Skocz do zawartości

krzysiek050

Użytkownicy
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutralna

O krzysiek050

  • Ranga
    3/10

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. krzysiek050

    Airsoftowy gadżet - koparka airsoftcoin

    Ok, dziękuję.
  2. krzysiek050

    Airsoftowy gadżet - koparka airsoftcoin

    No to kawałek nas dzieli, w niedzielę się raczej nie spotkamy ;).
  3. krzysiek050

    Airsoftowy gadżet - koparka airsoftcoin

    Hej, Jestem ze szczecina i gram na http://www.taktycznyszczecin.pl . Tam też przynoszę czasem koparki
  4. krzysiek050

    Airsoftowy gadżet - koparka airsoftcoin

    Dobrze myślisz. Mówiąć ściślej, to wymyślona kryptowaluta ;). Cytując część scenariusza: "Razem z upadkiem państw i związków narodowych, upadają również waluty. Bez pokrycia w kruszcach i swobodnym dodruku pieniądza, hiperinflacja jest już możliwością w każdym miejscu na świecie. Bitcoin czy Litecoin nie były w stanie zastąpić zwykłego pieniądza ze względu na szybkość i koszta transakcji. W ich miejsce weszła alternatywa - Airsoftcoin - szybki, bezpieczny i pozbawiony wszystkich wad swoich poprzedników. Mimo że jest to rozwiązanie dość świeże, to zdominowało rynek i nie licząc kilku silnych państw które starają się utrzymać własną walutę, jest używany na prawie całym globie." Oczywiście to tylko zabawa, a samo urządzenie faktycznie jedynie odlicza czas. Chodzi po prostu o umożliwienie rozegrania pewnego typu rozgrywki.
  5. Hej wszystkim, temat może nie dotyka robotyki, ale elektroniki jak najbardziej :). Jestem zapalonym graczem Airsoft, a jako że hobbistycznie bawię się elektroniką, czasem pracuję nad gadżetami które urozmaicaną rozgrywkę. Opracowałem i wykonałem 3 sztuki urządzeń które pozwalają na na zorganizowanie krótkiego scenariusza (30 do 120 minut) dla dwóch drużyn. Celem graczy jest zebranie większej ilości airsoftcoin z urządzeń niż zdobędzie przeciwnik. Każde urządzenie posiada 2 parametry do ustawienia: Ilość Airsoftcoinów do wykopania Czas wykopania pojedynczego Airsoftcoina Urządzenie podczas gry może znajdować się w jednym z trzech stanów: 1) GOTOWY - Urządzenie posiada gotowy do przejęcia Airsoftcoin. Urządzenie jest w tym stanie podczas startu rozgrywki. Świecą się oba przyciski, co 15 sekund słychać piknięcia a urządzenie jest gotowe do interakcji z graczem. Aby zdobyć punkt, gracz musi podbiec i ręką wcisnąć przycisk koloru jego drużyny. Gdy to zrobi z pozostałej puli zdejmowany jest 1 punkt który naliczany jest jego drużynie a urządzenie przechodzi do kolejnego stanu. Jeżeli są jeszcze punkty w puli, przechodzi do stanu (2) KOPANIE. Jeżeli pula jest wyczerpana, przechodzi w stan (3) WYCZERPANY 2) KOPANIE - Urządzenie kopie kolejny Airsoftcoin z bloku. Na wyświetlaczu widać czas który został do zakończenia kopania, przyciski są zgaszone a urządzenie milczy. Gracz nie może wejść w interakcje z urządzeniem. Gdy czas się skończy, urządzanie zapika i ponownie wejdzie w stan (1) GOTOWY 3) WYCZERPANY - Urządzenie rozkopało cały blok Airsoftcoin i nie jest już użyteczne w dalszej części rozgrywki. Przyciski są zgaszone, urządzenie milczy a podświetlenie ekranu miga. Gracz nie może wejść w interakcje z urządzeniem. Po zakończeniu całej rozgrywki można sczytać i podsumować punkty. Filmik opisujący działanie: Link do przykładowego scenariusza: http://www.taktycznyszczecin.pl/viewtopic.php?f=10&t=5615 Filmik z rozgrywki (nie jest mój, ale załączam za zgodą autora. Zawiera kilka niecenzuralnych słów. Polecam obejrzeć na luzie, lub wyłączyć głos i