Skocz do zawartości
misiek1994

Wykonywanie płytek drukowanych w domowych warunkach.

Pomocna odpowiedź

Stosuje metodę recyklingu rozbieram różne stare sprzęty, rozlutowywuje płytki i moje pytanie jest takie czy te elementy opłaca się wykorzystywać i czy z taka płytką można jeszcze coś zrobić? Jak tak to jak ja wyczyścić do ponownego użycia i czy dziury po starych elementach można jakoś załatać?

Pozdrawiam.

Stare płytki nadają się jedynie do nauki lutowania/wylutowywania. Co do ponownego użycia elementów, to jeśli nie uszkodzisz ich podczas wylutowywania to nadają się rezystory, kondensatory w zasadzie wszystkie oprócz elektrolitycznych (lepiej kupić nowe ze względu na brak wiedzy o warunkach w jakich pracowały te używane i czasu pracy), różne układy analogowe/cyfrowe pod warunkiem posiadania wiedzy co to jest za układ i do czego można go wykorzystać. Warto zbierać z takich płytek różne śrubki, elementy dystansowe, nakrętki, tego nigdy za wiele.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dzięki. Mam jeszcze pytanie nazywa się jakoś fachowo ten mazak do ścieżek ?

Tutaj jest wytłumaczone jak otrzymać płytkę. Dobry poradnik czy słaby?

http://www.decado.forbot.pl/

Interesuje mnie też to co to za płyn w tym akwarium, i dlaczego nazywa to procesem wytrawiania , nie napisał do końca co jest potrzebne do wytrawiania takiej płytki ja tam jeszcze jakąś świetlówkę widzę.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

mustang998, ja rozumiem, że nie masz o tym pojęcia, ale wykaż się odrobiną samodzielności. Ileż razy można ciągle pisać to samo i odpowiadać na te same pytania.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Witam!

Spróbowałem zrobić swoją pierwszą płytkę termotransferem. Nie była mi do niczego potrzebna ale próbowałem.

Naniosłem toner żelazkiem, a potem usunąłem go w wodzie z płynem do mycia naczyń.

Efekt wyszedł taki:

-

-

Ścieżki jakieś takie niedokładne, niewyraźne, niektórych w ogóle niema.

CO jest tego powodem. Wszystko robiłem kilka razy. Próbowałem termotransferować kilka razy, ale zawsze był podobny efekt. Nie próbowałem tego nawet wytrawiać bo wiedziałem że nie wyjdzie. 👹

Pomocy!

__________

Komentarz dodany przez: Sabre

Poprawiłem to piękne żelazko 🙂.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj żelazkiem, to tak na początek :>

Wyczyściłeś płytkę (drobny papier ścierny/jakieś czyściki itp), odtłuściłeś i nie dotykałeś później? Żelazko miało odp temperaturę, dociskałeś papier czymś (szmatką np.), papier był dobrej jakości?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Widać, że miedź jest normalnie przegrzana. Weź to przeszlifuj papierem wodnym o ziarnie 1000, potem odtłuść detergentem a na koniec jeszcze jakimś alkoholem np. denaturatem, albo IPA. I wtedy spróbuj wprasować toner ponownie.

Jeśli masz w drukarce jakieś opcje eko do zarządzania tonerem, to ustaw je tak, żeby drukarka dała największą ilość toneru jaką potrafi. Jeśli to wszystko nie pomoże spróbuj wydruku na innej drukarce.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

CAROLUS, rasta chodziło o żelazkiem a nie RZelaskiem 😋. a co do toneru to może poprostu słabo prasować i krótko ? też tak miałem za pierwszym razem to toner zmyłem rozpuszczalnikiem do lakieru paznokci na nawo doczyściłem i wyprasowałem ale mocniej i dłużej i bardzo fajnie wyszła ;]

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
a co do toneru to może poprostu słabo prasować i krótko ?

na pewno nie prasował krótko bo po kolorze miedzi widać, że ją wygrzał porządnie....

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Sądząc po kolorze miedzi i jej odcieniach masz niewyczyszczony laminat z przeróżnych tlenków. Sugeruję użycie albo jakiegoś kuchennego proszku do czyszczenia, albo bardzo drobny, wodny papier ścierny.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Tak jak wyżej, najważniejsze dobrze wyczyść płytkę. Na początek połóż wycięty wzór na lamiant, przykryj 2-3 zwykłymi kartkami A4 i prasuj dokładnie przez 5minut (bo płytka mała).

Jak wyczyścisz dobrze to musi wyjść 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście muszę polecić sposób z odwróconym żelazkiem i dociskanie za pomocą małego wałeczka (ja mam taką miniaturkę standardowego do ciasta, nie mam pojęcia do czego to jest używane) - wystarczy kilkadziesiąt sekund, potem papier do octu i sam odchodzi (kreda z papieru jest rozpuszczana). A co do czyszczenia laminatu - ja mam taki sposób, że biorę troszkę pasty polerskiej i szoruję laminat watą stalową (nie druciakiem 🙂 oczywiście wata z pastą), laminat jest bardzo ładnie wyczyszczony (pasta polerska), ale nie lustrzany (przez watę) - jeśli wypoleruje się laminat na lustro to toner lubi się rozlać.

