Skocz do zawartości
Molsonnn

Problem z zasilaczem warsztatowym z zasilacza atx

Pomocna odpowiedź

Cześć, 

Chciałem wykonać dla własnych  potrzeb zasilacz który by miał napięcia 3,3 5 i 12V. I mam taki problem, że jak włączę zasilacz to wirnik dosłownie przez ułamek sekundy się kręci I tyle, napięcia nie ma na żadnym z wyprowadzeń. Moje pytanie czy to może być spowodowane tym że jeszcze nie przylutowałem rezystor 5W? Czy może zasilacz jest trafiony( nie sprawdzilem przed czy działa moj błąd)?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@Molsonnn witam na forum 🙂 Zasilacze ATX często nie startują, gdy nie mają podłączonego obciążenia. Tak pewnie jest w Twoim przypadku 🙂

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Niestety dodanie sztucznego obciążenia w postaci dwóch rezystorów 20ohm 5V między +5V a GND. Wydaje mi się, że zasilacz jest sprawny jednak bo jest ten krótki  impuls który chwilowo obraca miernikiem I na przewodzie +5v stand-by  jest napięcie. Czy oprócz ślubowania zielonego z czarnym I dodaniu obciążenia coś jeszcze trzeba zrobić

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Brązowy albo szary, któryś z tych na którym jest napięcie do obudowy i działa. Zobacz też tabelkę kolorów na obudowie. Popróbuj  przez rezystor z 1k, chodzi o to żeby na nim był stan niski czyli masa. Możesz też podłączyć go do uc i włączać i wyłączać zasilacz za pomocą mikrokontrolera. W moim zasilaczu przed połączeniem do masy tego przewodu napięcie było na 2 drutach. Jeden 5V 500mA do zasilania sterownika zasilacza i drugi szary włączający terminal zasilacza.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dnia 16.07.2019 o 20:58, Molsonnn napisał:

Chciałem wykonać dla własnych  potrzeb zasilacz który by miał napięcia 3,3 5 i 12V.

Zasilacz warsztatowy z zasilacza komputerowego to zły pomysł. Prąd 9 czy 25A potrafi odparować nie jedną konstrukcję.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dnia 21.07.2019 o 23:35, InspektorGadzet napisał:

Zasilacz warsztatowy z zasilacza komputerowego to zły pomysł. Prąd 9 czy 25A potrafi odparować nie jedną konstrukcję.

Wg. mnie jednak nie taki najgorszy. Prąd 10 lub 25A świetnie nadaje się do zasilania nie tylko całej delikatnej elektroniki, jeśli się wie co się robi, ale przy okazji doskonale zasila pakiet serw, silniki, matryce led i lcd o ładowaniu akumulatorów już nawet nie wspominając. Można też dodać obwód regulacji napięcia i mieć niemal pełny zakres od 0 do 24V z wyjść -12 i +12 świetnie odfiltrowanego zasilania. Niestety napięcia ujemne mają mniejszą wydajność prądową u mnie 1A. I pomyśleć, że to wszystko można mieć za niecałe 100zł w porównaniu z ceną sklepowych zasilaczy laboratoryjnych to jak najbardziej dobry pomysł.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Taki zasilacz z ATX sprawdza się dobrze jako coś dodatkowego. Używanie go bez ograniczania maksymalnego prądu (jak w "prawdziwym" zasilaczu warsztatowym) jest dość kłopotliwe. Najmniejszy błąd w połączeniu sprawi, że ścieżki na płytce uruchamianego układu wręcz wyparują 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Dnia 23.07.2019 o 01:12, atMegaTona napisał:

Wg. mnie jednak nie taki najgorszy. Prąd 10 lub 25A świetnie nadaje się do zasilania nie tylko całej delikatnej elektroniki, jeśli się wie co się robi, ale przy okazji doskonale zasila pakiet serw, silniki, matryce led i lcd o ładowaniu akumulatorów już nawet nie wspominając. Można też dodać obwód regulacji napięcia i mieć niemal pełny zakres od 0 do 24V z wyjść -12 i +12 świetnie odfiltrowanego zasilania. Niestety napięcia ujemne mają mniejszą wydajność prądową u mnie 1A. I pomyśleć, że to wszystko można mieć za niecałe 100zł w porównaniu z ceną sklepowych zasilaczy laboratoryjnych to jak najbardziej dobry pomysł.

I to jest oczywiście racja co piszesz, ale  kluczowe jest "jesli sie wie co się robi", otóż prościej jest kupić jakiś gotowy moduł zasilający z regulacją napięcia i prądu i zasilić to z jakiegoś wydajnego zasilacza (np od laptopa albo urządzeń sieciowych czy starej drukarki) - myslę że wyjdzie poniżej 100 PLN a będzie działać i nie uszkodzi tego co zasilasz.

Zasilacz komputerowy akurat ma pracować pod specyficznyym obiążeniem i bez gruntownych przeróbek nie będzie dobrze działał dostarczając pojedyncze napięcie np +12 czy +5V (zwłaszcza +12V).  Te 10 czy 25A da się oczywiście uzyskać, ale raz jeszcze podkreślam po przeróbkach. Jeśli nie jesteś absolutnie pewny co robisz lepiej sie za to nie zabierać.

