Skocz do zawartości
Mike84

Ponowne użycie roztworu wytrawaicza do płytek PCB

Pomocna odpowiedź

Cześć, ostatnio zainteresowałem się tematem samodzielnego tworzenia płytek drukowanych w domu. Mam już pierwsze próby za sobą, po których roztwór wytrawiacza (nadsiarczanu sodu B327) odlewałem do osobnego pojemnika, słyszałem, że można go potem użyć ponownie? Tylko zastanawiam się w jaki sposób trzeba go przygotować do ponownego trawienia? Trzeba go koniecznie podgrzać?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Wytrawiacza można użyć ponownie, wydaje mi się że bez podgrzewania ale nie jestem pewien

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja używam do momentu kiedy nie stanie się ciemnoniebieski. Podgrzewać nie musisz, ale temperatura przyspiesza reakcje (nawet dla "świeżego" warto podnieść temperaturę). Optymalna temperatura to chyba 40°C, maksymalna to 50°C.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za pomoc 🙂

Spróbuje teraz wytrawić płytkę nie podgrzanym roztworem, ale dopytam też przy okazji na przyszłość, w jaki sposób można podgrzać taki wytrawiacz? Jest do tego potrzebna jakaś specjalna grzałka, pojemnik i wgl? Czy powiedzmy stary garnek na kuchence gazowej też wchodzi w grę?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja kupiłem kuchenkę elektryczną (regulowana temperatura) za ok. 50 zł i naczynie żaroodporne za 18 zł - do tego termometr.

Pozdrawiam,

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

@Mike84 jest wiele sposobów, czasami grzałem na stole od drukarki 3D. Jeżeli nastawiasz się na samodzielne trawienie możesz zainteresować się budową wytrawiarki.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Pozostaje problem - co zrobić z zużytym roztworem B327? Chciałbym być EKO lecz nie mogę znaleźć w okolicy Jeleniej Góry zakładu, który by mi przyjął taki roztwór do utylizacji. Jak wy sobie z tym radzicie?

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli to chlorek żelazowy, to w sumie nic się nie stanie nawet gdybyś go wylał do kanalizacji. Dla czego? Bo w oczyszczalniach ścieków tez się go używa jako koagulant, do wiązania w cząstki stale zanieczyszczeń o wymiarach od 10-9 do 10-7.

Co do wykorzystywania, raz już użytego środku. Ja mam z tym kiepskie doświadczenia, ale mnie on stal w butelce niekiedy rok. ogólnie płytki trawiły się bardzo długo źle i wychodzily podtrawionie.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, BlackJack napisał:

Jeżeli to chlorek żelazowy,

Tu mowa o nadsiarczanie sodu (B327) - co z tym fantem zrobić po zużyciu?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Sam nadsiarczan nie jest mocno toksyczny i ulega rozkładowi, gorzej ze związkami miedzi powstałymi po trawieniu. Najłatwiejsza (i najmniej odpowiedzialna) metoda to w kanał. Najlepiej zbierać w jakiś większy baniak i szukać firmy utylizacyjnej.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Tu mowa o nadsiarczanie sodu (B327) - co z tym fantem zrobić po zużyciu?

Zawsze można poeksperymentować z elektroliza i pokrywaniem różnych materiałów miedzią. Jak się do takiego roztworu włożyło gwóźdź, to na drugi dzień był pokryty cieńką warstwą miedzi.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Anonim

Najlepszy sposób to trzymać w słoiku szklanym, i przed użyciem zagrzać w misce z ciepłą wodą choćby z kranu. Na początku może podżerać więc trzeba pilnować, mieszanie też przyspiesza proces. Im roztwór staje się bardziej nasycony tym wolniej trawi ale w amatorskich zastosowaniach wystarczy na bardzo dużo płytek.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wysłałem zapytanie do WIOŚ we Wrocławiu ciekawe czy i jak odpowiedzą. Na stronie botlandu można przeczyczatć

Cytat

Roztworu środka trawiącego nie wolno przechowywać w hermetycznie zamkniętych pojemnikach ze względu na niebezpieczeństwo powstania nadciśnienia i pęknięcia.

Więc pytanie czy nie lepszym byłby pojemnik plastikowy np. kanister 5l po płynie do spryskiwacza. Jest bardziej "elastyczny" i się nie stłucze. Swoją drogą co z oparami i przechowywaniem tego w piwnicy? Czy pojemnik lekko zakręcić, czy jak?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Anonim

Ja trzymam już ze 2 lata w słoiku lekko zakręconym i do tej pory mi nie eksplodował. Przy wysypie różnych modułów czujników i innych gotowców bardzo rzadko robię płytki samemu, jedynie te do układów analogowych więc 2 paczki tego białego proszku z wodą trzymam w słoiku po ogórkach, trochę się niebieski zrobił ale jeszcze daje radę.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...