Skocz do zawartości
Andre

Podpiecie serw do Arduino: Koncepcja ze strony producenta.

Pomocna odpowiedź

Witajcie, jeszcze nawiaze do podpiecia serwa do Arduino UNO:

na stronie producenta jest schemat:

https://www.arduino.cc/en/Tutorial/Sweep

i jest to duzo prostsze podpiecie niz opisane w naszym kursie Arduino cz. 5 by Treker.

Sprobowalem i wszystko pieknie dziala.

Rozwiazanie jakie opisuje Treker jest duzo bardziej skomplikowane gdy chodzi o kogos zielonego jak ja jest duzo trudniejsze:

https://forbot.pl/blog/artykuly/programowanie/kurs-arduino-cz-5-silnikipwm-zewnetrzne-biblioteki-id3913

W takim razie ktora z wersji jest 'bardziej' lub mniej poprawna i dlaczego?

Z gory thx za wyjasnienie

A

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

"Nie zasilamy serw bezpośrednio ze źródła, którym zasilana jest reszta układu. Każdy silnik pobiera stosunkowo duży prąd. Szczególnie na początku ruchu. Może to zakłócić pracę pozostałych układów, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do ich uszkodzenia." - dlatego w kursie jest takie podłączenie jak jest.

Moim zdaniem to nie ma sensu, przy baterii 9V rezystancja wewnętrzna będzie znacznie większym problemem niż sam pobór prądu. Poprawne rozwiązanie moim zdaniem to to ze strony Arduino z dodanym kondensatorem stabilizującym napięcie przy podłączeniu serwa.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Zobaczymy, moze sie do tego ustosunkuje sam Autor 🙂 Zapewne przy podlaczeniu liczby serw wiekszej od 1 upaliloby plytke rozwiazanie ze strony producenta. Takie moje lopatologiczne myslenie ,0)

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Z tego co pamiętam datasheet baterii 9V napięcie spadnie poniżej akceptowalnej wartości dużo przed uszkodzeniem płytki. Ale faktycznie poczekajmy na Trekera.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Andre: Trzymanie fajerwerków w dłoni też daje niezłe rezultaty - dopóki nie wybuchną 😉

Pokazane na stronie arduino podpięcie serwa jest moim zdaniem błędem w sztuce i nie powinno być praktykowane. Walisz wszystkie zakłócenia silnika i spadki napięcia przy większym poborze prądu do układu zasilania procesora i innych (jak masz podpięte) podzespołów. To nie da Tobie niezawodnej konstrukcji na dłuższą metę i uczy złych praktyk.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje za konstruktywna krytyke. Zawsze taka doceniam 🙂 A fajerwerkow NIGDY z reki nie puszczam wiec... i z SERvami bede ostrozniejszy. Chcialem podpiac tak jak Treker w Tutorialu nr 5 ale schemat dla mnie nie byl zbyt czytelny plus nie posiadam Stabilizatora napiecia ktorego on uzyl.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jeśli używasz baterii o mniejszym napięciu niż 9V (4.8-6V), to możesz podłączyć zasilanie serwa bezpośrednio do baterii. Niestety 9V potrafi już niektóre serwa spalić, dlatego pewnie stabilizator.

W swoim robocie nawet używam bezpośrednio baterii LiPo (3.7-4.2V) do zasilania serw SG90, choć jest to napięcie poniżej ich specyfikacji. Są troszkę słabsze i wolniejsze, ale działają.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Jeśli używasz baterii o mniejszym napięciu niż 9V (4.8-6V), to możesz podłączyć zasilanie serwa bezpośrednio do baterii. Niestety 9V potrafi już niektóre serwa spalić, dlatego pewnie stabilizator.

W swoim robocie nawet używam bezpośrednio baterii LiPo (3.7-4.2V) do zasilania serw SG90, choć jest to napięcie poniżej ich specyfikacji. Są troszkę słabsze i wolniejsze, ale działają.

Dobry pomysl. Na razie zasilam Swoj uklad z baterii 9V, wiec poki co swoje jedyne serwo zasilam z WY +5V Arduino1R3 i nic sie nie upalilo. W Przyszlosci jak bedzie wiecej serw zasile je z koszyka baterii AA. Pozycje 0-180 serva zadaje potencjometrem. Teraz chce przerobic to tak zeby pozycje serwa zapodawac z 2 przyciskow Tact Switch (Nasza Virtualna os AX1: +1 deg, i drugi -1 deg) . W ten sposob uzskam 1/6 panelu robota ,-) i jazde po Osiach 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wybaczcie, temat lekko mi umknął - stąd brak mojej odpowiedzi.

