Skocz do zawartości
Komentator

MAKERbuino - zbuduj własną konsolę do gier!

Pomocna odpowiedź

html_mig_img
Czy gry video uczą? To pytanie z pewnością zadają sobie rodzicie, których dzieci przesiadują godzinami przed ekranem monitora.Na Kickstarterze trwa kampania MAKERbuino, czyli konsoli do gier retro. Projekt ma charakter edukacyjny, więc całość bazuje na Arduino UNO.

UWAGA, to tylko wstęp! Dalsza część artykułu dostępna jest na blogu.

Przeczytaj całość »

Poniżej znajdują się komentarze powiązane z tym wpisem.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Sam kiedyś chciałem coś takiego zbudować. Ale jak już dałbym tam XMEGĘ i kolorowy wyświetlacz choćby z Nokii 3510. Jak dla mnie MCU takiej konsolki powinien mieć DMA, to z sprzętowych ficzerów minimum jak dla mnie, aby sensownie pisać gry i przynajmniej 8KB RAM, jeszcze lepiej 32KB zewnętrznego. Jeżeli ATMega to 162, bo obsługuje zewnętrzny RAM w obudowie SMD wcale dużo miejsca nie zajmie mimo że ma 44PINy do tego SRAM Szajsunga i lata to jak rakieta. Wada 16KB FLASH 🙁, ale dobremu programiście wystarczy 🙂.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, nie czarujmy się, nikt raczej nie będzie na to gier pisał poza autorami, czy to będzie xmega czy cokolwiek innego. Nawet to co w tej chwili mają, to są przeróbki istniejących gier.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jeśli już to jakiś procesor 32-bit, typu STM32 - biją na głowę cenowo i wydajnością AVRy i XMega 😉
A komunikacja po kablu i I2C? Można było w urządzeniu wycenianym na 75 EUR (320 zł !!!) zamontować moduł bezprzewodowy...

Dla porównania cenowego - płytka HY-mini STM32 (STM32F103 + LCD 3.2" z panelem rezystancyjnym dotykowym) - 135 zł

Ale napisano na zestawie "Arduino compatible" - wydaje mi się, że ten tekst pozwala na wystawienie produktu w cenie 4x wyższej niż rzeczywista wartość produktu, uwzględniając pracę inżynieryjną 😉

 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Nie ma znaczenie jaki mocny procesor tam wsadzisz, bo te gry nie wymagają wydajności obliczeniowej — są nawet wersje takich konsolek z attiny. "Arduino compatible" nic dzisiaj nie znaczy, bo są biblioteki kompatybilne z Arduino IDE dla praktycznie każdej platformy, a jak nie akurat nie ma, to nie jest wielkim problemem dopisać jeśli tylko istnieje kompilator C++.

Natomiast wymiana wyświetlacza dużo zmienia i powoduje, że nagle musisz przemielić o dwie albo cztery rzędy wartości bajtów w tym samym czasie — pojawiają się problemy nie tylko z szybkością samego procesora, ale także ilością pamięci i szybkością szyn danych. To nie jest tak, że sobie możesz części dowolnie wymieniać dobierając je tylko ze względu na cenę — taką platformę trzeba dobrze przemyśleć, inaczej ci pies z kulawą nogą na to gry nie napisze.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

No właśnie ten procek do tego wyświetlacza i tego typu gier byłby idealny - sam na tej konkretnej platformie napisałem nawet bardziej skomplikowane rzeczy, jak symulacja piłki w labiryncie sterowana akcelerometrem. Procek ma DMA, są na niego dostępne biblioteki graficzne optymalizowane odpowiednio więc jak znalazł 😉

A w argumencie ceny bardziej chodziło mi o to jak bardzo w mojej opinii cena tej płytki jest zawyżona.

Co do nie znaczenia "arduino compatible" - no ja odnoszę wrażenie, że to owszem nic nie znaczy, ale dopisanie tego w projekcie zwiększa jego atrakcyjność/popyt/etc.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem się okazję sam przekonać ile kosztuje zrobienie produktu z projektu amatorskiego i ta cena mnie zupełnie nie dziwi. To jest niestety inna kategoria niż polutowanie sobie samemu czegoś z części które i tak leżały w szufladzie. Z jednej strony musisz zrobić pewną liczbę prototypów zanim będziesz pewny, że wszystko jest dobrze i nadaje się do wysłania do fabryki. Fabryka musi zamówić wszystkie części, które nie zawsze są łatwo dostępne i nie zawsze są dostępne w małych opakowaniach (więc trzeba zamówić więcej i część się zmarnuje). Jeśli zamawiają je spoza Chin, to dochodzi cło i opłaty za przesyłkę. Fabryka musi ustawić sobie linię produkcyjną, co przy produkcji małej liczby urządzeń wychodzi drogo. Kiedy już wyprodukują wszystko, to robią testowanie i część urządzeń odpadnie na tym etapie — i jakbyś się zastanawiał kto za to płaci, to od razu mogę cię zapewnić, że ty. Na koniec muszą to wszystko zapakować (opakowania też musi ktoś zaprojektować i wyprodukować) i wysłać do ciebie — znowu cło i opłaty za przesyłkę. Ale to jeszcze nie koniec, teraz ty musisz to wszystko przepakować do indywidualnych paczek dla wszystkich ludzi, którzy je zamówili, zaadresować i powysyłać na cały świat. Ale to nadal nie koniec. Część paczek zaginie po drodze i ludzie będą się dopytywać co z nimi — nawet jeśli postanowisz nie wysyłać ich ponownie, to nadal musisz tym wszystkim ludziom odpowiadać. Inni będą mieć problemy z uruchomieniem, często trywialne, inni stwierdzą, że im się nie podoba i chcą zwrócić, etc. — więc musisz komuś płacić za rozmawianie z nimi wszystkimi (albo robić to sam). I to nadal jeszcze nie wszystko. Jak chcesz, żeby to było sprzedawane w jakichś botlandach i tym podobnych sklepach, to ich marża nie jest dodawana do ceny (bo oni nie chcą sprzedawać tego drożej), tylko jest brana z twojej marży — cena jest ta sama, tylko ty dostajesz mniej. Jak nie przewidziałeś tego wszystkiego w cenie, to dokładasz do interesu.

I to wszystko zakładając, że wszystko poszło idealnie i nic się po drodze nie zepsuło — co oczywiście nigdy się nie zdarza, więc musisz mieć jakiś margines na nieprzewidziane wydatki. To wszystko się dodaje bardzo szybko, więc jeśli samo wyprodukowanie twojego urządzenia kosztuje $20, to musisz je sprzedawać co najmniej za $60.

Interes robi się bardzie opłacalny dopiero kiedy produkujesz tych urządzeń kilka tysięcy.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ależ ja to wszystko wiem, jak wygląda produkcja małych i większych serii sprzętów...

I wiem, że to wykonane nie w Chinach, w takiej jakości, z być może lepszych komponentów etc. tyle rzeczywiście kosztuje i autorzy nie zarabiają na tym 400%.

Ale nadal nie zmienia to faktu, że to jak za taką zabawkę strasznie drogo. Bo może z innej beczki w tej cenie można mieć R-PI i na nim postawić sobie retro-konsolę 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...