Skocz do zawartości

SylwekK

Użytkownicy
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

4 Neutralna

O SylwekK

  • Ranga
    2/10

Informacje

  1. Osobiście nie mam do czynienia z aparaturami na co dzień, ale dobrze znam to rozwiązanie w końcu kwadrat to nie koło Dawno temu gdy jeszcze nie było youtuba, a internet był w powijakach sam zrobiłem swój pierwszy joy ze zwykłych potencjometrów z ruchem po kwadracie na wzór aparaturowych. Jest jednak wiele dziedzin gdzie gdzie z racji wygody użytkowania i pod konkretne przeznaczenie zakresem ruchu jest koło w joysticku to tak właśnie zachowuje się jego ścieżka przy jednoosiowym sterowaniu (czyli jest jakby krótsza) i to chciałem wyjaśnić A swoją drogą do tej pory właśnie tylko w aparaturach spotkałem ruch drążka po kwadracie.
  2. @michcioh, Mam troszkę doświadczenia z różnymi joystickami i to co opisujesz w pierwszym poście to w zasadzie norma. Dzieje się tak z prostej przyczyny - gdyby opór zmieniał się przy wychyleniu do samego końca przy ruchu jednej z osi to przy próbie "przejścia po przekątnej" do kolejnej osi zmniejszałby się opór tego aktualnie maksymalnego wychylenia. Nie wiem czy zrozumiale to opisałem (zawsze mam problem z przekazaniem tego co wydaje mi się normalne i logiczne), ale zwróć uwagę, że drążek joysticka porusza się po okręgu i jeśli jest akurat po przekątnej to linia pion/poziom od osi drążka nie jest styczną do okręgu przy maksymalnym wychyleniu pion/poziom dla poszczególnych osi - przecina ten okrąg. Innymi słowy w praktyce wygląda to, np. tak: Ruszam stopniowo pierwszym silnikiem (joy) max w lewo i chcę teraz jednocześnie rozpędzić drugi silnik więc trzymając nadal drążek max w lewo przesuwam go do góry (rusza drugi silnik). Gdy drążek jest wychylony pod kątem 45stopni względem osi XY czyli w ich połowie, oba silniki poruszają się z max prędkością. Dalsze przesuwanie joy w górę zaczyna spowalniać pierwszy silnik, ale drugi cały czas chodzi z max prędkością. I teraz gdyby było tak jak Ty chcesz (czyli zmiana na pełnej ścieżce) to już w momencie startowania drugiego silnika, pierwszy by zaczął zwalniać. Innymi słowy NIGDY oba silniki nie mogły by równocześnie pracować na pełnych obrotach, a to jak wiadomo czasem się przydaje
  3. Tak, masz rację, trochę w nietypowy sposób podałem ten luz, ale zasugerowałem się faktem, że kiedyś na innym forum ktoś rozmawiał na ten temat i właśnie tak podawali luzy przekładni i każdy wiedział o co chodzi. Wydawało mi się to zrozumiałe. Wbrew pozorom dużo łatwiej jest podać w mm, bo wystarczy na końcu promienia linijkę przystawić, aby widzieć przesunięcie. W domowych warunkach zwykłym kątomierzem raczej ciężko i bardzo niewygodnie to zmierzyć z dużą dokładnością i dlatego własnie podałem wynik w mm. Następnym razem będę bardziej szczegółowy Niestety silniki póki co muszą być DC12V ze zintegrowaną przekładnią. Przy poborze prądu do 1A moc jest wystarczająca praktycznie dla każdego modelu silnika z przekładnią jaka mnie interesuje (na wyjściu około 80-100obr/min) - układ mechaniczny jest wyważony i nie potrzebuje dużo mocy. Obroty wirnika min 6000 pozwalają na dużo bardziej elastyczne zarządzanie prędkością (czym wyższe obroty tym szerszy zakres regulacji). Projekt, w którym wykorzystuje te silniki (na razie RH158) to poniższy potworek... Tu efekt działania: Sterownik: I jako ciekawostka jak sobie do tej pory radzę z luzami przekładni: (pogłośnić audio przy oglądaniu)
  4. @Gieneq, tylko, że mi chodzi o luzy obrotu na osi wyjściowej, a nie wzdłużne :)
  5. Kurcze, powiadomienie z forum mi do spamu zakwalifikowało. Na szczęście wyłapałem @Treker, Wiem, że luzy to norma tyle, że raz jedne silniki mają większe inne mniejsze. Jak pisałem trafiłem kiedyś na fajne tylko bez wystającej osi z tyłu i enkodera nie miałem jak założyć. Pisałem trochę z chińczykiem od tych silników, ale nie wiele się dowiedziałem. Ani słowa o luzach na moje pytania tylko w końcu lista wszystkich dostępnych u niego silników spełniających kryteria 12V 1A. Chyba trza będzie zamówić parę modeli i po prostu testować...
  6. Witam, Czy ktoś z kolegów zamawiał może silniki z przekładnią i enkoderami takie jak 25GA370, JGB37 lub podobne z max prądem do 1A 12V i około 6000 rpm lub więcej ? Jak zwykle chodzi o minimalne (wręcz niezauważalne) luzy na przekładni Przez jakiś czas korzystałem z silników RH158 z moimi własnymi enkoderami, ale luzy przekładni są niestety trochę irytujące choć stosunkowo niewielkie - około 3mm na osi 12cm. Trafiłem kiedyś na silniki, które na osi 40cm miały jakieś 1-2mm luz, niestety brak jakiejkolwiek możliwości zainstalowania enkodera je zdyskwalifikował. Krokowce w moim projekcie odpadają. Z góry dzięki za informacje.
  7. Wow, różnica spora! Chyba zakupię sztukę do testów . Dzięki za info.
  8. Dzięki, za odpowiedź, bardzo ciekawy silniczek A czy miałeś z nim jakiś bliższy kontakt ? Ciekawi mnie czy te luzy są wyczuwalne (tak jak to ma miejsce w zwykłych przekładniach).
  9. Witam wszystkich jako że to mój pierwszy post na tym forum Sądząc po tematyce forum, zapewne znajdzie się ktoś w szanownym gronie kto ma do czynienia z przekładniami planetarnymi. Konkretnie mi chodzi o to jak duże luzy mają przeciętne przekładnie planetarne w porównaniu z tymi na zwykłych kołach zębatych. Te ostatnie jak wiadomo często w rękach można już poczuć stosunkowo spory luz. Oczywiście mowa o małych modelarskich silnikach. W tym miejscu chciałbym też zapytać czy może ktoś miał styczność z silnikami z serii PK22G, PK305N Jestem zainteresowany tymi silnikami i potrzebuję troszkę więcej info na ich temat. Z góry dziękuję za zainteresowanie.
×
×
  • Utwórz nowe...