Skocz do zawartości

Laboratoria Przyszłości: miliard na wyposażenie polskich szkół


Pomocna odpowiedź

Dłuższy czas niczego na forum w temacie LP nie napisałem. Przyczyna prozaiczna - Na polecenie przełożonych musiałem przez 3 tygodnie czesać Internet w poszukiwaniu ofert wyposażenia, które szkoła ma zamiar kupić. Wczoraj oddałem prawie 100-stronicowy katalog. I wówczas okazało się, że... ofert nazbierałem za mało, bo wymóg organu prowadzącego, czy ministerstwa, mniejsza już o to jakiej "góry", jest taki, by na każdą kupowaną rzecz, a przynajmniej na każdy zestaw przedmiotów od dostawców mieć nie 2, nie 3, a... 5 (!) ofert. Śmieszne, bo już z 3 najkorzystniejszych pod wszelakimi względami, nie tylko cenowymi, a czasem wbrew cenowym, które umieściłem w katalogu, wynika, u którego dostawcy warto się zaopatrywać. No cóż, nigdy nie przyzwyczaję się do urzędniczego stylu myślenia...

Ale po publicznym wyżaleniu się mam też konkretne pytanie z prośbą o poradę. Otóż, jak już we wcześniejszych komentarzach podawałem, pracuję w dość dużej szkole, do której uczęszcza 554 uczniów. Dysponujemy 2 pracowniami interetowymi - dla młodszych klas i dla starszych. Zarówno dla jednych, jak i dla drugich, w ramach informatyki są prowadzone zajęcia z podstaw robotyki. Mają do dyspozycji zestawy robotów edukacyjnych. Podpowiedzcie mi, jeśli można prosić, bym mógł uzupełnić wspomniany wcześniej katalog, jakie drukarki 3 D z akcesoriami warto by było kupić do nauki projektowania oraz na jakie pakiety z mikrokontrolerami się nastawić? Jestem przekonany raczej do Arduino i mam zamiar bazować na propozycjach przygotowanych przez FORBOT, a dystrybuowanych m.in. przez Botland. Dajcie znać, co myślicie. Z góry dziękuję! 🙂

Link to post
Share on other sites

@PGL jeśli chodzi o drukarki 3D to (nie)stety kluczowa jest teraz dostępność produktów i trzeba się też tym kierować. Nie korzystałem osobiście z tego urządzenia, ale wiem, że dużą popularnością w kontekście tego projektu cieszą się drukarki Flashforge Adventurer 4. Zobacz czy spełniają Twoje oczekiwania 🙂

Jeśli chodzi o zestawy z Arduino to w kontekście tego projektu rekomendujemy zestawy Mistrz Arduino (do 2 kursów Arduino) lub Mistrz STEM (kurs elektroniki + 2 kursy Arduino). Ten drugi zestaw sprawi, że uczniowie będą mogli poznać również podstawy elektroniki, dzięki czemu łagodniej wejdą w świat Arduino.

Link to post
Share on other sites

@PGL

Dla młodszych zdecydowanie zestawy z micro:bit.

A jak starsi są początkujący, to również zaczynałbym od micro:bita. Programując ten łatwiejszy, możesz wstępnie tłumaczyć działanie programu na "klockach" (tzn. programowaniu blokowym) - bardzo przejrzyście to wygląda - jak w Scratch-u albo na code.org. I chwilę po tym, w tym samym "programatorze" można przełączać zakładkę na język Python i wtedy ten sam program, będzie widoczny w wersji "tekstowej". 

Jak piszesz jesteście dużą szkołą, więc pewnie dostaniecie więcej kasy i wtedy proponiwałbym kupić zarówno micro:bity jak i Arduino.

Młodsi na micro:bicie zostaną na dłużej, a starsi szybko odnajdą się w programowaniu tekstowym i wtedy ruszą z Arduino.

I może jeszcze ze dwa zestawy Raspberry do pokazów, albo jakieś bardziej skomplikowane akcesoria dla Arduino... Na normalnych lekcjach, w zwykłej szkole, poziom uczniów jest nieprawdopodobnie zróżnicowany i nie ma szans uczyć, o trudniejszych zastosowaniach mikrokontrolerów. Ale ciekawy pokaz na pewno bardzo motywuje...

