Skocz do zawartości

matural

Użytkownicy
  • Zawartość

    78
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    4

Wszystko napisane przez matural

  1. Nie napisałeś jakie to silniki, po zdjęciu wnioskuję że coś takiego: https://abc-rc.pl/product-pol-9891-Silnik-TT-do-robota-z-przekladnia-1-48-metalowa-zebatka-typ-prosty-dwustronny-DC-3-6V.html. Jeśli się nie mylę i chcecie to zrobić tanio i bez lutowania to możecie użyć: https://botland.com.pl/pl/sterowniki-silnikow-moduly/3164-l298n-dwukanalowy-sterownik-silnikow-modul-12v2a.html . Myślę, że ten klej na gąsienicach to długo nie wytrzyma
  2. Miałem podobny problem z Arduino Nano kupionymi w tym roku. Zainstalowanie nowszej wersji Arduino IDE (1.8.9) pomogło.
  3. A może zamiast skali punktowej informacja o ilości zbudowanych działających robotów/projektów DYI. Jeśli ktoś ma na koncie dwie konstrukcje to wiadomo, że początkujący. Ocena samego siebie w skali punktowej jest trudna. Gdy czasami czytam co pisze ethanak, Traker, Elvis czy marek1707 to oceniłbym się na 0, a kilka robotów zbudowałem i pomóc na forum raz czy dwa też mi się udało. Przykładowo: Elektronika 5 - swoje proste projekty. Co znaczy proste? Czy robot minisumo to prosty projekt? Czy robot minisumo, który wygrał trzy konkursy to prosty projekt?
  4. Pomysł z AA lub AAA nie jest zły, zwłaszcza przy pierwszej konstrukcji. Zamień tylko baterie na akumulatory. Przykładowo: https://botland.com.pl/pl/akumulatory-ni-mh/773-akumulator-panasonic-eneloop-r6-aa-ni-mh-2000mah.html . Ten rodzaj zasilania spokojnie poradzi sobie z paką wybranych przez Ciebie silników i elektroniką LF. Opcja z dwoma celami Li-ion: wybierz akumulatory, które mają zabezpieczenia np: https://botland.com.pl/pl/akumulatory-li-ion/9067-ogniwo-18650-xtar-2600mah.html. Będziesz potrzebował modułu, który obniży napięcie do 5V. Możesz kupić gotowca, przykładowo taka przetwornica: https://abc-rc.pl/product-pol-5375-Przetwornica-3A-3-35V-na-1-5-30V-DC-DC-step-down-LM2596-do-FPV.html. Możesz też kupić stabilizator napięcia i garść kondensatorów i zbudować moduł zasilania samodzielnie. Koszt podobny, a poćwiczysz lutowanie. Przykładowo: https://abc-rc.pl/product-pol-6839-Elektronika-Stabilizator-L7805CV-5V-1-5A-obudowa-TO-220.html . Pomyśl też o akumulatorach Li-pol. W twoim projekcie to może przerost możliwości, ale przy kolejnych robotach pewnie będziesz chciał zmniejszać masę lub zwiększać wydajność prądową zasilania.
  5. Napięcie zasilania sg90 to 4,5-6V, więc przy 3,7V mogą nie działać poprawnie. Silniki będą działały na napięsiu 3,7V. L7805 - maksymalny prąd wyjściowy to 1,5A, natomiast sg90 pobiera około 0,5A nie jest jednak powiedziane przy jakim obciążeniu. Serwem bez obciążenia możesz więc pomachać. Do obniżenia napięcia dla serw radziłbym użyć przetwornicy.
  6. Czyli planujesz porównywać poziom natężenia dźwięku odebrany przez cztery czujniki oddalone od siebie o jakieś 20 cm. Myślę, że może być trudno znaleźć tak czułe czujniki. Tak na szybko znalazłem coś takiego: https://botland.com.pl/pl/czujniki-dzwieku/10832-dfrobot-gravity-analogowy-miernik-poziomu-dzwieku.html . Nie sprawdzałem ich w praktyce, ale wątpię czy odebrany poziom natężenia będzie się różnił na tyle, aby określić położenie źródła. Może ktoś realizował podobny projekt? Chętnie zapoznam się z wnioskami.
