Skocz do zawartości
Ds3

Jakość akumulatorków Dualsky i Redox

Pomocna odpowiedź

Witam!

Kupiłem kiedyś mini drona. W zestawie dostałem jeden akumulatorek Li-Pol (380mAh) i jeszcze dodatkowo zakupiłem 5 o większej pojemności (500mAh). Niestety ale wszystkie odmówiły posłuszeństwa. Oryginalny wytrzymał najdłużej ale ostatecznie wszystkie uległy uszkodzeniu po ok. 5-7mieś. zabawy. Akumulatorki te nie straciły jakoś specjalnie pojemności ale nie można było pobrać z nich wystarczającego prądu, aby dronem można było swobodnie latać - latał przy ziemi.

Problem w tym dronie jest taki, że jest on po prostu mały. Miejsce na akumulatorek ma wielkość ok. szer.20mm/wys.10mm/dł. może być nawet do 65mm. Jest to jedna cela tj. 3.7V. Oryginalny aku. i te zamienniki, które kupiłem mają prąd rozładowania 10A (20C).

Zastanawiam się, czy po prostu nie kupić akumulatorków "z nazwą". Dualsky pasowałby niemalże idealnie, znalazłem o pojemności 300mAh i o zbliżonych wymiarach do oryginalnych. Redox ma też ciekawe akumulatorki, co prawda jest trochę za szeroki żeby go zmieścić w oryginalne miejsce, ale można spróbować go podwiesić pod dronem, no i ma też niezłą pojemność 700mAh.

No i teraz właśnie mam pytanie. Jak jest ogólnie z wytrzymałością akumulatorków tych firm? Czy one też zaledwie po ok. 6 mieś. nie uszkodzą się? No i jak z pojemnością? Bo tym, co miałem to brakowało nawet 30+% do pojemności znamionowej.

Z góry dziękuję!

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Akumulatorki LiPo mają to do siebie, że jak je rozładowujesz poniżej pewniej granicy, to się niszczą. Niszczenie polega na osadzaniu się na ich elektrodach miedzi, co powoduje zmniejszenie ich powierzchni roboczej, a co za tym idzie maksymalnego prądu rozładowania. Można tego uniknąć poprzez właściwe ich traktowanie, to jest nie rozładowywanie poniżej pewnej granicy (opinie się różnią, ja stawiam ją na 3.6V) oraz ładowanie zawsze po użyciu, tak, aby nigdy nie przechowywać rozładowanych.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Ds3, zakładanie większego (cięższego) akumulatorka do małej zabawki mija się z celem. Takie zabawki zazwyczaj są projektowane optymalnie i jeśli założysz akumulatorek o pojemności prawie 2x większej to nie uzyskasz nigdy czasu lotu 2x większego dlatego, że wzrost wagi spowoduje dużo większy pobór prądu przez silniczki i cała konstrukcja zamiast latać optymalnie będzie się zachowywała jak słoń ze skrzydełkami jak u ważki 😉 (tak wiem, porównanie mocno przejaskrawione).

Co do samych akumulatorków to bardzo często jeśli kupujesz gdzieś na ebayu czy sklepie, który sprzedaje wszystko a nie jest nakierowany na to konkretne hobby, to akumulatorki mają zawyżone pojemności. Najlepiej kupować w sklepach sprzedających tylko tego typu rzeczy. W takich miejscach zazwyczaj ludzie piszą opinie i np. pojemności rzeczywiste.

Możesz też mieć problem z samym sprzętem, tzn. akumulatorki są niedoładowywane bądź rozładowywane poniżej 3V co skraca im żywotność. Oczywiście mogło być też tak, że po prostu akumulatorki były, że tak powiem normalnej jakości, z niższym C niż na nich było napisane i po prostu służyły krócej. Albo też przeżyły swoje kilkadziesiąt cykli i ich żywot dobiegł końca.

Nie wiemy jak latałeś, jak często ładowałeś akumulatorki, w jakim stanie je przechowywałeś (lipole nie lubią przechowywania w stanie pełnego naładowania, trzeba je przechowywać gdy ich napięcie wynosi około 3,8V).

