Skocz do zawartości

deshipu

Użytkownicy
  • Zawartość

    3471
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    173

deshipu wygrał w ostatnim dniu 8 października

deshipu ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

998 Mistrz

3 obserwujących

O deshipu

Informacje

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Pierwsza paczka z przełącznikami dotarła, niestety jest to ta mniejsza z tylko 50-ma, więc na razie zmontowałem najmniejszą z klawiatur, Flatreus: Projekt oparty na klawiaturze Atreus, tylko płaski, używający moich ulubionych czekoladowych switchy. Jako bonus na środku joystick od PSP i dwa guziki, do symulowania myszy. Sprawdza się jak na razie dobrze, tylko eksperymentuję teraz z różnymi układami. Następny będzie Turbot.
  2. Wszystkie masy muszą być ze sobą połączone, inaczej sygnały przesyłanie pomiędzy płytkami nie będą miały napięcia odniesienia.
  3. Właśnie przyszły płytki z takiego zamówienia. Opóźnia o tyle, że całość czeka na wyprodukowanie tych dodanych płytek, poza tym nie. Tym razem opóźnienie na nowych płytkach było duże, bo akurat w Chinach było święto.
  4. Plik keywords jest dla edytora żeby ci ładnie kolorował składnię. Innej informacji nie zawiera.
  5. W JLCPCB możesz wejść w swoje zamówienia, i ile jeszcze nie zostały one wysłane, kliknąć "add to order".
  6. 'C:\Users\PRZEMY~1\AppData\Local\Temp\arduino_build_946990\core\core.a'; reason: Permission denied Masz polskie literki w nazwie użytkownika i to dezorientuje Arduino pod Windowsem.
  7. Trochę czasu minęło od mojej porażki z Turbotem i postanowiłem dać tej klawiaturze jeszcze jedną szansę. A raczej nie tej klawiaturze, bo skoro ustaliłem już, że te przełączniki są trefne, to w zasadzie zbuduję ją od nowa. Jedyna część, jaka się nadaje na przeszczep to same klawisze. Usiałem sobie więc któregoś wieczoru i zacząłem się bawić edytorem układów klawiatur (swoją drogą, polecam, http://www.keyboard-layout-editor.com/). Turbot jest zainspirowany klawiaturami ergonomicznymi oraz łamanymi takimi jak Atreus, ale tym razem zapatrzyłem się dość nowy układ, który nazywa się Alice a zaprojektowany został przez . Wygląda on mniej więcej tak: Jak widzicie, jest to standardowa klawiatura 60%, którą przerąbano na pół, rozsunięto nieco, a klawisze, które obsługujemy pierwszymi czterema palcami obu dłoni przekrzywiono o 10°. W ten sposób uzyskano klawiaturę z jednej strony bardziej ergonomiczną, niż tradycyjna, a z drugiej używającą standardowych wielkości klawiszy i łatwą do przyzwyczajenia się. No i wygląda też ładnie. Postanowiłem wykonać te same operacje, ale zaczynając od klawiatury ortolinearnej, czyli takiej, w której klawisze nie są poprzesuwane względem siebie. Robię tę klawiaturę głównie dla siebie, a zauważyłem, że na ortolinearnych klawiaturach łatwiej jest mi pisać używając wszystkich palców, zatem taką właśnie chcę mieć. Wyszło mi coś takiego: W porównaniu z poprzednim projektem kolumny są mniej porozsuwane, jest tylko uskok około pół klawisza pomiędzy palcem serdecznym a małym, bo jednak tu różnica długości jest znacząca, no i pasuje to do pochylenia klawiszy. Szerokości dobrałem do tych klawiszy, które mam, które są nieco nietypowe — w klawiaturze dla której były oryginalnie przeznaczone, wszystkie rzędy są poprzesuwane o 0.5U, a nie o 0.25U jak w normalnej klawiaturze, przez co klawisze mają długości 