  7. Silniki, które podałeś poradzą sobie z robotem, na pokładzie którego znajdą się 4 mikrofony, czujniki odległości, zasilanie, Rpi i cała drobnica, która jest potrzebna aby to działało. Bardziej ciekawy temat to wykrycie z której strony robota znajduje się źródło dźwięku. Masz jakiś plan?
  8. To jak przestanie świecić to którą diodę wymienić?
  9. 50 diod połączonych szeregowo, co się stanie jak jedna się zepsuje?
  10. Przy 100 zł też Ci zjadło dwa albo trzy zera
  11. Jeśli chodzi o moduł BT to do VCC możesz podłączyć 5V, natomiast RX i TX wymagają 3.3V. "Tolerują 5V" rozumiem tu jako nie uszkodzą modułu, ale komunikacja nie działa (przynajmniej na modułach, które testowałem). Aby Atmega mogła gadać z BT używam konwertera napięć. Musisz mieć więc źródło napięcia 5V i stabilizator (lub przetwornicę) obniżający napięcie do 3,3V. Jeśli natomiast zasilisz Atmegę napięciem 3,3V to nie potrzebujesz konwertera. Potrzebujesz natomiast wyższego napięcia do wyświetlacza, więc pewnie jakaś przetwornica podwyższająca. Planując zasilenie dobrze wiedzieć, co chce się robić. Od tego zależy dobór elementów. W przyszłości to ma być robot, więc pobór prądu będzie pewnie spory, w takiej sytuacji stabilizatory mogą nie wystarczyć. Chyba, że jakieś mini-silniczki to stabilizator może być ok. A może jakieś serwo? To wtedy porządna przetwornica! Widzisz do czego zmierzam. Dopóki nie będzie konkretów (jak pisał Marek) to możemy sobie gdybać.
  12. Po ilości opisanych projektów widać, że akcja się spodobała. Chętnie śledziłem kolejne wpisy i rozdawałem serduszka fajnym (moim zdaniem ) projektom. Niestety mam wrażenie, że część opisów była zrobiona pobieżnie aby tylko zgarnąć 50 zł. W kolejnej edycji uzależniłbym otrzymanie rabatu od np. ilości zebranych serduszek. Choć pewnie trzeba zaczekać, bo nowe projekty nie powstają tak szybko . Ogólnie świetny pomysł.
  13. To serwo może pracować z wyższym napięciem niż 6V. Może nie potrzebujesz przetwornicy? Może zasilić serwo bezpośrednio z jakiegoś Li-pola?
  14. Myślę, że wystarczą dwa przyciski. Pierwszy zwiększa PWM o daną wartość, a drugi zmniejsza.
  15. Nie wiem czy da się stworzyć symulację takiego urządzenia, ale spokojnie można zrobić w oparciu o Arduino. Za pomocą czujnika nacisku np. takiego https://botland.com.pl/pl/czujniki-nacisku/753-czujnik-sily-nacisku-fsr-402-2kg-okragly-13mm.html?search_query=czujnik+nacisk&results=59 wykryjesz kieliszek oraz czy jest pełny. Pompa cieczy np. taka: https://abc-rc.pl/product-pol-11823-Mini-Pompa-do-wody-DC-3-12V-6W-pompka-cieczy-duza-wydajnosc.html. Do tego silnik krokowy jak pisałeś lub serwo (będzie prościej i taniej) ale obrót tylko o 180 stopni.