Poczułem się zmotywowany i może coś więcej na ten temat napiszę wreszcie jak czas pozwoli. Polecam przyglądnięcie sie dokładne schematowi typowego zasilacza AT/ATX.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mwwojcik napisał:

Zasilacz komputerowy akurat ma pracować pod specyficznyym obiążeniem i bez gruntownych przeróbek nie będzie dobrze działał dostarczając pojedyncze napięcie np +12 czy +5V (zwłaszcza +12V). 

Mój zasilacz nie ma z tym żadnych problemów. Bez względu czy zasila duże obciążenie (np. ładowanie baterii Li-ion) czy małe takie jak zasilanie własnych konstrukcji cyfrowych gdzie pobierany prąd jest niewielki czy i jedno i drugie na raz. Nie wiem czemu do tej pory jeszcze krążą po sieci mity o "specyficznym obciążeniu". Nowoczesne zasilacze nie potrzebują takiego wcale ani do włączania ani do poprawnego działania. W moim zasilaczu, nie najnowszym z resztą, wystarczy przewód sygnałowy zewrzeć do masy a dokładniej podać stan niski na ten przewód i włącza się terminal wyjściowy z którego można korzystać dowolnie w granicach wydajności opisanej na obudowie. Można mieszać napięcia w celu uzyskania innych niż te na wyjściu np 12V jako "+" i 3V jako "-" co w wyniku daje 9V o dużej wydajności prądowej. Przekonałem się też, że zasilacz ma wbudowane zabezpieczenie przeciwzwarciowe, w wyniku zwarcia terminal zostaje rozłączony. Wystarczy wtedy reset tj. rozłączyć przewód sygnałowy i zewrzeć go z masą (lub obudową) ponownie.

Tak więc arduino podłączone do wyjścia 5V bezpośrednio nie "odparowuje" i działa zupełnie normalnie. Spali się dopiero kiedy nie będzie obciążenia na wyjściach ale i od ładowarki do telefonu o wydajności 500mA też by się spaliło.

3 godziny temu, mwwojcik napisał:

Jeśli nie jesteś absolutnie pewny co robisz lepiej sie za to nie zabierać.

Jeśli nie jesteś pewny to sprawdź, najwyżej bezpiecznik w zasilaczu się przepali a doświadczenie zostanie 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)
Dnia 1.08.2019 o 20:09, atMegaTona napisał:

Jeśli nie jesteś pewny to sprawdź, najwyżej bezpiecznik w zasilaczu się przepali a doświadczenie zostanie 🙂

Podziwiam pewną beztroskę z jaką do tematu podchodzisz - chodziło mi o pracę z napięciami niebezpiecznymi dla życia i poczuciem odpowiedzialności gdy zachęcam do pracy z napięciami przekraczającymi zasilanie +5V czy +12V. Gdy chodzi o zagrożenie zdrowia lub życia robię sie bardzo poważny i radzę wszystkim żeby robili to samo, bo prąd uczy pokory i szacunku.

Jeżeli faktycznie jest tak jak piszesz - że zasilacz ATX wzięty z półki od razu spełnia Twoje wymagania i nie musisz w niego ingerować (czyli nie otwierasz jego obudowy) i na dodatek zawsze zasilasz go z gniazdka z prawidłowym uziemieniem - to pełna zgoda, doświadczenie zostanie a zasilacz najwyżej się spali podczas prób i ekperymentów 😉. Zachęcam jednak do uważnego obejrzenia schematu takowego typowego zasilacza komputerowego zanim stanowczo odrzucisz moją tezę o specyficznym obciążeniu. Podaj proszę jakiego zasilacza używasz, spróbujemy omówić dokładniej schemat i skupimy się na merytorycznych punktach o które mi chodziło.

 

Dnia 1.08.2019 o 20:09, atMegaTona napisał:

włącza się terminal wyjściowy z którego można korzystać dowolnie w granicach wydajności opisanej na obudowie

Właśnie, o tej dowolnosci pisałem, jeżeli przy  +12V zasilacz może dostarczyć powiedzmy 10A to zasilając układ z błędem spokojnie Ci go odparuje niestety. I tego nie przeskoczysz, a sytuacja którą opisujesz czyli wyłączenie przy zwarciu to tylko jeden z przypadków zadziałania zabezpieczenia zasilacza która jest faktycznie w miarę bezpieczna dla badanego układu. Ale to nie wyklucza potraktowania porządnym prądem układu, który takiego zabezpieczenia nie uruchomi - miałeś po prostu do tej pory dużo szczęscia.

Podkreślam raz jeszcze, nie ominiesz sytuacji kiedy będzie trzeba ograniczyć prąd wypływający z zasilacza do bezpiecznej wartości i tego nieprzerobiony zasilacz komputerowy Ci nie zapewni, bo nie do tego służy.