No chyba, że prowadzisz jakieś poważne kółka programistyczne, to w takim wypadku, cała moja rada jest nie na miejscu 😉

Przy mikrokontrolerach proponuję nie zapomnieć o przeźroczystych obudowach. Na każdy rodzaj można taką dokupić, a ceny są od 10zł za obudowę. Te tańsze niestety trzeba czasem samemu doszlifować bo średnio z ich dokladnością wykonania. Cenia przez obudowy zbytnio nie urośnie, a uratuje życie wielu urządzeniom i wiele razy. Wystarczy sobie wyobrazić "niechcący" odpinające się kabelki pod napięciem i smyrające urządzenie gdzie popadnie...

Na drukarkach słabo się znam, ale jeżeli w wymaganiach jest obudowa zamknięta, a aktualna dostępność mierna, to niewiele drukarek zmieści się w takich kwotach jakie mają wypłacać... Ciekawostka: słyszałem że w jednym miejscu wymyślili, że kupią cokolwiek, a do tego obudowy z pleksy z drzwiczkami na zawiasach... Nie wiem czy im przeszedł ten pomysł...

P.S. Fajnie, że pozwolili Ci samemu wybierać. Oczywiście szkoda czasu na tą cała biurokrację i wymagania urzędników "z choinki", ale cóż, już taki to jest, ten "kaganek oświaty"...

Link to post
Share on other sites
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.
Zarejestruj się lub zaloguj, aby ukryć tę reklamę.

jlcpcb.jpg

jlcpcb.jpg

Produkcja i montaż PCB - wybierz sprawdzone PCBWay!
   • Darmowe płytki dla studentów i projektów non-profit
   • Tylko 5$ za 10 prototypów PCB w 24 godziny
   • Usługa projektowania PCB na zlecenie
   • Montaż PCB od 30$ + bezpłatna dostawa i szablony
   • Darmowe narzędzie do podglądu plików Gerber
Zobacz również » Film z fabryki PCBWay

16 minut temu, Treker napisał:

Jeśli chodzi o zestawy z Arduino to w kontekście tego projektu rekomendujemy zestawy Mistrz Arduino (do 2 kursów Arduino) lub Mistrz STEM (kurs elektroniki + 2 kursy Arduino). Ten drugi zestaw sprawi, że uczniowie będą mogli poznać również podstawy elektroniki, dzięki czemu łagodniej wejdą w świat Arduino.

No właśnie zależy mi na tym, by nie starać się budować domu od komina, bo to raczej dobrze nie rokuje. 🙂 Elektronika, automatyka, a później programowanie niemal same wchodzą do otwartych głów, ale tak jak w matematyce, trzeba mieć podstawy, by podążać dalej. Ja nawet chciałbym, by w mojej szkole organizować zajęcia dla naprawdę młodych adeptów elektrotechniki i elektroniki, nawet z klas III czy IV. A wykorzystywać do tego pomoc dydaktyczną, którą opisałem w swej książce, jaka niedawno ukazała się na rynku "Od finki do amerykanki" (taniej na Allegro). Chodzi o zestaw, powiedzmy, "elektrycznych" klocków, z których można składać najpierw podstawowe obwody, a z biegiem czasu bardziej skomplikowane, aż po proste urządzenia. Takie rzeczy, choć nie aż tak rozbudowane jak ja proponuję, można kupić na rynku. Ale są drogie, nie do końca mi odpowiadają wykonaniem, wytrzymałością i potrzebami edukacyjnymi, a poza tym dodatkową frajdą byłoby wykonanie takich klocków przez uczniów starszych klas dla młodszych kolegów. Problem w tym, że szkoła nie ma w ogóle pracowni technicznej. A szkoda. Może kiedyś przyjdą lepsze technicznie czasy.

Dziękuję za poradę.

Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Treker napisał:

jeśli chodzi o drukarki 3D to (nie)stety kluczowa jest teraz dostępność produktów

No niestety, tak bym podpowiedział, że Prusa XL 😉 Ciekawe jak będzie się sprawdzać...

