Pisałem niedawno, że marzyłem kiedyś i takim przenośnym urządzeniu, które czytałoby mi książki w czasie spaceru czy jazdy pociągiem. I to nie audiobooki, ale zwyczajne ebooki. Cóż - kilkanaście lat temu było to raczej mało realne. Minęły lata (kilkanaście jak wspomniałem), realia się zmieniły, i chociaż rzadziej wychodzę na spacery czy wsiadam do pociągu - postanowiłem zrealizować swoje marzenie. Co prawda jakieś pierwotne założenia sobie poczyniłem, jednak pozostały z nich tylko dwa: