Skocz do zawartości
michal

Robotyka amatorska a "nieamatorska"

Pomocna odpowiedź

michal, a są tu jakieś roboty skręcone z gotowców?

Moim zdaniem tak . Jak ktoś wykona fajną płytkę sam to super ,a jeśli zleca jej wykonanie firmie to już nie jest amatorska płytka .

Tak samo z ramą jeśli rama jest wykonana na frezarce cnc ale przez autora to ok a nie przez firmę profesjonalnie zajmującą się obróbką -ja w tym kierunku.

__________

Komentarz dodany przez: Nawyk

Wydzielone z tematu: https://www.forbot.pl/forum/topics7/line-follower-zenon-2-vt4621.htm#38338

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

No tak... Ale zaprojektuj sobie taką płytkę jak np skonstruowany jest Inferno

Sam projekt tej ( tych ) płytek to nie lada wyczyn. A wykonanie tego? Nie mówię, że się nie da ale kiepsko to widze:P

Idąc Twoją myślą silniki też mamy robić sami?

Ja ogólnie podziwiam ludzi którzy w ogóle chcą zrobić jakiegoś robota nie kupując np MOBOTA.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem tak . Jak ktoś wykona fajną płytkę sam to super ,a jeśli zleca jej wykonanie firmie to już nie jest amatorska płytka .

Tak samo z ramą jeśli rama jest wykonana na frezarce cnc ale przez autora to ok a nie przez firmę profesjonalnie zajmującą się obróbką -ja w tym kierunku.

I tu jesteś w wielkim błędzie, dlatego że firma, która otrzyma zlecenie na wykonanie PCB wymaga od zleceniodawcy gotowego projektu podlegającego ścisłym restrykcjom. Firma ta jedynie wrzuca to na PC i włącza maszynę (w uproszczeniu) z której wychodzi profesjonalnie WYPRODUKOWANA płytka. Zrobienie takiej płytki domowymi sposobami czasem jest niemożliwe, a czasem po prostu nieopłacalne. Więc to już jest kwestia autora robota, czy projektować płytkę tak by dało się ją zrobić własnymi siłami, czy jest wstanie wydać kilka złotych na profesjonalną płytkę.

Co do CNC, także należy wykonać odpowiednie rysunki technologiczne, projektowe. Jeśli robot ma przypominać to co się zaprojektowało np. w programie 3D to nie ma siły, nie potniesz wszystkiego piłką do metalu.

Z gotowców to najwyżej można kupić jakieś gotowe uniwersalne płaskowniki, kątowniki, mocowania, elektroniczne podzespoły, które łączy się jeden z drugim i tyle.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja też sobie nie wyobrażam żebym miał sam szlifować części do mojego robota w pleksie. Te usługi po to sa żeby z nich korzystać, po prostu są to ludzie mający maszyny i robią dla nas co chcemy, wg naszego projektu, nie każdy ma w domu CNC i podobne maszyny. Nie rozumiem wogóle kryterium oceny michal, jeżeli ktoś nie kupuje gotowych modułów/części konstrukcyjnych w sklepach które handlują tym towarem to nie widze powodu żeby to zaliczać do konstrukcji nieamatorksich.

To samo np. moduły radiowe, jesteś w stanie zrobić samemu? Nie przypuszczam, więc wg ciebie jeżeli w robocie ktoś takiego użyje to nie jest to konstrukcja w pełni amatorska. Bez sensu.

Sorry za OT, wygaśnie.

__________

Komentarz dodany przez: Nawyk

Wydzieliłem...

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

To równie dobrze można nazwać każdego robota "robotem nieamatorskim" bo jest oparty o mikrokontroler, który przecież został wykonany przez profesjonalną firmę.

No bo przecież prawdziwi maniacy D.I.Y. nawet tranzystory robią sami (nie wspominając o diodach czy rezystorach).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Pojawia się pytanie, w jakim stopniu "amatorska" jest konstrukcja zbudowana z klocków lego. Albo bazująca na gotowej płytce w stylu Arduino. Ile procent części musi być wykonanych (czyt. obrobionych) własnoręcznie, michale, żebyś uznał konstrukcję za prawdziwe DIY? 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja w prawdzie jestem inżynierem OMC, a nie polonistą, ale tak z punktu widzenia językowego i własnych opinii trochę pomarudzę.