A poza tym to raczej zgodzę się z FFA4

5 godzin temu, enikan napisał:

Ciekawostka: słyszałem że w jednym miejscu wymyślili, że kupią cokolwiek, a do tego obudowy z pleksy z drzwiczkami na zawiasach... Nie wiem czy im przeszedł ten pomysł...

Wymagania są spełnione. Poza tym rząd nie weryfikuje list zakupowych, tylko podajesz wyłącznie kwotę i co z obowiązkowego już masz. Potem dostajesz kasę i dysponujesz wedle uznania.

Link to post
Share on other sites

Pomysł z obudową z pleksi i drzwiczkami bardzo mi się spodobał. Aż się zdziwiłem, że ja na to nie wpadłem. 😝 Ale na poważnie, to rozmawiałem w tej kwestii z moim znajomym, który jest w urzędzie wiceburmistrzem i odpowiada właśnie za zakupy z tego programu. Doszliśmy do wniosku, że teraz możemy kupić mniejszą w obudowie, a już z własnych funduszy ewentualnie będziemy kombinowali bardziej ekonomicznie. Bo jednak jak popatrzyłem na ceny, to droższe są drukarki obudowane. Zasugerowałem, że może większą kupić i obudować we własnym zakresie. Na co usłyszałem mniej więcej taką odpowiedź: "Większa drukarka zużyje więcej filamentu. Kto go wam później kupi?". Argument nie do odrzucenia. Ha, ha, ha...

Link to post
Share on other sites

Najgorzej wydane pieniądze !!!

Pomysł na pierwszy rzut oka wydaje się fenomenalny i taki miał być marketingowo dla PiS. Ciemny lud to kupi, nawet w radiu lecą reklamy tylko mam kilka pytań:

1) Kto w podstawówce ogarnia drukarki 3D, mikrokontrolery i stacje lutownicze ?

2) Jeżeli ktoś miałby się tego nauczyć to:

      a) od kogo ?

      b) za ile ? - nikt nie przewidział pieniędzy na szkolenia nauczycieli

      c) co z tego będzie miał ? oprócz dodatkowych obowiązków i zmarnowanego czasu

Wniosek , sprzęt wyląduje w szafie na zapleczu, nachapie się kilku krewnych i znajomych króliczka, reklama telewizyjna, radiowa , handlarze a dzieciaki nadal będą zbijać karmiki i programować w scratch o ile w ogóle.

Link to post
Share on other sites

@krzstasiak witam na forum i z góry proszę o opanowanie emocji 🙂 Jesteśmy forum technicznym, a nie politycznym.

Każdy kij ma dwa końce. Gdyby pojawił się program szkolenia nauczycieli z druku 3D to można by było pisać to samo - po co szkolenia, jak w szkołach nie ma sprzętu. Mam wrażenie, że obecna sytuacja jest jednak lepsza, bo szkoły wyposażają się w sprzęt, który będzie na wyciągnięcie ręki. Drukarki 3D są już na tyle przyjazne, że nawet sami uczniowie chętnie wdrożą się w ten temat. Po drugie (może z racji mojego zawodu), osobiście spotykam się jednak głównie z nauczycielami, którzy są zainteresowani wdrażaniem nowych technologii do szkół i są zadowoleni z takich możliwości.

Dnia 29.11.2021 o 10:32, krzstasiak napisał:

c) co z tego będzie miał ? oprócz dodatkowych obowiązków i zmarnowanego czasu

Zawód nauczyciela wymaga chyba ciągłego podnoszenia kwalifikacji? Jedni uczęszczają na weekendowe kursy, na których poznają nowe metodyki nauczania, a inni opanują podstawy druku 3D. W każdym zawodzie trzeba się rozwijać...

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites

Ma Pan rację, z polityką tego nie mieszajmy, chociaż to oni podejmują decyzje. Żeby była jasność co do poprzednich rządzących i ich programów też można mieć sporo zastrzeżeń, ale nie o tym.

