Skocz do zawartości
Pazaak

Arduino - Moduły bezprzewodowe - co wybrać?

Pomocna odpowiedź

Chciałbym ubezprzewodowić mój projekt, stad ten temat. Wygląda to tak że, mamy sterownik podlewania kwiatków zbudowany na arduino i do niego wpięte czujki wilgoci. Wszystko pięknie, fajnie działa. Ale gdy mamy tych kwiatków wiecej i wiecej, to na parapecie robi się wiązka kabli jak z serwerowni. 

Wiec nadszedł czas aby wejść level wyżej i zrobić to bezprzewodowe. Założenia są takie - Mamy główny sterownik "matkę" i z tą matką bezprzewodowo mają się łączyć kwiatki. Kwiatki to będzie coś nano-podobne aby tylko obsługiwało z dwie, trzy czujki i jakiś moduł do komunikacji. Matka oparta na Arduino, łącząca się z wszystkimi kwiatkami co jakiś czas sczytując wartość i wysyłając sygnał jeśli jest za sucho bądź za mokro. 

Myślałem nad nRF24, ale problem zaczyna sie powyżej 6 kwiatków. Np dla 36 doniczek potrzeba 43 moduły. Więc czy da sie na innym module zrobić tak, aby dało sie połączyć w granicach rozsądku do 100 kwiatków. Im dłużej nad tym myślę tym bardziej wydaje mi się że malinka będzie lepsza, wtedy tez mozna zrobić domoticz czy apke na telefon. Ale co do tego raspberry to liczę na opinie osób które się na tym znają. Ja jeszcze nic z malina nie robiłem.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Czujki masz cyfrowe czy analogowe? Kiedyś podłączałem analogowe czujki wilgotności (takie najtańsze) do ESP8266 przez multiplekser, nawet działało... może pójść w stronę WiFi?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Z wszystkich rodzajów komunikacji WiFi było by najlepszym wyjściem. Tylko na czym to zrobić aby mozna bylo połączyć większa ilość z matka.

A czujki mam cyfrowe 

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
(edytowany)

A moim zdaniem trzeba pójść w maksymalną prostotę. Jeśli rzeczywiście każdy kwiatek ma mieć swój własny węzeł radiowy, to zrób to tak małe i tanie jak to tylko możliwe. Żadnych WiFi, żadnych Bluetoothów czy nawet LoRa lub innych wyrafinowanych protokołów wymagających sprzętu, programu i makabrycznych ilości energii. Przed nadaniem czegokolwiek trzeba zrobić skan kanałów, zalogować się do sieci, wysłać coś, dostać potwierdzenie itd.. Komu to potrzebne w takim systemie? Każdemu kwiatkowi kup w prezencie namniejsze Arduino na tiny85, podłącz do tego czujnik, najprostszy nadajnik 433 lub 868MHz i plastikowe pudełeczko wielkości tego od zapałek. Nadajnik taki, co to ma jeden tranzystor, modulację OOK i zasięg 30 metrów. Niech wszystko normalnie śpi. Procesor budzi się co jakieś pół godziny, włącza czujnik, mierzy i wysyła przez radio prostą ramkę ze swoim adresem, wartością pomiaru i ew. sumą kontrolną. Można jeszcze dodać flagę bateria dobra/zła lub nawet napięcie. Wysłanie powtórz ze trzy razy w odstępie kilku sekund i koniec, śpij dalej. Żadnych potwierdzeń, żadnej komunikacji zwrotnej. Ponieważ momenty pierwszego uruchomienia każdego węzła będą inne a i zegary taktujące też się troszkę różnią sztuka do sztuki procesora (i płyną z temperaturą), to po jednym dniu komunikaty będą nadawane w losowych momentach względem siebie. Jeden odbiornik niech to wszystko wyłapuje, dekoduje adres i zapamiętuje pomiar w bazie danych. Jeśli nawet dwie ramki się na siebie nałożą, nic się nie stanie. Od tego nie zależy życie ludzi, najwyżej stan gleby weżmie się do wykresu z interpolacji, to przecież nie zmienia się gwałtownie. Taki prosty moduł możesz napędzać nawet z baterii 2032, a z dwóch paluszków AAA będzie działało pewnie przez rok lub dłużej. Ćwiczenie z rachunku prawdopodobieństwa: jeśli łączny czas "on-air" jednego modułu w godzinie to powiedzmy 2s to jaka jest szansa nałożenia się transmisji przy niezależnej pracy 10 kwiatków? A przy 100 doniczkach? Czy takie straty są do przyjęcia?

Myślę o czymś takim:

https://botland.com.pl/pl/moduly-radiowe/3191-modul-radiowy-nadajnik-fs100a-odbiornik-433-mhz.html

Na pewno da się kupić osobno same nadajniki. Jeśli para kosztuje 6zł, to płyteczka TX hurtowo nie powinna przekroczyć 1.5zł. A odbiornik kup jakiś lepszy 🙂 bo to badziewie straszne, choć w granicy pokoju powinien działać. 

Edytowano przez marek1707
  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa jest taka forma rozwiązania. Przy budowie będę się tym sugerował. Kwiatki na pewno dostaną najmniejsze arduino. 100 doniczek to taka maksymalna wizja. A z racji ze modułów bezprzewodowych jest od groma, jaki brać jeśli komunikacja obustronna ? Na obecną chwilę nie myślimy o poborze prądu.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Na odległość pokoju czy mieszkania to każdy zadziała. Ani prędkość ani objętość transferu nie mają tu znaczenia. Do wysłania jednej-dwóch liczb wystarczy przecież ramka o długości kilkudziesięciu bitów wysyłana z prędkością kilkuset czy paru tysięcy bitów/s. A jeśli nie to wszystko to pozostaje cena i dostępność w większej liczbie od ręki. A co chciałbyś do kwiatka nadawać? Jeśłi teraz nie pomyślisz o poborze prądu stacji zasilanej z baterii, to potem będzie za późno.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...