Skocz do zawartości

Nawyk

Users
  • Zawartość

    2072
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    126

Wszystko napisane przez Nawyk

  1. te zielone diody "z przodu" nie zakłócają pracy fototranzystorów? Czyt. nie za blisko je wstawiłeś? pozdrawiam
  2. Na zdjęciu widać luźno wystającą ośkę od jednego koła. Nie przeszkadza to w niczym?
  3. a ja Cie Seba popieram, rozwijaj swoją pasję...każdy od czegoś zaczynał. Sęk w tym, że gdyby uznać Twój twór za robota, to każdy samochodzik-zabawka z silnikiem na baterie powinien zostać nazwany robotem... Moja rada - rób to co robisz jeśli sprawia Ci to przyjemność, ale dopóki Twoje konstrukcje nie będą zawierały choćby jednego czujnika czy nie będą przedstawiały choćby minimalnej autonomii - chwal się nimi raczej tylko przed rodziną i bliskimi znajomymi.. Inaczej spotkasz się na forum z ostrą krytyką, a to niepotrzebnie Cię zniechęci. Pozdrawiam
  4. hmm właśnie udało mi się przywrócić do prawie pierwotnego stanu zmodyfikowane kiedyś (z wielkim bólem serca;)) serwo hitec'a HS-322HD. Wykręciłem potencjometr, odlutowałem od niego przewody i zaizolowałem je. Zamiast odcinać trzyżyłowy przewód, "zmostkowałem" przewody zasilające (czerwony i czarny) - czyt. połączyłem luty od nich zaizolowanymi przewodami z lutami przy silniku; spiłowałem blokadę zębatki. Dzisiaj po prostu usunąłem "mostek", przylutowałem potencjometr a w miejscu dawnej blokady wywierciłem maleńki otwór i wetknąłem weń plastikowy kołek. Wszystko śmiga po staremu:) Osiągnięcie co prawda mało spektakularne, ale może uświadomi "płaczącym" nad modyfikacją serw (cena lenistwa;)), że nic straconego Pozdrawiam PS uprzedzając może komentarze - żadnych problemów z działaniem takiego "zmostkowanego" układu nie było, wszystko działało normalnie (oczywiście żółtego kabla do niczego nie podłączałem, złącze na PCB składało się z dwóch goldpinów z przerwą w środku)
  5. ja polecam na początek poskładać adapter na płytce uniwersalnej - potrzebujesz płytki (nie musi być duża), listewki tzw. goldpinów, podstawki pod procesor (polecam tzw. precyzyjne) i paru cienkich przewodów, najlepiej w różnych kolorach. Z listwy goldpinów odłamujesz dwa kawałki po 5 "szpikulców", wtykasz i lutujesz na płytce tak, żeby do każdego szła osobna ścieżka. Tak samo robisz z podstawką pod procesor. Następnie łączysz te ścieżki od szpikulców ze ścieżkami od podstawki. Myślę, że ten rysunek wyjaśni Ci najlepiej sposób podłączenia takiego "gniazdka" do procesora: http://www.ajd.czest.pl/~pawel.borkowski/wyklady/avrisp/ad_atmega8.html Dla dowolnego innego procesora - wklepujesz w images.google.pl jego nazwę, wybierasz obrazek na którym są opisane piny i lutujesz na zasadzie MOSI do MOSI, MISO do MISO itd. Amen.
  6. aż dziwne, że nie dostałeś kabla razem z programatorem. Jeśli dobrze zrozumiałem i chodzi Ci o kabel łączący programator z adapterem, to najpopularniejszym rozwiązaniem jest kabel ze złączami typu "kanda", do kupienia np. tutaj: http://allegro.pl/item550821915_fc10_zlacze_typu_kanada_cena_za_4_szt.html do tego 10-żyłowy kabel-taśmę (wtedy GND wypada dać co drugi kabel, ogranicza to wszelkiej maści zakłócenia, od biedy - dosłownie - można zastosować 7-żyłowy) i poskładać. Taśma (ten sam sprzedawca): http://allegro.pl/item557336838_awg28_10_tasma_10zyl_szara_cena_za_2_mb.html Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam PS warto jeszcze dopowiedzieć, że należy ostrożnie dobierać długość takiego kabla - za długi wprowadzi pewne straty w sygnale,mogą pojawić się błędy; za krótki sprawi, że korzystanie z programatora stanie się niewygodne