  16. Zgodzę się z @narbej, że takie poradniki w formie „zrób to sam” są niezastąpionym źródłem wiedzy dla osób początkujących. Trudno też nie przyznać racji Trakerowi, który staje w obronie czasu osób bardziej doświadczonych. Spróbuję taki poradnik popełnić. Sumo niskobudżetowy Projekt realizowali uczniowie klas pierwszych LO PB w Białymstoku w ramach zajęć z robotyki. Po kilku godzinach z podstaw programowania (miganie diodami, przyciski, serwo) przyszedł czas na pierwszego robota. Były to roboty sumo o wymiarach 15cm x 15cm. Projekt realizowany był w czasie 3 miesięcy (2 godziny tygodniowo). Założenia i cele Ograniczenie wiedzy teoretycznej do minimum. Oswojenie się z lutownicą. Zbudowanie i zaprogramowanie robota, którego koszt nie przekroczy 120 zł. Potrzebne części i materiały Zasilanie: Aby uprościć do minimum rozległy temat zasilania, zarówno silniki jak i elektronika zasilana była z 4 baterii AAA. Baterie umieszczone zostały w koszyczku z wyłącznikiem. https://abc-rc.pl/product-pol-8524-Koszyk-na-baterie-4xAAA-1-5V-koszyczek-z-pokrywka-i-wylacznikiem.html Podwozie robota: https://botland.com.pl/pl/podwozia-robotow/7243-chassis-round-2wd-2-kolowe-podwozie-robota-z-napedem.html?search_query=podwozie&results=80 Czujniki: Za jego pomocą szukamy przeciwnika: https://botland.com.pl/pl/ultradzwiekowe-czujniki-odleglosci/1420-ultradzwiekowy-czujnik-odleglosci-hc-sr04-2-200cm.html?search_query=czujnik+odleglosci&results=284 Aby robot wiedział, czy jest jeszcze na ringu użyjemy tych czujników przynajmniej jeden, ale proponuję cztery: https://botland.com.pl/pl/czujniki-odbiciowe/8244-czujnik-odleglosci-odbiciowy-tcrt5000-33v5v-8mm.html?search_query=czujnik+odbiciowy&results=88 Sterownik silników: https://botland.com.pl/pl/sterowniki-silnikow-moduly/10666-sparkfun-tb6612fng-dwukanalowy-sterownik-silnikow-15v12a-ze-zlaczami.html?search_query=sterownik+silnikow&results=624 Arduino: https://abc-rc.pl/product-pol-9588-NANO-V3-0-16MHz-USB-ATmega328P-CH340-Klon-piny-do-zalutowania-kompatybilny-z-Arduino.html – może i klon ale cena super. Inne: płytka uniwersalna - https://botland.com.pl/pl/plytki-uniwersalne/2745-plytka-uniwersalna-dwustronna-50x70mm.html?search_query=plytka+uniwersalna&results=45 goldpiny żeńskie - https://botland.com.pl/pl/gniazda-szpilkowe-goldpin/1103-listwa-zenska-goldpin-1x40-raster-254mm.html?search_query=goldpin&results=928 – potrzebujemy dwie sztuki Etap pierwszy – podwozie Myślę, że ze złożeniem tej konstrukcji nikt nie będzie miał problemów. W zestawie znajdują się wszystkie potrzebne śrubki i dystanse. Przed przykręceniem silników proponuję przylutować do nich przewody o długości około 15 cm. Można, to zrobić później, ale utrudnione jest dojście lutownicą. W naszych robotach zrezygnowaliśmy z jednego koła obrotowego, zastępując je wydrukowanym pługiem. Jeśli nie macie dostępu do drukarki to taki pług można zrobić wykorzystując na przykład zawias i płaskownik aluminiowy. Etap drugi – sterownik silnika i Arduino Zaczynamy od przylutowania goldpinów męskich do Arduino i sterownika silników. Tniemy goldiny żeńskie tak aby uzyskać dwie listwy po 15 i dwie po 8 sztuk. Wpinamy z Arduino i sterownik silników, a następnie lutujemy do płytki uniwersalnej. W tym miejscu warto zastanowić się nad rozmieszczeniem tych dwóch elementów na płytce. Pod uwagę trzeba wziąć piny Arduino wykorzystane przez sterownik. Do sterowania pierwszym silnikiem służą wejścia PWMA, AI1 oraz AI2, natomiast drugi silnik to PWMB, BI1 i BI2. O tym, że PWM posłuży do regulacji prędkości i na których pinach Arduino mamy taką możliwość nie muszę pisać bo wszyscy migaliśmy diodami przerabiając kurs Forbota. Proponuję