Skocz do zawartości
pablocity

Arduino, bezpieczeństwo użytkownika

Pomocna odpowiedź

Witam

Chciałbym zapytać czy dobrym pomysłem dla osoby nie znającej się na elektronice jest kupowanie arduino? Czy jest to bezpieczne tzn czy jeśli coś źle zrobię to oprócz spięcia mogą być inne kłopoty ( np porażenie ) oczywiście bez rzeczy typu wsadzanie palców w pracujący silnik.

Razem z arduino chciałbym zaopatrzyć się w dwie książki, pierwsza to "Budowa robotów dla początkujących" a druga "Arduino w akcji" czy po lekturze tych książek zdobędę podstawową wiedzę która pozwoli mi bezpiecznie wejść w świat robotyki, może trochę histeryzuję ale w końcu prąd to nie zabawka i wolę zapytać niż zrobić coś czego mogę żałować.

Do arduino skłoniło mnie mnóstwo pozytywnych opinii i wieelka społeczność, z tego co czytałem to programowanie na arduino jest nieco łatwiejsze niż czysty C.

Proszę o odpowiedź i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Arduino i jego klony zależnie od wersji operują na napięciu 5V bądź 3,3V. Maksymalne prądy to ledwo dziesiątki mA. Możesz sobie językiem po tym latać i nic Ci nie grozi. Jedynie co, to możesz zniszczyć układ jeśli bardzo przegniesz (jakieś zwarcia, ciągły pobór max prądu etc).

Programować można w czystym C. To w gruncie rzeczy zwykły procesor z rodziny atmega. Jednak na start warto korzystać ze środowiska Arduino i jego biblioteki, które znacznie ułatwia pisanie programów. Ma to też swoje minusy (np. taki digitalWrite zajmuje dziesiątki cykli!), ale przy prostych aplikacjach nie stanowi to przeszkody. Dla prostych programów nie trzeba absolutnie nic wiedzieć o rejestrach, timerach, przerwaniach. Nie trzeba się wgłębiać jakie wyjście to jaki port etc. Początkujący zawodnik nie jest przytłoczony techniczną wiedzą na starcie.

Nie mniej jednak po pewnym czasie gorąco zachęcam do zapoznania się z pełnymi możliwościami danego kontrolera, jego rejestrami i peryferiami aby stać się bardziej świadomym użytkownikiem i móc wycisnąć ostatnie soki z posiadanego układu.

tl;dr

Tak, Arduino to dobry pomysł dla początkującego.

  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Bezpieczeństwo użytkowania takich zabawek, gdzie cała elektronika leży na wierzchu a druty kłębią się po całym stole polega na niskich napięciach - to już napisał mój poprzednik, ale także na sposobie zasilania. O ile procesory itp rzeczy pracują na 3 lub 5V, o tyle na wejściu musisz mieć zwykle trochę więcej. Można sobie wyobrazić na początek układ popędzany czystym 5V pochodzącym np z kabelka USB podpiętego do komputera, ale to jest mało fajne, bo mocy mało a robot z taką smyczą daleko nie pojedzie. Tak więc zaczynasz kupować różne akumulatory, baterie i na nich można już śmigać po całym mieszkaniu. Jeżeli nie będziesz się bardzo starał, to źródła chemiczne krzywdy Ci nie zrobią, bo nawet do zasilania silników napędowych wystarcza 12V a często i mniej. Jednak bardzo szybko okazuje się, że względy czysto ekonomiczne wymuszają kupienie zasilacza. Tutaj masz już na wejściu 230V i to od jakości tego zasilacza i jego sposobu użytkowania zależy komfort i bezpieczeństwo pracy. Wiadomo: żadnej wody w pobliżu, wazoników z kwiatkami na biurku ani małych metalowych części, śrubek, spinaczy itp bardzo chętnie wpadających przez otwory do środka. Gdy będziesz już pewien, że tym hobby chcesz zajmować się dłużej, uzbieraj kilkaset złotych i kup porządny zasilacz regulowany, który wkrótce stanie się podstawą Twojego laboratorium. Dzięki wyświetlaczom pokazującym prąd i napięcie masz wtedy pełną kontrolę nad mocą przekazywaną do układu a zabezpieczenia wbudowane w zasilacz chronią Ciebie i Twoją elektronikę przed przepięciami czy zwarciami. Oczywiście jeśli głupio ustawisz gałki zasilacza to nic delikatnej elektroniki nie uratuje, no ale tu już trzeba polegać na swojej inteligencji. W wersjach oszczędnościowych mogą to być zasilacze wtyczkowe (podobne do ładowarek telefonicznych) dające napięcie stabilizowane - choć tego nie polecam, bo nigdy nie wiadomo co się dzieje i dlaczego układ (zwykle) nie działa. Tak więc dopóki Twoje Arduino nie zacznie sterować odbiornikami wymagającymi np. 230V lub nie zaczniesz myśleć o samodzielnym generowaniu napięć powyżej jakichś 30-50V - jesteś bezpieczny. Acha, miernik - zwany multimetrem - to druga "noga" Twojego warsztatu. Musisz go mieć. A... dotykanie układu językiem potraktuj jak żart (nigdy nie wiadomo...) 😉

  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Super

Nie spodziewałem się takich szybkich i rzetelnych porad!

Bardzo dziękuję za pomoc bo dzięki temu mam nadzieję zagłębić się w świat robotyki 😉

Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki

[ Dodano: 04-03-2015, 17:11 ]

A przy okazji jeszcze ciekawi mnie jedna rzecz, mianowicie jest tutaj przykładowy silnik http://botland.com.pl/high-power-hp/37-silnik-pololu-hp-50-1-obustronny-wal.html

który posiada napięcie tzn jest zasilany od 3V do 9V ale poniżej znajduje się informacja

Prąd bez obciążenia (6 V):

120 mA

Prąd przy zatrzymanym wale (6 V):

1600 mA

O co dokładnie tu chodzi? Dlaczego są tu dwa tak skrajnie różne natężenia i czy to ma coś do rzeczy przy bezpiecznym użytkowaniu sprzętu? Z tego co wiem to 70mA jest zagrożeniem dla życia (jeśli się mylę to mnie poprawcie)

Proszę o wyjaśnienie

Z góry dzięki

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Im silnik bardziej obciążony tym większy pobiera prąd. Jak zatrzymasz wał, to praktycznie zwierasz źródło zasilania, stąd takie duże prądy. Musisz to uwzględnić w swojej konstrukcji, by sobie nie spalić układu, jak robot wjedzie w ścianę i się zablokuje.

A co do bezpieczeństwa:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_bezpieczne

Zakładając ową średnią rezystancję ciała 1kΩ, policz jaki prąd stały popłynie przez Ciebie, jak złapiesz palcami napięcie 6V. Albo nawet 12V.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dzięki przynajmniej już wiem o co chodzi z tym silnikiem 😉

Ale co do tego dalszego to nie wiem czy dobrze zrozumiałem chodziło żebym obliczył natężenie z tego wzoru I=U/R? jeśli tak to wziąłem maksymalną wartość napięcia bezpiecznego 120V I=120/1000

= 0,12A czyli 12mA tak?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

pablocity, wynikiem nie jest 12mA, tylko 120mA, czyli 0,12A => 0,120A (jeżeli chodzi o 12mA, to wyglądałoby to tak: 0,012A)

Mam nadzieję, że wyjaśniłem 🙂

  • Pomogłeś! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...