Skocz do zawartości

Czym ładować akumulator?


Pomocna odpowiedź

Czy to są rzeczywiście urządzenia nazywające się "ładowarka akumulatora takiego a takiego" czy są to zwykłe wtyczkowe zasilacze do telefonów lub innego sprzętu? Bo jeśli to drugie to absolutnie żadnego z tych wynalazków nie podłączaj do swojego akumulatora. To nie są ładowarki czyli coś, co kontroluje prąd i napięcie wg zadanego algorytmu ładowania. To są stabilizowane (lub nie) zasilaczyki które dają co prawda napięcie takie (lub wyższe) niż napisano ale w żaden sposób nie nadają się do bezpośredniego ładowania akumulatora.

Po pierwsze napięcie końcowe ładowania 3-celowego akumulatora ołowiowego wcale nie jest 6V i zależy mocno od temperatury. Po drugie prąd musi być ściśle kontrolowany a żelowe są dość delikatne. Żadnego z tych parametrów nie możesz tu ustawić a napisy na obudowach traktuj bardzo orientacyjnie.

Moim zdaniem musisz mieć dedykowaną ładowarkę do akumulatorów ołowiowych - kupić lub zrobić. Jeden z zasilaczy (9V?) może posłużyć jako źródło mocy dla takiej ładowarki.

Oczywiście podłączając taki zasilacz wprost do akumulatora coś tam się naładuje ale jeśli potrzymasz dłużej to albo akumulator się zagotuje albo jego trwałość spadnie i po kilku cyklach będzie do wyrzucenia. Twój wybór i takie są reguły pracy z akumulatorami, przykro mi.

EDIT: Niektóre akumulatory żelowe mają dokładnie opisane parametry procesu ładowania na obudowie. Czytałeś?

Link to post
Share on other sites

a na podstawie tych "zasilaczy" można zrobić zwykłą ładowarkę? wywalić ze środka co niepotrzebne dać mostek do transformatora? czy znów musze kupować specjalne ładowarki za 50zł? Posiadam jeszcze porstowniki o dwóch wyjściach własnej roboty sprzed ok.30 lat ( dziadek z kumplami go robił i używany do ładowania 12-stek) drugie wyjście 6V niestety tylko tyle ale dziadek mówił że ładował nim akumulatorek 6V do starego motora i nwm czy nada się także do żelówki mojej

Link to post
Share on other sites

To właśnie napisałem. Ładowarka jest czymś więcej niż zasilacz a nie jego okrojoną wersją. Ten 9V może zupełnie spokojnie zasilać Twoją ładowarkę. Nie musisz jej kupować. Akurat ładowanie akumulatorów ołowiowych jest dość proste a te motocyklowo-samochodowe są na tyle odporne że i dziadkowy prostownik sobie radził. Żelowe nie lubią ani za dużego napięcia ani prądu. Musisz zrobić stabilizator napięcia 3*2.35V=7V plus opornik szeregowy ograniczjący prąd ładowania lub - korzystając ze "słabości" zasilacza 9V - zrobić stabilizator równoległy 7V i wtedy bazować na ograniczeniu prądowym zasilacza wtyczkowego. Coś sobie wybierz ale bez kawałka elektroniki się nie obejdzie.

Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Anonim
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może działać lepiej. Więcej na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności.