Dziękuję raz jeszcze za bardzo merytoryczne odpowiedzi. Dałeś mi do myślenia tymi przerzutnikami Schmitta, dlatego schematy poprawione będą później. Na razie zmieniłem wszystkie rezystory w ,,wejsciach" na 10K - powinno być chyba ok (razem ze zmianą kondensatora w filtrze RC). Do tej pory byłem przekonany, że stosując filtr RC wytnę wszystkie śmieci. Dotychczas mój projekt na tej płytce Mimas V2 (a wcześniej Elbert V2) działał z wejściami - przyciskami bez żadnych sprzętowych filtrów oraz programowej eliminacji drgań styków - każde wciśnięcie przycisku było zliczone tylko raz (mój program odczytuje stan wejść co kilkadziesiąt, kilkaset taktów zegara 12 MHz), ponadto jest to mój pierwszy projekt elektroniczny, stąd nie jestem świadomy takich zagrożeń. Myślałem, że przy narastaniu sygnału z 0V do 24V, część układu po drugiej stronie transoptora zacznie przełączać się z 0 na 3,3V i dzięki filtrowi dostanę po chwili ładną jedynkę logiczną. Czy filtr RC nie powinien kasować właśnie takich szybkich przełączeń? Czym opisywana sytuacja różni się od drgań styków (w sensie przebiegów sygnałów, generacji zboczy)? Czy powolnego narastania zboczy nie można skompensować w jakiś sposób programowo?  Pytam, gdyż zależy mi z kilku powodów na możliwie najprostszej części sprzętowej, a jednocześnie działającej niezawodnie.