  7. a czy ktoś miał może bliżej do czynienia z takim wynalazkiem: http://sklep.avt.pl/p/pl/47282/przekladnie+i+silnik+napedowy+-+zestaw+mechaniczny.html jak wygląda sprawa z wykorzystaniem tego w MAŁYCH robotach? (małe = LF, "stukacze" czy inne zabawki) Jak z trwałością zębatek, co z dopasowaniem innego silnika do zestawu przekładni? ---------------------------- Jakiś czas temu zakupiłem powyższy zestaw i moje uwagi są następujące: -dość duże rozmiary całej konstrukcji -przekładnie oczywiście odsłonięte (co nie przeszkadza jednak w testowaniu urządzenia w warunkach domowych) -możliwość wyboru przełożenia - 60:1 lub 288:1, przy wymianie bez kombinerek się raczej nie obejdzie -zębatki dość mocno hałasują, jest to spowodowane lekkimi luzami (całość trzyma się na zasadzie "zębatka dociska zębatkę") -silnik "daje radę", z wymianą na inny też nie ma problemów - pod warunkiem, że jego stojan jest zbliżony zewnętrzną średnicą do stojana silnika oryginalnego; wystarczy zagiąć/odgiąć lekko blaszki mocujące żeby dopasować inny -wg dokumentacji optymalne zasilanie silnika to 3V, o poborze prądu informacji brak Polecam zakup zestawu głównie początkującym ze względu na jego walory edukacyjne...Nadaje się również jako tania i nieco szybsza alternatywa dla przerobionych serw w niewymagających konstrukcjach. Wykonałem kilka zdjęć by przedstawić rozmiary poszczególnych części oraz złożonej całości; zdjęcia robione komórką, więc jakość pozostawia wiele do życzenia: Pozdrawiam
  8. Zmiana softa plus jakiś wężyk i mamy elegancki zraszacz do kwiatków na balkonie
  9. Adam, chyba wiem o co Ci chodzi. Sęk w tym, że ta granica jest jakaś taka... nieintuicyjna (przynajmniej dla mnie). No bo weźmy na przykład automat z kawą i robota przemysłowego (być może to popularne nazewnictwo jest po prostu złe, niech ktoś mnie w takim razie oświeci) : oba mają zaprogramowaną sekwencję ruchów poszczególnych mechanicznych części, oba mają zestaw "czujników" (w automacie do kawy jest to chociażby waga do monet, przyciski itd), oba trzeba co jakiś czas konserwować/nadzorować (nie są do końca autonomiczne). Pytanie zrodziło się podczas rozmów przy piwie (bezalkoholowym) jeszcze na pierwszym roku - czemu właściwie "automatyka i robotyka" - i do dzisiaj nie daje nam (mi i kumplom) spokoju Pozdrawiam
  10. Zainteresuj się np. przekładnią ślimakową (jeśli ramię ma się utrzymywać przez dłuższy okres czasu) Przekładnia ślimakowa
  11. Wybaczcie, że odkopuję stary artykuł, ale mam dylemat. Studiuję Automatykę i Robotykę i do tej pory (trzeci rok) nikt nie udzielił mi satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie "czym właściwie (w praktyce) różni się automat od robota?". Mam nadzieję, że uda mi się sprowokować dyskusję, z której wyłoni się jednoznaczna odpowiedź sprawiająca, że będę już mógł spokojnie spać w nocy Pozdrawiam //Treker: Temat wydzieliłem.
  12. W przypadku robota-wieżyczki (tak jak brzmi temat - w wyobraźni widzę kopulaste ustrojstwo przytwierdzone na stałe do jakiegoś blatu, które wodzi fototranzystorami za źródłem światła), najprościej będzie upakować wszystko we wnętrzu ruchomej części, a do "blatu" przytwierdzić tylko wystający wał silnika.. pozdrawiam
  13. Nie neguję Twoich umiejętności i nie chciałem by tak to wyglądało, starałem się jedynie pomóc. Co do pytań - kto pyta nie błądzi, wiem to po sobie...choć najlepiej człowiek uczy się paląc bezpieczniki na laboratoriach pod czujnym okiem prowadzącego;) Pozdrawiam
  14. To chyba jednak nie ustawiłeś tych fuse'ów. Spróbuj ustawić ręcznie portc=255 i odczytaj zwracaną wartość (w sensie napisz program testowy i zapakuj go do tej atmegi). Jeśli wartość będzie inna niż 255, oznacza to, że nie możesz ustawić na pewnych "nóżkach" portu C wartości 1 - co oznaczało by problemy z fusami JTAG'a. Jeśli tak będzie w istocie: Ustaw w fuses OCDEN=1 i JTAGEN=1, to powinno wyłączyć debugowanie i zwolnić 4 wyjścia portu C. 2) co do tego warunku, to poza błędem składni (jak napisał McRancor "if pinc=&B11111111 then portd=....") jesteś pewien, że to jest ok? ciężko powiedzieć bez rozeznania jak to ma działać, ale wydaje mi się dziwne...ale jeśli spełnia swoją funkcję (w co śmiem wątpić biorąc pod uwagę Twoje posty:P) to ok. Jeśli jednak nie, to może pójdź za przedstawioną powyżej radą eksperta i przerób te warunki np zamiast: If Pinc.0 = 0 Then Portd.4 = 1 End If na If Pinc.0 = 0 Then Portd.4 = 1 Else Portd.4 = 0 End If Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem Pozdro
