Skocz do zawartości
bltp

Schemat płytki ze wzmacniaczami

Pomocna odpowiedź

Shit, ciągle zapominam o tej Twojej stratności. No ale późno było, wybacz. Całkator - tego nie słyszałem, choć bardziej bym się ucieszył z dobrego, swojskiego słowa na układ różniczkujący. Masz coś w zanadrzu? 🙂

Tak, jeśli wstawisz ten opornik równolegle do kondensatora (i/lub w miarę wzrostu częstotliwości) to będzie coraz bardziej przypominało człon bezwładnościowy. Dla obu oporników równych sobie (boję się numerków bo jednak nie mamy schematu) masz wzmocnienie = 1 i zachowanie dokładnie takie samo jak pasywnego, nieobciążonego niczym członu RC (z dokładnością do polaryzacji wyjścia - integrator w takiej formie jest odwracający).

1M jest duży i faktycznie jest to już wartość trochę niepewna. W układach które każdy może dotykać, macać i przestawiać układy oparte o bardzo duże lub bardzo małe wartości elementów pasywnych stają się niestabilne. Wystarczy brudny paluch lub ktoś upaprze okolicę kanapką.. Zawsze możesz podjechać z C do 100nF - wciąż jesteś jeszcze daleko od "niefajnych" pojemności.

Niektóre wzmacniacze (szczególnie bipolarne) "nie lubią" dużych rezystorów z uwagi na swoje prądy polaryzacji wejść, ale akurat masz tu szczęście: JFET-owe wejścia serii TL07x mają te prądy nieprawdopodobnie małe i 1M im nie robi.

Nie bardzo kumam to: "R1C1 = 10k" bo to jednak 10e3 czyli bardzo dużo, choć chyba czuję przez skórę co chciałaś napisać 🙂

Ciekawe jak długo ten wybitnie nierobotyczny wątek powisi? Hop, hop, tu jesteśmy!

Uff, no to dobrze, moim zdaniem spanie ma przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

To na wszelki wypadek dam kondensator 100n.

No tak, 1/R1C1=10k 🙂

Na rozniczkujacy jeszcze nic nie wymyslilam 🙂

Ale tau = 10ms nawet tau = 1ms z tym czasem narastania powinno wspolpracowac?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie!

Mam takie pytanie. Zrealizowałam swoje układy na wzmacniaczach operacyjnych i teraz pojawiło się w mojej głowie pytanie, po co w ogóle w tych układach stosować wzmacniacze?

Jeśli potrzebuję układu rózniczkujacego, to nie lepiej wykorzystać sobie zwykły układ RC? Jaką przewagę nad takimi układami, mają te ze wzmacniaczami?

Pozdrawiam,
bltp :->

EDIT:

Na razie wiem tyle, ze zwykłe układy RC charakteryzują duże straty amplitudy. I to tyle? To jest jedyny powód stosowania wzmacniaczy?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Również witamy 🙂 Już miałem pytać co tam w analogowym świecie słychać.

Nie. Przede wszystkim układów pasywnych nie możesz bezkarnie łączyć ze sobą. Wzmacniacz powoduje, że "idealny" stopnień RC jest separowany od wejścia albo od wyjścia (w Twoim przypadku od wyjścia). To oznacza, że podłączenie następnego nie wpłynie na parametry tego. W przeciwnym razie impedancja wejściowa następnego stopnia jest obciążeniem poprzedniego i jako taka wpływa na jego transmitancję.

O stratach amplitudy nic nie wiem. Układ ma ch-kę przenoszenia taką jaką ma. Wzmacniacz jako wtórnik (x1) niczego tu nie zmienia.

Oczywiście mówimy o kanonicznym układzie high-pass i low-pass RC.

Układ sumujący masz teraz zrobiony jako sumator de facto prądów. Wzmacniaczom w poprzednich stopniach to nie przeszkadza bo są z dobrym przybliżeniem idealnymi źródłami napięciowymi. W przypadku gdybyś miała tam tylko pasywne RC, nie mogłabyś ich obciążać małą impedancją układu sumującego i musiałabyś buforować wszystkie wejścia wtórnikami (co wyszłoby na to samo co teraz) lub zmienić sumator na posługujący się napięciami, ale rozwiązanie z sumowaniem prądów jest najprostsze.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Bądź aktywny - zaloguj się lub utwórz konto!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto w ~20 sekund!

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj się »

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się »

×