napisy): Budowa mechaniczna: Jeżeli obejrzeliście chociaż część filmiku, to zauważyliście pewnie że urządzenie musi mieć pewną wytrzymałość. Prędzej czy później urządzenie komuś spadnie, ktoś inny się o nie potknie i przyjmie sporo plastikowych kulek. Podstawą jest ta obudowa Kardexowa, i przyznam że nie widzę lepszej alternatywy. Ma idealne wymiary żeby pomieścić zawartość, a co ważniejsze jest idealna na wysokość dla dość długich przycisków. Jej obróbka jest przyjemna, ale sam materiał na tyle mocny że wytrzyma nawet strzał z bliska z repliki o mocy ~2J. Ekran zabezpieczyłem prostokątem z płyty plexi. Ten element nie jest już tak wytrzymały jak sama obudowa, ale myślę że wystarczy. Rykoszet, czy strzał z daleka powinna wytrzymać. Jako przyciski zdecydowałem się użyć ten model i przyznam że tutaj też nie widzę lepszych alternatyw. Po pierwsze, są wystarczająco duże żeby łatwo je było wcisnąć. Po drugie, są na przełącznikach krańcowych, co sprawia że mają wyraźny "klik" i nawet pod wpływem adrenaliny i w rękawiczkach jest się pewnym czy wciśnięcie zaskoczyło czy nie. Po trzecie idealne otwory pod te przyciski robi otwornica pod zawiasy w szafkach. Nie trzeba kombinować czy mierzyć. Szybkie przyłożenie wkrętarki w odpowiednim miejscu i już możemy montować. No i po czwarte, mają wbudowane diody, więc jednocześnie sygnalizują stan. Jedynym minusem jest zasilanie do 12V, więc przylutowałem oporniki tak żeby wyciągało niecałe 20mah przy 5V. Tutaj nawet lekko jaśniejsze świecenie jest na plus, szczególnie na dworze. Ostatnim stricte mechanicznym elementem jest włącznik. W tym momencie muszę nadmienić, że nie jest to pierwsza wersja urządzenia i na zdjęciach widać zalepione kable klejem na gorąco w prototypie. Pierwsze podejście to było zastosowanie zworki i goldpinu. Niestety, ta pierwsza nie raz się zgubiła i było to rozwiązanie bardzo zawodne. Po jeszcze innym, również nieudanym rozwiązaniu w innym urządzeniu, wpadłem na pomysł z włącznikiem kluczykowym i okazało się to strzałęm w dziesiątkę. Oczywiście dla chcącego nie jest trudno przełączyć go nożem, czy śrubokrętem, ale tacy ludzie nie grają. Za to jako zabezpieczenie przeciw przypadkowemu wyłączeniu i wygodnemu włączaniu, wypada rewelacyjnie. Wszystkie elementy zostały przyklejone klejem na gorąco, a wyświetlacz dodatkowo śrubkami. Prawie wszystkie połączenia są lutowane. Wiem że może się to wydać przesadą i problemem z ewentualną naprawą, ale zdarzały się już sytuacje rozłączenia z goldpinów, więc zdecydowałem się na to rozwiązanie jako na najbardziej pewne. Skoro i tak ja to zrobiłem, to z naprawą nie będę miał przecież problemów. Jedynym nielutowanym połączeniem elektrycznym jest podłączenie przetwornicy z resztą zasilania. Skorzystałem ze standardowego portu USB, bo raz że akurat takie przetwornice miałem, a dwa że mogę rozłączyć w ten sposób pierwszą i drugą część obudowy co przydaje się przy majsterkowaniu. Minusem jest brak wodoodporności, ale to zbyt duży problem żebym mógł go amatorsko rozwiązać. Rozwiązaniem jest owijanie urządzeń które mogą zostać wystawione na deszcz w koszulki do dokumentów i zaklejenie taśmą. Obudowa mieści się idealnie, nie blokuje przycisków i widać wyświetlacz. Elektronika: Sercem jest klon arduino nano. Oczywiście arduino uno też jest zgodne i służyło do prototypownia, ale ten model jest tańszy, mniejszy i łatwiejszy w lutowaniu połączeń. 