Co do polecenia jakichś nowych. Nie patrzyłem czy są takie z takim C firmy Zippy, ale są one dość dobrze znane modelarzom za stosunek jakości i żywotności do ceny dobre są również Rhino. Za to nie polecam Turnigy nano tech. Te wszystkie marki kupisz w Hobbyking'u.

Możesz kupić np. coś takiego i dorobić do nich złącza ze starych akumulatorków.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Sabre, jeśli możesz podzielić się dlaczego nie polecasz nano techów?

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

pawcio0928, zauważyłem, że są bardzo delikatne. Niby są lepsze od "zwykłych" li-poli ale mi już kilka sztuk spuchło przy zupełnie normalnym użytkowaniu. Nigdy nie przekraczałem prądu ładowania 1C, nie były rozładowywane prądami nawet tymi ciągłymi C nie wspominając o C tym w impulsie. Może nie lubią leżeć, może trafiłem takie sztuki, nie wiem. Już kilka opinii podobnych do mojej widziałem. Za to Zippy jak jest napisane 10C ciągłego to możesz bez problemu te 10C pobierać bez konsekwencji.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Artu, no przepraszam Cię bardzo ale co to za test? Zero metodyki, nawet nie napisał jakim sprzętem i w jaki sposób robił pomiary. Jedyne co wiadomo to, że akumulatorki były rozładowywane na rezystorze 0,5Ω.

No i test nie do końca był "uczciwy" skoro część akumulatorków była używana a SLSy były nowe. Nie został uwzględniony najważniejszy parametr czyli stosunek pojemności do ceny a tego parametru nic nie przebije przy żółtych Rhino i Zippy.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Przy użytkowaniu pakietów w "racer-ach", nikt nie będzie ważył prądu na "wadze aptekarskiej".

Ważne jest, ile jest w stanie oddać bezpiecznie taki pakiet prądu w stosunkowo krótkim czasie.

Poza tym, przy ostatnich ograniczeniach, a wręcz blokadzie wysyłki LiPo z poza UE, to te SLS Xtron są bardzo dobrą alternatywą.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

I za przeproszeniem, najbardziej goowniane pakiety na rynku 😅

Jedyna warte uwagi, przynajmniej dla moich zastosowań, czyli duże pobory prądu, to Turnigy Heavy Duty 😃

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Jedyna warte uwagi, przynajmniej dla moich zastosowań, czyli duże pobory prądu, to Turnigy Heavy Duty 😃

To powiedz czym latasz, bo brzmi to bardzo ekstremalnie. Do w miarę normalnego latania kopterkiem, żółte Rhino są najlepsze. Teraz jako ciekawostkę podam pakiety wykonane z 18650GA Panasonica. Nic tego nie przebije, pojemność 3500mAh i prądy ciągłe rzędu 6-10C.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Artu, to ciekawe, bo na ich produktach latają wszystkie urządzenia katowickiego Ikara, od 40cm samolocików po quadrokoptery.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites
Do w miarę normalnego latania kopterkiem, żółte Rhino są najlepsze

Też tak kiedyś uważałem.

Najwięcej mam 3s 1250 których używam w kilku modelach samolotów i w quadro 250. Mają koło 5 lat i spokojnie da sie latać na nich i byłem z nich bardzo zadowolony.

Ale rok temu kupiłem kolejne 4szt identyczne i porażka. Po minucie lotu alarm. Są miękkie strasznie a pomiary wskazują na znacznie większą rezystancję wewnętrzna niż identycznych starych dziadków .

Stwierdziłem że nigdy więcej Rhino nie kupię.

Udostępnij ten post


Link to post
Share on other sites

Dołącz do dyskusji, napisz odpowiedź!

Jeśli masz już konto to zaloguj się teraz, aby opublikować wiadomość jako Ty. Możesz też napisać teraz i zarejestrować się później.
Uwaga: wgrywanie zdjęć i załączników dostępne jest po zalogowaniu!

Gość
Napisz odpowiedź...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...