Skocz do zawartości

GniewnyGawron94

Użytkownicy
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Wszystko napisane przez GniewnyGawron94

  1. Trochę się uniosłem, przepraszam ale nic nie poradzę w końcu jestem Gniewny
  2. W czym jest świetna? bo moim zdaniem najprostsza, przynajmniej przeniesienie napędu bo to od razu widać silniki taśmą powijane, koła dramat. Owszem na marsa to nie poleci ale starajmy się ładnie i estetycznie wykonywać, popieram każdy projekt który sami wykonujemy i doceniam ale nie nazwę tego świetną konstrukcją. ElektronicznySt I czego mam zazdrościć? GniewnyGawron94 bez obrazy zmień koła i pokaż trochę w terenie. A ja nazwę. Proponuje abyś się najpierw dowiedział co to jest przeniesienie napędu zanim napiszesz takie bzdury. Co ma przeniesienie napędu do tego że silnik jest owinięty taśmą? Poza tym taśma jest tylko po to aby chronić silnik przed pyłem, wodą itp. Pod nią są 4 śruby m-szóstki na których silnik jest przykręcony więc zapewniem że trzyma się dobrze i nie odpadnie, prędzej cały zawias się urwie na spawie. Nie pomyślałeś może że oznaką zdrowego rozsądku może być nagrywanie takiego filmiku w lesie gdzie nikogo nie ma niż u siebie w ogródku gdzie wszędzie wkoło mieszka pełno ludzi? Chyba znacznie trudniej spowodować też jakieś szkody w miejscu w którym są same drzewa i krzaki niż w mieście. Trochę myślenia. Apropos ognia to jak to sobie wyobrażasz spowodować pożar taką rakietką? Zwłaszcza jak zaczyna sie palić w metalowej rurce a kończy 5 metrów nad ziemią. Nawet jakby to był mój cel żeby coś tym podpalić to byłoby trudne a co dopiero jak pilnuje żeby się właśnie nie paliło. Równie dobrze mi może bateria w telefonie wybuchnąć i podpalić las a jakoś to nie jest powód żeby nazywać głupimi ludzi chodzących z telefonami do lasu. Powiedz to wszystkim biwakowiczom, harcerzom, ludziom którzy wymyślili prawo pozwalające na palenie ognisk w lesie w wyznaczonych miejscach i pierwszemu człowiekowi który wyszedł z jaskini i rozpalił ognisko dzięki któremu teraz siedzimy przed komputerami a nie zwisamy z gałęzi w dżungli.
  3. Szczerze mówiąc to wgl takiej sytuacji nie przewidziałem Zabezpieczeń nie mam żadnych. O tyle jest dobrze że nawet gdyby rakiety wybuchły w wyrzutni albo gdzieś w pobliżu to za dużo by się tam nie zepsuło, do środka gdzie jest wrażliwa elektronika nie mają jak wlecieć, wybuchy też nie są jakieś mocne
  4. Unikałem tego słowa w opisie specjalnie, użyłem go tylko w tytule filmu i tu się przyznam że to zrobiłem z premedytacją żeby tytuł dobrze brzmiał i zachęcał do oglądania Marzy mi się zbudowanie dużych kierowanych rakiet ale to na razie zbyt trudna sprawa i kosztowna. Macie może jakieś pomysły jak by można to zrobić?
  5. Do budowy zawieszenia wykorzystałem stalowe zawiasy do drzwi jedna część jest przyspawana do blachy od spodu pojazdu, do drugiej przykręciłem silnik i przyspawałem kolejny mały zawias ze śrubą i sprężyną wijącą się wokół niej. Silniki mam dokładnie takie jak w tym temacie : https://www.forbot.pl/forum/topics20/mechanika-naped-duzego-robota-przyklad-przygotowania-i-montazu-kola-do-silnika-vt9065.htm Wyciągnąłem je z wkrętarek z tesco po 50zł za sztuke Rakiety kupiłem gotowe Są mega tanie, sprzedają je w pudełkach po 144 sztuki za coś koło 15 zł. Whistling moon travellers się chyba zwą
  6. Byłoby lepiej, to fakt, użyję takich przy następnym projekcie
  7. 26A na zwarciu czy jak? bo licząc przy pełnym naładowaniu aku i przy pełnym obciążeniu to pojeździ 5min i po co ci ten aku 3,7V ? Taką znalazłem kiedyś informację o tych silnikach że przy zatrzymanym wale pobierają 26A, nie mierzyłem sam Przy normalnej jeździe energii starcza na sporo więcej niż 5 minut. Dwa żelowe akumulatory zasilają tylko silniki z kołami i halogeny, cała reszta- LEDY, arduino z modułem radiowym, silnik otwierający dach, serwo i odpalanie rakiet jest zasilane z litowo jonowych. Mogłem w sumie ich nie używać ale na początku planowałem zrobić obrotową wieżę na której byłaby wyrzutnia i chciałem mieć oddzielne źródło zasilania. Potem się okazało że nie starczy mi miejsca w środku a akumulatory już miałem więc je zostawiłem.
  8. Witam serdecznie Pragnę zaprezentować mój zdalnie sterowany pojazd o wdzięcznej nazwie Przebiegły Tyran Podstępności Konstrukcja powstawała przez 5 miesięcy. Zbudowana jest głównie ze stali i aluminium. Pojazd waży 24 kg i ma 60 cm długości. Prędkość maksymalna to około 15-20 km/h. Konstrukcja nie posiada skrętnej osi, skręcanie odbywa się jak w czołgu Każde koło jest napędzane własnym silnikiem z przekładnią z chińskiej wkrętarki. Każdy silnik pobiera bodajże 26A maksymalnie i działa na 12V. Za zasilanie odpowiadają dwa żelowe akumulatory 12V po 10Ah każdy, a także 8 litowo-jonowych akumulatorów 3,7V - 2200 mAh. Silniki są sterowane z Arduino Pro Mini przez mostki zbudowane z tranzystorów mosfet. Na pokładzie znajduje się także drugie Arduino gdyż zabrakło mi pinów na wszystkie podzespoły Komunikacje z trzecim Arduino będącym pilotem zapewniają moduły radiowe HC-11 433MHz. Oświetlenie przednie zapewniają 2 LEDY 1-watowe, 2 LEDY 3-watowe i 2 halogeny po 35W. Tylne oświetlenie to cztery 1-watowe czerwone LEDY. Na dachu znajduję się odsuwana klapa zasłaniająca wyrzutnie rakiet. Otwiera się dzięki gwintowanemu prętowi zamocowanemu na osi silnika i nakrętce przytwierdzonej do ruchomej części. Wyrzutnia rakiet zmienia kąt strzału dzięki serwu. Mieści 6 pocisków. Odpalanie działa tak że każda rakieta ma wokół lontu owinięty cienki drucik, dwa końce drucika są połączone z akumulatorem poprzez przekaźnik. Gdy przełącze przekaźnik, prąd przepala drucik i następuje zapłon. Każda rakieta ma swój własny przekaźnik więc mogą być odpalane niezależnie.
×
×
  • Utwórz nowe...