Tak się składa, że podobnie jak Pan mam sporo do czynienia z nauczycielami więc patrzę na to z tego poziomu. Jest spora grupa chętnych, ale program dotyczy wszystkich. Wyobraża Pan sobie małą szkółkę wiejską gdzie nauczyciel ma problem z obsługą zwykłej drukarki a co mówić 3d. Zaangażowanie i dobre chęci nic tu nie pomogą. Nawet jak ludzie poczytają, obejrzą YouTube to i tak bariera wejścia do tych technologii jest olbrzymia. Wyobraża Pan sobie nauczyciela/kę 50+ ze stacją lutowniczą w ręku ? (wyposażenie obowiązkowe w laboratorium przyszłości) w szkole podstawowej ? Nie protestuje, dla protestu, dla zasady, tylko widzę w tym programie brak elementarnego "pomyślunku". Kupimy i niech szkoły mają i nikt nie powie, że nie mają. Że już nie wspomnę o eksploatacji, bo o tym już nikt nie pamięta w szkołach, że trzeba kupić filament, że płytka mikrobit się uszkodzi na lekcji, że ... 

Tylko to jest przedmiotem troski. Grupa zainteresowanych nauczycieli już kupiła do szkół sprzęt z różnych programów, reszcie to będzie wciśnięcie czegoś na co nie są kompletnie przygotowani i długo nie będą o ile w ogóle.

Pozdrawiam, zatroskany oportunista :)

 

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Treker napisał:

W każdym zawodzie trzeba się rozwijać...

Znam jeden, w którym nie trzeba - polityka 😉 

Dnia 29.11.2021 o 10:32, krzstasiak napisał:

Kto w podstawówce ogarnia drukarki 3D, mikrokontrolery i stacje lutownicze ?

Wielu nauczycieli, a jeżeli nie to się i tak dokształcą. Poza tym ten sprzęt i tak będzie musiał być kupiony... Moim zdaniem lepiej jak kasę dostaną szkoły niż uczelnie wyższe, które ją przeżerają i praktycznie niczego nie uczą, bo student sam powinien się uczyć...

Dnia 29.11.2021 o 10:32, krzstasiak napisał:

b) za ile ? - nikt nie przewidział pieniędzy na szkolenia nauczycieli

Wczoraj / dzisiaj robiłem wycenę projektu dla zaprzyjaźnionej dyrektorki. 133.500 PLN. Oczywiście w tym duży zestaw narzędzi, dwie przemysłowe drukarki 3D plus szkolenie dla nauczycieli. Wszystko zależy od tego jak dyrektor rozdysponuje środki.

Dnia 29.11.2021 o 10:32, krzstasiak napisał:

 c) co z tego będzie miał ? oprócz dodatkowych obowiązków i zmarnowanego czasu

Jeżeli dobrze rozumiem piszesz z perspektywy edukatora. Powiem tak - mam nauczyciela w domu, jak kupiłem drukarkę 3D to mało z niej ostatnio korzystam z powodów, których można się domyślić... A to jakiś haczyk się złamie, a to potrzeba było zrobić ołówek do pasowania pierwszoklasistów... Teraz sobie sama kupiła ploter laserowy (który musiałem poskładać)...

Oczywiście znajdą się i nauczyciele, którzy z tego skorzystają oraz tacy, którzy to oleją, bo "po co mają się uczyć na stare lata"... Największą bolączką edukacji jest to, że nasza kadra pedagogiczna jest stara i wiele osób jest po prostu przemęczonych, a młodych się nie dopuszcza...

Dnia 29.11.2021 o 10:32, krzstasiak napisał:

a) od kogo ?

Wiele hobbystów z tego forum chętnie nauczyłoby nauczycieli w swoich lokalnych szkołach, ale większym problemem są księgowości w urzędach gminy/miasta, które nie są skore do pracy z umowami cywilnoprawnymi i wolą faktury, bo przecież "łatwiej zaksięgować".

Link to post
Share on other sites

Krzstasiakowi i Trekerowi w odpowiedzi

Każde forum merytoryczne ma to do siebie, że grupują się na nim osoby o różnych poglądach politycznych, bo rzeczywiście nie polityka stanowi nasze spoiwo, a technika. Technika zaś to racjonalizm, pragmatyka, logika... Tego wszystkiego nie widać w działaniach naszego upolitycznionego jak diabli rządu i konkretnych ministerstw i nie można się dziwić, że nawet na forum technicznym nasi członkowie są poirytowani.