2 wejścia i 2 wyjścia zapewniają mi przyciski omówione w części o mechanice, więc je już tutaj pominę. Kolejnym wyjściem, jest moduł buzzera. Można go śmiało zastąpić zwykłym buzerem z tranzystorem i rezystorem, ale szedłem na łatwiznę. Wyświetlacz to najprostszy 2x16 z konwerterem I2C. Można poradzić sobie bez konwertera kosztem ilości kabli, ale tak jak wspomniałem, idę na łatwiznę i myślę że tak jest też bardziej solidnie. Do ustawiania parametrów urządzenia użyłem prostego odbiornika podczerwieni TSOP31238 i pilota. To rozwiązanie jest o tyle fajne, że pilot jest malutki i można ustawiać 3 urządzenia jednocześnie. Sam odbiornik jest w obudowie zalepiony klejem na gorąco. Klej po wyschnięciu jest biały, ale przepuszcza światło podczerwone. Zasilanie: Generalnie sekcja zasilania składa się z akumulatora jednoogniwowego li-on/li-po i prostownicy 5V z wyjściem USB. Akumulatory pochodzą ze starej komórki i baterii laptopowej. Ładowanie zależy od urządzenia. W pierwszej wersji zastosowałem prosty moduł ładowarki ogniw i ładuje go zwykłą ładowarką do komórkowi. Dwa modele powstałe później, mają wyjście t-deans wyprowadzone na zewnątrz które jest bezpośrednio połączone z ogniwem. Chciałem zastosować też te moduły ładowarek, ale akurat mi się skończyły więc improwizowałem. Ma to tą zaletę że ładuje je tą samą ładowarką co baterie do replik, a dodatkowo wyświetlacz pokazuje mi ile naładowało, przez co mogę określić czy wystarczy na cały dzień rozgrywek. Po 3 godzinach rozgrywki ładowałem je prądem maksymalnym 0.5A i ładowanie zakończyło na 216 mah. Ogniwa z laptopów miały fabrycznie 2800mah, a komórkowa 6000mah, więc spokojnie wystarczą nawet na cały dzień gry w zimę. Programowanie: Programowałem to dość nietypowo w C++. Oryginalny edytor Arduino to bardziej notatnik niż prawdziwe narzędzie, za to w żadnym normalnym IDE nie udało mi się skompilować i wgrać schematu. Zrobiłem więc standardowy projekt arduino, z jedną biblioteką w jego katalogu i sama biblioteka była już w C++. Sam plik .ino odpalał jedynie kod z wejściowy z kodu "biblioteki" którą mogłem edytować w Clion EAP. Kilka zdjęć: Po lewej urządzenie z żeńskim t-deans pozwalającym ładować ładowarką do modelarskich pakietów li-po. Po prawej wejście micro usb i widać zaklejone stare kable z goldpinem, które przedłużone z powrotem wchodzą do środka. Stary klej trzymał zbyt mocno żebym mógł się go pozbyć. Szare przełączniki kluczykowe tworzą połączenie pomiędzy ogniwem a przetwornicą. Zaklejone odbiorniki podczerwieni. Pomimo białego kleju, światło podczerwone świetnie przechodzi. Widok od środka. Po lewej ogniwo z komórki i ładowanie z wbudowanej ładowarki. Po prawej zasilanie z ogniwa z laptopa. Walec otulony koszulką termokurczliwą na połączeniu to kondensator 1000uF. Po lewej wyłączone urządzenie, po prawej uruchomione i w stanie GOTOWY. Urządzenie w stanie KOPANIE, po wciśnięciu czerwonego przycisku. Zielona drużyna ma 0 punktów, czerwona 1 i w puli pozostało 14. Za 2 minuty i 57 sekund ponownie przejdzie w stan GOTOWY. Podsumowanie: Projekt ma 2 główne zalety: Po pierwsze, jest mega prosty. Z gotowym programem i podstawową umiejętnością lutowania myślę że spokojnie może go wykonać osoba która elektroniką się zbytnio nie interesuje. Jest praktyczny. Po zbudowaniu nie stoi na półce, ale jest używany jak na urządzenie użytkowe przystało. Pewnie znajdą się zgryźliwi którzy stwierdzą że to zbyt banalne lub znajdą błędy, ale nie odbierze mi to satysfakcji. Mam nawet w planach dopracować opis wykonania i opublikować razem z kodem źródłowym. Zapraszam do komentowania, dzielenia się uwagami i zadawania pytań. Dodaje uproszczony schemat i kod źródłowy: https://bitbucket.org/krzysiek050/asg_airsoftcounter
  6. krzysiek050

