Skocz do zawartości
Treker

Politechnika Gdańska, Line Follower 2009

Pomocna odpowiedź

Automatyczne zatrzymywanie raczej nie narusza regulaminu, gdyż robota zatrzymuję się PO wyścigu, a w regulaminie jest

Artykuł 8: 
Robot musi poruszać się w sposób autonomiczny. Komunikacja z 
robotem w czasie pojedynku jest zabroniona. 

Wiec zatrzymanie robota na mecie już nie należy do pojedynko IMO. :->

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

A tak poważniej, to chyba żaden sędzie nie potraktuje możliwości zatrzymania robota jako przekroczenia regulaminu (najlepiej zrobić tak tylko zatrzymanie, włączenie na przycisk, i nie będzie mowy o jakimkolwiek ingerowaniu w przejazd).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Mihau ma racje. Można używać startu/stopu.

Program, może zostać sprawdzony.

Roboty z układami analogowymi mogą startować.

Program jeśli jest przystosowany do danego robota i zostały wprowadzone modyfikacje może startować.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Zawsze można dać pilot sędziemu i jego prosić o włączanie/wyłącznie robota.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Wtrącę się jako organizator zawodów FTL ZST Rybnik 2009.

Na zawodach prawie zaden robot nie był zdalnie uruchamiany i zatrzymywany, a powiem że w niektórych przypadkach było by to wręcz wskazane. A myślę że żaden sędzia nie uzna start/stop na pilota za naruszenie regulaminu.

Pozdrawiam

Edit, niezauważyłem postu wawera.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Skoro tak sprawa wygląda, to ja na miejscu organizatorów wziąłbym zrobił jakiegoś tam pilota na IR oraz odbiornik na małym tinym, który po prostu otwierałby tyrystor. Zastępowałoby to ręczne włączanie i zasilanie mogło czerpać ze swojego źódła (np. baterii CR***). Jedyne co powiedzieć uczestnikom, żeby zostawili trzy goldpiny na masie, i włączniku.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

W sumie jest to pewne rozwiązanie, tylko czy uczestnicy by się na to zgodzili?

Ja już wolę dać pilota, niż instalować takie coś. 😎

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Jestem przeciwny ingerowaniu w robota przez organizatorów(tzn. podłączania czegokolwiek do robota). Tak jak Mihau napisał ale z tym wyjątkiem aby nie dawać pilota sędziemu, bo sędzia będzie mieć stoper jeszcze w ręku wiem że można stoper trzymać w jednej a pilota w drugiej na ale...

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ale... 😃 .

Ze względów bezpieczeństwa robota lepij mieć pilota samemu, czego doskonałym przykładem jest sytuacja z zawodów DARPA z autonomicznymi samochodami - każdy pojazd musiał mieć awaryjny radiowy STOP i dać go sędziom, gdyż zawodnicy nie widzieli nawet jak robot jechał. Jednak raz jeden z robotów zgłupiał i zaczął jechać w ścianę, co więcej w nią wjechał 😮 . Z przodu miał dalmierze laserowe, nie takie tanie zabawki, które po prostu się zgniotły. Sędziowie niby naciskali STOP ale i tak nic nie wyszło. 😤

Dlatego jeśli nasz robot to nie zabawka z chin i nam na nim zależy lepiej zawsze mieć pilot w ręku 😉

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
...bo sędzia będzie mieć stoper jeszcze w ręku wiem że można stoper trzymać w jednej a pilota w drugiej na ale...

Czyli na zawodach czas będzie mierzony stoperem? Takie rozwiązanie jest mało wygodne i nieprecyzyjne, dużo lepiej byłoby zdobyć bramkę optyczną.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Będzie bramka optyczna. Stoper dla pewności 🙂.

Bramka elektroniczna składa się z trzech sensorów, umieszczonych na

wysokości 1, 3 oraz 5 centymetrów ponad trasą. Uznaje się, że robot

przejechał linię mety jeśli zostanie to zarejestrowane przez którykolwiek z

sensorów.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Ponieważ w Gdańsku mają być zawody na koniec maja, musiałbyś organizować zawody najwcześniej na początku lipca, no może w połowie czerwca, ale nie wiem czy jesteś w stanie wszystko zorganizować w tak krótkim czasie.

Ja uważam, że dwa miesiące przerwy to trochę za mało. Jakby w ciągu roku były dwie lub trzy imprezy FTL to w zupełności by wystarczyło. Jak jest za dużo imprez w krótkim czasie to mało jest uczestników, a jakby takich zawodów było mało, to więcej by było uczestników, a impreza byłaby na większą skalę i miałaby większy rozgłos. Roboty byłyby bardziej dopracowane i pewnie też ładniejsze i sprawniejsze, a co za tym idzie poziom zawodów z roku na rok by wzrastał 😃, czego (ktoś tam, gdzieś, kiedyś pisał) aktualnie brakuje na tychże zawodach. 😕

Pozdrawiam 🙂

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Hmm, ale plusem to, że jest więcej zawodów w polsce, dzięki czemu łatwiejszy dojazd, bo sie może okazać, że i w twoim mieście są zawody.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Owszem, dojazd może i byłby łatwiejszy, na pewno komunikacja między uczestnikami też by była łatwiejsza niż za granicą, ale co za dużo to nie zdrowo. Organizatorzy tej imprezy mieliby naprawdę wielki zaszczyt (nie mówię, że teraz prowadzenie tych zawodów nie jest zaszczytem), że mogą być gospodarzami PRESTIŻOWEJ imprezy. Chyba, żeby zrobić jedną, główną imprezę np. pod koniec roku kalendarzowego, albo kiedyś tam i kilka mniejszych imprez (np. dwie), aby zachęcić początkujących i pokazać im, że konstruowanie robota jest bardzo fajne, ciekawe i przyjemne.

Co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Chyba trochę za mało, mi osobiście by się nie chciało konstruować czegoś, udoskonalać i dopieszczać po to, żeby pojeździło to sobie 2 razy (bo trzeci raz byłby na drugim końcu Polski).

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Gość
Ten temat został zamknięty.

×
×
  • Utwórz nowe...