Pisałem już w poprzednich wypowiedziach, że budowy domu nie rozpoczyna się od komina i najpierw należałoby ocenić stan bazy lokalowej szkół, by zarządzający w KO i ministerstwie oświaty mieli w ogóle pojęcie ile placówek ma pracownie, jakie i czy w ogóle ma gdzie je ewentualnie zorganizować. Jednocześnie należałoby zrobić rzetelny przegląd kadr nauczycielskich, by wiedzieć kto już może prowadzić SENSOWNE zajęcia z techniki, robotyki, automatyki, podstaw elektroniki, projektowania 3D itp. W przypadku braków należałoby zadbać o dokształcenie albo wykształcenie kadr.

Podkreślam, że chodzi o rzetelne rozeznanie. Dyrektorzy zatrudniający do nauczania techniki przyuczoną panią od rysunków, a do informatyki panią od matematyki po szybkiej podyplomówce, powinni dostawać od swych zwierzchników po karczychach. 🙂 Może w końcu oduczono by się bajkopisarstwa, jaką to mamy doskonałą kadrę specjalistów.

Ale ad rem... Ja podobnie jak Krzstasiak uważam, że w programie tym jest więcej propagandowego zadęcia i jakichś dziwacznych interesów i interesików, niż rzetelnej chęci pomocy szkole. To drugie miałoby miejsce, gdyby program był wieloletni i taki, jak opisałem: baza i jej dostosowanie - kadra i jej dokształcenie czy zdobycie - zakupy pozwalające uzbroić pracownie w to, na co wystarczy kasy.

Jednakże jednocześnie rację przyznaję Trekerowi, że gdy w szkolnych murach jest nędza z biedą, to nawet dyrektor nie ma moralnych podstaw do naciskania na nauczycieli, by byli innowacyjni oraz nowocześni technologicznie. Inna sprawa, że znam z autopsji przypadki, gdy sprzęty pozwalające na innowacyjność stoją w szafach już 10 lat. Nie rozpakowane po zakupie. Np. mikroskop elektryczny z przetwornikiem obrazu, który można wyświetlać na monitorach, na rzutniku, nagrywać na komputer... O ile wiem, teraz można sobie taki kupić w ramach "LP". U mnie w szkole jest on od dawna. I obawiam się, że gro sprzętów, jakie będą kupione teraz spotkać może los podobny. Ja się oczywiście będę starał jak mogę, by do tego nie doszło. Ale jestem tylko kierownikiem gospodarczym, a nie dyrektorem i wpływu na pracę pedagogów nie mam.

Najbardziej obawiam się, że najbardziej nietrafnym wydatkiem sięgającym ponad 50 tys. zł. będzie kupno okularów VR z 5-letnim dostępem do biblioteki jakich prezentacji itp. To jest super fajna rzecz, ale nie podziała tak jak się niektórym wydaje: uczeń nałoży sobie gogle na głowę, nauczyciel na swoim kompie włączy program i będzie luzik. Lekcje trzeba wcześniej przygotować, tymczasem nauczyciele wysilać się nie chcą ponad to co muszą. A w tym wypadku byłoby konieczne biegłe poznanie sprzętu i oprogramowania a poza tym, jak już wspomniałem, przygotowywanie niestandardowych lekcji. Moja pani dyrektor jest fanką nowoczesnych technologii i naciska, by KONIECZNIE ująć w planie zakupów okulary VR do jednej z pracowni. W zeszłym roku sama wykupiła stustanowiskową licencję na aplikację Corinth 3D. Super prezentacje na kompa, a więc na rzutnik, na monitor... Doświadczenia z wielu przedmiotów. Powiększenia anatomiczne, obracanie, oglądanie ze wszystkich stron. Tych prezentacji jest chyba z 1.400 albo 1.800. Nauczyciel do prezentacji może sobie wstawiać własne materiały, uwagi, notatki. Zorganizowałem nauczycielom krótkie szkolenie prezentacyjne. Po kody licencyjne zgłosiło się do mnie... (zgadniecie ilu?) Trzech. Na zajęciach z programu nie korzystał ŻADEN. Oprogramowanie kosztowało ponad 20 tys. zł. Teraz z goglami sprawa jest jeszcze kosztowniejsza i technologicznie bardziej zaawansowana. Nie chce mi się wierzyć, że będzie z nimi lepiej niż z programem Corinth 3D.