  15. że co nawyk proszę? Ja mam jeszcze pytanie - skąd masz takie sympatyczne krańcówki? U mnie w elektronicznym i na allegro same kozy wielkie... Pozdro
  16. Może niechcący grzebałeś w fusebitach i np. zablokowałeś możliwość programowania ISP? Jeśli tak, to pozostaje programator równoległy (link pierwszy z brzegu: projekt programatora równoległego/szeregowego wysokonapięciowego) i odwrócenie zmian. Prościej chyba jednak zakupić nową ATmegę i spróbować ją zaprogramować (upewniając się tym razem, że nie ruszamy niepotrzebnych fuse'ów), czekając aż zbierze się więcej takich zablokowanych procków by następnie zmobilizować się do zrobienia programatora lub przekupienia kolegi posiadającego taki programator Jeszcze jedna sprawa - z jakiego programatora i programu do zgrywania wsadu korzystałeś? Pozdrawiam
  17. Fajna, prosta konstrukcja. Mam jedno zastrzeżenie (poza wspomnianym wyżej brakiem portu do programowania ISP, który na pewno zwiększył by komfort programowania oraz żywotność nóżek używanego mikrokontrolera). Te silniki są dopychane do obręczy koła...kartkami papieru? Jeśli tak, to nie lepiej było użyć hot-glue'a albo chociaż opasek montażowych? Pozdrawiam
  18. Nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem w sklepach z narzędziami do elektroniki grotów różnej średnicy - kwestia chyba tylko sposobu mocowania w Twojej lutownicy (nie czuje jak rymuje ). A ten brązowy nalot to albo jakiś roztopiony syf zebrany przy okazji lutowania (dotknąłeś rozgrzaną lutownicą plastiku czy innego łatwo topliwego materiału) lub po prostu "wytrącił" się na powierzchni zakrzepłej cyny topnik. W każdym wypadku wypada grot wyczyścić (ja kiedyś używałem do tego celu po prostu grubo złożonej chusteczki higienicznej - brudny grot trzeba najpierw oczywiście trochę rozgrzać). Jeśli chodzi o lutowanie układów scalonych, to są bardzo wrażliwe na wysoką temperaturę - dlatego stosuje się tzw. podstawki (przykład: tutaj ) - lutujesz najpierw podstawkę, dopiero pod koniec montujesz w niej układ. Co do odsysania cyny (odlutowywania elementów) - najlepiej chyba radzi sobie z tym - uwaga - odsysacz do cyny (przykład: tutaj - obrazek). Naprężasz mechanizm, podgrzewasz cynę na lucie, przykładasz odsysacz i naciskasz guzik. Nie korzystałem nigdy z tego rozwiązania, ale w sklepach z elektronika są ponoć specjalne taśmy rozlutowujące nasączone topnikiem - przykładasz taką taśmę do punktu lutowniczego i grzejesz lutownica (kilka sekund), taśma powinna "zebrać" cała cynę z połączenia lutowanego.
  19. Ze względu na spore problemy początkujących związane z budową tzw. "Waldemara Światłoluba", postanowiłem zaktualizować informacje ze starego artykułu (znajdującego się pod tym samym adresem), poprawić błędy w nim zawarte, wzbogacić treść o większą liczbą zdjęć i schematów oraz zamieścić FAQ obejmujące najczęściej pojawiające się pytania. Do wszystkich czytających mam dużą prośbę - zanim napiszecie post z opisem problemu, jeszcze raz starannie przeanalizujcie ten tekst. Na 90%, odpowiedź na dany problem została już udzielona w samym artykule lub na forum, dlatego pamiętaj, aby używać wyszukiwarkę. Przypominam również, że nie jest to kurs podstaw elektroniki! Przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac, proszę o dokładne zapoznanie się z tym wcześniej przygotowanym poradnikiem, który wyjaśnia wiele kwestii niezrozumiałych dla początkujących oraz o zastosowanie się do zawartych tam wskazówek. W przypadku pytań, proszę także skierować swoją uwagę na FAQ dla zielonych! Życzę miłej lektury, Damian Nowak (Nawyk) [blog]https://forbot.pl/blog/artykuly/podstawy/jak-zrobic-robota-od-zoltodzioba-do-pierwszego-swiatloluba-id4785[/blog] PCBs.pdf
×
×
  • Utwórz nowe...