1. Wyraz "nieamatorski" to swojego rodzaju radosne słowotwórstwo. Przeciwieństwem wyrazu "amator", od którego, jak zapewne wszyscy wiedzą, pochodzi określenie "amatorski", jest "profesjonalista".

2. Idąc dalej, ze Słownika języka polskiego możemy się dowiedzieć, że amator to osoba zajmująca się daną dziedziną dla przyjemności, nie zawodowo. Profesjonalista natomiast jest: po pierwsze primo osobą zajmującą się daną dziedziną zawodowo, a po drugie primo, osobą posiadającą duży zasób wiedzy na temat danej dziedziny.

Można więc, bazując na przytoczonych definicjach, stwierdzić, iż oba określenia, zarówno "profesjonalny", jak i "amatorski" pokrywają się w pewnym stopniu - można być wykształconym w danej dziedzinie, być profesjonalistą, a zarazem dziedzinę tę możemy traktować jako chwilowe odejście od przyziemnych spraw, jako hobby, stając się tym samym amatorem danej dziedziny.

To samo tyczy się wszelkiego rodzaju prac. Mogę zbudować ręcznie model MQ-1 Predator, oczywiście przy wykorzystaniu pewnych gotowych podzespołów, jak gotowy napęd etc. Model ten posłużyłby później do prowadzenia w Afganistanie operacji zwiadowczych. Równie dobrze, mógłbym jednak napalić się na wykonanie mega-zajebiście wyglądającego Waldka Światłoluba, zlecając profesjonalnej firmie wykonanie kompletnej płytki drukowanej (razem z elementami), wykonanie szkieletu i obudowy zlecić zajmującej się różnego rodzaju obróbką materiałów firmie, a do tego wszystkiego dorzucić silniki używane w łazikach księżycowych/marsjańskich itp. Po tych wszystkich działaniach model opublikowany na diodzie spotkałby się z licznymi formami aprobaty wobec zaangażowania autora w jego hobby. I można by się wówczas zastanawiać, która konstrukcja jest bardziej amatorska/profesjonalna.

Więc ja pozwolę sobie zadać pytań kilka osobie, której pochopna wypowiedź przyczyniła się do wywołania tej dyskusji:

1. Czy według Ciebie istnieje wyznaczalna granica między konstrukcją profesjonalną, a amatorską?

2. Czy użycie choćby jednego elementu złożonego (przez co rozumiem przeciwieństwo elementu dyskretnego), wykonanego przez zajmujące się produkcją przedsiębiorstwo dyskwalifikuje konstrukcję jako amatorską?

3. Czy konstrukcję wykonaną w formie czyjegoś zlecenia (płatnego lub nie) można wykonać w taki sposób, aby nazwać ją amatorską, czy sam fakt wykonywania jej nie tylko dla czystej przyjemności czyni ją profesjonalną?

4. Czy użycie jakiegokolwiek, wykonanego przez inną osobę na nasze życzenie, elementu, który sami moglibyśmy wykonać bez większego nakładu pracy i kosztów, a z tą samą skutecznością, powinno się traktować jako nadanie konstrukcji określenia "profesjonalna"?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie przede wszystkim zawodową robotyką (jako przeciwieństwo do amatorskiej) zaliczyłbym wszelką produkcję inną niż prototypowa - przy czym mam tutaj na myśli prototypy projektów, a nie robotów. Jeśli projektem jest zrobienie sobie roju, to to jeszcze nie musi być zawodowa robotyka. Zawodową bym nazwał jeśli ktoś buduje 10 identycznych robotów sumo i są one przeznaczone na sprzedaż bądź do celów badawczych, albo nawet jeśli się buduje jedną sztukę, ale człowiek prawie nic sie przy tym nie uczy (nie licząc nabywania wprawy).

Zawodową jest również projektowanie i wykonywanie dowolnych robotów/automatów mających pracować w firmie np. przy taśmie produkcyjnej, chociaż i tutaj można by się spierać - ważna jest trwałość produktu i jego obciążalność, ale porządnie zrobioną frezarkę CNC nazwałbym profesjonalną.