    Utrzymywanie zasilania po wciśnięciu przycisku

    Poprawiłem. Zasilanie jest na górze, ale połączenia są takie same. EDIT: Sprawdziłem i układ nie działa :/
  7. krzysiek050

    Utrzymywanie zasilania po wciśnięciu przycisku

    Poprawiłem schemat (jeszcze nie testowałem) Dorysowałem diodę D1 która ma być tą wbudowaną w tranzystor. Diody D2 i D3 są dla odseparowania wyjścia mikrokontrolera od zasilania. Czy teraz jest ok?
  8. krzysiek050

    Utrzymywanie zasilania po wciśnięciu przycisku

    a) Chodzi Ci o to żeby wstawić tam diodę? Szczerze to nawet nie wiedziałem że nie można zwierać wyjścia do zasilania. b) Tutaj chyba nie będzie problemu. W razie czego mógłbym wrzucić mały kondensator pomiędzy bramką a GND, żeby zwiększyć jej pojemność. c) Czyli w dla N-MOSFETu powinienem go odwrócić, tj do masy dać źródło i dren powinien być dalej tak jakby masą? d) Nie rozumiem o co chodzi z tą diodą. BUZ mi chyba nie przewodzi, a przynajmniej dioda led się nie świeci. A podtrzymywanie stanu właśnie nie wchodzi w grę. Chodzi to żeby urządzenie dało się łatwo włączyć, ale uniemożliwić przypadkowe wyłączenie. Generalnie zależy mi na prostych rozwiązaniach bo jestem początkujący jeżeli chodzi o elektronikę i gdybym miał umożliwić wyłączenie to zastosowałbym prosty przełącznik dźwigniowy. EDIT: Dodam że jak w moim schemacie usunę rezystor rozładowujący to nadal dioda i tak gaśnie po puszczeniu przycisku.
  9. Hej, Chciałbym stworzyć urządzenie w które odpala się tact-switchem. Po uruchomieniu, to kontroler decydowałby o wyłączeniu. Chciałbym do tego wykorzystać mosfet, bo nie jest to prądożerne. Urządzenie ma działać na baterii około 4h, więc nie mogę sobie pozwolić na ciągłe 50mA z przekaźnika. Tym bardziej że takie prądu bezpośrednio z mikrokontrolera też nie wyciągnę. Wykombinowałem taki układ: Q1 to N-MOSFET IRF3703 który ma działać jak przekaźnik. Docelowo zastąpię go jakimś słabszym, ale teraz tylko taki mam. R1 to rezystor który ma rozładować bramkę. ON - tact-swich do zasilenia bramki i w teorii załączenia zasilania S1 - obecnie przełącznik dźwigniowy, domyślnie w trybie close. Docelowo będzie tam wyjście kontrolera, który zaraz po starcie ustawi tam 5V i gdy całe urządzenie będzie miało być wyłączone to ustawię tam stan niski. LED1 + R2 - sygnalizator że zasilanie działa. JP2 - teoretyczna dalsza część układu Po podłączeniu zasilania dioda się nie pali. Wciskam przycisk ON i dioda się zapala. Jednak gdy puszczę przycisk, to sprzężenie zwrotne przez S1 nie działa. Czy moglibyście pomóc i wskazać mi błąd?
  10. Witam. Mam układ który jest zasilany bateriami 2s i 3s. Chciałbym dorzucić do niego przekaźnik który działałby w obu przypadkach bez zmian. W sklepach są przekaźniki na 5v lub 12v, ale nic co działałoby na szerszym zakresie. Pytanie brzmi, czy da się w jakiś prosty sposób dostosować przekaźnik do pracy na szerszym zakresie? Jedyne co mi przychodzi do głowy to przetwornica, ale trochę wyciągnie armaty na polowanie zająców. Prąd nie gra roli i rozwiązanie w którym 3s będzie zużywało 50% więcej energi niż 2s jest jak najbardziej na miejscu.
  11. krzysiek050

