 konwerter USB-UART FT230XQ, tranzystory bipolarne NPN i PNP dowolne, pod warunkiem, że maksymalny prąd kolektor-emiter będzie większy niż 1A. Jeśli ktoś z czytelników będzie zainteresowany tematem owych ładowarek serdecznie zapraszam do zadawania pytań w komentarzach, a także ewentualnego krytykowania (oczywiście konstruktywnego) mojego projektu.
  7. Akurat ATmega328 wynikła z prostego faktu, że miałem w szufladzie 10 sztuk kupionych gdzieś w chinach akurat w obudowie QFN. Od jakiegoś czasu po prostu szukam rozwiązań jak najmniejszych oraz możliwych do zlutowania przeze mnie - stąd zamiłowanie do tego typu obudów oraz elementów SMD 0402 Natomiast nie zastanawiałem się nad ATmega32U4. Miałem kiedyś ten procek, miły całkiem. Ale QFN jest nieco większy (44 piny zamiast 32 chociaż i tak dla tych rozmiarów to nie argument). Zapewne będę rozwijał projekt dalej więc w wersji 2.0 pewnie uwzględnię opcje z wbudowanym kontrolerem USB.
  8. @Gieneq FT230XQ to po prostu konwerter USB-UART. Działanie podobne do każdego FT232 od procka do FT230 komunikacja po UART potem już USB. Niestety ATmega328 nie posiada wbudowanego USB.
  9. @Gieneq starałem się żeby wszystko było w miarę przemyślane - tolerancje wymiarowe, prowadzenie ścieżek itp. Oczywiście na tyle na ile moja znajomość mechaniki i elektroniki na to pozwala dyplomy robiłem z zupełnie innej tematyki. Dziedzina ta sama, bo diagnostyka maszyn, natomiast konstrukcja dotyczyła całego stanowiska do testowania łożysk wraz z oprogramowaniem akwizycyjnym i analizującym.
  10. VibSense + VibDongle 1) Wprowadzenie Jakiś czas temu po zajęciach przeprowadzonych na politechnice dotyczących ogólnej oceny stanu technicznego maszyn i urządzeń doszedłem do wniosku, że fajnie byłoby zagłębić się bardziej w temat pomiaru drgań. Drgania mechaniczne są symptomem, który dobrze reprezentuje stan techniczny maszyny. Zazwyczaj im wyższe tym gorszy jej stan techniczny. Wykonując dodatkowe analizy np. analiza widmowa w określonym paśmie pomiarowym, można po rozkładzie widma zdecydować, który podzespół jest uszkodzony. Dlatego postanowiłem zaprojektować i wykonać prototyp urządzenia, które z założenia miało: dokonywać pomiaru drgań w paśmie minimum do 1000 Hz, umożliwić pomiar bez konieczności stosowania okablowania w okolicy maszyny (przez nieuwagę taki przewód może się wkręcić w wirnik - konsekwencje mogą być różne), montaż na magnes (maszyny zazwyczaj są wykonane ze stali więc jest to dość pewny sposób mocowania), w wypadku gdy wykorzystujemy transmisję bezprzewodową i nie mamy możliwości połączenia się z odbiornikiem z różnych powodów, zapis na pamięć wewnętrzną lub kartę pamięci, możliwość odczytywania danych z wielu czujników jednocześnie. Wedle tych założeń powstał projekt, który nazwałem VibSense - czyli po prostu czujnik drgań. Do tego pomysłu doszedł drugi, VibDongle - urządzenie do akwizycji danych z czujników VibSense. 