A co z resztą? Granica jest płynna i trudno mi podać jednoznaczną definicję.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

OldSkull - czyli jakbyś zrobił sobie światłoluba to by to była profesjonalna konstrukcja tylko dlatego, że już umiesz coś takiego zrobić? Trochę bez sensu jak dla mnie 😋

Moim zdaniem rozróżnienie jest bardzo proste: robotyka amatorska - roboty budowane dla zabawy, na zawody itp; roboty profesjonalne - robione dla zarobku, do pracy, w celach badawczych.

A michałowi proponuję sobie ponawijać uzwojenia silnika żeby był w pełni amatorski 😋 Po co wynajdować na nowo jakieś rozwiązania skoro ktoś już to za nas zrobił? Czy gdyby ktoś zrobił linefollower'a wygrywającego zawody w oparciu o np. Arduino, to jego projekt byłby gorszy bo nie robił płytki samemu?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A gdzie ja napisałem, że światłolub jest amatorski/profesjonalny? Jest profesjonalny, jeśli ktoś zrobi produkcje "seryjną". Można oczywiście rozróżniać wg celu, ale w takim razie jakim jest robot budowany przez osobę, która to lubi, ale we współpracy i ze sponsoringiem firmy, która chce aby był on dla nich reklamą?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

myślę, że raczej nie ma tutaj co rozróżniać amatorska czy nieamatorska, ale to co my robimy to robotyka hobbystyczna. Mamy na forum osoby budujące wręcz profesjonalne roboty jak na warunki domowe, więc rozgraniczanie amatorska/profesjonalna nie ma sensu bo ta granica się coraz częściej zaciera.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Zawodową bym nazwał jeśli ktoś buduje 10 identycznych robotów sumo i są one przeznaczone na sprzedaż bądź do celów badawczych, albo nawet jeśli się buduje jedną sztukę, ale człowiek prawie nic sie przy tym nie uczy (nie licząc nabywania wprawy).

O ten fragment mi chodziło 🙂

A tak właściwie, to co za różnica jak nazwiemy nasze roboty? Że tak polecę klasykiem:

Czymże jest nazwa? To, co zwiemy różą,

Pod inną nazwą równie słodko by pachniało.

😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A, bo tam w domyśle było "albo nawet jeśli się buduje jedną sztukę na sprzedaż bądź w celach badawczych, ale człowiek prawie nic sie przy tym nie uczy (nie licząc nabywania wprawy)."

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Sorki nie spodziewałem się takiej ożywionej dyskusji. 😳

Własnoręcznie wykonany procesor -dobre, w robocie ze dwa "robocik" wielkości dostawczaka dobre. Silnika nawijać tez nie będę. Mostki też wole l298 a nie tranzystory.

Przekładni się nie czepiałem. 🙂

Moim zdaniem są roboty amatorskie (wykonane własnoręcznie) i roboty hobbystyczne (wykonane przez profesjonalny zakład i poskładane przez autora).

Kiedyś była już chyba taka dyskusja ,może głosowanie?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
roboty hobbystyczne (wykonane przez profesjonalny zakład i poskładane przez autora).

Właśnie tu jest cała dyskusja, bo Ty piszesz o tym tak, jakby to było "ide do sklepu, kupuję części i składam z nich robota". Nie, projektuję wszystko przez długie godziny a żeby mieć zrobione solidnie i dokładnie oddaję do firmy. Czyli wg Ciebie Inferno, Alvaria, Pathfinder czy choćby Skarabeusz nie zaliczają się do robotów amatorksich?

Pokombinowałeś strasznie z tymi kategoriami, wg mnie amatorskie czy hobbystyczne, w przypadku takich robotów jakie zamieszczamy na forum to to samo. Zresztą jest to "forbot.pl - polska robotyka amatorska". Ja bym się trzymał tego podziału:

Moim zdaniem rozróżnienie jest bardzo proste: robotyka amatorska - roboty budowane dla zabawy, na zawody itp; roboty profesjonalne - robione dla zarobku, do pracy, w celach badawczych.

[ Dodano: 19-12-2010, 20:13 ]

Głosowanie, jestem za. Tylko nad czym głosować?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...