Dnia 1.08.2019 o 20:09, atMegaTona napisał:

Można mieszać napięcia w celu uzyskania innych niż te na wyjściu np 12V jako "+" i 3V jako "-" co w wyniku daje 9V o dużej wydajności prądowej.

Jak obejrzę schemat Twojego zasilacza chętnie o tym podyskutuję, bo mam na ten temat też swoje zdanie. Generalnie, chętnie zobaczę zdjęcie albo filmik który potwierdzi to, o czym tutaj piszesz.

Dnia 1.08.2019 o 20:09, atMegaTona napisał:

Nie wiem czemu do tej pory jeszcze krążą po sieci mity o "specyficznym obciążeniu". Nowoczesne zasilacze nie potrzebują takiego wcale ani do włączania ani do poprawnego działania

To nie są mity, to trzeba sobie na schemacie zobaczyć żeby dało się wyjaśnić i sprostować. Starsze albo prostsze zasilacze komputerowe wszystkie napięcia wyjściowe mają uzyskiwane z odczepów tego samego transformatora i są one wyrównywane nieco dławikiem wyjściowym, stabilizacja jest robiona za pomocą pomiaru wszystkich napięć zakładając, że zasilacz ma obciążenie w postaci płyty głównej. Pewnie taki lepszy zasilacz ze stabilizatorami na wyjściu każdego z napięć wjściowych poradzi sobie nieco lepiej, nadal - to nie jest takie zupełnie dowolne i beztroskie jak sądzisz.

Czekam na model Twojego zasilacza, schemat czy zdjęcia wnętrza to chętnie podyskutuję o szczegółach. Wierz mi, od paru dobrych lat przerabiam stare zasilacze komputerowe AT do różnych celówm więc to o czym piszę nie są mity zebrane z sieci. Mam nadzieję, że wszystko co powyżej uznajesz za merytoryczne i nie traktuj tego proszę jako osobiste uwagi, mi też chodzi o fakty.

Edytowano przez mwwojcik
Literówki, przecinki - ech, wzrok już nie ten i paluchy...

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, mwwojcik napisał:

Jeżeli faktycznie jest tak jak piszesz - że zasilacz ATX wzięty z półki od razu spełnia Twoje wymagania i nie musisz w niego ingerować (czyli nie otwierasz jego obudowy) i na dodatek zawsze zasilasz go z gniazdka z prawidłowym uziemieniem - to pełna zgoda

Tak więc nie spierajmy się o to 🙂  zainteresowanym proponuję sprawdzić na własną rękę. Odradzam też otwieranie i dłubanie przy fabrycznej płytce jeśli zasilacz działa to lepiej już nie będzie. Wszelkie dodatki można doinstalować na zewnątrz obudowy.

11 godzin temu, mwwojcik napisał:

Właśnie, o tej dowolnosci pisałem, jeżeli przy  +12V zasilacz może dostarczyć powiedzmy 10A to zasilając układ z błędem spokojnie Ci go odparuje niestety. I tego nie przeskoczysz, a sytuacja którą opisujesz czyli wyłączenie przy zwarciu to tylko jeden z przypadków zadziałania zabezpieczenia zasilacza która jest faktycznie w miarę bezpieczna dla badanego układu. Ale to nie wyklucza potraktowania porządnym prądem układu, który takiego zabezpieczenia nie uruchomi - miałeś po prostu do tej pory dużo szczęscia

Można równie dobrze napisać, że miałem dużo szczęścia, że dożyłem do tej pory. Kiedy się sknoci projekt to nie ma znaczenia jakiego zasilacza się użyje a i tak coś się gdzieś spalić może bez znaczenia czy to jest 500mA czy 5A i za każdym razem należy dbać o to aby nie doprowadzić do pożaru, który równie dobrze może powstać na skutek zwarcia malutkiej bateryjki jak i 10A zasilacza.

11 godzin temu, mwwojcik napisał:

Podkreślam raz jeszcze, nie ominiesz sytuacji kiedy będzie trzeba ograniczyć prąd wypływający z zasilacza do bezpiecznej wartości i tego nieprzerobiony zasilacz komputerowy Ci nie zapewni, bo nie do tego służy.

Do tego celu świetnie nadają się zewnętrzne rezystory w docelowym układzie i polecam je właśnie do tego stosować zamiast gmerać w fabrycznym sprzęcie do którego producent najczęściej nie dostarcza szczegółowych schematów.

Ja rozumiem, że niektórzy próbują dorobić sobie na różnego rodzaju przeróbkach itd. ale nie popieram mydlenia oczu dezinformacją i jakimś rodzajem "czarnej magii" której tajniki zgłębili jedynie ci, którzy pobierają opłatę za usługę.

Zasilacze są różne i do różnych celów różnie się nadają. Piszę o własnych doświadczeniach w kontekście toczącej się tu dyskusji, i polecam sprawdzić samemu bo 12V to nie 230 i ryzyko porażenia, kiedy się do obudowy nie zagląda jest raczej znikome.

 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Napisz odpowiedź...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...