A co do kursów z druku 3D... Są firmy oferujące drukarki ze szkoleniami, z konspektami lekcji. Więc jeśli jakieś szkoły chcą, to mogą z tego skorzystać. Naszemu specowi od technologii informatycznych, robotyki, fizyki i techniki takie kursa nie są potrzebne. Więc kupimy sobie porządną drukarkę zamiast średniej z kursem. 🙂

Podsumowując: program jest marnie przygotowany, przesuwają terminy, nikt nie wie kiedy będą pieniądze i czy przypadkiem nie skończy się jak z innym pokazowym działaniem czarnkowym "Aktywna Tablica", który miał rok poślizgu. A jednocześnie na sensowne wydanie ponad 60 tys. zł. mam czas do końca grudnia. Od dziś, odliczając święta i niedziele, to 20 dni. Nie biorę pod uwagę, że pomiędzy świętami i Nowym rokiem masa ludzi weźmie urlopy i w takich przypadkach nic się już wówczas nie załatwi.

Lecz może przy tej organizacyjnej porażce coś się jednak uda. Może poziom technologiczny szkół, który opadł straszliwie, choć trochę drgnie w górę.

Link to post
Share on other sites

Fajnie nam się rozwija ta dyskusja. Forum branżowe to jednak dużo pragmatyków z jednak troszkę różowymi okularami, wydrukowanymi w 3D :). Moje obawy o których pisałem dotyczą szkół wiejskich i tych gdzie jest problem już dziś z kadrą do matematyki, fizyki itp. Nauczycieli to osoba, która zniesie wiele, nauczy się w 2 tygodnie prowadzić sprawnie lekcje zdalne, jak trzeba zrobi 5 podyplomówkę. Pytanie pozostaje tylko czy te wyposażenie jest przydatne w każdej podstawówce, skoro już dziś wiadomo, że nie ma go kto obsłużyć i być może szybko nie będzie ? Czy musimy robić taką presję na wydawanie pieniędzy natychmiast, w wyniku czego ceny gwałtownie skoczyły, bo jest popyt, a ludzie bez namysłu zamawiają co jest (przykład Mikrobit w Polsce się skończyskończył). Dając dyrektorom swobodę w zakupach często to na nich spychana jest odpowiedzialność co wybrać (a oni mają o tym pojęcie, która stacja lutowniczą jest lepsza ;)). Wiem, że niestety wielu wpadnie w sidła sprawnych sprzedawców, którzy przed świętami zrobią dobry wynik (zapracują na premię) a do szkół trafi mnóstwo niepotrzebnego, niedostosowanego sprzętu.

Nadal zatroskany, ale chyba troszkę bardziej optymistyczny, oportunista.

 

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, krzstasiak napisał:

Nauczycieli to osoba, która zniesie wiele, nauczy się w 2 tygodnie prowadzić sprawnie lekcje zdalne, jak trzeba zrobi 5 podyplomówkę

Może się trafić taki nauczyciel w każdej szkole, ale to też nie gwarantuje, że zajęcia będą. Jak chodziłem do LO to mieliśmy nauczycielkę informatyki po studiach związanych z matematyką. Kobieta z pasją do algorytmiki i nauczania. Koło naukowe, przygotowania do matur, do olimpiad - szkoła zasłynęła z olimpijczyków z medalami w ogólnoświatowych konkursach algorytmicznych.

Wszystko fajnie dopóki kobieta się nie wypaliła, albo raczej przyszły problemy zdrowotne związane z przeciążeniem i stresem. Ostatnio słyszałem o tym, że zrezygnowała i zajmuje się hobbystycznie uprawą działki. Także nie ma co cisnąć nauczycieli, kto ma siły i warunki niech robi ile może - lepszy żywy pies niż martwy lew.

 

  • Lubię! 1
Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.