następujące połączenie: Taki wybór pinów pozwoli oba elementy umieścić na płytce uniwersalnej obok siebie i połączenie ich bez użycia przewodów, po prostu łącząc je cyną. Dlaczego korzystamy z goldpinów i płytki uniwersalnej? Powody są dwa. Gdy znudzi się zabawa robotem wyciągniemy Arduino i sterownik do kolejnego projektu. W przypadku awarii łatwo podmienić zepsuty element. Kolejny pin sterownika to STBY – służy do włączenia (stan wysoki) i wyłączenia (stan niski) sterownika. Można go połączyć z pinem Arduino i uruchamiać programowo, ale my połączymy ten pin z 5V. Po włączeniu robota sterownik będzie od razu działał. Pin VM to zasilanie silników można podać napięcie do 12V, natomiast VCC to zasilanie modułu sterownika wymaga 5V. W naszym robocie elektronika i silniki zasilane będą bezpośrednio z koszyka z bateriami więc łączymy te piny ze sobą i z 5V na Arduino. Ostatnie połączenie to GND na sterowniku i Arduino. Wystarczy połączyć tylko jedno. Silniki przylutowujemy do wyjść sterownika A01 i A02 (jeden silnik) B01 i B02(drugi silnik). Etap trzeci – zasilanie Tu będzie najprościej jak się da. Przewód czerwony od koszyczka przylutowujemy do płytki uniwersalnej i łączymy do 5V na Arduino ( które połączone jest z STBY, VM, VCC). Natomiast czarny przewód łączymy z GND bez różnicy czy sterownik czy Arduino. Etap czwarty – test silników Program do sprawdzenia pierwszego silnika: Jeśli wszystko działa, to testujemy zmianę prędkości. Powtarzamy wszystko dla drugiego silnika. Uczymy robota jeździć po obwodzie kwadratu, a następnie robić ósemki. Etap piąty – czujnik odległości Czujnik HC-SR04 składa się z nadajnika i odbiornika ultradźwięków. Aby go uruchomić na pin Trig przez 10 mikrosekund podajemy stan wysoki. Więcej o czujniku w kursie Forbota: https://forbot.pl/blog/kurs-arduino-czujnik-odleglosci-hc-sr04-funkcje-id4290 . Do połączenia czujnika potrzebujemy goldpinów żeńskich (4 sztuki). Łączymy czujnik wg tabeli: Program do czujnika: Etap szósty – czujnik odbiciowy Czujnik TCRT5000 ma cztery wyprowadzenia, my wykorzystamy trzy z nich. Oczywiście zasilanie VCC i GND łączymy z odpowiednimi pinami na płytce uniwersalnej. Pozostają dwa piny D0 i A0. Można wybrać czy chcemy z czujnika uzyskać sygnał cyfrowy (D0) czy analogowy (A0). My podłączymy czujnik z pinem analogowym. Łączymy więc A3 (Arduino) z A0 (czujnik). Sprawdzamy czy czujnik działa prostym programem: Analogicznie sprawdzamy drugi, trzeci i czwarty czujnik (oczywiście każdy czujnik do innego pinu np. A1, A2, A4). Jeśli wszystko działa, pozostaje tylko złożyć wszystkie napisane programiki w jedną całość i testować robota w boju. Nie dam gotowca, ale na poniższych filmikach widać, że się da. Powodzenia. Skrócona wersja tego poradnika: https://lopbrobo.wixsite.com/robotyka/project05 Walki naszych robotów: https://www.youtube.com/watch?v=kFH3r2OmNXw https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=jIwWJXGZW9o https://www.youtube.com/watch?v=YKbCYfTKEVU https://www.youtube.com/watch?v=RrMoUOdVV6c
  17. Skoro nie jesteś pewny to może coś takiego: https://allegro.pl/oferta/silnik-12v-200w-do-rowera-elektrycznego-1016z-7706190316?reco_id=0eee62c0-0ec9-11e9-a60d-ecf4bbd0c338
  18. @es2 , a może konkretnie ? Proponujesz dolutować do diody rezystor, tylko jaki? Czy może metodą prób i błędów spędzić trzy tygodnie na testach, aż się dobierze odpowiedni? Gorzej jak fotel odsuniemy o metr do tyłu. Zawsze można wtedy dobrać nowy rezystor Myślę, że zmniejszenie kąta nadawania diody jest lepszym pomysłem. Organ18 nie możesz użyć pilota od starego DVD. Zmiana odbiornika w dekoderze nie spowoduje, że będzie on rozumiał sygnały wysyłane z innego pilota.