Oczywiście - rozwiązanie ze strony Arduino może działać. Jednak moim zdaniem jest błędne, ponieważ sporo osób może oczekiwać, że serwomechanizm będzie działał również, gdy zasilimy układ jedynie z USB. Przed napisaniem artykuł sprawdziłem kilka serw, kilka baterii oraz kilka sposobów podłączenia. Wielokrotnie miewałem problemy, gdy serwo zasilane było bezpośrednio z Arduino.

Zdaje sobie sprawę, że zasilanie zaproponowane w kursie (bateria 9V) nie jest idealnym, jednak wybrałem je z powodu łatwości podłączenia i stosunkowo niskiej ceny. Zakładam, że rozwiązanie to jest używane wyłącznie na czas nauki. Później należy rozważyć zakup zasilacza lub akumulatora Li-Po.

Andre, jeśli masz problem ze zrozumieniem jak podłączyć układ koniecznie zajrzyj do naszego kursu podstaw elektroniki! To są podstawy, bez nich później będzie znacznie ciężej 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ja zasilam moje "Arduino" z 4xAA i nie ma żadnego problemu. A ESP8266 + serwo daje się zasilić z USB.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Chumanista, a jak duże podpinasz serwo? U mnie nawet na micro są resety przy USB, muszę z ciekawości sprawdzić na innym PC.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

To naprawdę zależy mocno od producenta komputera i portu USB. To 500mA, które port USB ma dawać, to jest górna granica przy której powinien odciąć zasialnie, a nie dolna, gwarantowana, w związku z czym bywa z tym różnie.

Z drugiej strony zależy jak gwałtowne ruchy dane serwo wykonuje, no i w przypadku serw z Chin oczywiście też jakie części im się akurat do niego wylosowały. Może pomóc duży kondensator blisko płytki.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Z tym 500mA to jest nawet jeszcze gorzej. Według standardu USB dostarcza maksimum 100mA. Dopiero jeśli urządzenie wykona poprawną enumerację, może wynegocjować więcej. Jeśli hub ma odpowiedni zapas, może przydzielić maksimum 500mA.

Ponieważ tak małe prądy mocno utrudniają ładowanie np. telefonów, wprowadzono kolejny standard, a właściwie kilka "podobnych". Ogólnym ich celem jest umożliwienie wykorzystania USB do ładowania urządzeń mobilnych. W takim trybie z USB można pobrać do ok 2A. Jednak nadal warunkiem jest "wynegocjowanie" odpowiedniego trybu pracy. O ile w przypadku gołego USB wszystko odbywa się programowo, USB BC1.2 (Battery Charger) pozwala na sprzętowe ustalenie trybu pracy. W tym celu linie sygnałowe muszą być przez odpowiednie rezystory połączone ze sobą, masą czy 5V - sposób połączenia określa wykorzystywany standard i tryb pracy.

Więcej można poczytać na stronach producentów układów kontrolujących zasilanie po usb, np. http://www.maximintegrated.com/en/app-notes/index.mvp/id/5801

Oczywiście nie wszyscy producenci w 100% przestrzegają standardów. Więc jeśli mamy szczęście (lub nieszczęście), możemy trafić na urządzenie, które pozwoli nam pobrać np. 2A bez jakichkolwiek starań, albo 500mA bez enumeracji. Możliwe jest więc, że to co działa z jednym komputerem, nie będzie działało z innym. Nawet inny hub w tym samym komputerze może dawać inne rezultaty.

Dodatkowy problem z zasilaniem po USB silnika to oczywiście zakłócenia. Dodanie dużego kondensatora może nie wystarczyć, szczególnie jeśli silnik będzie generował zakłócenia wysokiej częstotliwości. Najgorsze, że takie zakłócenia mogą wykończyć driver USB zainstalowany w komputerze. Więc po pewnym czasie może się okazać, że chociaż układ działał, to przestał, a wraz z nim cały port USB (o ile nie komputer).

Moim zdaniem zasilanie z USB układu z silnikiem to bardzo ryzykowny pomysł. Oszczędzamy kilka groszy na stabilizatorze, a ryzykujemy uszkodzenie komputera lub laptopa. Jeśli już ktoś bardzo potrzebuje zasilania przez USB, radziłbym stosować ładowarkę do telefonu zamiast komputera - taniej wyjdzie wymienić, a najczęściej dostarcza 2A bez przestrzegania standardów.

Oczywiście warto też pomyśleć o dobrym filtrowaniu - co najmniej duży i równolegle mały (np. 100nF) kondensator na wejściu.

  • Lubię! 1

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Dołącz do dyskusji! Kliknij i zacznij pisać...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...