Ech, miało być dużo wcześniej... Niestety okazało się, że co prawda pandemia zmusiła mnie (a właściwie nas, bo moją kochaną też) do siedzenia w domu, ale dodała mi (nam) tyle roboty, że nie bardzo miałem czas na ukończenie projektu. W każdym razie mam zaszczyt wreszcie przedstawić dyplomowaną wiedźmę, pannę (z gatunku tych starszych) Wolhę Nikołajewnę Androinę (dla znajomych Wonia, dla dalszych znajomych mlle Wonia).   I od razu wyjaśnienie: tak, mimo wyglądu jest to sko