    Li-pol 3.8V i jego ładowanie

    Posiadam ogniowo po starym telefonie Pentagram Monster i jest ono oznaczone jako Li-pol 3.8V 6000mAh. Skąd takie napięcie nominalne? Z tego co czytałem, wszędzie jest pisane że ogniwa te mają napięcie 3.7V. Chciałbym użyć go do zasilania pewnego układu 5V i na podstawie TEGO i TEGO układu zrobić coś ala mini power bank z samym wyjściem ładowania na zewnątrz. Czy taka ładowarka się nada dla tak dziwnego napięcia? Czy ten pierwszy układ naprawdę zapobiegnie zniszczeniu układu odcinając ją przy zbyt niskim napięciu?
  12. Zastanawia mnie jedna rzecz. Gdy zasilamy diodę np. z 9V, większość mocy tracona jest na rezystorze a nie na diodzie. Czyli układ taki ma bardzo małą sprawność. Czy dałoby się ograniczyć prąd diody tranzystorem PNP lub NPN? Zakładając że moglibyśmy bardzo dokładnie wysterować prąd bazy, to również ustalilibyśmy idealny prąd jaki ma płynąć przez diodę. Czy gdyby to zadziałało, to moc całego układu wynosiłaby I * 9V czy jednak I * VspadkuNaDiodzie?
  13. krzysiek050

    Prostownik z Lidla do akumulatorów żelowych

    Ale mi nie chodzi o ogniwa li-po, tylko o akumulator w tym stylu: http://botland.com.pl/akumulatory-zelowe/3517-akumulator-zelowy-6v-13ah-motoma.html @Edit Tutaj np. jest napisane że ładowarka nadaje się do akumulatorów żelowych i kwasowych. Wiem że to trochę inna klasa bo ponad dwa razy droższa, ale jednak są takie opcje. http://botland.com.pl/ladowarki-do-akumulatorow/4568-ladowarka-do-akumulatorow-zelowych-8-etapowa-vipow-12v5a.html
  14. Hej, Chciałbym kupić prostownik z lidila: http://www.lidl.pl/pl/oferta.htm?id=878 Jego głównym przeznaczeniem będzie ładowanie akumulatora do samochodu i motocykla, ale czy nada się on również do akumulatorów żelowych 6v i 12v? Nic o tym nie mówili na filmiku, a tym sposobem zaoszczędziłbym parę złotych .
  15. krzysiek050

    Układ scalony amperomierza

    Chciałbym zmierzyć prąd płynący przez silnik przy starcie i zobaczyć jak wygląda ten wykres. Nie potrzebuję do tego skomplikowanego układu bo mogę silnik podipiąć bezpośrednio pod 4 baterie AA. Nie chcę nim sterować, ale sprawdzić co się tak naprawdę dzieje przy starcie. Jeżeli podepnę ten bocznik szeregowo wraz z silnikiem, to będę mógł sprawdzić jaki jest na nim spadek napięcia. Tą różnicę chcę zmierzyć właśnie przez arduino i wysłać do komputera żeby narysować wykres.
×