2) VibSense Ideą, która przyświecała podczas projektowania czujnika, było możliwe zastosowanie w przemyśle oraz w zastosowaniach amatorskich. Oczywiście prototyp raczej nie mógłby zostać wdrożony w przemysł, tutaj należałoby się zastanowić nad dodatkowymi rozwiązaniami typu zmiana złącz transmisyjnych z micro USB na przemysłowe, obudowa z klasą ochronności IP65 chociażby. Temat do dalszych rozważań jest. Opisany tutaj projekt raczej jest konstrukcją hobbystyczną. Założenia projektowe: konstrukcja mobilna - małe wymiary, zasilanie z akumulatora Li-Pol komunikacja bezprzewodowa - zastosowanie komunikacji radiowej ze względu na mniejszą energochłonność modułów radiowych względem modułów WiFi chociażby, parametrem decyzyjnym był również zasięg. pomiar drgań minimum do 1 kHz (szersze pasmo mile widziane) możliwość zapisu na kartę microSD lub pamięć wewnętrzna komunikacja RS232-USB - na potrzeby bootloadera lub zwykłej przewodowej wymiany danych. minimum jeden przycisk - zawsze się przydaje, minimum jedna dioda jak najmniejsze PCB - stąd założenie obudów SMD dla większości układów oraz rozmiarów elementów SMD 0402. Na ww. założeniach oparłem całą elektronikę, która jest wykorzystywana w przypadku modułu VibSense: procesor ATmega328 - procek w sumie jeden z najprostszych i miałem akurat w szufladzie wersję SMD, wystarczająca ilość portów do tego projektu, wszystkich opcji było w sam raz, FT230XQ - układ RS232, komunikacja procesor-komputer po USB, posiada jedną z mniejszych obudów SMD i spełnia swoją funkcję, ADXL345 - trójosiowy akcelerometr cyfrowy, niski pobór prądu, magistrala SPI/I2C, pomiar do +/-16g czyli ok. 160 m/s2 w przypadku przyspieszeń drgań (w zupełności wystarczająco), maksymalna częstotliwość wysyłania danych 3200 Hz co daje pasmo pomiarowe 1600 Hz jeżeli chcemy uniknąc w minimalnym stopniu zjawiska aliasingu, 2 wyjścia przerwań, napięcie zasilania do 3V6; Czego chcieć więcej RFM73-D - komunikacja radiowa 2,4 GHz, zastosowania przemysłowe na 2,4 GHz raczej nie są dobrym pomysłem ale takie moduły akurat miałem i znam je w miarę więc wykorzystałem w projekcie slot na karty microSD - zapis na nośnik zewnętrzny, microswitch podłączony pod wejście INT procesora dwukolorowa dioda LED czerwono-zielona złącze programatora ISP - w razie bootloader by nie działał złącze micro USB zasilanie akumulatorem LiPol 3V6 o pojemności 80 mAh układ nadzorujący ładowanie akumulatora MCP73833 stabilizator napięciowy LDO na 2V8 - na takim napięciu działa całą elektronika. Płytki zostały wykonane przez JLCPCB - jakość bardzo dobra, zarówno ścieżki, jak i warstwa opisowa. Polecam producenta PCB bardzo gorąco zdjęcia płytek po zlutowaniu zamieszczam poniżej. Pochwalę się - wszystko lutowane ręcznie przeze mnie 3) VibDongle W przypadku tego urządzenia chciałem wykonać coś co będzie zbierać dane od wszystkich czujników, które są zamontowane na maszynie. Urządzenie miało być małych rozmiarów i być podłączane jako dongle do portu USB komputera. VibDongle powstał na praktycznie takich samych komponentach jak VibSense, oczywiście bez akcelerometru, przycisku i slotu na kartę oraz z wtyczką USB. Poza tym - dokładnie to samo. 4) Schematy elektryczne Schematy elektryczne załączam poniżej. Może, któreś z rozwiązań przyda się komuś chociaż nie jest to nic zaskakującego. Wszystkie połączenia zgodne z notami katalogowymi producentów. 