a na moje oko, to ta płytka na fotce nie jest wytrawiona, swoją drogą słabo toner ci się przykleił do miedzi

Przecież właśnie chodzi o to, że się nie przykleił i pytanie jest dlaczego. I napisał też, że nie trawił tej płytki, bo po co.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Każdy ma swoją metodę, ja robię znowu inaczej ... Płytkę przed trawieniem czyszczę ogólnodostępnymi środkami kuchennymi do mycia, przy pomocy gąbki do mycia naczyń. Później używam zmywacza do paznokci w celu odtłuszczenia powierzchni (tak na wszelki wypadek), od tego momentu obowiązuje zasada NDP (Nie Dotykać Paluchami). Do płytki przyczepiam taśmą malarską wycięty kawałek papieru, na którym mam wyznaczone ścieżki (tu używam bardzo cienkiego i super śliskiego papieru). W kwestii prasowania tak przygotowana płytka ląduje na wstępnej wersji mojej pracy inżynierskiej, przekładam od góry jedną kartką, kładę żelazko i prasuje przez jakieś 5 - 7 minut. Do usunięcia papieru używam ciepłej wody z proszkiem do prania.

W kwestii papieru, mam upatrzony punkt ksero gdzie jak przychodzę to chłop wie o co chodzi, dostaję bardzo cienki papier śliski z obu stron. Przypomina trochę papier na którym są naklejki samoprzylepne, ciężko go w sumie opisać ale jest idealny.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

To i ja się podzielę swoja metodą😉

Arkusz laminatu wstępnie przycinam, następnie szlifuję papierem wodnym 1000, po zakończonym szlifowaniu odtłuszczam płynem do mycia naczyń, a następnie denaturatem lub izopropanolem, zależy co akurat mam. Następnie jeśli jest to płytka dwustronna wykonuje 3-4 odwierty aby warstwa dolna miała pokrycie do dolnej. Dalej ustawiam wydruki na papierze kredowym na laminacie i przyklejam je na taśmę przeźroczystą, aby się nie przemieściły przez przypadek. Tak przygotowaną płytkę przepuszczam parę razy przez przerobiony laminator. Potem płytka do gorącej wody z detergentem w celu odmoczenia papieru. Potem jeszcze czyszczę z resztek kredy szczoteczką do zębów. Potem kontrola pod lupą i do wytrawiacza. Po wytrawieniu zmywam toner rozcieńczalnikiem nitro. Następnie na szlifierce stołowej szlifuję płytkę dokładnie do obrysu. Potem cynowanie, nagrzewam płytkę opalarką, potem pokrywam ją kalafonią, potem grzeje i rozpuszczam cynę, a następnie grzeje i przecieram płytkę ręcznikiem papierowym, żeby usunąć nadmiar i ładnie rozprowadzić cynę. Potem płytkę taką wrzucam do myjki ultradźwiękowej wypełnionej izopropanolem lub denaturatem aby wymyć z niej kalafonię. Następnie wykonuję otwory, lutuję przelotki, potem elementy i ponownie do myjki;) Płytki takie wychodzą bardzo ładnie.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Płytkę odłuszczam i matowię zwykłym proszkiem do prania nasypanym na wilgotną szmatkę. Nie może być za mokry bo nie zmatowi. Trę ok. 1min i spłukuję wodą.

Gdy pierwszy raz przeczytałem o tej metodzie, z braku papieru kredowego wziąłem kartkę z kolorowej gazety. Pierwszą płytkę prasowałem jak koszulę m/w 3min żelazkiem w pokrętłem pozycji "bawełna" ( teraz nie prasuję tylko dociskam i tylko przez 1min ).

Na marginesie zrobiłem kilka kresek 20 / 15 / 10 / 8 milsów by się przekonać, jak cienkie ścieżki można uzyskać. Całkiem nie źle wyszły do 10, 8milsów nie za bardzo.

Dużo zależy od sposobu usuwania papieru. Wrzuciłem na noc do wody a rano sam odszedł. Ścieżki trzymały się wspaniale. Przy następnych płytkach, gdy mi się śpieszyło, próbowałem używać jakichś Ludwików ect. ale odradzam. Wrzucam do wody na kilka godzin i czekam. Ew. drobne farfole usuwam sztyftem z wacikiem. Płytki wychodzą wspaniałe.

Po czasie następną próbowałem zrobić na zbyt cienkiej kartce, po wyprasowaniu toner się rozmazał.

Trawię chlorkiem "podrasowanym" HCL. Druków nie topię tylko kładę delikatnie na cieczy ( trzeba kłaść pod kątem by nie było pęcherzyków powietrza ). Dzięki temu trawiona powierzchnia się nie pasywuje, produkty opadają na dno a płytki wychodzą wspaniałe.

Ostatnio zrobiłem płytkę pod SSOP28. Pierwsza nie wyszła, toner zawsze trochę się rozmazuje, ścieżki wychodzą grubsze zostawiając za małą przerwę między pinami. Namalowałem podstawkę ze ścieżek 12milsów i wyszło OK.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Z pierwszą płytką miałem tak samo tylko, że w kilku miejscach a nie na całej, Jest to na 100% niedokładnie wymyta płytka (poprostu tłusta). I jeszcze chyba trochę za wcześnie wyjąłeś z wody.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...