  19. Wydrukuj okrąg pomalowany na biało-czarno. Aby był wodoodporny polecam laminat. Potrzebujesz wtedy czujnika odbiciowego np. CNY70 i za 10 zł masz enkoder. Zliczasz ilość impulsów czarnych na jednostkę czasu i masz prędkość wiatru. A może masz kontaktron i magnes? Zasada wyznaczenia prędkości ta sama, a do tego taniej. Co do kierunku sprawa jest prosta jeśli konstrukcja umieszczona jest na stałe i się nie obraca. Zrobiłbym to na 8 kontaktronach umieszczonych na obwodzie koła. Do łopatki odchylanej przez wiatr zamocowałbym magnes i w zależności od zamkniętego kontaktronu przypisał na stałe kierunek wiatru. Sprawa się trochę komplikuje jeśli chciałbyś to umieścić na mobilnym robocie?
  20. Zapisz dwa stany przycisku w zmiennych. W pętli sprawdzaj stan aktualny i poprzedni.
  21. Dziękuję. Widzę, ze przeniosłeś do działu z poważnymi konstrukcjami , choć zespól to raczej początkujący.
  22. Ponad dwa lata temu opisałem projekt moich uczniów, wtedy gimnazjalistów o nazwie TankGim. Obecnie chłopcy są w klasie maturalnej i dalej bawią się Arduino. W klasie pierwszej LO powstał pojazd „Jamnik”, a w drugiej projekt edukacyjny „EduBoty”. A co to te EduBoty? Głównym założeniem projektu było zrobienie pomocy dydaktycznej – robotów, które można wykorzystać na różnych lekcjach. Wybór padł na geografię, ale w planach są plansze do innych przedmiotów. Używanie nowoczesnych technologii uatrakcyjnia lekcje i wzbudza ciekawość uczniów. Dodatkowym czynnikiem motywującym do nauki przy korzystaniu z EduBotów jest rywalizacja uczniów o zwycięstwo. Łączenie zabawy i nauki prowadzi do szybkiego rozwoju młodych ludzi. Na czym polega zabawa? Na mapie świata trzeba wskazać wylosowaną stolicę. Za wskaźnik służą małe roboty sterowane przez uczniów. Wyścig odbywać się może w trzech trybach: uczeń vs uczeń, uczeń vs czas, uczeń vs robot autonomiczny (ta opcja jeszcze nie działa). Model robota EduBot to pojazd gąsienicowy zbudowany na bazie podwozia robota Zumo firmy Pololu. Nadwozie i dodatkowe elementy zaprojektowaliśmy w SkechUp i wydrukowaliśmy. Komunikacja robot - plansza W mapie umieszczone są fotorezystory i elektromagnesy, a w robocie dioda laserowa i kontaktron. Zaświecenie w odpowiedni fotorezystor powoduje włączenie elektromagnesu, a pole magnetyczne zamyka kontaktron i robot otrzymuje punkt, co sygnalizują diody umieszczone na robocie. Komunikacja robot – uczeń Do komunikacji z EduBotem postanowiliśmy postawić na dobrze sprawdzającą się w tego typu projektach drogę radiową. W tym celu zastosowaliśmy zestaw GamePad który jest łatwym rozwiązaniem, a przy okazji podkreśla rozrywkowo-edukacyjny charakter robotów. Dzieci w szkołach podstawowych znają ten kontroler i nauczyciel nie musi poświęcać dużo czasu na tłumaczenie zasad działania. Zasilanie i elektronika EduBota Zasilanie standard – akumulator Li-Pol 2s + przetwornica. W padzie dwie baterie AAA. Robot to Arduino Nano, dwukanałowy sterownik silników TB6612FNG oraz wcześniej wspomniane dioda