5) Funkcjonalność Jeśli chodzi o funkcjonalność modułów współpracujących ze sobą, założenia były następujące: praca w sieci - połączenie wielu czujników z jednym modułem odbiorczym możliwość parowania czujników z odbiornikiem wysyłanie i odbiór danych z maksymalną częstotliwością jaką daje moduł ADXL tak aby nie było opóźnień czasowych; niezbędne do przetwarzania danych w trybie semi-real time, w przypadku braku odbiornika zapis na kartę micro SD, możliwość czasowego wyzwolenia pomiaru po wciśnięciu przycisku odbiór danych przez VibDongle i wysyłka po USB, analiza danych już w aplikacji na komputerze Na razie sama funkcjonalność jest nieco ograniczona. Testowane były tylko 2 moduły VibSense współpracujące z VibDongle. Tryb software'owego parowania i przesyłania danych działa bez zarzutu - oczywiście nie obyło się bez kłopotów z elektroniką oraz problemów programowych Do opracowania zostało jeszcze: zapis na kartę, konkretny system przesyłania danych tak aby nie zapychać kolejki przy dużej ilości czujników podłączonych do jednego VibDongle oraz aplikacja na PC do akwizycji i analizy danych. Dodatkowo można wykonać cyfrowo w programie samego czujnika całkowanie przyspieszeń drgań na prędkości drgań oraz wyliczyć wartość RMS w paśmie 10 - 1000 Hz. Dzięki temu będzie możliwa ocena ogólnego stanu technicznego maszyny wirnikowej z wykorzystaniem normy PN ISO 10816. W zdjęciach dodałem zrzut z terminala z info AT (tak, moduł obsługuje komendy AT) oraz przesłanie jednego pomiaru. 6) Obudowa Aby całości nadać jakiś kształt (na razie tylko czujnikowi) wykonałem prototyp obudowy. Prototyp został wydrukowany na drukarce 3D dzięki uprzejmości mojego znajomego oraz zamodelowany we Fusion 360. Następna sztuka będzie trochę bardziej obła, ponieważ nieco przeszkadzają mi ostre brzegi nakrętki od spodu są przyklejone dzięki czemu możliwe jest zarówno skręcenie obudowy jak i dokręcenie magnesu do podstawy. Wymiary płytek PCB: VibSense 35 x 35 mm VibDongle (ze złączem USB) 60 x 15 mm 7) Podsumowanie Na razie całość prosta bo prosta ale spełnia swoje zadanie. Do zrobienia zostało jeszcze sporo ale na to muszę mieć trochę więcej czasu. W miarę postępów w pracach będę aktualizował temat WA_dongle.pdf WA_sense_v1.pdf
  11. Witam, jeśli ktoś z Was ogarniał bibliotekę p.Mirka do RFM69CW może spróbuje mi na to odpowiedzieć bo ja już w sumie nie wiem o co chodzi. Więc, wykorzystując bibliotekę z GB dot. RFM69CW i to że ten moduł od wersji HW teoretycznie nie powinien różnić się prawie niczym jeśli chodzi o zasadę działania postanowiłem napisać prosty program do wysyłki danych. ALE niestety zauważyłem, że moduł nie bardzo pozwala na zapis do niektórych rejestrów. Po kolei - init przebiega pomyślnie praktycznie tak samo jak w GB z drobną różnicą, że wartości takie jak częstotliwość nośna itp. wpisuję na stałe bez możliwości wpisania ich jako argument funkcji. Na koniec initu - standby plus rxon. Moduł przechodzi w tryb odbioru. Po czym próbuję coś wysłać i tu zonk. Nawet nie mogę zapisać nic do kolejki FIFO. Za każdym sprawdzeniem zapełnienia bufora przed i po funkcji rfm69_fifo_transfer() otrzymuję flagę FIFO_NO_EMPTY jako pusty bufor. I tu pojawia się pytanie czy ten moduł ma jakieś specjalne warunki działania, żeby móc cokolwiek zapisać do bufora ? Również późniejsze przejście do trybu txon() kończy się timeoutem i wywaleniem funkcji. Proszę o wskazówki co mogło pójść nie tak. Aaaaa i ciągle w sumie wskazywane jest bufor fifo jako NotEmpty, brak możliwości skasowania bufora FIFO. Po wywołaniu funkcji fifo_clear nadal jest NotEmpty.