1U, 1.5U i 2U, nie ma natomiast 1.75U ani 2.25U jak w tradycyjnym układzie (tylko z jakiegoś powodu klawisze Ctrl mają 1.25U). Tak więc jakby ktoś chciał ten układ adaptować do innych klawiszy, to trzeba wziąć pod uwagę ich nietypowe rozmiary. Usunąłem też dodatkowe klawisze z boków klawiatury — PgUp, PgDn, Home i End są teraz na osobnej warstwie, włączanej klawiszem Fn, która i tak jest potrzeba dla klawiszy funkcyjnych. Projektując płytkę zwróciłem tym razem uwagę na to, żeby wszystkie wymiary się zgadzały. Na środku zostało trochę wolnego miejsca, więc dodałem tam trzy klawisze i joystick od PSP — można będzie dorobić też emulację myszki, żeby nie trzeba było zdejmować rąk z klawiatury, jak w ThinkPadach. Gotowy projekt płytki wygląda tak: Ponieważ w tym czasie w Chinach obchodzono święto niepodległości, moje poprzednie zamówienie nie zostało jeszcze wysłane, więc mogłem dodać ten projekt do tej samej przesyłki. Trochę to przedłuży czekanie (w chwili pisania paczka jest w drodze i powinna dojść w najbliższy wtorek), ale przecież to nie wyścig, tym bardziej, że czekam też i tak na przełączniki. Razem w jednej paczce dotrą więc do mnie płytki do czterech różnych klawiaturowych projektów. Ale czekając na płytki mogę jeszcze pracować nad jednym problemem: stabilizatory. Klawisze dłuższe od 1.5U wymagają zamontowania specjalnych dźwigienek, które powodują, że cały klawisz wciska się równomiernie niezależnie od tego w którym miejscu położymy na nim palec. Bez tego klawisz mógłby się przekrzywiać i obcierać o brzegi przełącznika, wywołując nieprzyjemne wrażenie. Zatem w tej klawiaturze potrzebujemy co najmniej czterech takich stabilizatorów. Normalnie kupuje się je w tych samych sklepach, co przełączniki lub klawisze, ale w przypadku przełączników choc Kailha jest problem — ze względu na mały skok klawisza nie ma zbyt wiele miejsca pod spodem, więc zrobili specjalne stabilizatory, które montuje się od spodniej strony płytki. To jest dla mnie duży problem, bo ja chcę, żeby płytka tej klawiatury leżała bezpośrednio na biurku (no, nie bezpośrednio, oddzieloną cienką naklejką z gumowatej gąbki). Zatem nie mam miejsca na takie stabilizatory. Dlatego też nawet nie umieściłem dla nich otworów w projekcie płytki. Zamiast tego chcę zrobić coś podobnego, co podpatrzyłem w mojej kupnej klawiaturze: Tutaj dźwigienka stabilizatora umocowana się bezpośrednio do obudowy przełącznika. Niestety nie znalazłem żadnego sprzedawcy, który byłby skłonny mi takie zmodyfikowane kawałki obudowy przełącznika sprzedać, ale od czego się ma zmysł majsterkowicza. Przecież taki otwór można po prostu wywiercić w zwykłym switchu — miejsca jest dość. Żeby jednak wyszło to w miarę prosto i równo, zmontowałem sobie ze starej płytki od innego projektu i kilku kawałków plastiku taką oto prowadnicę: Jak widać, rozwiązanie działa zadowalająco. Od spodu klawiszy wyciąłem ich standardowe uchwyty do stabilizatorów i przykleiłem kawałki drutu, żeby dźwigienki miały się o co zaczepić, a sama dźwigienka jest z najzwyklejszego na świecie spinacza. Odpowiednie dogięcie pomaga zlikwidować luzy i zapewnia równą pracę klawisza. Więcej napiszę gdy dotrą płytki.
  8. U mnie działa. Może spróbuj z wersją Arduino z tego tysiąclecia.
  9. @Gieneq tylko jeszcze żeby to porządnie zrobili. Wiesz, przed ipadem też były tablety i jakoś się nie przyjęły...
×
×
  • Utwórz nowe...