laserowa, kontaktron, 6 diod led i odbiornik od GamePada. Mapa „Pożyczyliśmy” mapę świata z sali od geografii (mam nadzieję że geograf się o nią nie upomni), umieściliśmy w niej czujniki i elektromagnesy, połączyliśmy to z Arduino Mega i wyświetlaczem LCD. Gdzieś po drodze były też przekaźniki. Wnioski i zmiany w projekcie – ewaluacja w belferskim żargonie Są dwa główne problemy. Trafienie światłem diody w fotorezystor wymaga dużej precyzji, zbyt dużej dla uczniów, którzy stoją nad mapą i widzą wszystko z odległości około 2 metrów. Mapa musi być mobilna, trzeba ją zwinąć i schować do szafy po lekcji, a elektromagnesy umieszczone pod nią to uniemożliwiają. Obecnie projekt jest przerabiany. Zamiast diody i kontaktronu użyjemy czytników RFID i tagów. Natomiast elektromagnesy zastąpi jeden nadajnik radiowy i odbiorniki w robotach. Kasa na takie projekty Realizacja takich projektów wymaga środków finansowych. Nawet jeśli dyrektor je znajdzie i przyzna, to nie chce później słyszeć, że coś trzeba zmienić lub że się popsuło (kupić jeszcze raz - chyba żart). Mamy to szczęście, że w województwie podlaskim działa Stowarzyszenie Odkrywców Diamentów, które dwa razy w roku przyznaje środki na realizację ciekawych projektów uczniowskich. Dla zainteresowanych : http://odkrywcydiamentow.com.pl/aktualnosci/ Osiągnięcia - tytuł laureatów eliminacji okręgowych XI edycji Ogólnopolskiego Konkursu o Tytuł Młodego Innowatora; - III miejsce w Międzynarodowych Zawodach Robomotion w Rzeszowie - kategoria freestyle; - tytuł laureatów eliminacji okręgowych w Olimpiadzie Innowacji Technicznych i Wynalazczości w kategorii pomoc dydaktyczna; - Nagroda Bydgoskiego Parku Naukowo – Technologicznego oraz tytuł Młodego Naukowca w konkursie E(x)plory; - Stypendium Prezydenta Miasta Białegostoku za innowacyjną myśl techniczną. Więcej o projekcie: https://eduboty.wixsite.com/home/realizacja-projektu
  23. A co masz na pinie 4? Dlaczego ma tam być stan niski?
  24. Jeśli pominiesz stabilizator to jakie napięcie masz na źródle zasilania? Zgaduję, że 7,4 V lub więcej. Takie napięcie zabije Twoje czujniki. Arduino sobie poradzi, jeśli zasilanie podłączysz do pinu VIN.
  25. Mam Da Vinci jr 1.0 w szkole. Od ponad dwóch lat korzystają z niej uczniowie i do tej pory musiałem wymienić szybko-złączkę (groszowa sprawa) do przewodu , którym puszczony jest filament. Jest bardzo prosta w obsłudze, sama się kalibruje. Jest natomiast jeden duży minus - drukuje tylko z firmowego filamentu, zabezpieczonego kartą NFC. Jakoś muszą odbić sobie niską cenę drukarki, więc za 600g (200 metrów) płacę 122zł. Jakoś filamentu jest różna, bywają rolki ze zgrubieniami i drukowanie trzeba powtarzać. Za taką cenę oczekiwałbym lepszej jakości. Do użytku własnego wybrałbym inny model ze względu na koszy filamentu, natomiast cenię sobie bardzo łatwość obsługi i bezawaryjność, a po kilkunastu latach pracy w szkole mam wrażenie, że uczniowie potrafiliby popsuć metalową kulkę.
×
×
  • Utwórz nowe...