  12. Hmm to ciekawe, nie sprawdzałem stabilności napięć. Zaufałem, ze skoro zasilacz umożliwia podłączenie kilku na raz do płyty głównej komputera to raczej muszą być stabilne. CHOCIAŻ do myślenia dała mi teraz trochę jedna sytuacja. Podczas pierwszego podpięcia na chama przekaźników do obu kanałów zasilając komparator linią 12V i wcześniejsze przekaźniki z cewka na 5V z szyny 5V zauważyłem spadek napięcia na linii 12V aż o 1,5V. Nie było wtedy podłączonego tzw. dummy load’u 33R/10W. Może kwestia tej stabilizacji właśnie. Przełącznik dobieralem taki żeby wytrzymał maksymalna moc jaka może dać zasilacz na wyjściu czyli 50W dla jednego kanału (5V i 10A). A przynajmniej tak mi się wydaje na oznaczeniu ma 0,5A dla 125VDC wiec chyba da radę.
  13. W porządku, zaraz siądę do ogarniania. Co do tego co robię: próbuję przerobić zasilacz ATX na dwukanałowy zasilacz "laboratoryjny" z 3 ustawianymi napięciami wyjściowymi tj. 3V3, 5V i +/-12V. Chciałem ograniczyć ilość wyjść do max 2 czerwonych (napięcia pozytywne i negatywne) i jednego czarnego (masa), więc napięcia na każdym kanale przełączam obrotówką. Dlatego chciałem zrobić układ, który przy przełączeniu się na napięcie 12V załączy przekaźnik doprowadzający do drugiego wyjścia czerwonego napięcie -12V. Przy napięciach wyjściowych 3V3 i 5V drugie wyjście byłoby po prostu nieaktywne. Mogę dołączyć schemat dla pojedynczego kanału zasilacza - @marek1707 mógłbyś zerknąć na poprawność połączeń ? Dodatkowo zamieszczę schemat całej płytki sterującej przekaźnikami z opisem wyprowadzeń wzmacniacza i stopnia wyjściowego. P.s. kropka przy nr wyszła z rozpędu Z góry przepraszam za to, że schemat na kartce ale po prostu jest mi szybciej i łatwiej. Mam nadzieję, że nie jest to problemem. starałem się wszystko opisać tak, żeby wszystko co jest istotne znalazło się na schemacie. Pomiar napięcia i prądu realizowany na tego typu mierniczku (zapewne każdemu znany): https://www.aliexpress.com/item/0-28-Red-Blue-LED-DC-0-100V-10A-Dual-display-Meter-Digital-Voltmeter-Ammeter-Panel/32310008404.html . Oczywiście nie jest to reklama tego konkretnego miernika - podałem link jako przykład
  14. 1) foto nr. 1 - układ jest poprawny 2) wyprowadzenia sprawdzałem kilka razy i się zastanawiam czy sygnały podpinam dobrze. Dlatego proszę o potwierdzenie podpięcia i czy ew. modyfikacja na sprzężenie zwrotne dodatnie to tylko podpięcie pomiędzy wyjście, a plus ? 3) napięcie pomiędzy VCC, a masą to 12V więc chyba jest okej. 4) o dziwo zasilacz laboratoryjny przy podłączeniu układu daje 0,000 A (nie wiem o co chodzi). 5) stopień wyjściowy działa na 100% - sprawdzałem 6) napięcia wejściowe są doprowadzane, również sprawdzałem. Spróbuję przerobić ten wzmacniacz na opcję ze sprzężeniem zwrotnym dodatnim i odfiltrować lekko referencję. Ew. proszę o podpowiedź jaki układ byłby pinoutem zbliżony żeby był typowym komparatorem, a nie musiałbym za nadto przerabiać płytki. Pomęczę się jeszcze trochę ze sprawdzaniem przewodności scieżek itp.
×
×
  • Utwórz nowe...